13/02/2026
Taka oto historia … prywatna
Mózgowe porażenie dziecięce. Rozległość niedotlenienia, czy uszkodzenia mózgu determinuje to w jaki sposób dziecko przez kolejne lata życia funkcjonuje motorycznie ale też mentalnie.
Nieodpuszczająca przez całe życie spastyka niszczy mięśnie, deformuje stawy oraz pomimo intensywnej rehabilitacji stawia ZAWSZE stanowcze i twarde warunki.
Pierwsze lata życia dziecka z MPD skupiają się na tym, by stało się, jak najbardziej niezależne ruchowo. Niekiedy jest to wózek, balkonik, kule, a czasem - najważniejszy cel rodziców - samodzielne chodzenie. By w przyszłości ich synek czy córeczka mogli poradzić sobie w codziennym życiu.
Ale kiedy mijają lata i dziecko z MPD staje się osobą dorosłą, zmienia się cel tej nierównej walki. Spastyka wciąż niesie spustoszenie.
Botulina już nie jest opcją czy rozwiązaniem. Biodra, kolana, dłonie, stopy poddają się z każdym kolejnym rokiem. Sztywność kończyn będąca konsekwencją patologicznego napięcia zaczyna ‘betonować’ swobodny ruch ciała.
Co wtedy?
Mózg, rok po roku traci sprzymierzeńców, by w bezpieczny sposób przemieścić dorosłą osobę z MPD z punktu do punktu. Z łazienki do pokoju. Z klatki schodowej do samochodu. Z chodnika na drugą stronę ulicy. Powierzchnia 'więzienia' robi się coraz mniejsza.
Współczesna medycyna od lat 90. wprowadza mi.in. dwa rodzaje mało inwazyjnych zabiegów ortopedycznych, by dać szansę na ‘odbetonowanie’ zesztywniałych spastyką mięśni.
Nieco starsza (fibrotomia wg metody Ulzibata) została opatentowana przez rosyjskiego lekarza, która postawił sobie za cel usunięcie zwłóknień w spastycznych mięśniach. Polega ona na tym, że mikroskalpelem przecina się włókna mięśniowe, które już ‘zastygły w betonie’ i nie pozwalają zdrowym włóknom w pełni pracować (skracać się ale przede wszystkim wydłużać).
Druga metoda opracowana została przez amerykańskiego chirurga dr Roya Nuzzo z USA. Również przez minimalny dostęp przezskórny przecina się powięź, by spastyczny mięsień mógł poczuć większą swobodę ruchu. Odetchnąć od spastyki.
Pozostaje jeszcze klasyczne wydłużanie ścięgien, najczęściej są to ścięgna Achillesa. Zabieg ten jest jednym z najstarszych wykonywanych u dzieci z MPD.
W Polsce wykonuje się obecnie zabiegi z zakresu neurochirurgii - rizotomię - czyli trwałe usunięcie spastyki z kończyn dolnych przez selektywne przecięcie włókien nerwowych na wysokości lędźwiowego odcinka kręgosłupa.
Jak podpowiada AI, w latach 2020-21 wykonano około 50-60 takich operacji. Po pandemii ilość zabiegów zaczęła sukcesywnie rosnąć, stabilizując się na poziomie 110-130 zabiegów rocznie. Najlepiej ten rodzaj zabiegu wykonać u dzieci w przedziale wiekowym 2/3-6/10 lat.
Niestety, tu chodzi o osobę dorosłą. A zatem nie rizotomia. Decyzja padła na fibrotomię wg Ulzibata. Dlaczego? Ponieważ pojawiła się możliwość posłuchania opinii rodziców dzieci, które zostały poddane temu zabiegowi i zobaczenia końcowych efektów.
Zabieg
Pierwsze wrażenie? Bardzo świeże. Mija dopiero pozabiegowa 2. doba. W oczach fizjoterapeutki: niewielkie nacięcia na skórze. Widoczny większy zakres ruchu w nogach. Mózg dopiero w kolejnych tygodniach dowie się, ile zyskał.
Wrażenia pacjenta: jeszcze tkliwość i lekki ból. Na razie rekonwalescencja i spokojny powrót do pełnego obciążenia nóg. Ale w głowie już chęć biegania 😉