17/03/2026
Fala uderzeniowa nie rozbija ostrogi piętowej. A mimo to wiele osób jest przekonanych, że właśnie na tym polega jej działanie.
Ostatnio jeden ze znajomych zagadnął mnie o ten temat.
– Zrobiła mi się ostroga piętowa. Słyszałem, że fala uderzeniowa dobrze ją rozbija. To prawda?
To bardzo popularne przekonanie i bardzo często powtarzane hasło. Problem polega na tym, że fala uderzeniowa niczego nie rozbija.
🧡 Najpierw warto zrozumieć, czym w ogóle jest ostroga piętowa.
Ostroga typu dolnego (a specyficznie o tej dziś będę pisał) to niewielka narośl kostna powstająca w miejscu przyczepu rozcięgna podeszwowego do kości piętowej. Najczęściej pojawia się jako efekt długotrwałego przeciążenia tego przyczepu.
Jeżeli rozcięgno jest stale napinane – na przykład przez:
🖤 przeciążenia
🖤 zaburzenia biomechaniki stopy
🖤 nadmierne napięcie tkanek
...to organizm zaczyna wzmacniać to miejsce. Jedną z reakcji adaptacyjnych jest właśnie odkładanie tkanki kostnej. Powstaje niewielka narośl, którą później widać na zdjęciu RTG.
Co ciekawe, sama ostroga bardzo często nie jest głównym źródłem bólu. Ból pojawia się przede wszystkim dlatego, że w miejscu przyczepu rozwija się stan zapalny i mikrouszkodzenia tkanek.
🧡 I tu dochodzimy do fali uderzeniowej.
W fizyce fala uderzeniowa to krótki impuls energii mechanicznej, który rozchodzi się w tkankach. Powoduje między innymi mikrostymulację komórek, poprawę mikrokrążenia i uruchomienie procesów regeneracyjnych. W jeszcze większym uproszczeniu: organizm dostaje sygnał do przebudowy i gojenia tkanek. To właśnie w wyniku ogarnięcia stanu zapalnego terapia często zmniejsza ból.
Fala uderzeniowa nie "rozbija" ostrogi. Gdyby naprawdę doszło do rozbicia ostrogi kostnej, oznaczałoby to w praktyce mikrozłamania kości piętowej. A złamania kości (jak powszechnie wiadomo) raczej nie są optymalną metodą leczenia bólu.
Dlatego też w wielu przypadkach po skutecznej terapii, ostroga nadal jest widoczna na RTG. Ale to, co najważniejsze, to fakt, że po terapii pacjent zaczyna znowu normalnie chodzić... A w sumie to się liczy najbardziej. :)
A Wy, znacie jeszcze jakieś mity, powtarzane przez znajomych?