Terapia Czaszkowo-Krzyżowa i Refleksologia Olsztyn - Monika Szpendowska

Terapia Czaszkowo-Krzyżowa i Refleksologia Olsztyn - Monika Szpendowska Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Terapia Czaszkowo-Krzyżowa i Refleksologia Olsztyn - Monika Szpendowska, Terapeuta, Ulica Edwarda Mroza 12/27, Olsztyn.

Holistyczna terapia manualna:
🩷Osteopatia Czaszkowo-Krzyżowa
🩷Terapia Wisceralna
🩷Terapia Stawu Skroniowo-Żuchwowego
🩷Terapia Miednicy
🩷Refleksologia Terapeutyczna
🩷Bańki Ogniowe
🩷Masaż Shantala
🩷Kursy zawodowe
🩷Kursy dla członków rodziny

Czuję dziś złość i zamierzam ją tu konstruktywnie wykorzystać.Mój stały klient (był u mnie na ok. 15 sesjach), z wielopo...
10/02/2026

Czuję dziś złość i zamierzam ją tu konstruktywnie wykorzystać.

Mój stały klient (był u mnie na ok. 15 sesjach), z wielopoziomowymi problemami udał się do fizjoterapeuty na dodatkową konsultację. Ja poparłam tą decyzję, mówię, że to może będzie dodatkowy puzelek do układanki. Poszedł. I co usłyszał?...
Że Terapia Czaszkowo-Krzyżowa pracuje TYLKO z powięzią i płynem mózgowo-rdzeniowym, że na mózgu wcale, i że poleca raczej mindfullness, Somatic Experience, terapię TRE. Że te metody pracują z mózgiem, a moje nie. Że potrzebuje behawioralnie doświadczyć, a w terapii leżącej nie doświadczy tego...

Ja naprawdę rozumiem fakt, że ktoś poleca coś wg własnego uznania i doświadczenia (mi pomogło lub mojemu pacjentowi, to tobie też pewnie pomoże). Albo był na szkoleniu i zobaczył potencjał danej metody.
Ale nie rozumiem sytuacji, w której ktoś nie posiada rzetelnej wiedzy, spłaszcza daną metodę terapeutyczną, bazuje na nieprawdziwych opiniach i się w taki sposób o niej wyraża. Chciało by mi się powiedzieć wtf...

A co najsmutniejsze, doświadczam takich opinii praktycznie od początku mojej zawodowej kariery jako Osteopatka kranialna, czy Refleksolożka Terapeutyczna. I zauważyłam kilka powtarzających się czynników, które mają na to wpływ:
● bezrefleksyjne (jeszcze raz powtórzę: BEZREFLEKSYJNE) zaufanie wyłącznie lekarzom, którzy zalecają tylko leki i co najgorsze odwodzą pacjentów z bólami psychosomatycznymi od pójścia na terapię czaszkowo-krzyżową, czy nawet akupunkturę...
● znów bezrefleksyjne zaufanie fizjoterapeutom (a przypominam, że dawno temu fizjoterapia również była uznawana za swego rodzaju szarlataństwo, jak się dorobiła uznania akademickiego, to już nie jest. I nikogo już nie obchodzi, że ktoś skończył fizjo, nie poszedł w ogóle w tym nurcie, tylko robi naturoterapię, tajski, shiatsu, albo terapię czaszkowo-krzyżową lub terapie dźwiękiem, fizjo służy mu wyłącznie za papierek, który upoważnia go do odegrania roli, teoretycznie nadającej etykietę "zaufanie")...
● bezrefleksyjne zaufanie opinii: "osteopata jest tylko po kursie", "refleksologia" to tylko masaż i nauka po kursie (o czym my tu mówimy, chcemy sprowadzić wiedzę z profesjonalnych szkół zawodowych do lamusa, tylko dlatego, że nie są jeszcze wykładane na Uniwerku, bo nie doczekały swojej walki o szacunek i rację bytu?)
● brak wiedzy społecznej i brak jej szerzenia, dzielenia się nią...
● mało rozpowszechnione metody pracy w naszym północno-wschodnim regionie (uwierzcie mi lub sami sprawdźcie, że moje metody pracy są szeroko rozpowszechnione na południu Polski, w Niemczech, Anglii czy Kanadzie)...
● brak chęci poszukania innych metod pracy (przecież zawsze możecie zapytać lub sprawdzić jaką szkołę ktoś skończył lub sprawdzić w Google AI jak wygląda ścieżka zawodu danej metody pracy)...
● brak zaufania...
● presja, często własna (chęć szybkich efektów po latach przekroczeń)...

Minęło mi tu już kilka dobrych lat i tak, jak na początku kariery wolałam się nie odzywać, bałam się (a z tego lęku byłam zbyt mało pewna siebie, nawet wobec moich klientów), tak dziś mój głos tutaj będzie mocny i głośny.
I to nie prawda, że nie pracuję z twarzoczaszką, owszem pracuję z "unoszeniem kości czołowej" z dziećmi, które mają lęki. Pracuję stomatologią osteopatyczną manualnie, czasem to boli, czasem nie. Pracuję z uruchomieniem zastałej przepony, psychosomatycznymi bólami serca, z miednicą mniejszą i jej narządami (owszem nie ma to jak ćwiczenia, ale kiedy ktoś nie może się wypróżniać zdrowo lub zajść w ciążę, lub uprawiać seksu, bo boli, to moje podejście terapeutyczne jest idealne + fizjo uroginekologiczna). Pracuję coraz bardziej i częściej biodynamicznie. Tak naprawdę integralność manualna i biodynamiczna daje dobre efekty, bo wiem, czemu i po co coś robię.
Pracuję z układem nerwowym i tam, gdzie są wszelkie zaburzenia ów układu. Szkoda, że tak mało neurologów edukuje się o metodach wspierających leczenie takich pacjentów.

Dlatego wyrażam dziś prośbę do innych specjalistów. Edukujcie się, dla dobra swoich pacjentów.

Natomiast zdanie do osób, które są pacjentami. Skoro nikt Wam nie przekazuje wiedzy, sami szukajcie. Wiem, że trochę po omacku, ale uwierzcie mi, miewam tak zdeterminowanych klientów, którym nikt nic nie mówił, ale szukali w Google, na forach, czy poprzez AI, aż znaleźli. Niestety od razu dodam, że np. Chat GPT jest zaprogramowany na medycynę powszechną. To też jak będziecie pytać, musicie poprosić o uwzględnienie metod naturalnych, tudzież alternatywnych (nie lubię tego słowa, bo umniejsza tak silnym metodom pracy jak terapia manualna).

I zanim jeszcze podam Wam tu najważniejszą wiedzę o TCK i tym, czy faktycznie tylko pracuję z powięzią, dodam - NIE ZAWSZE ĆWICZENIA WYSTARCZĄ. Sama byłam tego przypadkiem, jak upadłam 2x na kość krzyżową tydzień po tygodniu. Po pierwszym miesiącu od urazu odczuwałam silny ból kręgosłupa szyjnego. Nie mogłam pracować. A co mi przypisowano jako wrażliwej kobiecie? No oczywiście, że TYLKO emocje. Nikt nie popracował na kości krzyżowej, ani potylicy, pomimo, że prosiłam. Neurochirurg nie dał mi skierowania na rezonans magnetyczny kręgosłupa, bo to nie jego działka. Neurolog nie dał mi skierowania, bo nie, bo mam się wystawić na słońce i w ogóle wyśmiał mój zawód?!!!
Zrobiłam to badanie. Zapłaciłam 1000zł z własnej kieszeni. Ortopeda ściemnił i nie przyznał, że mam pęknięcie w worku oponowym kości krzyżowej. Namówił na blokadę za 700zł w szyję. Dopiero po 2 latach jeden empatyczny fizjoterapeuta przyznał, że mam w wyniku badań takie coś. A w międzyczasie... Przeszłam terapie u osteopaty typowo technicznego (zero poczucia bezpieczeństwa), 10 sesji masaży, wiele wizyt u fizjo (praca na punktach spustowych, nawet 2x terapią czaszkowo-krzyżową, której ten fizjo kompletnie wtedy nie rozumiał), aż w końcu pomogła terapia czaszkowo-krzyżowa u osoby, która była wyedukowana i wiedziała co robi i po co to robi. Żadne ćwiczenia po drodze też mi nie pomogły. Na chwilę tylko poskramiały głośny krzyk mojego ciała. Dopiero po terapii, po półrocznych sesjach mogłam zacząć ćwiczyć by podtrzymywać poprawę jakości mojego ciała.
Inny mój przypadek, kiedy nabawiłam się zespołu jelita drażliwego, po traumatycznym porodzie córek i przekroczeniu granic mojego ciała przez jedną położną. Najbardziej kojąca była Refleksologia stóp + dietetyka kliniczna, a później terapia somatyczna terapią wisceralną, czaszkowo-krzyżową i czułymi rozmowami o tym porodzie z dobrymi kobietami.
Kolejny mój przypadek, stany lękowe po pierwszym covidzie. Żadne leki nie dały efektu (dostałam uspokajające od rodzinnej) - pomogło ponad 10 sesji cotygodniowej terapii czaszkowo-krzyżowej).

A TERAZ NAJWAŻNIEJSZE 👇🏼

🌿Czym naprawdę jest terapia czaszkowo-krzyżowa?

Terapia czaszkowo-krzyżowa nie jest wyłącznie pracą z powięzią ani „płynem mózgowo-rdzeniowym”.
To metoda głębokiej regulacji, która oddziałuje na centralny i autonomiczny układ nerwowy, a przez to na całe ciało i psychikę.

Pracując z rytmem czaszkowo-krzyżowym, pracujemy z:
• mózgiem i jego zdolnością do integracji bodźców
• nerwami czaszkowymi
• pniem mózgu (oś regulacji stresu i bezpieczeństwa)
• autonomicznym układem nerwowym (współczulnym i przywspółczulnym)
• napięciami zapisanymi w oponach mózgowo-rdzeniowych
• wzorcami urazowymi zapisanymi w ciele po traumach fizycznych i emocjonalnych

To dlatego terapia ta bywa skuteczna u osób po przemocy, urazach, wstrząsach, przeciążeniu psychicznym, gdy inne metody są zbyt intensywne lub zbyt „zadaniowe”.

🌿Co dzieje się w ciele osoby po traumie?

U osób po długotrwałej traumie:
• układ nerwowy często pozostaje w stanie czujności lub zamrożenia,
• mózg nie integruje bodźców płynnie,
• ciało żyje w chronicznym napięciu,
• mogą pojawiać się nietypowe objawy: pulsowania, szumy, „stuki”, uczucia ciśnienia w głowie.

Terapia czaszkowo-krzyżowa nie zmusza układu nerwowego do zmiany.
Ona tworzy warunki, w których układ nerwowy sam zaczyna się regulować.

To proces — często powolny, ale głęboki i trwały.

🌿A co z mindfulness, Somatic Experience, TRE?
To wartościowe metody.
Ale nie są alternatywą „zamiast” — tylko mogą być uzupełnieniem.

🌿Terapia czaszkowo-krzyżowa:
• dociera tam, gdzie słowa i ćwiczenia nie mają dostępu,
• pracuje poniżej poziomu świadomej kontroli,
• bywa pierwszym krokiem, zanim ciało będzie gotowe na inne formy pracy.

Najważniejsze!
Jeśli objawy się zmniejszają, napięcie się rozluźnia, a ciało odzyskuje poczucie bezpieczeństwa — to znaczy, że proces zachodzi.
Ciało po traumie nie potrzebuje pośpiechu.
Potrzebuje czucia, regulacji i czasu.
I dokładnie tym jest terapia czaszkowo-krzyżowa❣️

P.S. Moja terapia temu klientowi pomogła w zmniejszeniu "stuków" i szumów w głowie, zmniejszeniu ciśnienia i napięcia śródczaszkowego i na każdej sesji odczuwa działanie mojej pracy. W mojej ocenie dobrze by skorzystał z jednej dodatkowej metody pracy (ale także z ostrożnością i obserwacją siebie), po to by nie przeciążyć układu nerwowego. Choćby dlatego, że już chodzi na psychoterapię i do mnie.

P.S.2. Wrócę tu wkrótce by opowiedzieć o historii osteopatii i terapii czaszkowo-krzyżowej. Dziś powiem tak. To drugie nie jest czymś mniejszym lub gorszym niż to pierwsze. Jedno wywodzi się z drugiego i jest wąską specjalizacją, by jeszcze lepiej pomagać tym, którzy tego autentycznie potrzebują.

* I tak już na sam koniec. Wyczytałam ostatnio wg astrologii Chińskiej, że mam takie ustawienie znaków, które daje mi podążanie za odkrywaniem czegoś nowego, za prawdą, która jest jeszcze trudna dla innych, za szerzeniem i dzieleniem się tym, co jeszcze wciąż mało znane. Najwyraźniej tu mam się w tym realizować.

Pozdrawiam ciepło,
Monika Szpendowska Osteopatka kranialna, Refleksolożka Terapeutyczna, Coachka, Holistyczna Terapeutka Ciała, Terapeutka Masażu Shantala

Gdybym mogła dać jakąś receptę na wewnętrzny spokój i dobre czucie ciała opisałabym ją kilkoma słowami:DBAJ O CIEPŁO (ni...
04/02/2026

Gdybym mogła dać jakąś receptę na wewnętrzny spokój i dobre czucie ciała opisałabym ją kilkoma słowami:

DBAJ O CIEPŁO (nie za gorąco, ani za zimno) - czyli jedz ciepłe, gotowane jedzenie i pij ciepłą wodę, warto wdrożyć warzywa;

KARM SIĘ DOBRYMI MYŚLAMI I OTACZAJ SIĘ TEŻ DOBRYMI LUDŹMI;

CZEGO WYMAGASZ OD INNYCH, SAM TEŻ REALIZUJ, ALBO PO PROSTU W KOŃCU SOBIE ODPUŚĆ - twoje ciało będzie ci wdzięczne;

RUSZAJ SIĘ TAK, JAK LUBI TWOJE CIAŁO, ALE SIĘ RUSZAJ (pracuj w harmonii ze swoim ciałem, a nie, że Twoja głowa każe coś twojemu ciału, to karmi twoją powięź);

ODDECH TO ŻYCIE I DETOKSYKACJA, WARTO POŚWIĘCIĆ 5-15 MIN DZIENNIE NA ŚWIADOMY, NIECO GŁĘBSZY ODDECH;

WYBIERAJ DROGĘ ŚRODKA, jak najmniej skrajności.

A poniżej zamieszczam moje myśli, które udostępniałam kilka dni temu w relacji. Był żywy odbiór, podobało się innym, więc wrzucam tu dla obecnych i przyszłych obserwatorów.

Nie są one bardzo poukładane. Ale jeśli się dobrze wczytasz, znajdziesz tu kilka ważnych lekcji dla życia.

