Katarzyna Ewa Michels - Psychoonkolog Psycholog

Katarzyna Ewa Michels - Psychoonkolog Psycholog Zakres działania:
# wsparcie psychologiczne
# psychoedukacja
# wsparcie psychoonkologiczne

Zimowe rzeczy spakowane, schowane wysoko w szafie albo do pojemników. Wyjęłaś te lżejsze, kolorowe, „na nowy początek”.A...
27/03/2026

Zimowe rzeczy spakowane, schowane wysoko w szafie albo do pojemników. Wyjęłaś te lżejsze, kolorowe, „na nowy początek”.

A potem prognoza: za kilka dni śnieg i ochłodzenie.

I pojawia się złość, rozczarowanie, napięcie.
Bo przecież miało już być inaczej. Lepiej. Lżej.

Chcemy „przełożyć życie na wiosnę” zamknąć trudne emocje, doświadczenia, etapy.
Zamknąć w kartonach, wynieść do piwnicy, żeby już nie wracały.

A one wracają, z różnym nasileniem.

Może zamiast walczyć z tym, co „nie pasuje do sezonu”, warto zrobić w sobie więcej miejsca.
Na zmienność, nieprzewidywalność.
Na to, że czasem jest jednocześnie i słońce, i śnieg.

Bo zdrowienie, zmiana, życie nie są liniowe.
Są bardziej jak pogoda w marcu.

I to jest naturalne w zmianie.

🎧https://youtu.be/cW8VLC9nnTo?si=FTz19YXd1WLkKHk7

W doświadczeniu choroby wiele osób zaczyna z większą uważnością przyglądać się relacjom. Czasem dopiero wtedy widać, gdz...
16/03/2026

W doświadczeniu choroby wiele osób zaczyna z większą uważnością przyglądać się relacjom. Czasem dopiero wtedy widać, gdzie jest prawdziwa wzajemność🧡

Miałam w swoim życiu „bliskie relacje”, które kończyły się w momencie, w którym spotykało mnie zbyt duże szczęście lub sukces, najwyraźniej niemożliwe do udźwignięcia dla tej drugiej osoby.

Miałam i takie „bliskie relacje”, które dobrze się miały tak długo, jak ja się miałam dobrze i dawałam swoje beztroskie towarzystwo, a nawet wsparcie. Ale w momencie, gdy ja sama potrzebowałam wsparcia, ten ktoś nagle znikał z horyzontu, mniej lub bardziej wprost komunikując mi swój „brak przestrzeni” na własny dyskomfort w imię moich spraw.

Obserwuję wokół relacje, w których w ogóle nie rozmawia się o rzeczach trudnych. Na pytanie: „Jakie macie wspólne tematy?”, pada odpowiedź „Zakupy, aerobik i dieta”. „Ale przecież obie jesteście po rozwodach, wasze dzieci chorują na depresję, straciłyście rodziców.. Naprawdę o tym nie rozmawiacie?” „Nie, wolimy nie poruszać trudnych tematów”.

Zdarzyło mi się też uświadomić sobie nagle, że choć znam tak wiele szczegółów z bieżącego życia tej drugiej osoby, to nie pamiętam, kiedy ostatnio usłyszałam od niej „A co u ciebie?”, że moje zainteresowanie w ogóle nie jest odwzajemnione.

Bywały też dobre i kwitnące relacje, które żyły dopóty, dopóki ta druga osoba nie miała partnera i czuła się samotna, a potem nowy związek i zakochanie zabierały ją na długie lata, jakbyśmy nigdy dla siebie nie istniały.

Miałam i takie, w których to ja uciekłam, stchórzyłam, nie wystarczyło mi sił i poległam na całej linii. Wiem, że parę razy zawiodłam, a o ilu takich sytuacjach może nawet nie wiem?

————

Nic nie weryfikuje naszych więzi z ludźmi tak dobrze jak życie, które nie tylko ciągle się zmienia, ale też przynosi wszelkie rodzaje doświadczeń: sukces, stratę, chorobę, samotność i miłość - w nieustannym przepływie. Tylko najgłębsze więzi są w stanie przetrwać te wszystkie turbulencje. Takie więzi nie są nam darowane. Takie więzi mogą zostać przez nas wypracowane. A praca, jak to praca, bywa przyjemna, ale często jest też niekomfortowa.

Uświadamiam sobie, że niektóre moje związki - przyjacielskie i jeden romantyczny - mają już 20-30 lat! I że te najważniejsze osoby były przy mnie niezmiennie wtedy, gdy chodziłam nieprzytomna ze szczęścia i kiedy trzeba było mnie zbierać z podłogi. Były też na co dzień, z ręką na pulsie mojego zwykłego życia. A ja - ich życia.

Te kilka pięknych osób to mój największy skarb i zasób, moje poczucie zakorzenienia w tkance międzyludzkiej i bezpieczeństwo przynależności. To moje bratnie dusze w chwilach beztroski i załamania.
Praktykowanie uważności i współczucia pomaga mi zdawać sobie sprawę z tego, co faktycznie się dzieje w moich relacjach i odpowiednio reagować.
Uważność i współczucie są jak kompas, który pozwala elastycznie dopasowywać postawę – dźwigać czyjś ból, gdy trzeba i świadomie decydować się na ten dyskomfort, a kiedy indziej aktywnie cieszyć się czyimś szczęściem. Pomiędzy jednym a drugim jest neutralna postawa życzliwości i ucieleśnionej obecności dla kogoś, a czasem też mądrego dystansu, który pomaga odróżnić to, na co mam wpływ od tego, co ode mnie niezależne. Uważność pomaga też zorientować się, w które relacje nie wkładać za dużo serca, a z których lepiej się całkiem wycofać.
Dużo w tym uważności na siebie i swoje przeżywanie życia, ale wcale na sobie się ta uważność nie kończy - ta druga osoba zawsze zajmuje bardzo ważne miejsce w polu uwagi. Dużo w tym współczucia, które pomaga reagować na każdy ból - czyjś lub mój własny.

————

Piszę to w czasach, gdy coraz więcej relacji jest miałkich i powierzchownych, a samotność staje się epidemią. Dlatego tak cieszą mnie wszelkie międzyludzkie spotkania z medytacją i uważnością, które udaje mi się zainicjować - jednorazowe i cykliczne praktyki, których uczestnicy znajdują nową jakość obecności dla siebie i innych. Czasem nawet wyrastają z tych spotkań wieloletnie przyjaźnie, a czasem ludzie są w nich dla siebie tylko na chwilę, ale potem noszą tę chwilę długo w swoim sercu i na jej wzór budują swoją obecność dla innych w codziennym życiu.
Głowię się, jak zapobiegać powolnej śmierci międzyludzkich więzi, które usychają, bo tak mało się je podlewa uważnością i współczuciem. Myślę nieustannie, co jeszcze mogłabym robić, by pomagać tej życiodajnej tkance pleść się i zacieśniać..

A Ty? Jak mocno jesteś wpleciona/y w tkankę międzyludzką? Czy potrafisz cieszyć się wraz z kimś i wraz z kimś płakać, gdy trzeba? I czy masz kogoś, z kim chcesz się dzielić życiem i kto potrafi pomieścić wszystko, co tobie to życie przynosi?

Za mało o siebie dbałam.Gdybym robiła coś inaczej, byłoby inaczej.To myśli, które często pojawiają się po trudnych wynik...
13/03/2026

Za mało o siebie dbałam.
Gdybym robiła coś inaczej, byłoby inaczej.

To myśli, które często pojawiają się po trudnych wynikach czy badaniach kontrolnych. Bardzo łatwo wtedy zacząć obwiniać siebie i być dla siebie surowym.

A przecież dużo bardziej pomaga coś innego:
Teraz mogę zacząć dbać o siebie najlepiej, jak potrafię na tym etapie.
Robię tyle, ile mogę na ten moment.

To niewielka zmiana w myśleniu, ale ogromna zmiana w podejściu do siebie.
To różnica między karaniem siebie a opiekowaniem się sobą.

Bo są myśli, które nas przygniatają.
I są takie, które potrafią uskrzydlać.
A wtedy łatwiej lecieć dalej ✈️🤍💙🤍




Czasem zaczyna się od jednej informacji: mama lub tata choruje.Kiedy choruje rodzic, dorosłe dziecko często staje między...
06/03/2026

Czasem zaczyna się od jednej informacji: mama lub tata choruje.
Kiedy choruje rodzic, dorosłe dziecko często staje między dwoma rolami.

Wciąż jest czyjąś córką lub synem i zaczyna też być oparciem.
Pojawia się wiele emocji naraz.
Lęk. Bezradność. Złość.
Czasem też cisza, w której trudno znaleźć właściwe słowa.

W psychoonkologii często rozmawiamy o tym, jak być blisko nie tracąc siebie.
Jak wspierać nie dźwigając wszystkiego samemu.
Bo w takiej sytuacji spokój i nadzieja nie pojawiają się od razu.
Budujemy je powoli, dzień po dniu💚

Zaburzenia odżywiania u dzieci i młodzieży- dziś w roli uczestniczki szkolenia.Aktualizowanie wiedzy to podstawa odpowie...
28/02/2026

Zaburzenia odżywiania u dzieci i młodzieży- dziś w roli uczestniczki szkolenia.

Aktualizowanie wiedzy to podstawa odpowiedzialnej praktyki.
Cenię moment, kiedy mogę usiąść w ławce i znów być po stronie uczącej się... porządkować wiedzę i poszerzać perspektywę.

Coraz wyraźniej widać, że zaburzenia odżywiania to nie kwestia jedzenia.
To język, którym ciało próbuje opowiedzieć o bólu, napięciu i potrzebie kontroli.

W pracy z dzieckiem i rodziną to, co widoczne, często jest tylko fragmentem większej historii.




Skuteczna komunikacja z pacjentem- szkolenie dla rejestracji medycznejDziś pracowałam z zespołem rejestracji medycznej w...
27/02/2026

Skuteczna komunikacja z pacjentem- szkolenie dla rejestracji medycznej

Dziś pracowałam z zespołem rejestracji medycznej w szpitalu.
To właśnie tam zaczyna się doświadczenie pacjenta.
Dla wielu osób telefon do szpitala to moment dużego napięcia.
Czasem strachu.
Czasem bezradności.
Rozmawiałyśmy o tym, jak słowo, ton głosu i sposób reagowania mogą obniżać lęk i budować poczucie bezpieczeństwa pacjentów.

Bo profesjonalna rejestracja to nie tylko zapisy. To pierwszy krok w procesie leczenia💙

Dawna JA.Za tęsknotą za sobą sprzed diagnozy kryje się żal.Za ciałem, które było witalne.Za planami, które nie miały dop...
13/02/2026

Dawna JA.
Za tęsknotą za sobą sprzed diagnozy kryje się żal.

Za ciałem, które było witalne.
Za planami, które nie miały dopisku: „jeśli zdrowie i siły pozwolą”.
Za lekkością i spokojem, które wydawały się nam dane na zawsze.

Dziś można jednocześnie tęsknić i uczyć się nowej siebie.
Można opłakać to, co było i budować na tym, co jest.
Nie chodzi o powrót do dawnej JA.
Chodzi o zrobienie miejsca i dla tej sprzed, i dla tej obecnej wersji siebie.
Mogę wziąć z tamtej to, co było we mnie wartościowe.
I dodać do tego to, czego nauczyła mnie choroba.
Chodzi o zgodę, że jestem już trochę inna.
Nie wracam do dawnej siebie.
Uczę się być cała: z tym, co było, i z tym, co jest dziś.

🎧️ https://youtu.be/le9M6i9oHBU?si=B1cIIxHTwEpFf0Bj

Jeśli macie przestrzeń, zapraszam do udziału w badaniu realizowanym na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim.Dotyczy ono doś...
10/02/2026

Jeśli macie przestrzeń, zapraszam do udziału w badaniu realizowanym na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim.
Dotyczy ono doświadczeń i funkcjonowania kobiet w trakcie oraz po leczeniu onkologicznym.
Udział jest anonimowy, dobrowolny i zajmie ok.10 minut.
Wyniki posłużą celom naukowym, a po zakończeniu badania udostępnię je na moim profilu🌷

Link: https://forms.gle/oi5ESMG2ESJmcTs88

Bliskość. Normalność. Nadzieja.Rozejrzyj się dookoła i zobacz tych, którzy są blisko.Pomyśl też o tych, którzy są teraz ...
08/02/2026

Bliskość. Normalność. Nadzieja.

Rozejrzyj się dookoła i zobacz tych, którzy są blisko.
Pomyśl też o tych, którzy są teraz dalej.
Może jest ktoś, z kim dawno nie rozmawiałaś, kogo dawno nie widziałaś.
Czasem wystarczy chwycić za słuchawkę albo napisać i być w kontakcie.
Bliskość leczy, działa jak terapia uzupełniająca. Jest dostępna, bez kosztów i limitów.
Gdy nadchodzą trudniejsze dni, nie zostawaj sama.
Pozwól innym być blisko na tyle, na ile dziś możesz.

World Cancer Day został ustanowiony jako dzień świadomości, profilaktyki nowotworów oraz stawiania człowieka w centrum o...
04/02/2026

World Cancer Day został ustanowiony jako dzień świadomości, profilaktyki nowotworów oraz stawiania człowieka w centrum opieki medycznej. W Polsce ten dzień funkcjonuje jako „Światowy Dzień Walki z Rakiem”, choć w oryginalnej nazwie nie ma narracji "walki".

