Gabinet Terapeutyczny dr Iwony Grzesiak Neurologopedia i neuroterapia

Gabinet Terapeutyczny dr Iwony Grzesiak Neurologopedia i neuroterapia logopeda, neurologopeda kliniczny, wczesna interwencja, neuroterapie, tDSC , Tomatis, elektrostymulacja języka, podniebienia, Neuroflow

11/07/2021

👍

12/02/2021

Mamy tydzień świadomości o żywieniu dojelitowym. Dlatego wrzucam to zdjęcie, bo je uwielbiam. Nie zawsze karmienie dziecka wyglada tak, jak to sobie wymarzyliśmy, ale każde dziecko najedzone i otoczone matczyną miłością jest szczęśliwe i to się liczy. Dziecku tak niewiele potrzeba do szczęścia 😍.

Proszę podaruj Jankowi swój 1% podatku ❤️:

➡️ Numer KRS: 0000037904
➡️ Cel szczegółowy 1%:
15038 Kalisz Janusz Stefan

Do poczytania
07/01/2021

Do poczytania

13/12/2020

Kochani, Szukamy rodziców adopcyjnych dla nowo narodzonego Chłopczyka❤ z zespołem Downa. Malutki ma zaledwie 6 tygodni.
*
Przeszedł udaną operację przełyku. Nie ma wady serduszka, która często występuje u dzieci z zespołem.
*
Obecnie przebywa w szpitalu na Dolnym Śląsku. Jego stan po zabiegu jest bardzo dobry i Chłopczyk mógłby wracać do domu, tylko że go nie ma... 💔
*
Osoby, które chciałyby dowiedzieć się więcej zapraszam do kontaktu na priv.
*
Ponieważ zawsze jest bardzo dużo zapytań o procedury adopcyjne, wszystko jest szczegółowo wyjaśnione w przewodniku https://narodziny-milosci.pl i na naszej stronie (choć w tym drugim przypadku trzeba trochę poszukać).

Do poczytania...
29/11/2020

Do poczytania...

Nerwy trójdzielny i twarzowy - łobuzy dwa

Sprawiają, że uśmiechamy się przy netflixowej komedii i robimy fantastyczne, fotogeniczne ‘dziubki’ na zdjęciach. Dzięki nim czujemy, kiedy mucha siada nam na czole, a resztki pudru z pysznego ptysia obklejają nasze usta. Bez nich nie pogryziemy twardego sezamka, nie poradzimy sobie z cukierkową krówką.

Nerwy trójdzielny i twarzowy kontaktują się ze sobą, współpracują ściśle ze sobą, ale też wspólnie broją.

Ale jak?

Drobne, jak pajęczyna gałązki nerwowe tych dwóch łobuzów oplatają całą powierzchnię struktur mięśniowych i powięziowych twarzy. Tych leżących zaraz pod skórą i tych leżących w głębszych czeluściach czaszki. Zależności anatomiczne pokazują, że drobne pajęczynki ich gałązek otulają się, mijają, krzyżują – kontaktują i przenoszą wiadomości.

Jakie?

Badania z sekcji anatomicznych i doniesień naukowych mówią o tym, że te dwa nerwy swoją znajomość rozpoczęły m.in. od przekazywania mózgowi (centrali) wspólnych danych o tym co dzieje się z mięśniami mimicznymi twarzy. Nerw twarzowy miał troszkę z tym problemów (gdyż unerwiane przez niego mięśnie powierzchowne twarzy zazwyczaj nie posiadają proprioreceptorów, czyli mechanoreceptorów, które pod wpływem skurczu informowałyby mózg o tonusie mięśnia mimicznego i tym jak się z takim tonusem ten mięsień ‘czuje’).

Podał mu rękę nerw trójdzielny. Ze względu na to, że unerwia sensorycznie i motorycznie niemalże całą twarz, a zwłaszcza głębsze warstwy mięśni twarzy, zaczął przenosić potrzebne centrali dane i ‘uzupełniać’ braki, jakie niestety nie mógł przekazać nerw twarzowy (naukowcy odkryli to po latach).

A dlaczego dwa łobuzy?

Czy mieliście w przedszkolu koleżankę/kolegę, z którymi najbardziej lubiliście się bawić? A przy okazji broić, gdy nikt nie widział?

Nerw trójdzielny lubi ‘bawić się’ z niemalże z wszystkimi pozostałymi nerwami czaszkowymi, z którymi tworzy anatomiczne zależności. Szef bandy. Lubi nerwy podjęzykowy, przedsionkowo-ślimakowy, językowo-gardłowy, ale chyba najczęściej do łobuzowania wybiera twarzowy. Z nim ma najwięcej pajęczynowych zależności.

A zatem?