Jeśli takie treści są dla ciebie wspierające, zostań tu na dłużej. Zapraszam Cię do mojego świata dbania o siebie, w NIE kompulsywny sposób.

P.S. Na końcu cytat, który przypadł mi bardzo do gustu i ładnie wkomponowuje się w moje myśli.

_______________________
Pozdrawiam ciepło,
Monika Szpendowska - Terapeutka Manualna, Refleksolożka, Instruktorka Masażu Shantala, Coachka i Filozofka kognitywna

🩷Refleksologia
🩷Terapia Czaszkowo-Krzyżowa
🩷Terapia Wisceralna
🩷Terapia stawu skroniowo-żuchwowego
🩷Masaż Shantala
🩷Bańki Ogniowe
🩷Wsparcie dla kobiet i rodziców
🩷Kursy zawodowe i dla rodziców/laików

☎️ 796 555 446


●Pokolenia – różne doświadczenia, różne reakcje●W gabinecie i w codziennych rozmowach dostrzegam, jak bardzo to, kiedy s...
21/01/2026

●Pokolenia – różne doświadczenia, różne reakcje●

W gabinecie i w codziennych rozmowach dostrzegam, jak bardzo to, kiedy się urodziliśmy, wpływa na to, jak reagujemy ciałem, stresem i relacjami.

Nie chodzi o etykiety – raczej o zrozumienie, z jakiego świata ktoś przychodzi. Dlatego postanowiłam nam wszystkim przedstawić opisy różnych pokoleń po to by zrozumieć różnice między nimi:

🧓 Silent Generation (1928–1945)
Dorastali w czasie II wojny światowej i tuż po niej.
Cechy: lojalność, dyscyplina, oszczędność.
Autorytety i stabilna praca były bardzo ważne.
Dorastali w czasie wojny i niedoboru.
Nauczyli się radzić sobie w ciszy, bez narzekania.
Często trudno im mówić o bólu czy emocjach – ciało „nosi” to za nich.

👶 Baby Boomers (1946–1964)
Powojenny wyż demograficzny.
Cechy: pracowitość, przywiązanie do pracy i statusu.
Rozwój przemysłu, telewizji, stabilnych etatów.
Wychowani w przekonaniu, że trzeba być silnym i pracowitym.
Odpoczynek bywa poczuciem winy.
Ciało często daje sygnały po latach ignorowania zmęczenia.

🎸 Pokolenie X (1965–1980)
Dorastali bez internetu, ale wchodzili w dorosłość z nową technologią.
Cechy: samodzielność, pragmatyzm, dystans do autorytetów.
W Polsce: transformacja ustrojowa, „pokolenie klucza na szyi”.
Szybko musieli stać się samodzielni.
Przyzwyczajeni do radzenia sobie „na własną rękę”.
Często napięcie i kontrola zamiast proszenia o pomoc.

💻 Millennials / Y (1981–1996)
Dorastali razem z internetem i telefonami
Cechy: potrzeba sensu pracy, work-life balance.
Częste zmiany pracy, większa otwartość światopoglądowa.
Pierwsze pokolenie, które zaczęło mówić o emocjach głośniej.
Dużo ambicji, ale też przeciążenia i presji.
Częste pytanie: czy ja w ogóle robię wystarczająco dużo?

📱 Pokolenie Z (1997–2012)
„Digital natives” – internet od dziecka.
Cechy: szybka komunikacja, multitasking.
Duża wrażliwość na zdrowie psychiczne, klimat, autentyczność.
Dorastali w świecie ciągłych bodźców i porównań.
Szybko czują stres i przebodźcowanie.
Mocna potrzeba autentyczności i bycia traktowanym serio.

🧠 Pokolenie Alfa (2013–2025)
Dzieci smartfonów, AI, tabletów.
Cechy (prognozowane):
naturalny kontakt z technologią i AI,
nauka online, personalizacja,
krótsza koncentracja, ale wysoka kreatywność.
Wychowywani głównie przez millenialsów.
Dzieci świata online.
Uczą się regulacji emocji w zupełnie nowych warunkach.
Bardzo zależne od tego, jak dorośli potrafią być obecni.

🚀 Pokolenie Beta (nazwa robocza)
ur. od ok. 2026
Jeszcze w fazie prognoz.
Świat: AI na co dzień, automatyzacja, zmiany klimatyczne.
Granica między online a offline praktycznie znika.

Każde pokolenie wykształciło swoje sposoby radzenia sobie.
Z perspektywy pracy z ciałem i relacją nie ma „gorszych” reakcji — są tylko reakcje, które kiedyś pomagały przetrwać.

Możesz wykorzystać ten tekst jako zaproszenie do sprawdzenia, jakie potrzeby stoją dziś za Twoim napięciem, wypaleniem lub niepewnością co do zmiany pracy. Czytając opisy pokoleń, możesz też zobaczyć siebie i swoich bliskich z większą łagodnością — zamiast ocen, zauważyć strategie, które kiedyś pomagały przetrwać, a dziś być może już nie służą. Z tej perspektywy łatwiej poszukać małych kroków, które będą dziś bardziej wspierające dla Ciebie i relacji, na których Ci zależy.

