27/02/2026
🩷 Historia narodzin Laury 🩷
Noc była jeszcze spokojna, gdy o godzinie 2:00 pani Klaudia poczuła pierwsze, delikatne pobolewania. Początkowo nic nie zapowiadało wielkiego przełomu, jednak skurcze szybko nabrały regularności i siły. Jako mama po przebytym wcześniej cięciu cesarskim, podjęła decyzję o zgłoszeniu się do szpitala.
O godzinie 4:25 pani Klaudia znalazła się na sali porodowej. Tam czekała ją piękna wiadomość — organizm był doskonale przygotowany do porodu. Rozwarcie wynosiło już 7 cm, a maleńka Laura była ułożona prawidłowo, główką w kanale rodnym 🩷 Wszystko przebiegało wzorcowo. W tym momencie ta dzielna mama podjęła odważną decyzję — postanowiła spróbować porodu siłami natury. Z ogromną determinacją, spokojem i siłą wsłuchiwała się w rytm swojego ciała, współpracując z każdym kolejnym skurczem.
O godzinie 6:15 osiągnięto pełne rozwarcie. Pojawiły się pierwsze skurcze parte, a narodziny Laury były już bardzo blisko. Niestety w tym kluczowym momencie pojawił się ból w ranie pooperacyjnej, który wzbudził natychmiastową czujność zespołu medycznego. 👉🏻Zapadła szybka, odpowiedzialna decyzja — dla pełnego bezpieczeństwa mamy i córeczki poród zostanie ukończony poprzez cięcie cesarskie.
O godzinie 6:29 na świat przyszła Laura — piękna, silna dziewczynka, ważąca 3250 g i mierząca 55 cm. Maleństwo otrzymało 10 punktów w skali Apgar, głośno oznajmiając swoją obecność na świecie i napełniając salę porodową radością.
Po dwóch dobach, zdrowe, szczęśliwe i otulone miłością, Laura i jej dzielna mama opuściły szpital, rozpoczynając wspólną, nową drogę — już razem, jako nierozłączny duet 💖
To była historia pełna odwagi, zaufania do własnego ciała i mądrych decyzji — historia narodzin małej Laury i niezwykłej siły jej mamy 🥹
Położne Katarzyna Niemiec, Klaudia Młynek oraz Weronika Sikorska