Olga Janicka - psychotraumatolog

Olga Janicka - psychotraumatolog wsparcie psychologiczne (dzieci, młodzież, dorośli)

03/05/2026

„Nie chodzi o to, by pozbyć się cierpienia. Chodzi o to, by nauczyć się z nim rozmawiać. Większość ludzi spędza życie próbując uciszyć to, co w nich najbardziej domaga się uwagi. A przecież objawy często są językiem – czasem jedynym dostępnym – w którym psychika próbuje opowiedzieć o tym, co zostało zepchnięte, niewysłuchane lub zbyt długo ignorowane.”

Gabor Maté

03/05/2026

Są takie dni, kiedy wszystko wydaje się za głośne i za szybkie. Myśli nie chcą się zatrzymać, a nawet najprostsze rzeczy wymagają wysiłku. W takich momentach trudno szukać rozwiązań – czasem po prostu potrzebujemy czegoś, co pozwoli na chwilę odetchnąć. Filmy potrafią być taką bezpieczną przestrzenią – nie naprawią wszystkiego, ale dają wytchnienie, odciągają uwagę i pozwalają znaleźć się „gdzieś indziej”. Oto lista najlepszych tytułów na takie przytłaczające chwile.

03/05/2026

W zwyczajnym zachwycie i zjednoczeniu 🍀

29/04/2026

"Wśród emocji powiązanych z osobowością narcystyczną w literaturze przedmiotu wyjątkowo często wymienia się wstyd i zawiść. Poczucie wstydu dominuje w subiektywnym doświadczeniu osób narcystycznych. Pierwsi psychoanalitycy nie doceniali jego siły i często mylnie brali wstyd za poczucie winy, dokonując opartych na tej pomyłce interpretacji, które z kolei pacjenci narcystyczni odbierali jako brak empatii. Poczucie winy to przekonanie, że jest się grzesznym, że popełniło się złe uczynki. Łatwo można je wyrazić w kategoriach wewnętrznego krytycznego rodzica, czy też superego. Wstyd to poczucie bycia spostrzeganym jako zły, postępujący niewłaściwie, przy czym oceniający obserwatorzy znajdują się w tym przypadku poza Ja. Poczucie winy wiąże się z odczuwaniem aktywnego potencjału do czynienia zła, a poczucie wstydu kojarzy się raczej z bezradnością, brzydotą, niemocą.
Podobnym zjawiskiem jest podatność osoby narcystycznej na zawiść. Jeśli żywię wewnętrzne przekonanie, że jestem gorszy, a moje braki w każdej chwili mogą zostać ujawnione, to będę zazdrościł tym, którzy wydają się z siebie zadowoleni lub którzy mają zalety rekompensujące moje braki. Zawiść może być również podłożem powszechnie wśród osób narcystycznych obserwowanej tendencji do oceniania samych siebie oraz innych. Jeśli czuję się gorszy, a ty masz wszystko, co ja chciałbym mieć, to mogę próbować to zniszczyć poprzez potępianie, pogardę, krytykowanie."

Nancy McWilliams, "Diagnoza Psychoanalityczna".
Rzeźba Bruno Catalano z serii "Podróżnicy" ( Les Voyageurs)

18/04/2026

„Lubię być w domu. Moje życie jest bardzo proste. Dużo czytam. Oglądam dużo filmów. Słucham dużo muzyki. Spaceruję z psem. Gotuję z rodziną. Tak, jestem nudny”.

Te słowa Cilliana Murphy’ego nie brzmią dla mnie jak zwykły cytat. To niemal idealny opis spokoju, który dziś stał się prawdziwym luksusem.

Przywykliśmy myśleć, że luksus to drogie hotele, podróże, perfekcyjne zdjęcia z wakacji i życie, które ciągle dzieje się „gdzieś tam”. A przecież największa wartość często kryje się w czymś zupełnie innym: w możliwości bycia u siebie i odczuwania, że właśnie tam życie jest pełne.

Dom to nie tylko miejsce. To stan ducha.

To zapach porannej kawy, który powoli wypełnia ciszę.
To dźwięk zamykanych drzwi, oddzielający nas od hałasu świata.
To ulubiony fotel, książka w dłoni i poczucie, że nigdzie nie trzeba się spieszyć.

To pies, który delikatnie przypomina, że czas na spacer.
To stosy książek czekających na swój moment.
To wygodne domowe ubranie, w którym nagle odnajdujesz więcej wolności niż w jakimkolwiek publicznym wizerunku.

W świecie, w którym wszyscy dokądś pędzą, coś udowadniają i nieustannie szukają aprobaty, prawdziwym skarbem staje się cicha zdolność bycia sam na sam ze sobą — i czucia się z tym dobrze.

Bycie w domu nie oznacza odcięcia się od świata.
To znaczy mieć swoją własną przestrzeń siły.
Nie ucieczkę od życia, lecz bliskość z samym sobą.

I być może jedna z najważniejszych wewnętrznych wolności brzmi bardzo prosto:

Dobrze mi tutaj. U siebie. I ze sobą.

18/04/2026

Postępowanie zgodnie z dewizą: "Rób to, co ci sprawia przyjemność" nie jest na dłuższą metę zbyt skuteczną receptą na satysfakcjonujące życie. Wielu ludzi w naszej kulturze, zajętych ubieganiem się o szczęście jest przekonanych, że jeśli tylko zostaną spełnione ich pragnienia, to będą mieć dobre samopoczucie. W istocie zaś jednym z najważniejszych ustaleń badań psychoanalitycznych jest to, że nasze pragnienia są zarówno bezgraniczne jak i pełne konfliktów. Wynika z tego, że drogą do odczuwania satysfakcji z życia nie jest akumulacja dóbr, doświadczeń lub sławy, ponieważ nigdy nie będziemy mieć "dosyć", ale odkrycie, jak cieszyć się z tego, co mamy.

Nancy McWilliams
fot Kayla Farmer

12/04/2026

❤️

12/04/2026

„Wiemy, ze objawy paniki utrzymują się głównie dlatego, że dana osoba zaczyna bać się płynących z ciała wrażeń związanych z atakami paniki. Sam atak może być wywołany czymś zupełnie irracjonalnym, o czym ten ktoś dobrze wie, ale strach przed przykrymi doznaniami eskaluje aż do stanu pełnej mobilizacji ciała. Stany związane z przerażeniem i traumą dobrze opisują takie wyrażenia jak „sztywny z przerażenia” czy „zmartwiały ze strachu” (gdy mdlejemy i martwiejemy), przedstawiajace ich wewnętrzne, podświadome podstawy. Doświadczenie strachu bierze się z prymitywnych reakcji na zagrożenie, gdy ucieczka jest z jakichś względów niemożliwa.
Ludzkie życie pozostanie zakładnikiem lęku, dopóki nie zmieni się to wewnętrzne poczucie. Ceną za ignorowanie lub zniekształcanie sygnałów płynących z ciała jest niemożność rozpoznania, co jest naprawdę groźne lub szkodliwe, a co bezpieczne bądź pożywne. Samoregulacja zależy więc od posiadania przyjacielskich relacji z własnym ciałem. Bez niej musisz polegać na regulacji zewnętrznej - lekach, alkoholu, narkotykach, ciągłym pocieszaniu się albo kompulsywnym wypełnianiu życzeń innych ludzi.”

Bessel van der Kolk: Strach ucieleśniony. Mózg, umysł i ciało w terapii traumy. Przeł. Małgorzata Załoga
Str. 127

fot Kelly Sikkema

20/02/2026

„Współczuję Pani tych samotnych podroży. To takie smutne, nie mieć z kim się podzielić odczuciami” — dużo dostawałam takich wiadomości. Podróżuję sama od lat i dla mnie jest to przyjemność. To czas dla mnie, kiedy robię dokładnie to, na co mam ochotę.

20/02/2026

Marta Szarejko: Jak wykształca się w dziewczynce zdrowy rodzaj niezależności?
Ewa Chalimoniuk, psychoterapeutka z Laboratorium Psychoedukacji: Jako małe dzieci jesteśmy totalnie zależni od matki albo od opiekuna, który się nami zajmuje. Matka zaspokaja potrzeby dziecka, odzwierciedla emocje, empatyzuje. I pozwala, żeby dziecko przeszło do kolejnego etapu rozwoju, w którym zacznie próbować swojej niezależności poprzez ciekawość, zacznie raczkować, poznawać świat, krótko mówiąc: zejdzie z jej kolan. Jeśli matka nie jest lękowa, nie czuje się samotna, to mu na to pozwoli, nie utrudni mu procesu usamodzielnienia, zwłaszcza że dziecko wciąż jest zależne. Gorzej, jeśli dziecko widzi w jej oczach lęk lub złość, bo wtedy w jego umyśle kształtuje się przekonanie, że jest za słabe, że bez niej sobie nie poradzi. Albo dostaje przekaz, że robi jej krzywdę, jeśli stanie się autonomiczną osobą.

MSz: Czyli jego poczucie sprawczości nie rośnie.
ECh: Wręcz przeciwnie – zostaje zatrzymane w bezradności. Dobra matka reaguje adekwatnie do wieku dziecka i jego fazy rozwojowej. (...) Nie straszy, nie zawstydza, nie wbija w poczucie winy, tylko uczy. To pierwszy etap, od którego bardzo dużo zależy.

MSz: Bez względu na to, czy te komunikaty są wyrażane wprost?
ECh: Tak, dziecko dokładnie je czyta i np. czuje, że nie spełnia oczekiwań matki lub zaczyna czuć lęk, że bez niej sobie nie poradzi. Albo że spotka je kara. Więc ciągle ogląda się za siebie i patrzy na nią, czeka, co ona powie. To pierwszy schemat, drugi jest taki, że matka nieadekwatnie odpowiada na potrzeby dziecka, opuszcza je. Dziecko uczy się wtedy, że może liczyć tylko na siebie. A na tym etapie rozwoju to jest niekorzystne, ponieważ mały człowiek wchodzi w życie z przekonaniem, że nie ma prawa chcieć czegoś od innych, że może liczyć tylko na siebie.

Msz: Trudno potem z takim przekonaniem wchodzić w związki.
ECh: W dorosłym życiu to są ludzie bardzo sprawczy, którzy czują swoją moc, ale ponieważ jako dzieci (...) musieli przetrwać coś, co dziś nazywa się traumą rozwojową – trudno im prosić o pomoc, pokazywać swoją słabość. Wcześniej każda ich prośba spotykała się z lekceważeniem albo upokorzeniem, więc wolą zadbać o siebie sami albo izolować się, unikać ludzi. Lęk i wstyd są ich cieniem. Kryją się za fasadą, nie potrafią być w pełni sobą.

Fragment książki "Masz to po mnie", Wydawnictwo Literackie, str 89/88
fot judesvoyage

Adres

Ulica Glinkowa 17
Ostrów Wielkopolski
63-400

Telefon

+48600431034

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Olga Janicka - psychotraumatolog umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Olga Janicka - psychotraumatolog:

Udostępnij

Kategoria