👉 A Ty z którego pokolenia jesteś?
👉 Co najbardziej Cię ukształtowało?

PS. Wiedz, że pomimo środowiska, w którym miataś/eś okazję dorastać nadal pozostajesz sobą, indywidualną jednostką, i będąc dorosłą osobą wiele od ciebie zależy. Napewno to jakimi myślami chcesz się karmić, jakimi ludźmi otaczać i jakie decyzje podejmujesz.
_______________________
Pozdrawiam ciepło,
Monika Szpendowska - Osteopatka kranialna, Refleksolożka Terapeutyczna, Instruktorka Masażu Shantala, Coachka i Filozofka kognitywna

🩷Refleksologia
🩷Terapia Czaszkowo-Krzyżowa
🩷Terapia Wisceralna
🩷Terapia stawu skroniowo-żuchwowego
🩷Masaż Shantala
🩷Bańki Ogniowe
🩷Wsparcie dla kobiet i rodziców
🩷Kursy zawodowe i dla rodziców/laików

☎️ 796 555 446


Dzień dobry kochani. Od lutego wprowadzam aktualny cennik moich usług.Zmiana ta wynika z dostosowania warunków mojej pra...
19/01/2026

Dzień dobry kochani. Od lutego wprowadzam aktualny cennik moich usług.
Zmiana ta wynika z dostosowania warunków mojej pracy i prowadzenia gabinetu.
Dziękuję za dotychczasowe zaufanie i obecność 💛
W razie pytań zapraszam do kontaktu w wiadomości prywatnej lub SMS.
Monika

Dzień dobry 🙋🏻‍♀️,

Chciałabym zaprosić do współpracy osoby, które czują gotowość do pracy z ciałem w uważnym, bezpiecznym i empatycznym procesie.

🌿 Jak wygląda współpraca?

Pracuję zarówno w formie:
● procesu terapeutycznego – obejmującego zazwyczaj minimum 4 spotkania, a czasem dłuższą współpracę (kilka miesięcy lub rok), w rytmie jednego spotkania tygodniowo,

● jak i spotkań jednorazowych lub doraźnych (ok. 1 h 15 min wraz z wywiadem).

Zależy mi na tym, abyś wiedział/a, że z terapii możesz zrezygnować w każdej chwili – wystarczy, że mnie o tym poinformujesz. Ważne jest dla mnie poczucie wyboru i bezpieczeństwa po obu stronach 🫶🏼

📩 Zapisy odbywają się poprzez SMS: 796 555 446

Przed umówieniem wizyty zachęcam do zapoznania się z zakładką „O mnie” na stronie:
👉 www.wswiecieempatii.com
– pomoże Ci to sprawdzić, czy mój sposób pracy jest dla Ciebie odpowiedni.

🌿 Z jakimi obszarami najczęściej pracuję?

Towarzyszę osobom m.in. w:
– dolegliwościach ze strony układu trawiennego, nerwowego, oddechowego, odpornościowego, hormonalnego i krążenia (w tym limfatycznego),
– problemach napięcia mięśniowego (zarówno wzmożonego, jak i obniżonego),
– pracy z miednicą, kończynami dolnymi, stopami i dłońmi,
– terapii narządów wewnętrznych,
– cieśni nadgarstka, łokcia tenisisty,
– dolegliwościach psychosomatycznych,
– stanach przeciążenia, stresu i długotrwałego napięcia,
– wsparciu osób będących w trakcie psychoterapii (np. z powodu traumy, lęku, depresji, wypalenia zawodowego, rodzicielskiego),
– poszukiwaniu drogi do zdrowia w holistycznym ujęciu,
– pracy z kobietami w ciąży, niemowlętami oraz seniorami.

🌿 Bezpieczeństwo i przeciwwskazania

Moim ważnym celem jest praca w sposób odpowiedzialny i bezpieczny.
Są sytuacje, w których praca z ciałem nie jest na ten moment właściwą formą wsparcia lub wymaga wcześniejszej konsultacji lekarskiej (np. ostre stany chorobowe, świeże urazy, aktywne choroby zakaźne, niektóre choroby neurologiczne czy psychiatryczne).

Dlatego proszę, aby przed wizytą poinformować mnie o wszystkich istotnych kwestiach zdrowotnych – nie po to, by oceniać, lecz aby wspólnie zadbać o Twoje bezpieczeństwo i dobrostan.
W razie wątpliwości chętnie odpowiem na pytania i pomogę sprawdzić, czy dana forma pracy jest dla Ciebie odpowiednia.

🕰 Godziny pracy:
Pracuję głównie w godzinach porannych 10:00–14:00 we wtorki, czwartki i piątki,
a godziny popołudniowe są dostępne w poniedziałki 16:00–20:00.

Pozdrawiam ciepło,
Monika Szpendowska - Osteopatka kranialna, Refleksolożka Terapeutyczna, Instruktorka Masażu Shantala, Coachka i Filozofka kognitywna

🩷Refleksologia
🩷Terapia Czaszkowo-Krzyżowa
🩷Terapia Wisceralna
🩷Terapia stawu skroniowo-żuchwowego
🩷Masaż Shantala-kursy
🩷Wsparcie dla kobiet i rodziców
🩷Kursy dla rodziców i szkolenia zawodowe

☎️ 796 555 446


Wczoraj poprowadziłam drugie spotkanie dla kobiet, które z początku miało być spotkaniem z okazji odpuszczenia sobie prz...
11/01/2026

Wczoraj poprowadziłam drugie spotkanie dla kobiet, które z początku miało być spotkaniem z okazji odpuszczenia sobie przed Świętami Bożego Narodzenia. Obecnie zakorzeniła się całkiem silna potrzeba regulacji i edukacji o samoregulacji. Powstała grupa wspaniałych kobiet, których potrzeby spotkały się mniej więcej po środku. Dlatego...

Zapraszam na kameralne spotkania pt. „Powrót do Ciała” dla kobiet, podczas których w spokojnej, bezpiecznej atmosferze uczymy się wracać do ciała i do siebie.

Nie są to ani terapia, ani krąg dzielenia się trudnymi historiami.
To prowadzone spotkania regulacyjno-edukacyjne, oparte na pracy z ciałem, ruchem i uważnością.

Są to praktyki, które poprzez ruch, oddech i uważność wspierają regulację autonomicznego układu nerwowego, a w ujęciu Medycyny Chińskiej – harmonizują przepływ Qi oraz równowagę Yin–Yang.

👉🏼 Jak wygląda spotkanie? (ok. 2–2,5 h)

Na każdym spotkaniu mogą pojawiać się różne elementy, a ramowy przebieg obejmuje:
• krótkie osadzenie i wejście w ciało
• prowadzone ćwiczenia regulacyjne (m.in. Qigong, ćwiczenia oddechowe)
• prostą edukację – jak ciało się reguluje, co wspiera układ nerwowy oraz jak emocje i przekonania wpływają na napięcie w ciele
• praktyczny instruktaż (np. automasaż twarzy lub dłoni, praca z oddechem) wspierający samoregulację
• wyciszenie i zakotwiczenie doświadczenia w ciele
• na koniec – przestrzeń na krótką wymianę wrażeń (dla chętnych)

👉🏼 Co możesz zyskać?

• poczucie większego spokoju i osadzenia w ciele
• zmniejszenie napięcia i przeciążenia
• proste narzędzia do samoregulacji, możliwe do stosowania na co dzień
• lepszy kontakt z sygnałami ciała
• pogłębienie samoświadomości
• doświadczenie bycia w grupie kobiet – bez presji i ocen

Moja rola to prowadzenie i nadawanie ram, tak aby przestrzeń była bezpieczna, spokojna i wspierająca.

📍 Olsztyn, ul. Mroza 12 (mój gabinet)
👥 Grupa kameralna – liczba miejsc ograniczona (zapisy obowiązkowe tylko na mój nr tel)
☎️ 796 555 446
💰 Cena: 120 zł
📅 Kolejne spotkanie: 22 lutego, godz. 17:20

Jeśli czujesz, że to coś dla Ciebie – zapraszam 🌿
W razie pytań możesz napisać do mnie w wiadomości prywatnej.

Monika Szpendowska

Osteopatka kranialna, Refleksolożka Terapeutyczna, Coachka, Filozofka kognitywna, Empatyczna Rozmówczyni, Holistyczna Terapeutka Ciała

Czasem moi klienci nie opowiadają mi wszystkiego słowami.A jednak ich ciało mówi bardzo wiele.Zdarza się, że zadaję pyta...
06/01/2026

Czasem moi klienci nie opowiadają mi wszystkiego słowami.
A jednak ich ciało mówi bardzo wiele.

Zdarza się, że zadaję pytanie, które trafia w samo sedno.
Nie dlatego, że coś „widzę” czy wiem wcześniej.
Raczej dlatego, że czuję.
W napięciu tkanek, w sposobie oddychania, w drobnych ruchach, w tym, jak ktoś jest obecny w swoim ciele.

Ciało pamięta historie, które często były zbyt trudne, by je wypowiedzieć.
Doświadczenia opuszczenia, przemocy, braku bezpieczeństwa…
Nie zawsze ujawniają się od razu.
Czasem człowiek tak długo uczył się chronić, funkcjonować, przetrwać,
że zanim pojawi się przestrzeń na odpuszczenie i zaufanie — potrzeba czasu.

Dlatego terapia nie jest dla mnie zestawem protokołów ani liczbą sesji.
To proces. Droga. Spotkanie.
A jego fundamentem jest relacja i komunikacja — taka, w której ciało i człowiek mogą poczuć się bezpiecznie.

Dziękuję wszystkim, którzy pozwalają mi temu towarzyszyć 🤍

Kochani. Dziś, 3 stycznia, świętuję zarejestrowanie swojej firmy. To takie wspaniałe uczucie, bo jestem tu gdzie miałam ...
03/01/2026

Kochani. Dziś, 3 stycznia, świętuję zarejestrowanie swojej firmy. To takie wspaniałe uczucie, bo jestem tu gdzie miałam być❣️
Łącznie towarzyszę Wam 4 lata❣️

Dlatego dziś, w pełnię księżyca, po stokroć dziękuję za każde zaufanie mi, za polecenia mnie, za widzenie sensu w tym co robię, za kibicowanie mi.
Dziękuję, że mogę towarzyszyć moim podopiecznym❣️

Dziękuję moim córkom, to dzięki Wam tu jestem. Mężowi, mojej podporze. Teściom za wsparcie. Moim nauczycielom za obecność i danie możliwości wykształcenia mnie.

To ważny dzień. Wchodzimy pomału w rok Ognistego Konia.

Rok Ognistego Konia w astrologii chińskiej jest uważany za jeden z najbardziej intensywnych i transformujących cykli. Zdarza się raz na 60 lat. To połączenie dwóch bardzo silnych jakości:
🔥 Ognia (Yang) i 🐎 Konia (ruch, wolność, impuls).

To czas:
• przyspieszenia i przełomów,
• silnej potrzeby wolności, prawdy i autentyczności,
• wychodzenia z ograniczeń, które dusiły,
• ruchu — fizycznego, emocjonalnego, życiowego.
Energia Konia nie znosi stagnacji, a Ogień ją dodatkowo wzmacnia.

Rok Ognistego Konia:
• budzi,
• rusza to, co stało,
• nagradza autentyczność,
• obnaża brak równowagi.

To nie jest rok komfortu — to rok prawdy, ruchu i zmiany.

P.S. Dla mnie np. jako Baranowi i Ognistej Tygrysicy ten rok nie pyta, czy dam radę. Pyta, czy jestem w prawdzie ze sobą.

_______________________
Pozdrawiam ciepło,
Monika Szpendowska - Terapeutka Manualna, Refleksolożka, Instruktorka Masażu Shantala, Coachka i Filozofka kognitywna

🩷Refleksologia
🩷Terapia Czaszkowo-Krzyżowa
🩷Terapia Wisceralna
🩷Terapia stawu skroniowo-żuchwowego
🩷Masaż Shantala
🩷Bańki Ogniowe
🩷Wsparcie dla kobiet i rodziców
🩷Kursy zawodowe i dla rodziców/laików

☎️ 796 555 446


● O czasie, który nie chce od nas więcej ●Zawsze wracam myślami do tego, czym naprawdę miały być Święta.Nie początkiem w...
23/12/2025

● O czasie, który nie chce od nas więcej ●

Zawsze wracam myślami do tego, czym naprawdę miały być Święta.
Nie początkiem wyścigu, nie rozpędzeniem się „od stycznia”, nie listą postanowień, które trzeba spełnić.
Raczej chwilą zatrzymania. Ciepłem. Byciem razem. Światłem w środku zimy.

Bo zima nigdy nie była czasem zaczynania od nowa.
Była czasem zwalniania, domykania, otulenia się tym, co wystarcza.
Przyroda w grudniu nie planuje — ona odpoczywa. Nasiona jeszcze śpią. Ziemia trzyma je w ciszy, zanim przyjdzie moment wzrostu.

I my jesteśmy częścią tego samego rytmu.

Bo jeśli Boże Narodzenie ma jakiś głębszy sens, to może właśnie ten:
że nowe światło rodzi się w ciszy, nie w presji.
W odpoczynku, nie w wysiłku.
W byciu, nie w poprawianiu siebie.

Nowy cykl naprawdę zaczyna się wtedy, gdy wraca światło, ruch i chęć działania — wiosną.
Teraz jest czas, by ogrzać to, co w nas zmęczone.
Nakarmić to, co ciche.
I niczego od siebie nie żądać.

Na wszystko inne przyjdzie pora ❤️.

☆A dlaczego nowy rok nie musi zaczynać się w styczniu❣️

Przez większość historii ludzkości nowy rok nie zaczynał się zimą.
Dawne kultury liczyły czas zgodnie z rytmem przyrody, a nie kalendarza.
Początek nowego cyklu widziano wtedy, gdy wracało światło, ruszała wegetacja i pojawiał się naturalny impuls do działania — wiosną.

Zima była czymś zupełnie innym.
To czas ciszy, spowolnienia i ochrony energii. Przyroda nie planuje wtedy wzrostu — ona regeneruje się pod powierzchnią. Nasiona dojrzewają w ciemności, drzewa gromadzą soki, a ziemia odpoczywa.

I dokładnie tak samo działa ciało człowieka.

W tradycyjnych systemach medycznych zima łączona jest z głęboką regeneracją, magazynowaniem sił życiowych, odbudową i snem. To moment, w którym organizm naturalnie chce więcej ciepła, więcej snu, prostoty i mniej bodźców. Układ nerwowy zwalnia, a psychika kieruje się do wewnątrz — ku refleksji, domykaniu spraw, puszczaniu tego, co już niepotrzebne.

Dlatego tak wiele osób czuje w styczniu zmęczenie, spadek motywacji, brak „ognia” do działania. To nie jest słabość ani brak dyscypliny — to fizjologia i biologia rytmu. Próba narzucania sobie intensywnych postanowień w tym czasie bywa jak zmuszanie nasiona do kiełkowania w zamarzniętej ziemi.

Prawdziwy początek nowego cyklu przychodzi wtedy, gdy dni się wydłużają, słońce grzeje mocniej, a ciało samo zaczyna się budzić. Wtedy pojawia się naturalna chęć porządkowania, ruchu, zmian i nowych decyzji. Wiosna przynosi impuls do wzrostu — bez przymusu.

Jeśli więc na początku roku czujesz potrzebę odpoczynku zamiast wielkich planów, jesteś dokładnie tam, gdzie trzeba.
To dobry czas, by: – dbać o sen i ciepło,
– odżywiać ciało i system nerwowy,
– zamykać stare sprawy,
– słuchać siebie bez presji.

Na działanie przyjdzie czas.
Teraz wystarczy być w zgodzie z rytmem. 🌱

Ciepło Was pozdrawiam,
Monika Szpendowska

16/12/2025

Powięź fascynuje mnie od lat — nie tylko jako tkanka, ale jako niezwykła przestrzeń, w której ciało, emocje i energia spotykają się ze sobą w jednym miejscu. To delikatna, ciągła sieć, która otula każdy mięsień, narząd, nerw i naczynie. Nie kończy się nigdzie i nie zaczyna nigdzie — jest jak mapa, która pokazuje, gdzie jesteśmy w naszym życiu, zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie.

Kiedy dotykam powięzi, mam wrażenie, jakbym wsłuchiwała się w historię człowieka — zapisaną nie słowami, ale napięciem, gęstością, rytmem i temperaturą. Bywa miękka i płynna jak woda… a czasem twardnieje, zastyga, kurczy się, jakby chroniła to, co kiedyś bolało. Nierzadko wystarczy chwila uważnego dotyku, a ciało zaczyna mówić samo: oddechem, drgnięciem, rozluźnieniem, falą ciepła. Czasem także łzą, która jest równie ważnym sygnałem, jak każde napięcie pod palcami.

Powięź reaguje na wszystko, czym żyjemy. Na brak snu, stres, ciągłe napięcie „muszę”, niewypowiedziane emocje. Ale też na brak ruchu, odwodnienie, stany zapalne, mikrourazy. Ten sam system, który przenosi siłę mięśni, prowadzi również subtelne impulsy nerwowe i przepływy płynów. W nim odbijają się nasze wzorce postawy, sposoby oddychania, jakość regeneracji… a nawet nasze relacje z innymi i ze sobą.

Gdy powięź gęstnieje, blokuje nie tylko ruch, ale i przepływ — Qi, krwi, limfy, informacji. Czujemy wtedy sztywność, ból, zmęczenie, spadek witalności. Gdy staje się zbyt sucha, ciało traci sprężystość, a gdy zbyt napięta — zapominamy, jak to jest poczuć lekkość. Z kolei gdy jest elastyczna, nawodniona i płynna, ciało pracuje harmonijnie, oddech staje się głębszy, a my czujemy się spokojniejsi i bardziej obecni.

W refleksologii mówimy, że na stopach, dłoniach czy twarzy odbija się całe ciało. W terapii manualnej — że powięź to jedna nieprzerwana taśma. W podejściu energetycznym — że to przestrzeń, w której krąży nasza życiowa siła. W psychobiologii — że to tam odkłada się to, czego nie powiedzieliśmy na czas. I choć każde z tych podejść nazywa to inaczej, wszystkie opowiadają o tym samym — o głębokiej inteligencji naszego ciała.

Dlatego praca z powięzią nie polega na „rozciąganiu” czy „rozbijaniu”. To raczej rozmowa — cicha, subtelna, pełna szacunku. Spotkanie dłoni z tkanką, podczas którego ciało samo wybiera kierunek zmiany. Czasem to ruch ledwie zauważalny, innym razem głęboka fala rozluźnienia, która przechodzi przez całe ciało jak oddech.

Powięź przypomina nam, że wszystko w nas jest połączone — nie tylko anatomicznie, ale też emocjonalnie i energetycznie. Że nic nie dzieje się w oderwaniu od reszty. Że ciało wie. I że kiedy je naprawdę usłyszymy, może nas poprowadzić tam, gdzie znów jest lekko, swobodnie i pełnie.

P.S. Na wideo mój tata i ja 🩷.

Pozdrawiam ciepło,
Monika Szpendowska - Osteopatka kranialna, Refleksolożka Terapeutyczna, Coachka, Holistyczna Terapeutka ciała

☎️ 796 555 446

Adres

Ulica Edwarda Mroza 12/27
Olsztyn
10-692

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 16:00 - 20:00
Wtorek 10:00 - 14:00
Czwartek 10:00 - 14:00
Piątek 10:00 - 13:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Terapia Czaszkowo-Krzyżowa i Refleksologia Olsztyn - Monika Szpendowska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Terapia Czaszkowo-Krzyżowa i Refleksologia Olsztyn - Monika Szpendowska:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria