03/09/2020
Lęk lękowi nierówny, czyli o różnych rodzajach zmartwień
W poprzednim poście przybliżyłam istotę jednego z zaburzeń lękowych, jakim jest nerwica natręctw (z ang. Obsessive-Compulsive Disorder, w skrócie OCD). Nerwice lękowe mogą przybierać różne formy i charakteryzują się odmiennymi zmartwieniami towarzyszącym konkretnym schorzeniom.
Zespół lęku uogólnionego (z ang. GAD - Generalized Anxiety Disorder), nazwana przez Roberta L. Leahy chorobą “a co, jeśli”. Dotyczy 7% społeczeństwa, w tym 2 razy częściej kobiet oraz jest najdłużej trwającym zaburzeniem lękowym. Osoby zmagające się z tym schorzeniem niepokoją się w zasadzie o wszystko: zdrowie własne oraz bliskich, pieniądze, relacje, rodzinę, pracę, bezpieczeństwo, sukcesy zawodowe. Dodatkowo zamartwiają się faktem, że się martwią i nie są w stanie kontrolować swoich zmartwień. Towarzyszy temu także myślenie katastroficzne, czyli skłonność do przewidywania negatywnych zdarzeń. Jednocześnie zamartwiając się nadmiernym przejmowaniem. W konsekwencji osoby odczuwają ciągły niepokój, niewyspanie, zmęczenie, bóle, poddenerwowanie. W dalszych skutkach może pojawić się depresja lub zespół jelita wrażliwego.
W XXI wieku, gdy pęd życia często uniemożliwia znalezienie chwili na odpoczynek, a problemów ciągle przybywa, zamartwianie się stało się powszechnym zabiegiem. Kiedy zaczynają pojawiać się konsekwencje, chociażby w postaci ciągłego niepokoju, warto zastanowić się, czy to w dalszym ciągu jest jedynie zwykły pesymizm.
Jeżeli powyższy tekst okaże Ci się bliski, zachęcam do spotkania ze specjalistą w celu rozwiania wątpliwości. Statystyki pokazują, że osoby cierpiące na GAD zwlekają około 10 lat, zanim zwrócą się po fachową pomoc i rozpoczną leczenie.
Źródło obrazka: https://www.facebook.com/obrazkoterapia/