14/04/2026
Usłyszałam o Tobie i od razu się zapisałam. I teraz już wiem dlaczego.
Kiedy słyszę to po sesji, to uśmiecham się, bo doskonale znam takie „przypadkowe spotkania”.
Jest taki moment, kiedy przestajesz szukać i zaczynasz znajdować.
Podczas pracy z ciałem to cicha i uważna obecność. To, że ktoś był obok wystarczająco cicho, żebyś mogła usłyszeć siebie i swoje ciało. Usłyszeć to, co potrzebuje zatrzymania i uwagi, akceptacji i bezpiecznej przestrzeni.
Czasem to jest płacz, który pomału płynie łzami. Albo łkanie, które wstrząsa ramionami. Czasem to jest długo powstrzymywany krzyk, taki głęboko z trzewi, płynący z niezgody. A czasem nieposkromiony śmiech albo ulga jaką odczuwasz po uwolnionych emocjach.
Polinezyjski Bodywork to nie technika. To rytuał powrotu. Taneczny rytm, oddech, starannie dobrana muzyka, słowa i obecność. Każda sesja jest inna, bo Ty za każdym razem jesteś w innym miejscu swojej drogi. I jednego dnia możesz krzyczeć i płakać, a innego będziesz tańczyć i rozłożysz skrzydła.
Pracuję z kobietami, które wiedzą, czym jest ścieżka. Które rozumieją, że zmiana nie dzieje się w głowie, ale dzieje się w tkankach, w oddechu, w chwili kiedy ciało wreszcie przestaje się bronić. Które wiedzą, że spotkania bywają „nieprzypadkowe”.
A jak to było u Ciebie, trafiłaś tutaj przypadkowo?
W maju i czerwcu są jeszcze miejsca na sesję polinezyjskiego bodyworku.
Booksy (link w bio).
Arohanui 🌺
Wiola / Mauna Loa Bodywork
bodywork • praca z ciałem • masaż holistyczny • Olsztyn • rytuał • kobiecość • uważność • dotyk • sesja