29/03/2026
"Plewiła baba barwiniec
I przyszedł do niej młodzieniec
Oj, babo, babo, podaj mi radę
Jak się mam dostać do panny młodej”
Ta popularna pieśń ludowa pochodząca z Podkarpacia, nawiązuje do symboliki barwinka, jako zioła miłosnego, związanego z czystością, dziewictwem. Barwiniec, zimziele, lubystek to wszystko potoczne nazwy barwinka (Vinca minor), rośliny nieodłącznie związanej z Wielkanocą. Jest to zimozielona krzewinka, o płożących się łodygach, tworzących zielone „dywany”, której niebiesko-fioletowe kwiaty pojawiają się właśnie w okolicach Świąt Wielkanocnych. Liście o intensywnie zielonej barwie wykorzystywano do barwienia jaj, a całe gałązki do przystrajania święconki.
Dawniej barwinek dawniej służył ludziom przez cały rok. Była to roślina o niezwykłej mocy. Wykorzystywano ją do wianków święconych na Boże Ciało, czy Matkę Bożą Zielną. Ze względu na swoją symbolikę używano barwinek w czasie wesel. Wito z niego wianki dla panny młodej, ozdabiano tzw. rózgę weselną, czy weselny stół. Był też często obecny w pieśniach weselnych, oczepinowych.
Wianki z barwinka były nakładane zmarłym dzieciom, pannom i kawalerom. Wierzono też, że ziele to może chronić przed nieszczęściami i urokami czarownic, dlatego krowy po ocieleniu okadzano zielem barwinka, aby chroniło przed zarazą i „zepsuciem mleka”.
W lecznictwie ludowym również służył do okadzania chorych. Wierzono w jego wielką moc. Już samo obwiązanie liści barwinka na ciele miało chronić przed krwotokami, a kobiety przed poronieniem. Jednak najczęściej stosowany był w formie wyciągu na winie w przypadku bólu głowy, osłabienia i kołtuna. Odwar natomiast stosowano przy biegunce, czy cholerze. Pamiętać należy, że to roślina trująca i nieodpowiednio użyta może wywołać zaburzenia pracy serca i oddychania.
Dziś wiemy, że zawarty w barwinku alkaloid winkamina rozszerza naczynia krwionośne, poprawia ukrwienie mózgu, działa antyagregacyjnie. Jego syntetyczna pochodna – winpocetyna- wykorzystywana jest w lekach na zawroty głowy, w pogorszeniu pamięci, czy po udarach niedokrwiennych.
Wierzę, że tym roku przystrajając liściem barwinka nasz koszyk ze święconką spojrzymy inaczej na tą niezwykle uroczą i mocarną roślinkę