01/03/2026
Tydzień temu wróciliśmy.... to był jak do tej pory najdalszy i najdłuższy wyjazd z grupą, joga i oddech, wspólnie na Sri Lance. 🌍☀️🌱
Przygotowania trwały rok.
Naszym celem było stworzenie wyjazdu na fundamencie bezpiecznego domu, w którym jest wygodnie, miło, ciepło, rodzinnie, dzięki czemu można się zregenerować oraz zajrzeć w głąb siebie, a jednocześnie być blisko tego, co żywe dookoła. 🍃🌼
12 dni z podróżą. 10 dni na miejscu w wynajętej willi. Tylko my i obsługa domu. 13 uczestników. Razem z nami 15 osób. W tym 14 kobiet i Marek. :) Byliśmy tam rok wcześniej. Wtedy tuż po wjeździe za bramę Joanna mówi "to jest to miejsce".
Trafiliśmy w dziesiątkę. Wygodne i przestronne pokoje, wspólne miejsce posiłku. Basen, rozległy ogród obfitujący w roślinność i zadaszone miejsca do codziennej praktyki. Zaledwie 200 metrów od oceanu. Z daleka od miasta. Blisko natury. Blisko lokalnych mieszkańców.
Codzienne praktyki ruchowo-oddechowe z rana. Codzienna praktyka jogi, wieczorny relaks. Wszystko w atmosferze "slow". Pyszne, świeże, urozmaicone i lekkie posiłki. Pomiędzy zajęciami wycieczki bliższe i dalsze.
Doswiadczyliśmy ciepła, egzotyki, lokalnego życia. 🌴🥥
Gdy słyszymy "mogę jechać z wami na koniec świata" - jest to dla nas największa nogroda, nasze serca rośną.
Dziękujemy wszystkim odważnym kobietom, które wzięły udział w tej przygodzie, a także mężczyznom i bliskim wspierającym dziewczyny z Polski.
Już teraz wiemy... na Sri Lankę wracamy w następnym roku. 🌱🌍🪶🙏