Wygłupy nerwów trójdzielnego z twarzowym (czyli np. zakłócenia w przewodnictwie informacji nerwowej z mózgu do mięśnia i odwrotnie) mogą zaburzyć pracę mięśni policzkowych oraz okrężnego ust, gdyż tam spotykają się splecione gałązki tych dwóch nerwów. Jeśli trójdzielny nie przekaże gałązką czuciową informacji do centrali (lub zrobi to z ociąganiem się lub zbyt raptownie), twarzowy nie dowie się na czas, że swoją gałązką ruchową ma pobudzić policzek czy usta.

W praktyce?

Choćby brak adekwatnej siły mięśniowej policzków i ust dziecka lub zbyt małe wygenerowanie napięcia mięśniowego buzi.

I to tylko dlatego, że trójdzielny łobuzując nie przekazuje wystarczająco efektywnie informacji sensorycznej do centrali … a w konsekwencji zdezorientowany twarzowy informacji motorycznej do ‘buccinator`ów i orbicularis`ów oris`ów’.

Źródło informacji: Cobo et al. Connections between the facial and trigeminal nerves: Anatomical basis for facial muscle proprioception, 2017.
/i zdjęcia anatomiczne łobuzów/

29/11/2020
Do poczytania.....
07/11/2020

Do poczytania.....

Czego nie wiemy jeszcze o języku?

Wiemy o nim już naprawdę wiele, ale wciąż ukrywa przed nami sporo tajemnic. Znając relacje i połączenia z innymi mięśniami, warstwami powięzi, kośćmi twarzoczaszki wiemy, że język ściśle współpracuje z mięśniami -nad i podgnykowymi. Nie posiadamy takiego ruchu (oprócz cofania języka), w którym ci mięśniowi wspólnicy poruszaliby się oddzielnie. Po prostu spółka.

Maratończycy i sprinterzy języka

Tak, jak ludzi możemy podzielić na skowronki i sowy, tak nasze mięśnie możemy ogólnie rzecz biorąc podzielić na maratończyków i sprinterów. Z zewnątrz wszyscy wyglądają tak samo, ale ze względu na fizjologię a zarazem biochemię, mięśnie posiadają pewne predyspozycje do konkretnych zachowań.

Maratończyk – to mięsień tzw. toniczny. Ze względu na swoją biochemię i zarazem dominującą ilość specyficznych włókienek mięśniowych, kurczy się powoli, nie męczy się, utrzymuje stałe napięcie - jest po prostu, jak maratończyk. W przeciwieństwie do niego sprinter – to mięsień tzw. fazowy, szybka akcja - reakcja, błyskawicznie się kurczy, szybko buduje swoje napięcie, ale niestety szybko się męczy i traci to napięcie.

Język – to mieszanka sprintera z maratończykiem

Jedno z nowszych badań naukowych mówi o tym, że w przedniej części języka dominują sprinterzy, a w tylnej części maratończycy. W sumie logiczne. Robota sprinterów to szybkie skurcze włókien mięśniowych, by język poruszał się sprawnie podczas artykulacji oraz żucia. Zadanie maratończyków to utrzymanie stałego napięcia, by zabezpieczyć przede wszystkim drożność dróg oddechowych.

A zatem wiemy, że język zbudowany jest z mięśni wewnętrznych i zewnętrznych, ale musimy jeszcze pamiętać, że włókna tych mięśni różnią się w zależności czy leżą w okolicach apeksu, czy nasady języka. Maratończycy są głównie odpowiedzialni za funkcje oddechowe, a sprinterzy biorą znaczący udział w funkcjach żucia oraz mówieniu.

Kolejne tajemnice języka?

Jego prawidłowa pozycja może poprawić równowagę człowieka.

Sprawdzono to poprzez przyłożenie niewielkich elektrod na czubku języka, które zostały dodatkowo dociśnięte do podniebienia dzięki prawidłowej pozycji spoczynkowej języka. Prąd z elektrod stymulował nerwy języka oraz na podniebieniu zakończenia nerwów czaszkowych: trójdzielnego oraz twarzowego. Wiedząc, że jądra tych nerwów w pniu mózgu sąsiadują z jądrami nerwów przedsionkowych (odpowiedzialnych za naszą równowagę) naukowcy chcieli zobaczyć, czy będą w stanie wpłynąć na poprawę równowagi osób, które brały udział w tym badaniu. Udało się!

Język kontaktuje się z przeponą choć odległość spora

Język komunikuje się z przeponą, a dokładniej rzecz mówiąc „podsłuchuje” co przepona ma do powiedzenia w sprawie zarządzania ciśnieniem w najważniejszych jamach ludzkiego ciała – w jamie brzusznej i śródpiersiu. Dysbalans (nierównowaga) w wartościach ciśnień w tych przestrzeniach wpływa na to, jak wygląda choćby nasza sylwetka (nie wspominając o dynamice przepływu płynów).

Język „podsłuchuje” poprzez wykorzystanie swojego szpiega - nerwu językowego, który jest gałązką nerwu trójdzielnego. Ten ostatni zaś kontaktuje się bezpośrednio z nerwem przeponowym. Badacze zakładają, że skoro udało się odnaleźć neuroanatomiczne połączenie języka z przeponą, to zarówno przepona może wpływać na język, a zwłaszcza na dno jamy ustnej (np. akt połykania), jak i dysfunkcje języka mogą wpłynąć niekorzystnie na działanie przepony.

Niestety ... nasze oddychające ustami dzieci nie przekonują przez to przepony do efektywnej pracy w takich warunkach.

I na koniec coś pozytywnego

Jeśli lubisz trening wytrzymałościowy - z językiem przy podniebieniu możesz o 30 % zwiększyć wydolność swoich mięśni ud. To naprawdę sporo drogie Panie 😊

Źródło informacji: Bordoni et al. 2018, The Anatomical Relationships of the Tongue with the Body System

22/10/2020
Polecam....
22/10/2020

Polecam....

Do poczytania....
22/10/2020

Do poczytania....

Drodzy!

Coraz częściej pytacie w wiadomościach prywatnych, więc odpowiadamy ➡️ jak i dlaczego stosować fitokannabinoidy w celach profilaktycznych ❓❓ :)

✅ Redukcja ryzyka wystąpienia cukrzycy i otyłości
• Częstość występowania otyłości jest o 30% mniejsza u osób korzystających z fitokannabinoidów
• CBD pomaga organizmowi przekonwertować biały tłuszcz w redukujący wagę brązowy tłuszcz, wspiera normalizację
produkcji insuliny oraz metabolizm cukru

✅ Redukcja ryzyka wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych
• Użytkownicy konopi mają wyższy poziom HDL oraz niższy poziom LDL

✅ Redukcja ryzyka wystąpienia raka
• CBG wykazuje obiecującą zdolność do prewencji oraz leczenia raka prostaty
• liczne badania na modelach zwierzęcych potwierdziły prewencyjny i terapeutyczny wpływ THC na raka

✅ Utrzymanie mózgu w dobrej kondycji (w tym budowa odporności na procesy neurodegeneracyjne)
• Kannabinoidy wykazują działanie neuroprotekcyjne, pomagają usuwać uszkodzone komórki nerwowe oraz
poprawiają działanie mitochondriów
• CBD redukuje mikrostany zapalne w mózgu

✅ Ochrona układu kostno-szkieletowego
• Kannabinoidy ułatwiają metabolizm kostny (cykl zastępowania starych komórek nowymi (ok. 10%/rok))
• CBD przyspiesza proces gojenia się kości (np. zrastanie złamań) i zmniejsza ryzyko ponownego złamania o 35-50%

✅ Ochrona skóry
• Receptory CB2 wykazują związek z kwestią regulowania wydzielania sebum, co czyni CBD potencjalnie skuteczną
bronią przeciwko trądzikowi

✅ Działanie przeciwzapalne
• Poprzez stymulujący wpływ na układ endokannabinoidowy, fitokannabinoidy wykazują ogromny wpływ na
wygaszanie stanów zapalnych (nawet mikro-, będących przyczyną wielu dolegliwości!)

22/10/2020

Metafora góry lodowej jest znana i popularna.
Sama często odwołuję się do niej na warsztatach z komunikacji w jedzeniu.
Podczas regularnych sesji z rodzicami sporą część czasu poświęcamy na obserwowanie zachowań dziecka i odczytywanie tego, co za nimi stoi. Potrzeb, emocji, przekonań.

Następnie wspólnie zastanawiamy się, jak się tym wszystkim zaopiekować.

Pracując z rodzicem i dzieckiem z trudnościami w jedzeniu zależy mi, żeby zarówno rodzic jak i dziecko byli świadomi tego, co jest pod powierzchnią widocznych zachowań.

Gdyby ktoś zapytał mnie, czym jest dla mnie pomaganie rodzinie w wyjściu z jedzeniowych trudności, odpowiedziałabym, że jest to:

wydobywanie na powierzchnię tego, co niewidoczne i opiekowanie się tym.

Nie próbuję zmieniać zachowań ani dziecka, ani rodzica. Nie daję szybkich strategii, co zrobić, żeby dziecko jadło, jak oswoić marchewkę, jak przestać się bać.
Wspólnie z rodzicem i dzieckiem patrzę na to, co kryje się pod zachowaniem: jaka potrzeba, jakie emocje. I wspólnie z rodzicem i dzieckiem pochylam się nad tym, co 'ukrytego' zobaczymy.
To daje początek zmianom. Na poziomie emocji, , ciała, myśli i zachowania. Zmianom zachodzącym w rodzicu. Zmianom zachodzącym w dziecku. Zmianom umożliwiającym jedzenie, próbowanie i radość z życia ;)

Gosia Tchurz z zespołem

Adres

Augustowska 10
Olsztyn
10-683

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Terapeutyczny dr Iwony Grzesiak Neurologopedia i neuroterapia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet Terapeutyczny dr Iwony Grzesiak Neurologopedia i neuroterapia:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram