07/04/2026
„Kamila, rezygnuję. Popłynęłam w święta, nie mam dyscypliny...” 🛑💔
Znasz ten poświąteczny scenariusz? Wchodzisz na wagę, widzisz 2 kg więcej, czujesz narastający wstyd, bo zjadłaś więcej niż zakładał plan i uznajesz, że po prostu nie dasz rady. Że „to nie Twoja bajka”. Że „nie masz silnej woli”.
Słyszę lub czytam te słowa niemal po każdym dłuższym wolnym. Czuję wtedy smutek, bo to klasyczny głos mechanizmu „wszystko albo nic”, który niszczy więcej metamorfoz niż jakikolwiek sernik czy mazurek.
Drogie Panie, powiedzmy to sobie głośno: TO JEST NAJWIĘKSZE KŁAMSTWO, JAKIE PODPOWIADA WAM GŁOWA! 🧠🚫
Dlaczego?
1. Biologia, nie tłuszcz! 🧬
Te dodatkowe kilogramy po 3 dniach świąt to NIE JEST tkanka tłuszczowa. Aby przytyć 1 kg czystego tłuszczu, musiałabyś zjeść ok. 7000 kalorii PONAD swoje zapotrzebowanie. To, co widzisz na wadze, to woda, glikogen i zalegające treści jelitowe. To zejdzie w kilka dni, jeśli po prostu wrócisz do jedzenia zgodnie z planem, picia wody i aktywności!
2. Pułapka „idealnej dyscypliny” ⛓️
Moim celem w Fit40.pl nie jest nauczenie Was, jak być robotem. Uczę Was, jak być KOBIETĄ, która ma prawo zjeść ciasto z rodziną, a potem – bez biczowania się – wrócić do swoich zdrowych nawyków. Prawdziwym luksusem po 40-tce nie jest „niejedzenie”, ale posiadanie takiej relacji z jedzeniem, w której jeden weekend czy 3 dni świąt nie rujnują całego Twojego dotychczasowego wysiłku.
3. Moment kryzysowy to moment NAJWAŻNIEJSZEJ pracy 🧩
Gdy pojawia się kryzys, jako psychodietetyk i trener zawsze powtarzam moim podopiecznym: „Nie rezygnuj teraz. Mamy umówione spotkanie kontrolne za tydzień. Przyjdź. Nie po to, żeby się ważyć czy przedłużać współpracę, ale po to, żebyśmy POGADAŁY”.
Bo właśnie w chwili, gdy chcesz uciec, bo „noga Ci się powinęła”, dzieje się najważniejszy proces w Twojej głowie. Wyjście z poczucia winy to Twój największy trening siłowy.
Złapałaś poświątecznego „doła”? Myślisz, że „popłynęłaś”?
Słuchaj mnie uważnie: Wygrywają cierpliwi i konsekwentni, a nie idealni. Jeśli zjadłaś więcej w święta – trudno. Smakowało? Mam nadzieję! A teraz weź głęboki oddech, załóż leginsy i wróć do gry.
Nie szukaj „idealnego momentu”, bo on nie istnieje. Istnieje tylko ten moment, który masz teraz.
🚀 Zostały mi ostatnie miejsca na współpracę stacjonarną dla 2-3 osób:
🗓️ poniedziałki i piątki: o 19.00 i 15.00
🗓️ środy: 15.00 i 16.00
🌍 Oraz 3 miejsca na współpracę zdalną lub hybrydową.
Pracujemy merytorycznie – nad ciałem, ale i nad głową. Bez ściemy, bez oceniania, w pełnym wsparciu.
👉 Napisz w komentarzu: DZIAŁAM, jeśli Ty też nie zamierzasz się poddać po jednym mazurku! 💪🌸