12/03/2026
Dzisiaj taka historia. Zgłosił się do nas Pan, który chce ponownie rozpocząć hodowlę gołębi po ponad rocznej przerwie. Tylko tym razem obrał inna drogę co do środków i suplementów stosowanych u jego gołębi. Mają być naturalne! Dlatego zgłosił się do AviMedica .
Antybiotyki mają być stosowane tylko i wyłącznie po konsultacji z weterynarzem bez kuracji w ślepo.
Ale od początku....
Hodowla rozpoczęta w 2017r i wszystko było ok, ptaki zdrowe,od jednego hodowcy. Po kilku miesiącach coś tam zaczyna się dziać więc badania. I słusznie. Ale chcę się skupić w tym momencie nad antybiogramem. Wyszedł w miarę ok. Pan otrzymał od lekarza opis i zalecenie co do dalszego postępowania. I co? I w tym momencie zaczyna się słuchać kolegów, że musi robić kuracje, podawać asekuracyjnie różnego rodzaju saszetki 3 in 1, 5 in 1, 7 in 1, antybiotyki dla drobiu, dla trzody chlewnej czy dla ludzi. Na początku jest fajnie, wszystko wydaje się ok.
I nadchodzi taki dzień gdzie nic nie działa, ptaki zdychają, "usychają" leczenie nie pomaga. Lekarz robi badania i rozkłada ręce. Tak się kończy hodowla... Odechciewa się...
Na zdjęciach pokazujemy antybiogram z początku i końca hodowli.
Do tej opowieści nasuwa się znane powiedzenie "mądry P***k po szkodzie".
Kochani, używajcie anybiotyki z głową, po konsultacji z lekarzem weterynarii, żeby tak jak w przypadku tego Pana kiedyś nie było za późno!