Skąd więc wziął się ten przekaz, który bywa dla pacjentów tak obciążający? Ten, w którym jest wygrana albo przegrana.
W której jeśli bardzo się staram: piję zielone koktajle, sok z buraka, chodzę na spacery, robię ćwiczenia oddechowe, jem tylko super foods, to powinnam wygrać.

Każde „sprawdzam” u lekarza: wyniki morfologii, żeby dostać kolejną dawkę terapeutyczną, czy wyniki badań kontrolnych...to coś co powinnam wygrać.
Przecież wyniki bywają różne.
Z miesiąca na miesiąc.
Raz lepsze, raz gorsze. I to nie mówi nic o tym, ile ktoś się stara.

Zdrowie nie jest polem bitwy. Jest kontinuum, ciągłą osią, po której każdy z nas porusza się przez całe życie. Takie ujęcie zaproponował Aaron Antonovsky. Zdrowienie to proces wysiłku i zaangażowania, w którym naturalnymi elementami są także zmęczenie i gorsze wyniki.

Dlatego zamiast mówić o walce, wolę mówić o trosce, o wspieraniu organizmu, o uważności na ciało i psychikę oraz o stosowaniu się do zaleceń z pełną świadomością, że rezultat bywa niewiadomą.
Staramy się sprostać wymaganiom i wyzwaniom choroby, robimy to co w danym momencie jest możliwe, na tyle, na ile się da by na tym kontinuum przesuwać się w stronę dobrostanu 🧡🧡🧡

Zachęcam do obejrzenia filmu oryginalnej kampanii World Cancer Day, bez narracji budującej mit "walki”:
https://youtu.be/eTral-PfsFs

W trudnych chwilach moje przyjaciółki nie pytały, czego potrzebuję.Po prostu przyjeżdżały i wstawiały rosół.Gdy nie ma a...
25/01/2026

W trudnych chwilach moje przyjaciółki nie pytały, czego potrzebuję.
Po prostu przyjeżdżały i wstawiały rosół.

Gdy nie ma apetytu, wystarczy filiżanka.
Jedna. Potem kolejna.
Ciepło, które odżywia ciało i uspokaja układ nerwowy.
Rosół to zupa mocy.

Nauczył mnie tego dietetyk kliniczny:
przed szpitalem- jako przygotowanie,
po szpitalu- jako element regeneracji.
Małe rytuały mają ogromną siłę.

Z każdym łykiem ciało dostaje jasny sygnał:
„Regeneracja dzieje się małymi krokami.”
„Mogę dziś być słaba/słaby i to jest w porządku.”
„Każdy łyk mnie wzmacnia.”

Zatrzymaj się na chwilę i pomyśl:
kogo mogłabyś / mógłbyś poprosić, żeby ugotował Ci rosół?
Kto mógłby być obok bez słów, bez rad, tak po prostu...

A może jesteś już na takim etapie,
że sama / sam ugotujesz dla siebie rosół.
Bo już wiesz, jak zadbać o siebie.
Bo potrafisz.
Bo dziś jesteś na siłach.
Bo umiesz rozpoznawać, kiedy Twoje ciało potrzebuje ciepła i spokoju.
Ja dziś gotuję 🌿

Jestem tu dla Ciebie💛


Dziś dzień wlewu prewencyjnego, który ma mnie zabezpieczyć na przyszłość.A na ścianie przede mną obraz drogi prowadzącej...
16/01/2026

Dziś dzień wlewu prewencyjnego, który ma mnie zabezpieczyć na przyszłość.

A na ścianie przede mną obraz drogi prowadzącej w stronę morza.
W uszach mam słuchawki, poza obrazem...szum fal. Mała rzecz, a morze jest bliżej...

Lubię myśleć, że leczenie jest właśnie taką drogą...czasem długą, czasem męczącą, ale zawsze prowadzącą ku życiu.

W psychoonkologii wiemy, jak ogromne znaczenie ma to, co widzimy i czym karmimy myśli w trudnych chwilach.

Dla mnie ten moment jest także formą dbania o siebie, świadomego wyboru, by robić wszystko, co możliwe, dla zdrowia.

Zdrowienie to nie tylko farmakologia.
To także umiejętność samoopieki i moc naszej wyobraźni- wszystko to, co pomaga sercu przejść przez proces.

Czasem wystarczy jeden obraz, jedno spojrzenie w „okno”, by złapać oddech. 🩵

🎧
https://open.spotify.com/episode/3m8zUzpTnk1wxwgoZbpRkG?si=Q6DUS5GtRIyVQvQs274nTQ&t=4993





Adres

Wyzwolenia 9/1
Olsztyn
10-041

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Katarzyna Ewa Michels - Psychoonkolog Psycholog umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij