𝐎 𝐭𝐲𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐦𝐨́𝐰𝐢 𝔀 𝓞𝓼𝓽𝓻𝓸ł𝓮̨𝓬𝓮

𝐎 𝐭𝐲𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐦𝐨́𝐰𝐢 𝔀 𝓞𝓼𝓽𝓻𝓸ł𝓮̨𝓬𝓮 Promocja lokalnych firm z Ostrołęki. Zwiększenie atrakcyjności lokalnego rynku.
(1)

  Agnieszka Kondraciuk "𝐆𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐰 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐞 ł𝐚𝐝𝐮𝐣𝐞𝐬𝐳 𝐛𝐚𝐭𝐞𝐫𝐢𝐞, 𝐠𝐝𝐲 𝐜𝐳𝐮𝐣𝐞𝐬𝐳, 𝐳̇𝐞 𝐬́𝐰𝐢𝐚𝐭 𝐩𝐞̨𝐝𝐳𝐢 𝐳𝐚 𝐬𝐳𝐲𝐛𝐤𝐨? 𝐌𝐚𝐬𝐳 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞 '𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞...
12/03/2026

Agnieszka Kondraciuk

"𝐆𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐰 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐞 ł𝐚𝐝𝐮𝐣𝐞𝐬𝐳 𝐛𝐚𝐭𝐞𝐫𝐢𝐞, 𝐠𝐝𝐲 𝐜𝐳𝐮𝐣𝐞𝐬𝐳, 𝐳̇𝐞 𝐬́𝐰𝐢𝐚𝐭 𝐩𝐞̨𝐝𝐳𝐢 𝐳𝐚 𝐬𝐳𝐲𝐛𝐤𝐨? 𝐌𝐚𝐬𝐳 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞 '𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞𝐜𝐞' 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐞 𝐰 𝐧𝐚𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐦𝐢𝐞𝐬́𝐜𝐢𝐞?"
Na co dzień pracuję w świecie bardzo intensywnym tj. medycyna, nauka, rozwój nowych terapii, odpowiedzialność za zdrowie i samopoczucie pacjentów. Dlatego ogromnie cenię chwile, kiedy mogę zwolnić.
Moim miejscem w Ostrołęce jest Narew. Spacer nad rzeką ma w sobie coś niezwykle uspokajającego. Woda płynie spokojnie, a ja przypominam sobie, że nawet w najbardziej wymagającej pracy potrzebna jest równowaga.
To właśnie tam najczęściej wracają do mnie najlepsze pomysły, zarówno te zawodowe, jak i te bardzo życiowe.
Ostrołęka daje mi coś, czego nie dają wielkie miasta, przestrzeń do myślenia, oddech i poczucie, że mimo pracy na światowym poziomie mogę być blisko miejsca, które jest moim domem.

"𝐆𝐝𝐲𝐛𝐲𝐬́ 𝐦𝐢𝐚ł𝐚 𝐰𝐫𝐞̨𝐜𝐳𝐲𝐜́ '𝐎𝐫𝐝𝐞𝐫 𝐊𝐨𝐛𝐢𝐞𝐜𝐞𝐣 𝐒𝐨𝐥𝐢𝐝𝐚𝐫𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢' 𝐤𝐨𝐦𝐮𝐬́ 𝐳 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐤𝐢, 𝐤𝐭𝐨 𝐛𝐲 𝐠𝐨 𝐝𝐨𝐬𝐭𝐚ł 𝐢 𝐳𝐚 𝐜𝐨?"
Dałabym go kobietom, które potrafią wspierać inne kobiety.
W mojej pracy spotykam wiele takich osób. Kobiety, które przychodzą do kliniki często nie tylko po zabieg, ale po odzyskanie pewności siebie. Czasem po trudnych doświadczeniach zdrowotnych, czasem życiowych.
Widzę wtedy, jak ogromną siłę ma życzliwość i wsparcie drugiego człowieka.
Kobieca solidarność to dla mnie coś bardzo prostego, zamiast oceniać, potrafić powiedzieć: „Jestem z tobą. Dasz radę.”
I myślę, że właśnie takie kobiety zasługują na prawdziwe odznaczenia.

"𝐂𝐨 𝐧𝐚𝐣𝐭𝐫𝐮𝐝𝐧𝐢𝐞𝐣𝐬𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐮𝐬ł𝐲𝐬𝐳𝐚ł𝐚𝐬́ 𝐰 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐤𝐚𝐫𝐢𝐞𝐫𝐳𝐞/𝐝𝐳𝐢𝐚ł𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢 𝐢 𝐣𝐚𝐤 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐤𝐮ł𝐚𝐬́ 𝐭𝐨 𝐰 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐚̨ 𝐬𝐢ł𝐞̨?"
Na początku swojej drogi często słyszałam, że światowa medycyna, badania naukowe czy innowacyjne terapie rozwijają się tylko w największych ośrodkach.
Ja postanowiłam udowodnić, że pasja, wiedza i konsekwencja nie mają adresu.
Dlatego nieustannie się rozwijam , uczestniczę w kongresach naukowych na całym świecie, prowadzę badania, publikuję artykuły i wprowadzam nowoczesne terapie w mojej klinice w Ostrołęce.
Jednym z najważniejszych momentów było wyróżnienie mnie II miejscem na światowym kongresie w Seulu za efekty terapeutyczne leczenia trudnych blizn.
To był dla mnie dowód, że jeśli naprawdę wierzymy w to, co robimy, nawet małe miasto może stać się miejscem wielkich rzeczy.

"𝐎 𝐜𝐳𝐲𝐦 𝐧𝐚𝐣𝐜𝐳𝐞̨𝐬́𝐜𝐢𝐞𝐣 𝐳𝐚𝐩𝐨𝐦𝐢𝐧𝐚𝐦𝐲 𝐦𝐲, 𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐲, 𝐰 𝐧𝐚𝐭ł𝐨𝐤𝐮 𝐜𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐧𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐨𝐛𝐨𝐰𝐢𝐚̨𝐳𝐤𝐨́𝐰?"
Najczęściej zapominamy o sobie.
Jesteśmy przyzwyczajone do tego, żeby być silne dla innych , czyli dla dzieci, partnerów, rodziny, pracy. Często dopiero na końcu listy pojawia się nasze własne samopoczucie.
A przecież kobieta, która czuje się dobrze sama ze sobą, ma w sobie ogromną siłę.
W mojej pracy widzę to bardzo wyraźnie, kiedy ktoś zaczyna dbać o siebie, odzyskuje nie tylko wygląd, ale przede wszystkim pewność siebie. I nagle zmienia się coś znacznie ważniejszego niż tylko wygląd, zmienia się sposób, w jaki patrzymy na świat.

"𝐉𝐚𝐤𝐚 𝐜𝐞𝐜𝐡𝐚 𝐜𝐡𝐚𝐫𝐚𝐤𝐭𝐞𝐫𝐮 𝐩𝐨𝐦𝐚𝐠𝐚 𝐂𝐢 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐭𝐫𝐰𝐚𝐜́ 𝐭𝐫𝐮𝐝𝐧𝐞 𝐦𝐨𝐦𝐞𝐧𝐭𝐲? 𝐉𝐚𝐤 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐳 𝐭𝐚𝐤𝐢𝐦𝐢 𝐦𝐨𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐦𝐢 𝐫𝐚𝐝𝐳𝐢𝐬𝐳, 𝐳𝐝𝐫𝐚𝐝𝐳́ 𝐬𝐰𝐨́𝐣 𝐬𝐩𝐨𝐬𝐨́𝐛"
Konsekwencja.
W nauce i medycynie nie ma drogi na skróty. To lata nauki, badań, pracy i ciągłego rozwijania się. Ale najpiękniejsze w tej drodze jest to, że każdy wysiłek ma sens, kiedy widzę efekty u pacjentów.
Czasem ktoś przychodzi do mnie po bardzo trudnych doświadczeniach, czyli z bliznami, problemem utraty włosów czy utratą pewności siebie. A po pewnym czasie widzę uśmiech i zupełnie inną energię.
To właśnie takie momenty dają największą siłę.

„𝐂𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐧𝐚𝐮𝐜𝐳𝐲ł𝐚𝐬́ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐨 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐬𝐚𝐦𝐞𝐣 𝐚 𝐜𝐨 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐚𝐛𝐲𝐬́ 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐤𝐚𝐳𝐚𝐜́ 𝐦ł𝐨𝐝𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐨𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐳𝐚𝐧𝐤𝐨𝐦 𝐣𝐮𝐳̇ 𝐭𝐞𝐫𝐚𝐳?”
Nauczyłam się, że nie warto ograniczać swoich marzeń.
Można pochodzić z Ostrołęki, rozwijać naukę, prowadzić własną klinikę i współpracować ze światowymi ekspertami.
Najważniejsze jest jedno - odwaga, żeby zrobić pierwszy krok.
Dlatego młodym kobietom powiedziałabym: nie bójcie się ambicji.
Edukacja, rozwój i ciekawość świata to największa inwestycja, jaką można zrobić dla siebie.

„𝐆𝐝𝐲𝐛𝐲𝐬́ 𝐦𝐢𝐚ł𝐚 𝐨𝐩𝐫𝐨𝐰𝐚𝐝𝐳𝐢𝐜́ 𝐩𝐨 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐞 𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐞̨, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚 𝐧𝐢𝐠𝐝𝐲 𝐭𝐮 𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐲ł𝐚, 𝐣𝐚𝐤𝐢𝐞 𝐩𝐮𝐧𝐤𝐭𝐲 𝐧𝐚 𝐦𝐚𝐩𝐢𝐞 𝐦𝐢𝐚𝐬𝐭𝐚 𝐛𝐲𝐬́ 𝐣𝐞𝐣 𝐩𝐨𝐤𝐚𝐳𝐚ł𝐚?”
Zaczęłabym od spaceru nad Narwią, bo tam najlepiej czuć rytm naszego miasta.
Pokazałabym jej miejsca kultury, ludzi z pasją i przestrzenie, które tworzą lokalną społeczność.
Ostrołęka nie jest może największym miastem, ale ma coś bardzo cennego: energię ludzi, którzy chcą działać i rozwijać swoje pomysły. To właśnie dzięki nim to miasto się zmienia.

„𝐂𝐨 𝐓𝐰𝐨𝐢𝐦 𝐳𝐝𝐚𝐧𝐢𝐞𝐦 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐧𝐚𝐣𝐰𝐢𝐞̨𝐤𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐚𝐭𝐮𝐭𝐞𝐦 𝐛𝐲𝐜𝐢𝐚 𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐚̨ 𝐰ł𝐚𝐬́𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐮𝐭𝐚𝐣, 𝐰 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐞? 𝐌𝐚𝐦𝐲 𝐣𝐚𝐤𝐚̨𝐬́ 𝐬𝐩𝐞𝐜𝐲𝐟𝐢𝐜𝐳𝐧𝐚̨ 𝐞𝐧𝐞𝐫𝐠𝐢𝐞̨?”
Bliskość ludzi.
W mniejszym mieście łatwiej budować relacje, wspierać się i współpracować. To ogromna siła, szczególnie dla kobiet, które chcą rozwijać swoje pasje czy biznes.
Widzę to także w mojej pracy, kobiety coraz częściej inspirują się nawzajem i wspierają w rozwoju.
I myślę, że właśnie w tym tkwi prawdziwa siła kobiecej energii.

𝐆𝐝𝐲𝐛𝐲𝐬́ 𝐦𝐢𝐚ł𝐚 𝐧𝐚𝐩𝐢𝐬𝐚𝐜́ 𝐥𝐢𝐬𝐭 𝐝𝐨 '𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐤𝐢-𝐊𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐲', 𝐨 𝐜𝐨 𝐛𝐲𝐬́ 𝐣𝐚̨ 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐨𝐬𝐢ł𝐚 𝐰 𝐢𝐦𝐢𝐞𝐧𝐢𝐮 𝐧𝐚𝐬 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐜𝐡?”
Poprosiłabym ją o jedno, żeby nigdy nie przestawała wierzyć w siebie.
Żeby pielęgnowała swoją historię i kulturę, ale jednocześnie była odważna, nowoczesna i otwarta na zmiany.
I żeby zawsze wspierała kobiety, które chcą tworzyć, rozwijać się i realizować swoje marzenia.
Bo właśnie z takich marzeń powstaje przyszłość.

"𝐉𝐞𝐝𝐧𝐚 𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚̨ 𝐤𝐚𝐳̇𝐝𝐚 𝐳 𝐧𝐚𝐬 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐧𝐧𝐚 𝐳𝐫𝐨𝐛𝐢𝐜́ 𝐝𝐥𝐚 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 𝐰 𝐭𝐞𝐠𝐨𝐫𝐨𝐜𝐳𝐧𝐲 𝐃𝐳𝐢𝐞𝐧́ 𝐊𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭?”
Zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o sobie z wdzięcznością.
Za wszystko, co już zrobiłyśmy.
Za siłę, którą mamy.
Za drogę, którą przeszłyśmy.
I zrobić coś tylko dla siebie-coś, co przypomni nam, że jesteśmy ważne.
Bo kobieta, która wierzy w siebie, potrafi zmienić naprawdę wiele.

Agnieszka Kondraciuk - dyplomowany lekarz medycyny estetycznej, certyfikowany lekarz medycyny estetyczno-naprawczej i właścicielka Kondraciuk Clinic w Ostrołęce.
Od ponad 16 lat pomaga pacjentom odzyskiwać zdrowie, naturalne piękno i pewność siebie.
Autorka publikacji naukowych i uczestniczka międzynarodowych kongresów medycznych. W 2024 roku została wyróżniona II miejscem na światowym kongresie RAES w Seulu za efekty leczenia trudnych blizn z wykorzystaniem nowoczesnych terapii regeneracyjnych.
W swojej pracy łączy medycynę, naukę i indywidualne podejście do pacjenta, wierząc, że prawdziwe piękno to harmonia pomiędzy zdrowiem, wyglądem i dobrym samopoczuciem.
„Wierzę, że prawdziwe piękno zaczyna się od zdrowia, pewności siebie i odwagi, by być sobą.”

  Iwona Choroszewska-Zyśk "𝐆𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐰 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐞 ł𝐚𝐝𝐮𝐣𝐞𝐬𝐳 𝐛𝐚𝐭𝐞𝐫𝐢𝐞, 𝐠𝐝𝐲 𝐜𝐳𝐮𝐣𝐞𝐬𝐳, 𝐳̇𝐞 𝐬́𝐰𝐢𝐚𝐭 𝐩𝐞̨𝐝𝐳𝐢 𝐳𝐚 𝐬𝐳𝐲𝐛𝐤𝐨? 𝐌𝐚𝐬𝐳 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞 '𝐤𝐨...
10/03/2026

Iwona Choroszewska-Zyśk

"𝐆𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐰 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐞 ł𝐚𝐝𝐮𝐣𝐞𝐬𝐳 𝐛𝐚𝐭𝐞𝐫𝐢𝐞, 𝐠𝐝𝐲 𝐜𝐳𝐮𝐣𝐞𝐬𝐳, 𝐳̇𝐞 𝐬́𝐰𝐢𝐚𝐭 𝐩𝐞̨𝐝𝐳𝐢 𝐳𝐚 𝐬𝐳𝐲𝐛𝐤𝐨? 𝐌𝐚𝐬𝐳 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞 '𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞𝐜𝐞' 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐞 𝐰 𝐧𝐚𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐦𝐢𝐞𝐬́𝐜𝐢𝐞?"
Lubię wędrówki po Ostrołęce, przyglądanie się fasadom budynków, zwieńczeniom dachów, datom wypisanym na ścianach. Staram się patrzeć na miasto tak, jakbym widziała je po raz pierwszy. Dwa lata temu w Muzeum Kultury Kurpiowskiej prezentowana była wystawa “Nikifor. Malarz nad malarzami”. Wystawie towarzyszył szereg wydarzeń, m.in. namalowanie pocztówki z Ostrołęki tak jakby to zrobił sam Epifaniusz Drowniak. Warsztaty prowadził Radosław Jastrzębski. Poprzedził je spacer po najstarszej części miasta, któremu przewodziła Grażyna Talarek. Ten niespieszny niedzielny spacer pozwolił mi odkryć wiele tajemnic Ostrołęki, odsłonił interesujące detale. Namalowałam swoją pocztówkę, jak zwykle, z niecierpliwością i pospiesznie. Kiedy oddałam swoją pracę, Piotr Ossowski, dziennikarz - również uczestnik spotkania - skwitował to słowami: ooo, to przynajmniej moja pocztówka nie będzie najgorsza ;)
Podczas wędrówek po Ostrołęce uwielbiam przysłuchiwać się, żeby nie powiedzieć podsłuchiwać, rozmowom przechodniów, osób siedzących na ławkach, oblegających zaułki i skwerki. To niesamowity materiał do książkowych dialogów i poznawania różnych punktów postrzegania świata oraz podejścia do codziennych sytuacji.

"𝐆𝐝𝐲𝐛𝐲𝐬́ 𝐦𝐢𝐚ł𝐚 𝐰𝐫𝐞̨𝐜𝐳𝐲𝐜́ '𝐎𝐫𝐝𝐞𝐫 𝐊𝐨𝐛𝐢𝐞𝐜𝐞𝐣 𝐒𝐨𝐥𝐢𝐝𝐚𝐫𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢' 𝐤𝐨𝐦𝐮𝐬́ 𝐳 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐤𝐢, 𝐤𝐭𝐨 𝐛𝐲 𝐠𝐨 𝐝𝐨𝐬𝐭𝐚ł 𝐢 𝐳𝐚 𝐜𝐨?"
Taki Order powinien trafić do kobiety, która nie tylko patrzy, ale i widzi. Dostrzega smutną starszą kobietę siedzącą na schodkach, młodą dziewczynę skubiącą rękaw i obgryzającą paznokcie, dziewczynkę, na którą krzyczy matka, czyli kobieta, która powinna ją wspierać najbardziej na świecie. Order powinien trafić do kobiety, która nie boi się stanąć w obronie, w danym momencie, słabszej osoby. Taki Order mogłabym wręczyć wszystkim przedsiębiorczym kobietom, które budują swój, i całego otoczenia, potencjał we współpracy z innymi kobietami.

"𝐂𝐨 𝐧𝐚𝐣𝐭𝐫𝐮𝐝𝐧𝐢𝐞𝐣𝐬𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐮𝐬ł𝐲𝐬𝐳𝐚ł𝐚𝐬́ 𝐰 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐤𝐚𝐫𝐢𝐞𝐫𝐳𝐞/𝐝𝐳𝐢𝐚ł𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢 𝐢 𝐣𝐚𝐤 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐤𝐮ł𝐚𝐬́ 𝐭𝐨 𝐰 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐚̨ 𝐬𝐢ł𝐞̨?"
Nie przypominam sobie takiej sytuacji, która skłoniłaby mnie do uniesienia zaciśniętej pięści i wykrzyczenia: ja wam jeszcze pokażę! :) Myślę, że każda z kobiet w którymś z momentów swojego życia musiała walczyć o swoje zdanie, niezależność, satysfakcję. Ważne, aby przeciwności i porażki sprawiały, że ruszamy naprzód jeszcze silniejsze i pewniejsze siebie.

"𝐎 𝐜𝐳𝐲𝐦 𝐧𝐚𝐣𝐜𝐳𝐞̨𝐬́𝐜𝐢𝐞𝐣 𝐳𝐚𝐩𝐨𝐦𝐢𝐧𝐚𝐦𝐲 𝐦𝐲, 𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐲, 𝐰 𝐧𝐚𝐭ł𝐨𝐤𝐮 𝐜𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐧𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐨𝐛𝐨𝐰𝐢𝐚̨𝐳𝐤𝐨́𝐰?"
Zapewne każda z nas o czymś innym… :) Często jednak o tym, jak istotne są takie rzeczy jak wysłuchanie dziecka, które właśnie chce opowiedzieć nam o kawałku swojego życia: szkole, znajomych, smutkach, radości. Może o tym, że warto odłożyć telefon i rozejrzeć się wokół, spojrzeć na najbliższych, wyjść na spacer z psem, pomiziać kota, przeczytać coś wartościowego. Być może zapominamy o tym, że każda z nas jest inna, że drugi człowiek też ma swoje problemy i bolączki i jakie to ważne, aby się nie porównywać. Być może…

"𝐉𝐚𝐤𝐚 𝐜𝐞𝐜𝐡𝐚 𝐜𝐡𝐚𝐫𝐚𝐤𝐭𝐞𝐫𝐮 𝐩𝐨𝐦𝐚𝐠𝐚 𝐂𝐢 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐭𝐫𝐰𝐚𝐜́ 𝐭𝐫𝐮𝐝𝐧𝐞 𝐦𝐨𝐦𝐞𝐧𝐭𝐲? 𝐉𝐚𝐤 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐳 𝐭𝐚𝐤𝐢𝐦𝐢 𝐦𝐨𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐦𝐢 𝐫𝐚𝐝𝐳𝐢𝐬𝐳, 𝐳𝐝𝐫𝐚𝐝𝐳́ 𝐬𝐰𝐨́𝐣 𝐬𝐩𝐨𝐬𝐨́𝐛"
Staram się szukać rozwiązań, dostrzegać alternatywę. Nie zawsze będzie ona satysfakcjonująca, ale nie raz i nie dwa musimy w życiu zrobić krok do tyłu, poczekać, uzbroić się w cierpliwość. Rozładować napięcie pomaga mi też poczucie humoru, często to absurdalne, rodem z Monty Pythona, surrealistyczne puenty, łamanie konwenansów. Trochę jak w “Paragrafie 22” Josepha Hellera. A trochę jak w “Mistrzu i Małgorzacie” Bułhakowa, kiedy to Małgorzata pyta kota Behemota, czy nalał jej wódki.
- Na litość boską, królowo - zachrypiał - czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Literatura i sztuka jest wypróbowaną ścieżką ucieczki, wyciszenia i naładowania akumulatorów.

„𝐂𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐧𝐚𝐮𝐜𝐳𝐲ł𝐚𝐬́ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐨 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐬𝐚𝐦𝐞𝐣 𝐚 𝐜𝐨 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐚𝐛𝐲𝐬́ 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐤𝐚𝐳𝐚𝐜́ 𝐦ł𝐨𝐝𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐨𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐳𝐚𝐧𝐤𝐨𝐦 𝐣𝐮𝐳̇ 𝐭𝐞𝐫𝐚𝐳?”
Trzeba pamiętać, że z każdej trudnej sytuacji jest wyjście. I jeśli już wspomniałam o swojej ulubionej książce Bułhakowa, to najbardziej adekwatnym tu cytatem będzie ten: “W ogóle niech mi będzie wolno poradzić pani, Małgorzato, niech się pani nigdy niczego nie boi. To rozsądne.” Miejmy, co wspominać u kresu życia. Tolkien w “Hobbicie” pisał, że najtrudniej przekroczyć próg swojego domu, opuścić, jakbyśmy dziś powiedzieli, strefę komfortu. Wychodźmy zatem z domu.
Korzystajmy z oferty Ostrołęki - tej kulturalnej, edukacyjnej, rozrywkowej. Zachęcam do zaglądania do Muzeum Kultury Kurpiowskiej, Ostrołęckiego Centrum Kultury, miejskiej biblioteki, Galerii Ostrołęka. Podczas jednej z wizyt w tej ostatniej, miałam szczęście, że oprowadził mnie po wystawie, wówczas litografii Pablo Picassa, sam Zenon Kowalczyk. Czekałam na możliwość zobaczenia dzieł wielkiego malarza. Zenon Kowalczyk opowiedział mi historię dwóch prac przedstawiających tę samą kobietę, jedną z wielu kochanek Picassa. Na jednej, miała na policzku pieprzyk, a na drugiej - nie. Okazało się, że pieprzyk nie był pieprzykiem, tylko śladem po przypaleniu papierosem, który zrobił swej ukochanej artysta. Cóż, od tej pory, zdecydowanie inaczej patrzę na dorobek malarza.
Warto skorzystać z ofert przygotowywanych przez organizacje pozarządowe, takie jak Związek Kurpiów. Organizujemy szereg spotkań, warsztatów, jesteśmy wydawcą licznych książek i magazynu regionalnego “Kurpie”. W Ostrołęce wiele się dzieje, trzeba tylko chcieć to dostrzec i wyjść za próg domu.

„𝐆𝐝𝐲𝐛𝐲𝐬́ 𝐦𝐢𝐚ł𝐚 𝐨𝐩𝐫𝐨𝐰𝐚𝐝𝐳𝐢𝐜́ 𝐩𝐨 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐞 𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐞̨, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚 𝐧𝐢𝐠𝐝𝐲 𝐭𝐮 𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐲ł𝐚, 𝐣𝐚𝐤𝐢𝐞 𝐩𝐮𝐧𝐤𝐭𝐲 𝐧𝐚 𝐦𝐚𝐩𝐢𝐞 𝐦𝐢𝐚𝐬𝐭𝐚 𝐛𝐲𝐬́ 𝐣𝐞𝐣 𝐩𝐨𝐤𝐚𝐳𝐚ł𝐚?”
Różne oblicza Ostrołęki poznałam podczas organizowanego przez Związek Kurpiów konkursu i wydawania albumu “Kurpie i Ostrołęka w starej fotografii”. Odkryłam niesamowite historie osób tu mieszkających, dotyczące miejsc, budynków, skwerków. Później wraz z Mirosławem Grzybem opracowaliśmy przewodnik po Kurpiach, w którym Ostrołęka zajmuje centralne miejsce. Od 2002 roku jestem też redaktorką naczelną magazynu “Kurpie” i w każdym numerze publikujemy artykuły dotyczące miasta. Historia miejsc przeplata się z historiami osób, rodzin, społeczności. Warto zacząć od odwiedzenia ostrołęckich muzeów. Lubię bardzo okolice, gdzie niegdyś płynęła rzeczka Chachluza, klasztor pobernardyński, który był nie tylko miejscem kultu, ale też schronieniem, ławeczki-pomniki Józefa Psarskiego i Zofii Niedziałkowskiej. Wielbicielkę fantastyki zabrałabym na wędrówkę szlakiem pomników przyrody, które noszą imiona z sagi Andrzeja Sapkowskiego “Wiedźmina”, jest zatem i Geralt z Rivii, i Cirilla, i Yennefer. Na nazwanie drzew tymi imionami zgodę wyraził sam autor. Warto zobaczyć i odkryć ostrołęckie murale. Mój ulubiony to Józef Piłsudski na ulicy jego imienia. I chociaż nie jestem zwolenniczką palenia, to tu papieros i dym, wprowadza nimb dekadencji i tajemnicy. Oczywiście, koniecznie trzeba pospacerować nad Narwią, którą tak ukochał ostrołęcki poeta Tadeusz Franciszek Machnowski.

„𝐂𝐨 𝐓𝐰𝐨𝐢𝐦 𝐳𝐝𝐚𝐧𝐢𝐞𝐦 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐧𝐚𝐣𝐰𝐢𝐞̨𝐤𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐚𝐭𝐮𝐭𝐞𝐦 𝐛𝐲𝐜𝐢𝐚 𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐚̨ 𝐰ł𝐚𝐬́𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐮𝐭𝐚𝐣, 𝐰 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐞? 𝐌𝐚𝐦𝐲 𝐣𝐚𝐤𝐚̨𝐬́ 𝐬𝐩𝐞𝐜𝐲𝐟𝐢𝐜𝐳𝐧𝐚̨ 𝐞𝐧𝐞𝐫𝐠𝐢𝐞̨?”
Zaletą mieszkania, pracy, działalności w Ostrołęce jest jej kameralność. Realizując jakieś przedsięwzięcie, możemy łatwiej znaleźć dla niego sprzymierzeńców. Odczuwalne jest także wsparcie w kobietach, za którymi stoi doświadczenie i bogaty dorobek. Dla mnie symbolem, ambasadorką tej kobiecej energii jest Jadwiga Nowicka - od 1986 roku prezeska Towarzystwa Przyjaciół Ostrołęki, która w ubiegłym roku świętowała 90. urodziny. Wcześniej była nauczycielką, dyrektorką Wydziału Kultury i Sztuki w Urzędzie Miejskim, kierowała także Muzeum Okręgowym w Ostrołęce. Drugą energetyczną kobietą, związaną z Ostrołęką, jest Teresa Grzyb z domu Gruszka, niegdyś też radna miejska. Na bazie jej opowieści i wspomnień buduję fabułę książki o wielu pokoleniach mieszkanek miasta. Jedna z historii odzwierciedla przeciwności, które musiały pokonywać niegdyś kobiety. Oto Teresa - młoda poetka. Jej wiersze zrobiły wrażenie na Dionizym Maliszewskim, który postanowił zorganizować jej wieczorek poetycki przy fortepianie, ze świecami, kwiatami. Zazdrosny mąż pali zapisane poezją kartki, ocalało niewiele z nich. To sprawia, że kobieta postanawia nie napisać już ani jednej strofy. Przez kilkadziesiąt lat. Właśnie udało nam się pokazać światu niewielką próbkę jej twórczości na łamach “Kurpiów.”

𝐆𝐝𝐲𝐛𝐲𝐬́ 𝐦𝐢𝐚ł𝐚 𝐧𝐚𝐩𝐢𝐬𝐚𝐜́ 𝐥𝐢𝐬𝐭 𝐝𝐨 '𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐤𝐢-𝐊𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐲', 𝐨 𝐜𝐨 𝐛𝐲𝐬́ 𝐣𝐚̨ 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐨𝐬𝐢ł𝐚 𝐰 𝐢𝐦𝐢𝐞𝐧𝐢𝐮 𝐧𝐚𝐬 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐜𝐡?”
Ostrołęka-Kobieta powinna dbać o siebie, o swoją pamięć, historię, dziedzictwo, kulturę, różnorodność. Powinna być “czułą przewodniczką” dla młodych kobiet i to właśnie im powinna pozwalać na podejmowanie decyzji, kształtowanie miasta, realizację wizji jego przyszłości.

"𝐉𝐞𝐝𝐧𝐚 𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚̨ 𝐤𝐚𝐳̇𝐝𝐚 𝐳 𝐧𝐚𝐬 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐧𝐧𝐚 𝐳𝐫𝐨𝐛𝐢𝐜́ 𝐝𝐥𝐚 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 𝐰 𝐭𝐞𝐠𝐨𝐫𝐨𝐜𝐳𝐧𝐲 𝐃𝐳𝐢𝐞𝐧́ 𝐊𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭?”
Koniecznie to, co sprawia nam przyjemność i niewątpliwie w towarzystwie, w którym czujemy się najlepiej.

Iwona Choroszewska-Zyśk - prezeska Związku Kurpiów, redaktorka naczelna magazynu regionalnego "Kurpie", autorka książki Kobieta z Puszczy, koordynatorka projektów związanych z ochroną i popularyzacją dziedzictwa i kultury Kurpiów, redaktorka i inicjatorka publikacji, takich jak Encyklopedia Kurpiowska czy polsko-angielski przewodnik turystyczny Kurpie. Puszcza Zielona/Green Forest.

  Magdalena Eliasz "𝐆𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐰 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐞 ł𝐚𝐝𝐮𝐣𝐞𝐬𝐳 𝐛𝐚𝐭𝐞𝐫𝐢𝐞, 𝐠𝐝𝐲 𝐜𝐳𝐮𝐣𝐞𝐬𝐳, 𝐳̇𝐞 𝐬́𝐰𝐢𝐚𝐭 𝐩𝐞̨𝐝𝐳𝐢 𝐳𝐚 𝐬𝐳𝐲𝐛𝐤𝐨? 𝐌𝐚𝐬𝐳 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞 '𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞𝐜𝐞' ...
09/03/2026

Magdalena Eliasz

"𝐆𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐰 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐞 ł𝐚𝐝𝐮𝐣𝐞𝐬𝐳 𝐛𝐚𝐭𝐞𝐫𝐢𝐞, 𝐠𝐝𝐲 𝐜𝐳𝐮𝐣𝐞𝐬𝐳, 𝐳̇𝐞 𝐬́𝐰𝐢𝐚𝐭 𝐩𝐞̨𝐝𝐳𝐢 𝐳𝐚 𝐬𝐳𝐲𝐛𝐤𝐨? 𝐌𝐚𝐬𝐳 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞 '𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞𝐜𝐞' 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐞 𝐰 𝐧𝐚𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐦𝐢𝐞𝐬́𝐜𝐢𝐞?"
Gdy świat pędzi za szybko...biegam...nie szybko...powoli. Zakładam biegowe buty i niezależnie od pogody ruszam przed siebie. Ostrołęckie ulice to mój biegowy świat. Reset dla głowy, zdrowie dla ciała. A gdy chcę usiąść i pomyśleć, wypić w spokoju herbatę to wpadam do Kafeterii, to miejsce od lat mnie zachwyca, no i mają tam pyszną bezalkoholową margaritę.

"𝐆𝐝𝐲𝐛𝐲𝐬́ 𝐦𝐢𝐚ł𝐚 𝐰𝐫𝐞̨𝐜𝐳𝐲𝐜́ '𝐎𝐫𝐝𝐞𝐫 𝐊𝐨𝐛𝐢𝐞𝐜𝐞𝐣 𝐒𝐨𝐥𝐢𝐝𝐚𝐫𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢' 𝐤𝐨𝐦𝐮𝐬́ 𝐳 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐤𝐢, 𝐤𝐭𝐨 𝐛𝐲 𝐠𝐨 𝐝𝐨𝐬𝐭𝐚ł 𝐢 𝐳𝐚 𝐜𝐨?"
Order kobiecej solidarności wręczyłabym mojej Mamie Krystynie Eliasz. Od zawsze jej dom był otwarty dla innych: moje nastoletnie koleżanki, jej koleżanka doznająca przemocy domowej, znajome, które chciały się wygadać...każdy dostawał to czego potrzebował.

"𝐂𝐨 𝐧𝐚𝐣𝐭𝐫𝐮𝐝𝐧𝐢𝐞𝐣𝐬𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐮𝐬ł𝐲𝐬𝐳𝐚ł𝐚𝐬́ 𝐰 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐤𝐚𝐫𝐢𝐞𝐫𝐳𝐞/𝐝𝐳𝐢𝐚ł𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢 𝐢 𝐣𝐚𝐤 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐤𝐮ł𝐚𝐬́ 𝐭𝐨 𝐰 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐚̨ 𝐬𝐢ł𝐞̨?"
Jestem policjantką. Chciałam być nią odkąd pamiętam. Wiele razy słyszałam, że taka drobna, że ze zbyt dużą wrażliwością się nie nadaję. Z powodzeniem i niesłabnącą pasją służę od 19 lat. W drobnym ciele kryje się ogromne serce do tej służby, a wrażliwość pomaga lepiej rozumieć ludzi, którym niosę pomoc.

"𝐎 𝐜𝐳𝐲𝐦 𝐧𝐚𝐣𝐜𝐳𝐞̨𝐬́𝐜𝐢𝐞𝐣 𝐳𝐚𝐩𝐨𝐦𝐢𝐧𝐚𝐦𝐲 𝐦𝐲, 𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐲, 𝐰 𝐧𝐚𝐭ł𝐨𝐤𝐮 𝐜𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐧𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐨𝐛𝐨𝐰𝐢𝐚̨𝐳𝐤𝐨́𝐰?"
Tu chyba nie będę oryginalna. Kobiety najczęściej zapominają o sobie, o swoim dobrostanie. Dzieci, mąż, praca, dom. Często brakuje im czasu na to, żeby zrobić coś fajnego tylko dla siebie. Na szczęście ja takie życie mam dawno za sobą.

"𝐉𝐚𝐤𝐚 𝐜𝐞𝐜𝐡𝐚 𝐜𝐡𝐚𝐫𝐚𝐤𝐭𝐞𝐫𝐮 𝐩𝐨𝐦𝐚𝐠𝐚 𝐂𝐢 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐭𝐫𝐰𝐚𝐜́ 𝐭𝐫𝐮𝐝𝐧𝐞 𝐦𝐨𝐦𝐞𝐧𝐭𝐲? 𝐉𝐚𝐤 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐳 𝐭𝐚𝐤𝐢𝐦𝐢 𝐦𝐨𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐦𝐢 𝐫𝐚𝐝𝐳𝐢𝐬𝐳, 𝐳𝐝𝐫𝐚𝐝𝐳́ 𝐬𝐰𝐨́𝐣 𝐬𝐩𝐨𝐬𝐨́𝐛"
Upór i konsekwencja. To cechy, które w sobie lubię i cenię. Gdy coś postanowię to nie ma, że się nie da. A jeśli jeszcze usłyszę od kogoś, że to niemożliwe to pokazuję, że jednak.

„𝐂𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐧𝐚𝐮𝐜𝐳𝐲ł𝐚𝐬́ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐨 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐬𝐚𝐦𝐞𝐣 𝐚 𝐜𝐨 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐚𝐛𝐲𝐬́ 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐤𝐚𝐳𝐚𝐜́ 𝐦ł𝐨𝐝𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐨𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐳𝐚𝐧𝐤𝐨𝐦 𝐣𝐮𝐳̇ 𝐭𝐞𝐫𝐚𝐳?”
Ograniczenia są w naszych głowach. Najtrudniej zacząć, ale gdy się odważymy to wiele możemy. Życzę wszystkim kobietom aby miały odwagę i ochotę spełniać swoje marzenia. Podróżować, kochać, żyć na 100% nawet gdy jest ciężko, bo nie zawsze tak będzie.

„𝐆𝐝𝐲𝐛𝐲𝐬́ 𝐦𝐢𝐚ł𝐚 𝐨𝐩𝐫𝐨𝐰𝐚𝐝𝐳𝐢𝐜́ 𝐩𝐨 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐞 𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐞̨, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚 𝐧𝐢𝐠𝐝𝐲 𝐭𝐮 𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐲ł𝐚, 𝐣𝐚𝐤𝐢𝐞 𝐩𝐮𝐧𝐤𝐭𝐲 𝐧𝐚 𝐦𝐚𝐩𝐢𝐞 𝐦𝐢𝐚𝐬𝐭𝐚 𝐛𝐲𝐬́ 𝐣𝐞𝐣 𝐩𝐨𝐤𝐚𝐳𝐚ł𝐚?”
Ostrołęka ma wiele uroczych zakątków, choć na co dzień ich nie zauważamy. Kobiecie, która nigdy nie była w naszym mieście pokazałabym most kolejowy o zachodzie słońca, uliczki Starego Miasta, wypiłybyśmy kawkę w Kafeterii i zjadły pyszny obiad w Czarnej Owcy.

„𝐂𝐨 𝐓𝐰𝐨𝐢𝐦 𝐳𝐝𝐚𝐧𝐢𝐞𝐦 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐧𝐚𝐣𝐰𝐢𝐞̨𝐤𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐚𝐭𝐮𝐭𝐞𝐦 𝐛𝐲𝐜𝐢𝐚 𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐚̨ 𝐰ł𝐚𝐬́𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐮𝐭𝐚𝐣, 𝐰 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐞? 𝐌𝐚𝐦𝐲 𝐣𝐚𝐤𝐚̨𝐬́ 𝐬𝐩𝐞𝐜𝐲𝐟𝐢𝐜𝐳𝐧𝐚̨ 𝐞𝐧𝐞𝐫𝐠𝐢𝐞̨?”
Atuty bycia kobietą w Ostrołęce? Mnóstwo. Kobiety działają w wielu dziedzinach, tworzą piękne społeczności dla kobiet i nie tylko. Myślę, że w naszym mieście jest jeszcze mnóstwo przestrzeni na to, żeby kobiety wykorzystały swój potencjał i pomogły miastu się rozwijać. Naszymi autami są nowatorskie pomysły i odwaga do realizacji projektów i spełniania marzeń. Ostrołęckie kobiety nie boją się ciężkiej pracy dla lokalnej społeczności.

𝐆𝐝𝐲𝐛𝐲𝐬́ 𝐦𝐢𝐚ł𝐚 𝐧𝐚𝐩𝐢𝐬𝐚𝐜́ 𝐥𝐢𝐬𝐭 𝐝𝐨 '𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐤𝐢-𝐊𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐲', 𝐨 𝐜𝐨 𝐛𝐲𝐬́ 𝐣𝐚̨ 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐨𝐬𝐢ł𝐚 𝐰 𝐢𝐦𝐢𝐞𝐧𝐢𝐮 𝐧𝐚𝐬 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐜𝐡?”
Ostrołęko...rozwijaj się. Rośnij w siłę, ucz się i nie bój nowości. Jesteś pięknym miastem z ogromnym potencjałem niezależnie od tego co mówią malkontenci.

"𝐉𝐞𝐝𝐧𝐚 𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚̨ 𝐤𝐚𝐳̇𝐝𝐚 𝐳 𝐧𝐚𝐬 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐧𝐧𝐚 𝐳𝐫𝐨𝐛𝐢𝐜́ 𝐝𝐥𝐚 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 𝐰 𝐭𝐞𝐠𝐨𝐫𝐨𝐜𝐳𝐧𝐲 𝐃𝐳𝐢𝐞𝐧́ 𝐊𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭?”
Wyspać się! Nie ma lepszej regeneracji niż porządny, długi sen. A do tego coś miłego dla siebie, spacer, kawka w kawiarni, bukiet kwiatów - w najlepszym towarzystwie, samej siebie.

Magdalena Eliasz – od 19 lat policjantka w Ostrołęce, gdzie na co dzień z pasją zajmuje się profilaktyką społeczną i wspieraniem nieletnich. Po godzinach zamienia mundur na strój sportowy, kierując stowarzyszeniem „Biegam Bo Lubię Ostrołęka”. Gdy nie biega, jej uwagę przyciąga niebo – jest wielką entuzjastką lotnictwa cywilnego. Kobieta z misją, niespożytą energią i głową pełną podniebnych marzeń.

  Karolina Niewiadomska "𝐆𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐰 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐞 ł𝐚𝐝𝐮𝐣𝐞𝐬𝐳 𝐛𝐚𝐭𝐞𝐫𝐢𝐞, 𝐠𝐝𝐲 𝐜𝐳𝐮𝐣𝐞𝐬𝐳, 𝐳̇𝐞 𝐬́𝐰𝐢𝐚𝐭 𝐩𝐞̨𝐝𝐳𝐢 𝐳𝐚 𝐬𝐳𝐲𝐛𝐤𝐨? 𝐌𝐚𝐬𝐳 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞 '𝐤𝐨𝐛𝐢...
08/03/2026

Karolina Niewiadomska

"𝐆𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐰 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐞 ł𝐚𝐝𝐮𝐣𝐞𝐬𝐳 𝐛𝐚𝐭𝐞𝐫𝐢𝐞, 𝐠𝐝𝐲 𝐜𝐳𝐮𝐣𝐞𝐬𝐳, 𝐳̇𝐞 𝐬́𝐰𝐢𝐚𝐭 𝐩𝐞̨𝐝𝐳𝐢 𝐳𝐚 𝐬𝐳𝐲𝐛𝐤𝐨? 𝐌𝐚𝐬𝐳 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞 '𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞𝐜𝐞' 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐞 𝐰 𝐧𝐚𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐦𝐢𝐞𝐬́𝐜𝐢𝐞?"

Kiedy czuję, że świat zaczyna pędzić za szybko, najchętniej wybieram się na spacer wałem wzdłuż rzeki Narew. To miejsce jest mi szczególnie bliskie, bo mój dom rodzinny znajduje się niedaleko stąd. Właściwie odkąd pamiętam, wał był częścią mojego życia.

Jako dziecko często spacerowałam tam z rodziną, jeździłam rowerem, chodziłam na starą plażę, spędzałam czas na grodzisku. Dziś wracam tam z tej samej potrzeby – żeby na chwilę zwolnić, odetchnąć i poukładać myśli. Widok rzeki, przestrzeń i cisza sprawiają, że można złapać dystans do codziennych spraw.

"𝐆𝐝𝐲𝐛𝐲𝐬́ 𝐦𝐢𝐚ł𝐚 𝐰𝐫𝐞̨𝐜𝐳𝐲𝐜́ '𝐎𝐫𝐝𝐞𝐫 𝐊𝐨𝐛𝐢𝐞𝐜𝐞𝐣 𝐒𝐨𝐥𝐢𝐝𝐚𝐫𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢' 𝐤𝐨𝐦𝐮𝐬́ 𝐳 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐤𝐢, 𝐤𝐭𝐨 𝐛𝐲 𝐠𝐨 𝐝𝐨𝐬𝐭𝐚ł 𝐢 𝐳𝐚 𝐜𝐨?"

Gdybym miała wręczyć „Order Kobiecej Solidarności” komuś z Ostrołęki, przyznałabym go symbolicznie wszystkim Ostrołęczankom, które każdego dnia robią coś dobrego dla innych — często bez rozgłosu i bez oczekiwania nagrody.
Dostałaby go:
- kobieta, która wspiera innych w trudnych chwilach – sąsiadka, przyjaciółka, wolontariuszka, która potrafi wysłuchać i pomóc, gdy ktoś tego najbardziej potrzebuje.
- mama, która codziennie łączy wiele ról: pracuje, wychowuje dzieci, dba o rodzinę i mimo zmęczenia wciąż znajduje w sobie siłę i ciepło.
- kobieta działająca społecznie – organizująca zbiórki, pomagająca seniorom, angażująca się w lokalne inicjatywy i budująca prawdziwą wspólnotę
- kobieta, która podnosi inne kobiety na duchu, motywuje, inspiruje i pokazuje, że razem możemy więcej.

Bo kobieca solidarność często nie wygląda jak wielkie gesty. Częściej jest to ciche „jestem przy Tobie”, podana dłoń i dobre słowo w odpowiednim momencie.
Dlatego mój symboliczny order trafiłby do kobiet z Ostrołęki, które każdego dnia budują dobro wokół siebie.

"𝐂𝐨 𝐧𝐚𝐣𝐭𝐫𝐮𝐝𝐧𝐢𝐞𝐣𝐬𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐮𝐬ł𝐲𝐬𝐳𝐚ł𝐚𝐬́ 𝐰 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐤𝐚𝐫𝐢𝐞𝐫𝐳𝐞/𝐝𝐳𝐢𝐚ł𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢 𝐢 𝐣𝐚𝐤 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐤𝐮ł𝐚𝐬́ 𝐭𝐨 𝐰 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐚̨ 𝐬𝐢ł𝐞̨?"

Jedno z najtrudniejszych zdań, jakie usłyszałam na początku swojej drogi zawodowej, brzmiało: „To nie jest zawód dla kobiety, zwłaszcza jeśli myśli o macierzyństwie.”

Tymczasem życie napisało swoją historię.

Moje pierwsze dziecko urodziłam jeszcze podczas aplikacji adwokackiej. Drugie – w pierwszym roku prowadzenia własnej kancelarii.

Nie było łatwo. Były dni zmęczenia, wątpliwości i ogromnej odpowiedzialności – zarówno za rodzinę, jak i za ludzi, którzy powierzają mi swoje sprawy.

Ale właśnie wtedy zrozumiałam coś bardzo ważnego - siła nie polega na tym, że jest łatwo. Siła polega na tym, że mimo wszystko idziemy dalej.

Macierzyństwo nie zamknęło mi drogi zawodowej. Przeciwnie – nauczyło mnie jeszcze większej empatii, cierpliwości i uważności na drugiego człowieka.

Dlatego dziś, kiedy ktoś mówi, że czegoś „nie da się pogodzić”, myślę sobie jedno: możemy więcej, niż nam się na początku może wydawać.

"𝐎 𝐜𝐳𝐲𝐦 𝐧𝐚𝐣𝐜𝐳𝐞̨𝐬́𝐜𝐢𝐞𝐣 𝐳𝐚𝐩𝐨𝐦𝐢𝐧𝐚𝐦𝐲 𝐦𝐲, 𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐲, 𝐰 𝐧𝐚𝐭ł𝐨𝐤𝐮 𝐜𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐧𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐨𝐛𝐨𝐰𝐢𝐚̨𝐳𝐤𝐨́𝐰?"

Najczęściej niestety zapominamy o sobie.
W codziennym pośpiechu – praca, dom, dzieci, rodzina, obowiązki – łatwo zgubić własne potrzeby. Czasem nawet małe rzeczy, które dają nam radość, odpoczynek czy poczucie spokoju, zostają odłożone na później.

Zapominamy, że nasze zdrowie fizyczne i psychiczne jest równie ważne jak opieka nad innymi.
Zapominamy, że chwila ciszy, spacer, ulubiona książka czy kawa w spokoju nie są luksusem – są potrzebą.
Zapominamy, że wyrażenie swoich emocji i potrzeb nie jest egoizmem, tylko oznaką siły.

Dlatego warto czasem zatrzymać się choć na chwilę i zadać sobie pytanie:
„Czy dzisiaj zrobiłam coś tylko dla siebie?”
To małe momenty troski o siebie budują naszą energię, spokój i odporność – i dzięki nim możemy być lepsze dla siebie i dla innych.

"𝐉𝐚𝐤𝐚 𝐜𝐞𝐜𝐡𝐚 𝐜𝐡𝐚𝐫𝐚𝐤𝐭𝐞𝐫𝐮 𝐩𝐨𝐦𝐚𝐠𝐚 𝐂𝐢 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐭𝐫𝐰𝐚𝐜́ 𝐭𝐫𝐮𝐝𝐧𝐞 𝐦𝐨𝐦𝐞𝐧𝐭𝐲? 𝐉𝐚𝐤 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐳 𝐭𝐚𝐤𝐢𝐦𝐢 𝐦𝐨𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐦𝐢 𝐫𝐚𝐝𝐳𝐢𝐬𝐳, 𝐳𝐝𝐫𝐚𝐝𝐳́ 𝐬𝐰𝐨́𝐣 𝐬𝐩𝐨𝐬𝐨́𝐛"

Jedną z cech, która pomaga mi przetrwać trudne momenty, jest upór połączony z ambicją.

Gdy pojawiają się wyzwania – w pracy, w życiu prywatnym – to właśnie determinacja i chęć osiągnięcia celu pozwala mi iść dalej, nawet gdy wydaje się, że wszystko jest przeciwko mnie.

W trudnych momentach przypominam sobie, dlaczego zaczęłam – ambicja daje mi energię i motywację, by nie rezygnować.
Trzymam się swojego planu – upór pomaga mi nie poddawać się przy pierwszej przeszkodzie. Przy tym wierzę w swoje możliwości – przypominam sobie, że wiele trudności już pokonałam, więc dam radę też teraz.

Dzięki temu trudne momenty przestają paraliżować, a stają się okazją do nauki i wzmocnienia swojej odporności.

„𝐂𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐧𝐚𝐮𝐜𝐳𝐲ł𝐚𝐬́ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐨 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐬𝐚𝐦𝐞𝐣 𝐚 𝐜𝐨 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐚𝐛𝐲𝐬́ 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐤𝐚𝐳𝐚𝐜́ 𝐦ł𝐨𝐝𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐨𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐳𝐚𝐧𝐤𝐨𝐦 𝐣𝐮𝐳̇ 𝐭𝐞𝐫𝐚𝐳?”

Najważniejsza lekcja, jaką wyniosłam z życia i pracy, to że nie warto czekać na „odpowiedni moment”.

Często szukamy idealnych warunków, odpowiedniej chwili, „sprzyjającej sytuacji” – a prawda jest taka, że szanse przychodzą teraz i trzeba je chwytać odważnie. Prowadzenie własnej kancelarii i życie rodzinne nauczyło mnie, że odwaga i działanie mimo lęku są kluczem do realizowania marzeń i celów.

Chciałabym przekazać młodszym Ostrołęczankom żeby:
- Nie bały się podejmować decyzji i działać – nawet jeśli coś wydaje się trudne, nieprzewidywalne czy ryzykowne.
- Wykorzystywały swoje szanse zawsze, gdy się pojawią – nie czekajcie na „idealny moment”, bo on może nigdy nie nadejść.
- Bądźcie odważne i ufajcie sobie – każdy krok w stronę swoich celów wzmacnia Was i daje doświadczenie, którego nic nie zastąpi.
Życie nagradza tych, którzy mają odwagę działać tu i teraz.

„𝐆𝐝𝐲𝐛𝐲𝐬́ 𝐦𝐢𝐚ł𝐚 𝐨𝐩𝐫𝐨𝐰𝐚𝐝𝐳𝐢𝐜́ 𝐩𝐨 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐞 𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐞̨, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚 𝐧𝐢𝐠𝐝𝐲 𝐭𝐮 𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐲ł𝐚, 𝐣𝐚𝐤𝐢𝐞 𝐩𝐮𝐧𝐤𝐭𝐲 𝐧𝐚 𝐦𝐚𝐩𝐢𝐞 𝐦𝐢𝐚𝐬𝐭𝐚 𝐛𝐲𝐬́ 𝐣𝐞𝐣 𝐩𝐨𝐤𝐚𝐳𝐚ł𝐚?”

Gdybym miała oprowadzić po Ostrołęce kobietę, która nigdy tu nie była, rozpoczęłabym spacer od Placu Bema, gdzie uwagę przyciąga piękny ratusz i pomnik generała Józefa Bema, symbol odwagi i historii miasta. Następnie pokazałabym Muzeum Kultury Kurpiowskiej, w którym można poznać tradycje Kurpiów – ich stroje, rękodzieło i muzykę. Kolejnym punktem byłyby Forty Bema z imponującym Pomnikiem Mauzoleum, które przypomina o wojennej przeszłości regionu. Spacer zakończyłabym na wale nad Narwią, skąd rozciąga się piękny widok na rzekę i okolicę – idealne miejsce na chwilę odpoczynku i podziwianie uroku Ostrołęki.

„𝐂𝐨 𝐓𝐰𝐨𝐢𝐦 𝐳𝐝𝐚𝐧𝐢𝐞𝐦 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐧𝐚𝐣𝐰𝐢𝐞̨𝐤𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐚𝐭𝐮𝐭𝐞𝐦 𝐛𝐲𝐜𝐢𝐚 𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐚̨ 𝐰ł𝐚𝐬́𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐮𝐭𝐚𝐣, 𝐰 𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐜𝐞? 𝐌𝐚𝐦𝐲 𝐣𝐚𝐤𝐚̨𝐬́ 𝐬𝐩𝐞𝐜𝐲𝐟𝐢𝐜𝐳𝐧𝐚̨ 𝐞𝐧𝐞𝐫𝐠𝐢𝐞̨?”

Największym atutem bycia kobietą w Ostrołęce jest to, że w naszym mieście łatwo odnaleźć równowagę między codziennym życiem a pasjami. Miasto ma spokojny rytm, bliskość rzeki i zieleni, a jednocześnie żywą lokalną kulturę i tradycje Kurpiów. Ta mieszanka tworzy specyficzną energię – ciepłą, przyjazną i wspierającą. Kobiety w Ostrołęce potrafią tu działać kreatywnie, rozwijać swoje zainteresowania i czuć, że są ważną częścią społeczności.

𝐆𝐝𝐲𝐛𝐲𝐬́ 𝐦𝐢𝐚ł𝐚 𝐧𝐚𝐩𝐢𝐬𝐚𝐜́ 𝐥𝐢𝐬𝐭 𝐝𝐨 '𝐎𝐬𝐭𝐫𝐨ł𝐞̨𝐤𝐢-𝐊𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐲', 𝐨 𝐜𝐨 𝐛𝐲𝐬́ 𝐣𝐚̨ 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐨𝐬𝐢ł𝐚 𝐰 𝐢𝐦𝐢𝐞𝐧𝐢𝐮 𝐧𝐚𝐬 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐜𝐡?”

Kochana Ostrołęko, gdy myślę o Tobie jak o kobiecie, chciałabym Cię poprosić, abyś wciąż dawała nam poczucie wspólnoty i bliskości. Żebyś była miejscem, w którym kobiety mogą się wspierać, inspirować i dodawać sobie odwagi w codziennym życiu. Chciałabym, abyś przypominała nam, jak ważna jest życzliwość, wzajemny szacunek i uważność na drugiego człowieka.

Prosiłabym Cię także o przestrzeń dla naszych marzeń i pomysłów, aby każda z nas mogła tu znaleźć swoje miejsce, rozwijać się i czuć, że jest ważną częścią tej społeczności. Niech Twoja energia dodaje nam siły, kiedy jej potrzebujemy, i radości wtedy, gdy chcemy się nią dzielić z innymi.

Bo to właśnie kobiety – ich serce, wrażliwość i determinacja – każdego dnia współtworzą Twoją historię.

"𝐉𝐞𝐝𝐧𝐚 𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚̨ 𝐤𝐚𝐳̇𝐝𝐚 𝐳 𝐧𝐚𝐬 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐧𝐧𝐚 𝐳𝐫𝐨𝐛𝐢𝐜́ 𝐝𝐥𝐚 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 𝐰 𝐭𝐞𝐠𝐨𝐫𝐨𝐜𝐳𝐧𝐲 𝐃𝐳𝐢𝐞𝐧́ 𝐊𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭?”

Moim zdaniem jedna rzecz, którą każda z nas powinna zrobić dla siebie w tegoroczny Dzień Kobiet, to na chwilę się zatrzymać i naprawdę docenić samą siebie.

Na co dzień często jesteśmy skupione na obowiązkach, pracy, rodzinie i potrzebach innych osób. Rzadko mówimy sobie: „Robię naprawdę dużo i zasługuję na uznanie.” Dlatego właśnie tego dnia warto znaleźć moment tylko dla siebie — choćby krótki spacer, filiżankę ulubionej kawy, dobrą książkę czy chwilę ciszy — i pomyśleć o tym, z czego w swoim życiu jesteśmy dumne.

𝑪𝒛𝒂𝒔𝒆𝒎 𝒏𝒂𝒋𝒘𝒂𝒛̇𝒏𝒊𝒆𝒋𝒔𝒛𝒚𝒎 𝒈𝒆𝒔𝒕𝒆𝒎 𝒘𝒐𝒃𝒆𝒄 𝒔𝒊𝒆𝒃𝒊𝒆 𝒋𝒆𝒔𝒕 ł𝒂𝒈𝒐𝒅𝒏𝒐𝒔́𝒄́, 𝒘𝒅𝒛𝒊𝒆̨𝒄𝒛𝒏𝒐𝒔́𝒄́ 𝒊 𝒑𝒓𝒛𝒚𝒑𝒐𝒎𝒏𝒊𝒆𝒏𝒊𝒆 𝒔𝒐𝒃𝒊𝒆, 𝒛̇𝒆 𝒋𝒆𝒔𝒕𝒆𝒔́𝒎𝒚 𝒘𝒚𝒔𝒕𝒂𝒓𝒄𝒛𝒂𝒋𝒂̨𝒄𝒆 𝒕𝒂𝒌𝒊𝒆, 𝒋𝒂𝒌𝒊𝒆 𝒋𝒆𝒔𝒕𝒆𝒔́𝒎𝒚.

Mówi się, że siła jest kobietą. My idziemy o krok dalej ...OSTROŁĘKA JEST KOBIETĄ! ❤️Ostrołęka to nie tylko ulice, mosty...
08/03/2026

Mówi się, że siła jest kobietą. My idziemy o krok dalej ...
OSTROŁĘKA JEST KOBIETĄ! ❤️

Ostrołęka to nie tylko ulice, mosty i budynki. To przede wszystkim wyjątkowa energia mieszkanek naszego miasta. To ich pasja, upór, codzienne sukcesy i wzajemne wsparcie tworzą klimat, w którym żyjemy.

Z okazji Dnia Kobiet przygotowaliśmy dla Was coś specjalnego. Przez najbliższe dni będziemy publikować wyjątkowy cykl:
✨ 8 inspirujących kobiet, 8 różnych historii i wiele ważnych rad dla każdej z nas. ✨

Zajrzymy do miejsc, które kochają, zapytamy o ich lokalne „supermoce” i sprawdzimy, co tak naprawdę oznacza dziś bycie ostrołęczanką. Nasze bohaterki to Wasze sąsiadki, liderki, przyjaciółki, koleżanki z pracy – każda z nich ma do przekazania coś, co może zmienić Wasze spojrzenie na nadchodzący rok.

📢 Bądźcie z nami! Pierwsza historia już dziś.

Mamy pytanie do Was:

𝗪𝘀𝗸𝗮𝘇̇𝗰𝗶𝗲 𝘄𝘆𝗷𝗮̨𝘁𝗸𝗼𝘄𝗲 𝗞𝗼𝗯𝗶𝗲𝘁𝘆 𝘄 𝗸𝗼𝗺𝗲𝗻𝘁𝗮𝗿𝘇𝗮𝗰𝗵 𝗶 𝗼𝗽𝗶𝘀𝘇𝗰𝗶𝗲 𝗷𝗲 𝘁𝘆𝗹𝗸𝗼 𝗷𝗲𝗱𝗻𝘆𝗺 𝘀ł𝗼𝘄𝗲𝗺.

Czekamy na Wasze komentarze z niecierpliwością i wielką ciekawością! 👇

Jeśli chcecie się szczerze pośmiać i zobaczyć coś, co powstaje „tu i teraz”, wpadajcie dziś do Klub Oczko, OstrołękaWyst...
07/03/2026

Jeśli chcecie się szczerze pośmiać i zobaczyć coś, co powstaje „tu i teraz”, wpadajcie dziś do Klub Oczko, Ostrołęka

Wystąpi dla nas Kolektyw Śmiesznie z Warszawy w spektaklu improwizowanym. Co to oznacza?

🚫 Zero scenariusza – wszystko rodzi się na Waszych oczach!

🎤 Wy decydujecie – to publiczność daje inspiracje, z których aktorzy stworzą zabawne historie i gry.

⚡ Szybkie tempo – klasyczne gry improwizacyjne to gwarancja dobrej energii i mnóstwa śmiechu.

📅 Szczegóły wydarzenia:
Kiedy - dziś, 7 marca (sobota)
Godzina18:00
Gdzie - Klub Oczko, Ostrołęka

Wstęp: BEZPŁATNY! 🆓

⚠️ Ważne info o biletach:
Bilety są darmowe, ale ich liczba jest ograniczona. Będą do odbioru na miejscu w Klubie Oczko na godzinę przed spektaklem (od 17:00). Kto pierwszy, ten lepszy!

Projekt realizowany w ramach zadania publicznego.
Organizatorzy i Partnerzy: 🤝 Stowarzyszenie Kulturalna Ostrołęka | Ewa Krupka - Radna Miasta Ostrołęka | Miasto Ostrołęka | Klub Oczko | Ostrołęckie Centrum Kultury

Kogo widzimy na widowni? Dajcie znać w komentarzach! 👇

Adres

Kilińskiego 45/10
Ostrołeka
07-410

Telefon

+48600215149

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy 𝐎 𝐭𝐲𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐦𝐨́𝐰𝐢 𝔀 𝓞𝓼𝓽𝓻𝓸ł𝓮̨𝓬𝓮 umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram