05/12/2025
Refleksyjnie o…
czyli kiedy terapia somatyczna nie ma sensu.
—————————————————————
Do mojej przestrzeni trafiają ludzie z przeróżnych powodów:
⚡️Z napięciami, bólami, lękami
👀Z ciekawością
🔎Z chęcią doświadczenia
👍Z polecenia
Z mniejszą lub większą potrzebą
Każdy powód jest słuszny.
Każdy jest mile widziany.
Ale
Nie każdy zaczerpnie z tego rodzaju pracy.
To tez trzeba brać pod uwagę.
—————-
Ostatnio dużo myślę o tym, czym jest praca z ciałem i dlaczego dla części osób sesja somatyczna NIE DZIAŁA.
I chcę dziś napisać coś bardzo ważnego, z troską zarówno o siebie, jak i o każdą osobę, która do mnie przychodzi:
❌ Terapia somatyczna nie dzieje się w głowie. Możesz przegadać ze mną całą sesję, ale to nie będzie już o ciele.
…
❌ Nie opiera się na mówieniu, analizowaniu, układaniu teorii, ani na opowiadaniu o tym, co już o sobie wiesz.
Dlatego nigdy nie czytam żadnych zaświadczeń , dokumentów, diagnoz. Nie mam też potrzeby wiedzieć czegokolwiek, co już przerobiłaś/eś w toku poprzednich terapii. To nie jest ważne.
Ważny jest dla mnie twój obecny stan, twoje ciało, to, z czym przychodzi twój układ nerwowy, który zawsze niesie to co niesie. I to pokazuje. Bez słów.
…
To jest zupełnie inny rodzaj pracy.
🧶 Tu wszystko zaczyna się dopiero wtedy, kiedy pozwolisz sobie choć na odrobinę przerwy w mówieniu,
kiedy zrobię miejsce
na ciszę,
na oddech,
na reakcję,
na sygnał z wnętrza ciała.
na coś, czego nie da się przewidzieć ani kontrolować.
I dopóki jestem wyłącznie w głowie,
dopóty moje ciało
nie ma możliwości zabrania głosu.
…
Wiem, że łatwo pomylić
MÓWIENIE o ciele z
KONTAKTOWANIEM się z ciałem
Łatwo pomylić
świadomość poznawczą
z czuciem.
Łatwo wejść w dobrze znany schemat opowiadania po to, żeby utrzymać kontrolę i nie dopuścić tego, co naprawdę niewygodne.
…
Dlatego chcę powiedzieć jedno, bardzo szczerze:
🟡 Moja praca ma sens tylko wtedy, gdy przychodzisz z minimalną gotowością zejścia z poziomu myślenia do poziomu doświadczania.
Nie jakąś wielką.
Tylko minimalną.
Odrobiną ciekawości,
odrobiną zgody,
odrobiną miejsca na to,
że ciało może pokazać coś więcej niż Twoja głowa.
I jeśli czujesz, że to jest dla Ciebie zbyt wcześnie, nie na teraz, to jest absolutnie w porządku.
Są nurty, które opierają się o analizę, rozmowę, kontrolę, opowieść.
One są dobre i ważne.
…
Ale ja pracuję inaczej.
✨Jestem od ciszy, od zaciekawienia się tym co płynie z wnętrza, od drżenia, falowania, mrowienia, ciepła, zimna, napięcia, luzu, przestrzeni,
od pauzy, od oddechu.
Od tego, co subtelne i pierwsze.
Od tego, co dzieje się pomiędzy słowami.
🔑 I tylko tam, w tej przestrzeni, naprawdę zaczyna się regulacja układu nerwowego, rozluźnienie i zmiana.
Zapisz się wtedy, kiedy czujesz choćby cień ciekawości,
a nie wtedy, gdy czujesz przymus, kontrolę albo napięcie wynikające z tego, że tak trzeba, albo że u kogoś zadziałała, że ktoś polecał.
Zapisz się gdy czujesz, że chcesz inaczej. I masz na to zgodę.
Bo praca somatyczna zaczyna działać dokładnie w tym momencie, w którym Twoja głowa może zrobić choć jeden mały krok w tył.
I dać miejsce ciału.
—-
Sylwia