25/04/2026
https://www.facebook.com/share/18Qqw4W8tY/
Po co Ci matura?
Uczniowie kończą szkołę podstawową mając 14/15 lat. W tym wieku podejmuje się jedną z pierwszych naprawdę ważnych decyzji o swojej przyszłości - wybór dalszej szkoły.
Do wyboru są trzy ścieżki:
- liceum
- technikum
- szkoła branżowa
Każda z nich niesie inne konsekwencje.
Często rozmawiam z uczniami o tym, czym kierują się przy wyborze. Rzadko słyszę odpowiedzi wynikające z konkretnego planu. I pojawia się pytanie: czy w tym wieku w ogóle da się mieć plan na życie?
Chciałbym, żeby młodzi ludzie byli choć trochę bardziej świadomi dostępnych możliwości. Żeby wiedzieli, co każda z tych dróg daje i z czym się wiąże.
Liceum?
W moim rozumieniu to wybór dla tych, którzy myślą o studiach. To 4 lata przygotowania głównie do matury. Egzamin obejmuje język polski, matematykę i język obcy - każdy z nich trzeba zdać na minimum 30%. Rozszerzenia nie mają progu zdawalności - po prostu piszesz tyle, ile umiesz.
Jeśli uczysz się systematycznie przez te 4 lata, matura z podstaw nie powinna być problemem.
Tylko pojawia się pytanie: jeśli nie planujesz studiów - po co wybierać liceum?
Technikum?
Dla mnie to świetna opcja. Taka, której sam trochę żałuję, że nie wybrałem.
Masz 5 lat nauki. Kończysz szkołę z maturą i konkretnym zawodem - np. technik informatyk, logistyk czy mechanik. Możesz iść do pracy albo na studia.
To najlepszy wybór dla tych, którzy jeszcze się wahają.
Szkoła branżowa I stopnia?
Opcja dla tych, którzy wolą praktykę niż teorię. Nauka trwa 3 lata, szybko zdobywasz zawód i możesz iść do pracy - np. jako kucharz, fryzjer, mechanik czy elektryk.
Ważne: po branżowej I stopnia nie możesz od razu podejść do matury.
Jak więc ją zrobić później? Masz dwie główne drogi:
1) Szkoła branżowa II stopnia
- 2 dodatkowe lata nauki
- przedmioty ogólne na poziomie maturalnym
- po niej możesz podejść do matury
2) Liceum dla dorosłych
- często w trybie zaocznym
- trwa kilka lat
- również daje możliwość zdania matury
Mam wrażenie, że szkoły techniczne i branżowe są często pomijane. Dlaczego?
Może to kwestia stereotypów? Jestem ciekaw Waszego zdania.