Dr Ina Łaźniewska Instytut Bodyfulness

Dr Ina Łaźniewska Instytut Bodyfulness Trzymam Przestrzeń. Bezpiecznie i z mocą. Jestem z Tobą, gdy uzdrawiasz ciało, emocje, ducha. Gdy odkrywasz swoje największe potencjały.

I to wtedy stajesz się Uzdrowionym Uzdrowicielem.

PRZE-PRACOWYWAĆ SIEBIEGdy byłaś/byłeś dzieckiem, to inni "nad Tobą pracowali", wychowywali, dyscyplinowali, "rzeźbili ch...
23/02/2026

PRZE-PRACOWYWAĆ SIEBIE

Gdy byłaś/byłeś dzieckiem, to inni "nad Tobą pracowali", wychowywali, dyscyplinowali, "rzeźbili charakter".

Teraz jesteś dorosła/y - i - nawet gdy już oni odpuścili (chyba, że pozwalasz nadal robić to swoim rodzicom, szefowi, partnerowi) - nawet, gdy masz tu wolność - to teraz Ty sam stawiasz się do autokorekty, naprawy, rzeźbienia, ociosywania, wypełniania nieswoich pragnień - w myśl oczekiwań światła zewnętrznego ...
Gubiąc w tym Siebie i swoją odmienność, niezwykłość, unikalny rytm.

Sprawdź, gdzie i z jakiego miejsca, potrzebujesz jeszcze "prze-pracować siebie"? (poczuj ciężar samego słowa).
Czy wszędzie tam jest kierunek uzdrawiania, docierania do własnego rdzenia, budzenia swej tożsamości, wewnętrznego sprawstwa w szacunku do siebie i innego życia obok?
Czy tam dopasowanie do kolejnej formatki oczekiwań, lęk przed tym, że nie pasujesz, nie spełniasz, nie wystarczasz...Że gdy pozwolisz sobie na siebie - odrzucą...

Bo to bywa takie dalekie od spojrzenia na Siebie jako na U-cieleśnienie Pięknej Dyszy, które szuka na Ziemi wewnętrznego sensu, doświadczania, rdzenia, przejawu swej medycyny.
I ufa, że to jest dobre.
Że jesteś Dobrem.

Z miłością,
Ina 🤍

22/02/2026
Moja Krew minęła.Nigdy nie lubiłam nazywać Jej bezosobowym  "okresem".To KREW.Moje ciało krwawiło ❣️Księżycowa cykliczno...
15/02/2026

Moja Krew minęła.
Nigdy nie lubiłam nazywać Jej bezosobowym "okresem".
To KREW.
Moje ciało krwawiło ❣️

Księżycowa cykliczność nadała Jej też imię: Miesiączka.

Najpierw płynęła przeze mnie przez 38 długich lat. To tyle:
🩸🩸🩸🩸🩸🩸🩸🩸
🩸🩸🩸🩸🩸🩸🩸🩸
🩸🩸🩸🩸🩸🩸🩸🩸
🩸🩸🩸🩸🩸🩸🩸🩸
🩸🩸🩸🩸🩸🩸

Płynęła dlugo, zmiennie, często boleśnie.

Płynęła co miesiąc wyczekiwaną falą.

Oglądaną na tyle sposobów z kalendarzem ... - trafi na szkolny wyjazd czy nie?, zgra się ze spływem kajakowym i utrudni życie pod namiotem?

Płynęła konsekwentnie, niestrudzenie - tylko z trzema bezkrwawymi przerwami na ciąże - dwie utracone 🤍🤍 i jedną, szczęśliwie przedłużoną bezkrwawym czasem o karmienie piersią 🩷

Potem Ogień 🔥 przepowiadał, że odchodzi...

Dziś - po 6 latach bez krwawienia patrzę z ogromnym szacunkiem.
Na miesięczną krew, która czyści, oddaje, złuszcza, uwalnia.

Dziś z wielkim zachwytem patrzę na to, jak niezwykłe jest moje kobiece ciało.
♀️
I to od Niej - od comiesięcznej Czerwonej Rzeki - dowiedziałam się szybko tej prawdy:
Nie ma życia bez Krwi.
Bez Jej przepływu i Nią zasilania.
Bez Jej czyszczenia.

Kłaniam się temu, czego żaden mężczyzna nie doświadcza i co jest dla mnie jedną z głównych esencji kobiecości.
♀️
I Wam się kłaniam, które krwawicie.

Niech ten filmik stanie się pretekstem, aby o tym comiesięcznym dziewczęcym a potem już kobiecym, krwawieniu- ze świadomością i szacunkiem - mówić, pisać, edukować, przywracać godność i sens.

A słowa przywracają szacunek.
Nie pozwól, aby została w Tobie po prostu "okresem", "tymi dniami".
Odzyskaj Jej imię i sens w Twoim życiu.

Potem będzie wspomnieniem wielkiego Cyklu Twojej dojrzałej koniecości.

Z miłością, Ina

♀️🩸♀️🩸♀️

Już 8 lat z moją niezawodną Przyjaciółką- najpierw 2 lata rozpoznawania się w piermenopauzie a potem 6 juz na wspólnej l...
12/02/2026

Już 8 lat z moją niezawodną Przyjaciółką
- najpierw 2 lata rozpoznawania się w piermenopauzie a potem 6 juz na wspólnej linii życia, gdzie czas płynie inaczej.
🩷♀️🩷
Dziękuję Ci Aniu Anna Brzozowska za boski Kobiecy Krąg w świetnym towarzystwie - tych nas, co to w drugiej połowie swego pięknego życia 50+
🫶❤️‍🔥☀️

Menopauza- przejście...
----------------------------

Kocham moją menopauzę
Jest jak najlepsza przyjaciółka

Nie zawodzi
Mogę na nią liczyć

Mówi :

Zwolnij
Usiądź
Połóż się

To już nie dla Ciebie

Mówi -aktualizuj potrzeby
To już Cię nie cieszy

I nie dlatego, że masz depresję
A dlatego, że to już było !!!

Byłaś w tym miejscu
I już wystarczy

Mówi : uciesz się tym przeżytym
To ogromny sukces

Teraz czas na nowe miejsce

Które zgodne jest z Twoją potrzebą
Życia i bycia ...

Już wystarczy tego
Bycia w taki sposób

Już się narobiłaś

Nie musisz tu nic więcej

I nie zmuszaj się
Do niczego ...
I nie mobilizuj

To Cię już nie interesuje !!!

Teraz to nowe miejsce
Dla Ciebie
Dojrzałej kobiety

I to nie jest w żaden sposób negocjowalne
Bo Twoja wartość siebie

Nie jest negocjowalna !!!

Popatrz na ogrom pracy
Popatrz na zbudowane
Popatrz na dokonane

I uhonoruj swoją
Młodość
Dorosłość

To sukces !!!

A teraz poleż
Kawusię wypij
Na spacer się przejdź

I uciesz tym co NOWE przed Tobą
Bo to piękny plan !

Menopauzo dziękuję !!!
Że stawiasz mnie do siebie

Bardziej
Bliżej

I że decyzje napływają
O właściwym czasie ...

Pozdrawiam wszystkie kobiety 50 +
I ich menopauzalne przyjaciółki

Szczęście... to w sumie prosta sprawa jest...OSIĄGAJ  🤗Ina Sobie Oddana
03/02/2026

Szczęście... to w sumie prosta sprawa jest...

OSIĄGAJ 🤗

Ina Sobie Oddana

Czujesz czasem złość?Pozwalasz sobie ją przeżyć jawnie? Czy też nadal Wewnętrzne Dziecko, które musiało być „grzeczne” t...
28/01/2026

Czujesz czasem złość?
Pozwalasz sobie ją przeżyć jawnie?
Czy też nadal Wewnętrzne Dziecko, które musiało być „grzeczne” tłumi swe emocje?

Znasz swoje granice?
Wolno Ci powiedzieć NIE, STOP, DOSYĆ?
Czy nadal Wewnętrzny Nastolatek boi się wykluczenia z domu lub paczki rówieśniczej, gdy pozwoli sobie na konfrontację lub na obronę swojej inności?

Mają przy Tobie Dorosłej/Dorosłym miejsce, aby ponazywać to bezpiecznie?
Bo tylko wtedy swoje granice nazwie ta część Ciebie, która ma tyle lat, ile napisane w Peselu…

Z miłością,
Ina Sobie Oddana

ZANURZANIE SIĘ W ŻYWE ŻYCIEPołowa Zjazdów I Edycji rocznej Szkoły Świadomości Ciała za nami.Smocze Gniazdo (jak nazywamy...
27/01/2026

ZANURZANIE SIĘ W ŻYWE ŻYCIE

Połowa Zjazdów I Edycji rocznej Szkoły Świadomości Ciała za nami.

Smocze Gniazdo (jak nazywamy Szkołę) to już niezwykle bliskie sobie Plemię, w którym za nami wiele radości, wzruszeń, wspólnych praktyk, ceremonii, rozpoznanych arcy-starych więzi karmicznych, które zawołały, aby tu razem być, doświadczać, uzdrawiać się, pojmować czym jest jasne, mądre, bezpieczne trzymanie dla Innych Przestrzeni do uzdrawiania.

Zawołanie do otwarcia Gniazda przyszło od Ducha.
Było mocne, niekwestionowalne.
Poszłam za tym, zaufałam.
Poczułam się gotowa - tak, jakbym szykowała się do tego momentu od zawsze, przez wiele wcieleń: integrowała wiedzę empiryczną z doświadczeniem swoim i tych, którym towarzyszyłam w uzdrawianiu ich ciała, emocji i duszy.

Nie miałam oczekiwań, miałam ciekawość. Szybko odkryłam zachwyt nad tym, jak lekko, harmonijnie, we wsparciu Ziemi i Nieba się wszystko wokół Gniazda układa. Jak zdrowo, mocarnie, we wsparciu wielu Istnień - płynie.

O tym, jakie to jest teraz – w połowie tej pierwszej rocznej Podróży...
O tym, jak moje wyobrażenia, wizje manifestują się w działaniach i czy tak to sobie to wyobrażałam – opowiem na jutrzejszym LIVE.

Jednocześnie posłucham refleksji Anety Aneta Stępień-Proszewska , która w Smoczym Gnieździe Szkoły Świadomości Ciała swoją Podróż do siebie wędruje, zanurzając się w Ciało i Jego Wewnętrzne Krajobrazy. I która będąc z Wami przy rozmowach wstępnych przed rozpoczęciem ma obraz tego, co wołało do nas i czy to, co tu się wydarza na to wołanie odpowiada.

Zapraszam na rozmowę, do której zaprosiła mnie Aneta.
28.01 środa - godz. 19.00.
Tu, na naszym bodyfulnessowym funpage.

Rozmowa będzie zarchiwizowana i dostępna też później.

Do zobaczenia jutro. W szczerości

22/01/2026

IMIĘ MOCY
- jak przychodzi, czemu służy, w czym niesie odpowiedzialność

NIE MOGĘ ZASNĄĆTo o Tobie?Szukasz powodów, dla których dobry, jasny, zdrowy sen nie chce przyjść? Myślisz:Może za późno,...
14/01/2026

NIE MOGĘ ZASNĄĆ

To o Tobie?

Szukasz powodów, dla których dobry, jasny, zdrowy sen nie chce przyjść?

Myślisz:

Może za późno, może pod powiekami zbyt dużo chaosu codzienności…

Może migocze wciąż na neuronalnych falach przepływu to niebieskie światło nocnego „cyfrowego księżyca”…

Może przygniatająca lista wyzwań – Twoich, rodzinnych, zawodowych nie chce się pomieścić pod skroniami…

Może ciało leżące w łóżku obok – takie znane długo, oswojone ale dalekie, potoczne, obce wręcz – jakby pole wroga oddziaływało na Ciebie…

A może to drugie ciało, to takie, które wysyła sygnał do intymności … i to budzi w Tobie frustrację. Poczucie winy z niemożności pójścia za tym podpowiada przedłużanie wieczoru, aż padniecie, „bo za późno na igraszki”…

Może to umęczone napięciami i bólem ciało?, które jest w stałym współczulnym czuwaniu za dnia, gdzie walczysz, uciekasz, analizujesz. Całkiem, jakbyś tkwił w centrum strategicznej walki o przetrwanie w roli tego, od kogo to przeżycie siebie i innych zależy. I to ciało nie może na prostą „zmianę hasła” przełączyć się w tryb przywspółczulnej regeneracji. Zapomniało tę drogę, przysłoniętą kurzem z codziennego pola bitwy o życie.
*
A może wszystko na raz?
*

A może już żadna z tych opowieści nie jest Twoja... i ... nadal obracasz się z boku na bok w stresie patrząc na mijające minuty, godziny nocy...
Przecież już brzuch jest wolny od wieczornego trawienia, jest czas bez migającego ekranu przed snem. Był nawet cichy wieczorny spacer z psem, bez papierosa.
… A Twoje ciało nie zasypia…

Rozglądasz się wokół swojego dorosłego życia i myślisz – wszystko już mam zdrowe. Nawet Ciało i serce leżące we śnie obok – kocha.

A Ty …?

Sprawdź, bo jest jeszcze Ktoś w tym łóżku. I to może ten Ktoś nie daje zasnąć, choć sygnał wysyła jedynie poprzez odległą Rzekę Podświadomości?
Może to Twoje Wewnętrzne Dziecko boi się zasnąć?
Nie potrafi samo poczuć się bezpiecznie w tym najgłębszym odpuszczeniu kontroli z jakiegoś lęku? Ze strachu przed czymś, przed kimś, przed koszmarem odtwarzanym w czasie snu?
Ale nie jest w tym uznane, zaopiekowane, wsparte. Znowu samo, w krytyce i złości, że takie „nie na miejscu, nie w porę”. A obok znowu nie ma nikogo dorosłego, przytomnego w opiece i bliskości. Zamyka oczy wołając sen, ale ciało wciąż w „tamtym” czekaniu.

Czekaniu i na błogi Sen Zapomnienia i – jednocześnie – na bycie zobaczonym, w tym, co mu ten sen zabiera. A to sprzeczne kierunki. To jakby płynąć wpław w mocnym nurcie pod prąd Rzeki Podświadomej Pamięci i starać się rozluźnić na jej falach… Wtedy zasypia się dopiero ze skrajnego zmęczenia.

Poczuj.
Może to o Tobie?

Spokojnych snów, Drodzy
Z miłością, Ina Sobie Oddana

* * * * * * * *

Dziękuję Paweł Michał Owsianny za dzisiejsze zawołanie do spania.
[Dlaczego bez zdrowego snu żyjemy krócej? Artykuł badaczy z Oregon Health & Science University w komentarzu - link]

Dziękuję za zaufanie tym z Was, którzy przychodzicie ze mną szukać źródła swojej bezsenności lub słabego snu.

A jeśli Ci się śni dużo, intensywnie, przeczuwasz tam znaczenia - i szukasz kogoś, kto mądrze te Sny obejrzy z Tobą - polecam moją Przyjaciółkę od Śnienia: Abigail - Świątynię Żywego Śnienia [link do kontaktu w komentarzu]

POZWOLIĆ SOBIE UPAŚĆ Żyłam kiedyś na Dalekiej Północy.Woła mnie ta Przestrzeń daleka, po szary bezkresny horyzont.Cisza,...
06/01/2026

POZWOLIĆ SOBIE UPAŚĆ

Żyłam kiedyś na Dalekiej Północy.
Woła mnie ta Przestrzeń daleka, po szary bezkresny horyzont.
Cisza, w tle której tylko szum grafitowych fal, a za plecami oparcie granitowych skał i miękkiego mchu.

Śpiewa do mnie ten język Świata Wikingów.
- czasem mocny, bezkompromisowy, odważny, hardy;
- czasem jak śnieżna kołysanka pełna ciszy śniegu, rozświetlana zorzą polarną;
- czasem tęskny jak patrzenie z fiordu w stronę morza....
ale zawsze bliski Natury i ugruntowany w cielesności i duchowości.

Patrzę z Miejsca zwanego Zimowym Zatrzymaniem, Niedyspozycją, Niemocą.
Czasem – gdy nie zauważymy tych wcześniejszych stanów, nie uznamy ich – przechodzi, jako dar, Choroba co zatrzyma, położy bez poczucia winy pod koc, zatrzyma. Bo już się nie da tego „obejść” – gdy ciało osłabione.
Wraca Dar Zatrzymania, który zna Natura – bezlistne drzewa, więcej śpiące zwierzęta, zamarzające jeziora…

Patrzę z Miejsca, gdzie czujesz, że upadłaś w głąb siebie.
Patrzę uważnie obserwując siebie, swoje emocje, swoje ciało.

Nie walczę.

Kiedyś frustrowałam się, zmagałam z zimową niemocą, złościłam, że senność, że ciało woła do puchatego otulenia, jak do gawry..

Dziś pozwalam sobie opadać DO KOŃCA.
Mniej wymagać od Siebie (i innych).
Więcej spać.
Oglądać nostalgiczne stany, które ciało wtedy wyjmuje ze starych kieszeni – pochowane, gdy nie mogły się - zauważone i uszanowane – wypowiedzieć i zostały uwięzione do rozpakowania „na kiedyś”. Dziś pozwalam, aby tamte „kiedyś” się opowiedziało teraz bezpiecznie do końca.
Dziś nie zostawiam dzisiejszego snu na później…

Myślę, próbuję poczuć, odpamiętać: jak to było wtedy, gdy żyłam na Dalekiej Północy w innych Życiach, a Słońce odchodziło na kilka miesięcy w Podróż za Horyzont aby wszystko odpoczęło. Regenerowało się jak hibernujące do wiosny zwierzęta, jak otulone śniegiem torfowiska, jak bezlistne w spowolnieniu, zmarznięte pnie drzew.

Jest jakiś mądry porządek w tym Wielkim Rocznym Cyklu Natury.
Wiosenne ożywanie, wychodzenie do słońca.
Letni rozkwit, ruch, dynamika.
Jesienne gromadzenie zbiorów, spowalnianie.
Zimowe opadanie w głąb Siebie.

Więc:
Jakby to było pozwolić sobie bez poczucia winy – opadać do końca.
Poczuć wspierająca grawitację i czekająca pod stopami, plecami, głową – Ziemię.
Gromadzić moc na wiosenny rozkwit.

Dziś w zimowym opadaniu towarzyszy mi piękna norweska pieśń, której słowa brzmią tak:

*****
"Gdzie teraz jestem?
Obudziłam się i chcę tylko wrócić,
Więc pozwólcie mi upaść.

Otwieram drzwi do świętego miejsca mojego ciała
Muszę odważyć się na spokój.
Więc, Ziemio, zabierz mnie tam, zabierz mnie w całości.

Pozwalam sobie upaść,
Otwieram drzwi do świętego miejsca mojego ciała.
Przypomina mi miejsce, w którym już kiedyś byłam
I to uczucie, które wtedy miałam…
Mimo osłabienia - silniejsza niż kiedykolwiek.

Odbicie nieoczywistej rzeczywistości, więc pozwólcie mi upaść
A Ty ciało - zabierz mnie tam, zabierz mnie w całości
Abym mogła obudzić się gdzie indziej.
Obudzić się Nowa.
Muszę odważyć się spojrzeć w dół,
Wpatrywać się w duszę ciemności. I wejść tam w całości"

a tak brzmi pieśń w północnym języku Ludu, który od pokoleń zna Długie Noce. Ludu, który nauczył się ufać, że Słońce i energia wiosną wróci:
https://www.youtube.com/watch?v=KmdYc-V86yI

Z cichą miłością,
Ina Sobie Oddana

Foto: Ina by Łukasz Pepol

Adres

Olsztyn, 1 Maja 5A/56
Olsztyn

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dr Ina Łaźniewska Instytut Bodyfulness umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Dr Ina Łaźniewska Instytut Bodyfulness:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria