Pogadajmy- Kompleksowa pomoc dla Ciebie i Rodziny

Pogadajmy- Kompleksowa pomoc dla Ciebie i Rodziny Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Pogadajmy- Kompleksowa pomoc dla Ciebie i Rodziny, Psychoterapeuta, Ulica Gospodarcza 24, Oswiecim.
(1)

Wsparcie dla rodzin, par, osób indywidualnych a przede wszystkim dzieci w zakresie psychoterapii systemowej, wsparcia pedagogicznego, konsultacji rodzicielskich, szkoleń, mediacji oraz treningów TUS/TZA.

Dziś w pokorze.Pod kołdrą.Z bólem, z listą kilkunastu nieumówionych osób (tak — tyle od czwartku czeka na odpowiedź z te...
24/01/2026

Dziś w pokorze.
Pod kołdrą.

Z bólem, z listą kilkunastu nieumówionych osób (tak — tyle od czwartku czeka na odpowiedź z terminem), z niedowiezionymi terminami w innych projektach i z myślami, które od jakiegoś czasu krążą mi po gabinecie, po grupach warsztatowych… i po własnym domu.

Są ludzie, którzy mnie nie lubią - serio😉
Myślę, że nawet teraz to czytają — spoko, rozgość się.
Ja też czasem obserwuję tych, z którymi mi nie po drodze. Nie po to, żeby się porównywać. Po to, żeby wiedzieć, co u nich.

W podstawówce i gimnazjum miałam poczucie, że nie było ani jednej osoby, która mnie nie lubiła — też pozdrawiam, wiem, że czasem tu zaglądacie 🫡

A moja obecnie najlepsza przyjaciółka… na początku naszej „znajomości” mnie nie znosiła.

I nie — to nie jest żalipost.
Naprawdę.
To jest post o tym, że nie jestem zupą pomidorową, żeby wszyscy mnie lubili.
*PS: moje dzieci nie lubią pomidorowej, więc nawet ona nie jest aż tak uniwersalna.

Piszę o tym, bo w gabinecie mamy ostatnio prawdziwy wysyp dzieci i młodych osób.
I jednym z najczęściej wracających tematów jest:
„nikt mnie nie lubi w klasie…”
„jestem samotny…”

Ten sam wątek pojawił się ostatnio na jednej z grup warsztatowych:
„dziewczyny na imprezie nie chciały ze mną rozmawiać…”

I tak ten temat kręci się i kręci, aż w końcu pojawia się też w moim domu:
„mamo, nikt mnie nie lubi…”

Więc zatrzymajmy się tu na chwilę.

Cudowną moc mają grupy warsztatowe, które tworzę — bo one często trwają długo po samych warsztatach. Tam zawsze znajdzie się ulga, śmiech i pocieszenie.
Czasem też bardzo konkretne rady w stylu:
„miej to w dOOpie”.
Z dopiskiem:
„Tylko uważaj na to ‘mienie w doopie’ 😄 bo im więcej się musi tam zmieścić, tym ona rośnie 🤣🤣 — z doświadczenia wiemy”.

Chyba rozumiecie, że tematy o „doopie” nie brzmią najbardziej profesjonalnie w gabinecie ❤️

Więc tam zamiast tego… próbuję się z pacjentem zatrzymać.

Bo zdanie „nikt mnie nie lubi” rzadko mówi prawdę o innych ludziach.
Najczęściej mówi o potrzebie bycia zauważonym.
O zmęczeniu.
O rozczarowaniu.
O nadziei, że ktoś w końcu powie:
„hej, jesteś okej — nawet jeśli nie pasujesz do tej układanki”.

I to dotyczy:
– dzieci w klasach
– nastolatków na imprezach
– dorosłych w relacjach
– terapeutów pod kołdrą z listą nieodpisanych wiadomości

Nie da się żyć tak, żeby być lubianym przez wszystkich.
Bo ludzie widzą nas przez własne filtry.
Bo czasem nie jesteśmy „ich smakiem”.
Bo czasem przypominamy im coś, z czym nie chcą się spotkać.
I to nie jest wada charakteru.

Ale…

jest coś, co jest znacznie bardziej raniące niż myśl „nikt mnie nie lubi”.

To zdanie:
„nie lubię siebie”.

Ono często stoi tuż obok.
Czasem jest schowane głębiej.
Czasem przykryte żartem, dystansem albo „mam to gdzieś”.

Ale to ono sprawia, że brak czyjegoś zainteresowania boli dużo bardziej, niż powinien.
Bo jeśli ja siebie nie lubię,
to każda cisza staje się dowodem,
każde spojrzenie — oceną,
a każdy brak reakcji — potwierdzeniem:
„widzisz? coś jest z tobą nie tak”.

I wtedy „nikt mnie nie lubi” przestaje być informacją o relacjach, a zaczyna być wyrokiem o mnie.
Dlatego tak często w pracy — z dziećmi, młodymi ludźmi i dorosłymi — nie pracujemy nad tym, jak sprawić, żeby inni nas polubili.

Tylko nad tym, żeby nie zostawać przeciwko sobie, kiedy świat akurat nie klaszcze.
Bo relacje z innymi można stracić.
Ale relacja z samym sobą to ta, w której żyjemy cały czas.

Na koniec zostawię prosty przepis — do użytku domowego, szkolnego i życiowego:

Przepis na radzenie sobie z myślą „nikt mnie nie lubi”:

1️⃣ Zatrzymaj myśl, nie siebie.
To myśl, nie fakt.

2️⃣ Zamień uogólnienie na pytania.
Kto konkretnie?
W jakiej sytuacji?
Co dokładnie się wydarzyło?

3️⃣ Oddziel brak zainteresowania od odrzucenia.
To naprawdę nie jest to samo.

4️⃣ Sprawdź, czy to nie rozmowa o tym, że nie lubisz siebie.
Bo wtedy nie chodzi o klasę, imprezę czy relację — tylko o to, jak bardzo jesteś po swojej stronie.

5️⃣ Szukaj jednej bezpiecznej relacji.
Z drugim człowiekiem.
Albo dziś — chociaż ze sobą.
I zdanie, które warto powtarzać dzieciom, nastolatkom… i sobie:
Nie każdy musi mnie lubić.
Ale ja mogę być po swojej stronie.

Jeśli dziś też jesteś „pod kołdrą” — to nie porażka.
To pauza regulacyjna.
Bardzo ludzka. 🤍

Dziś od samego rana jestem na wzruszu.Moja młodsza córka ma dziś występ z okazji Dnia Babci i Dziadka, a jej radość obud...
22/01/2026

Dziś od samego rana jestem na wzruszu.
Moja młodsza córka ma dziś występ z okazji Dnia Babci i Dziadka, a jej radość obudziła nas o 5:30 🙈

I choć było wcześnie, to był to jeden z tych poranków, które zostają w sercu na długo.
To wczesne wstawanie sprawiło też, że była w wyśmienitym humorze. Jakby dostała jakiś niezwykły dar.

I wtedy pomyślałam, że chcę Wam napisać o tym, jak sieje się dobro i piękno ❤️

Przykład 1.
Antosia:
„Mamusiu! Miałam dziś przepiękny sen… byłaś w nim szczęśliwą Wielką Pandą!”

Iskierka poszła dalej.

Ja, piszę do pacjenta w kryzysie:
„Dzień dobry, przypominam, że dziś słońce również wstało na niebie.”

Odpowiedź:
„Dziękuję. Nie wie Pani, jak tego potrzebowałem… moja żona też, bo przekazałem te słowa dalej.”

Przykład 2.
Antosia do Hani:
„Nie martw się, mi też czasem stoją włosy — ale nie wyglądam wtedy tak pięknie jak Ty!”

Hania do naszego psa:
„Jesteś najśliczniejszą mordą na świecie.”

Hania wraca ze spaceru:
„Mamo, Lady pomogła jakiejś dziewczynce, która się przewróciła. Pociągnęła mnie do niej i ją pocieszyła.”

Przykład 3.
Antosia w przedszkolu:
„Kasia! Jak Ty dziś pięknie wyglądasz!”

Kasia:
„Dziękuję! Ty również.”
(Wchodzi Kuba)
„Kuba, ale masz fajną koszulę!”

Kuba do mamy:
„Mamusiu, jesteś piękna ❤️”

I tak…
To wszystko wydarzyło się w jeden poranek.
Tak wiele dobra. Tak naturalnie. Tak po prostu.
Inicjatorem było wyspane, szczęśliwe dziecko.
A ja?
Ja każdego dnia uczę się patrzeć na świat inaczej.
Dzięki nim.
Bo dobro naprawdę się sieje.
Czasem od snu o szczęśliwej Pandzie. 🐼❤️

Dziś w końcu stworzyłam grupy warsztatowe na wyjazd kwietniowy i warsztaty stacjonarne... jeżeli nie dodałam Cię do grup...
19/01/2026

Dziś w końcu stworzyłam grupy warsztatowe na wyjazd kwietniowy i warsztaty stacjonarne... jeżeli nie dodałam Cię do grupy tzn. że nie mam Cie zapisanej na warsztaty.

❤️Wyjazdy
– Wyjazd do Włoch jest już zamknięty.
Uprzedzam: będziecie zalewani relacjami, bo to zapowiada się na najpiękniejszy wyjazd świata 🇮🇹✨

– Na kwietniowy wyjazd zostały maksymalnie 2 miejsca — link podrzucam.

https://forms.gle/XccA2ewEUWJBUNzF7

– Paryż w październiku — zostało jeszcze około 4–5 miejsc 🇫🇷

https://forms.gle/iJxfspzmwNDeW7Dn9

🏆 Warsztaty stacjonarne
Miejsca również powoli się wyczerpują.
Startujemy pod koniec lutego.

https://forms.gle/KqdT4j36GoKQdsiP6

A tu moja ekipa Islandzka ogłasza alert Zorzowy! Patrzcie dziś w niebo 🥹

Blue Monday – czyli jak „najbardziej depresyjny dzień roku” zrobił nam trochę bałaganu w głowachBlue Monday to określeni...
19/01/2026

Blue Monday – czyli jak „najbardziej depresyjny dzień roku” zrobił nam trochę bałaganu w głowach

Blue Monday to określenie na rzekomo najbardziej depresyjny dzień w roku – zazwyczaj trzeci poniedziałek stycznia.
Ma wynikać z połączenia: krótkich dni, zimna, zmęczenia po świętach, presji noworocznych postanowień i świadomości, że do wiosny jeszcze daleko.

Brzmi logicznie? Trochę tak.
Jest tylko jeden problem: to pojęcie nie ma naukowych podstaw.
Blue Monday powstał jako chwyt marketingowy, a „wzór” na jego wyliczenie nie został nigdy rzetelnie potwierdzony badaniami. Nasza psychika nie działa według kalendarza ani konkretnego poniedziałku w styczniu.

Ale!
To nie znaczy, że gorsze samopoczucie zimą jest wymyślone.
🧠 Co faktycznie może wpływać na nasz nastrój?
– niedobór światła i witaminy D
– zmęczony, przeciążony układ nerwowy
– presja „nowego początku” i porównań
– niewypowiedziane emocje, które po prostu mają już dość czekania
– długotrwały stres, który nie pyta, jaki dziś dzień tygodnia

I tu ważne zdanie:
„Blue Monday” może wydarzyć się każdego dnia.
We wtorek. W lipcu. Po urlopie. Po pozornie dobrym weekendzie.
Nie potrzebuje do tego trzeciego poniedziałku stycznia.
Emocje nie przychodzą dlatego, że „tak wypada w kalendarzu”, tylko dlatego, że układ nerwowy wysyła sygnał: coś jest dla mnie za dużo albo za długo.

Jeśli więc dziś czujesz spadek energii, smutek, napięcie – to nie dlatego, że jest Blue Monday.
To dlatego, że jesteś człowiekiem, a nie wykresem.
I na koniec coś bardzo ważnego:
👉 jeśli masz dziś dobry dzień — to jest w porządku.
👉 jeśli masz trudny dzień — nie musisz go nazywać ani usprawiedliwiać datą.

Twoje samopoczucie nie potrzebuje medialnej etykiety, żeby było prawdziwe.

Jestem po swojej stronie.

Także wtedy, gdy „nic nie powinno mi być”, a jednak jest.

Zdj to karta wdzieczności autorstwa codziennie.wdzieczna
Najpiękniejsze jakie w życiu widziałam- dziekuje ❤️

Ostatnie dni nie czuję się najlepiej.To czas, w którym uczę się podchodzić do swojego ciała z większą cierpliwością i ła...
18/01/2026

Ostatnie dni nie czuję się najlepiej.
To czas, w którym uczę się podchodzić do swojego ciała z większą cierpliwością i łagodnością, zamiast z presją i oczekiwaniem, że „powinnam dawać radę jak zawsze”.

Dziś, w ramach cyklu „jestem po swojej stronie”, natura pokazała mi coś ważnego.

Patrzyłam na ten zamarznięty obraz i pomyślałam: jestem krucha.
Tak jak on — niewiele potrzeba, by mnie stopić.
Jedno przeciążenie za dużo, jeden sygnał z ciała zignorowany, jedno „jeszcze tylko to”.
Ale kruchość nie jest słabością.
Jest informacją.

W psychologii mówimy, że ciało i układ nerwowy nie buntują się bez powodu — one komunikują, że coś przekroczyło granicę regulacji.
Jednocześnie wiem, że jestem niezwykle wytrzymała.

Nikt, kto skrobie szyby przy -12, stoi na lodowcu przy -10 czy robi rzeczy w mrozie, nie uważa, że mróz jest słaby.
Tak samo człowiek nie przestaje być silny tylko dlatego, że potrzebuje ciepła, odpoczynku i spowolnienia.

Układ nerwowy nie regeneruje się przez „zaciskanie zębów”.
Regeneruje się przez poczucie bezpieczeństwa, rytm, pauzę i bycie wysłuchanym — także przez samego siebie.

To nie cofanie się.
To powrót do równowagi.
Dziś więc wybieram bycie po swojej stronie nie przez kolejne „dam radę”,
ale przez uważność na swoje granice.
Bo nawet to, co wygląda na delikatne, potrafi przetrwać mróz.

A prawdziwa siła bardzo często ma strukturę lodowego kwiatu — piękną, precyzyjną i wymagającą troski.

Bycie po swojej stronie nie polega na tym, że „dam radę”, ale na tym, że w porę się zatrzymam.

W moim życiu wydarzyło się wiele cudów.Takich małych. I takich, które zmieniają wszystko.Dziś, w ramach cyklu „jestem po...
16/01/2026

W moim życiu wydarzyło się wiele cudów.
Takich małych. I takich, które zmieniają wszystko.

Dziś, w ramach cyklu „jestem po swojej stronie”, chcę podzielić się z Wami przepisem na cuda.

Przeczytała go dziś na wyjeździe HanaYoga Marta Czarnecka – pochodzi z książki Agnieszki Maciąg.

Pozwólcie, że opowiem o nim po swojemu, z własnym komentarzem.
Nie będę cytować książki. Bardziej czuję potrzebę podzielenia się tym, jak ten „przepis” rozumiem i jak widzę go w gabinecie – w prawdziwym życiu.

Bardzo często słyszę pytanie:
„Pani Marto, jak ja mam to zrobić? Co mam zrobić?”
I uczciwie odpowiadam: nie znam gotowej odpowiedzi.
Ale wiem, że ten przepis potrafi bardzo ułatwić drogę.
Bez względu na to, o co prosicie i z czym się zmagacie.

A więc…
1. Zauważ potrzebę
Może to być kryzys. Może zmęczenie. Może ciche „już nie chcę tak żyć”.
Dotrzyj do momentu, w którym potrafisz nazwać, czego naprawdę chcesz
albo czego całym sobą już nie chcesz.

2. Poproś o pomoc
Pomódl się z głębi serca.
I nie – nie chodzi tu tylko o proszenie ludzi (choć to też bywa ważne).
Chodzi o wyrażenie pragnienia.
Nazwanie go. Wypowiedzenie. Wysłanie w świat.
Do Boga, do Wszechświata, do życia, do gwiazd.
Nie wierzę, że taka prośba może pozostać bez odpowiedzi.

3. Poddaj się
Nasz umysł nie wie, jak spełnić to pragnienie.
Gdyby wiedział – już dawno by się spełniło.
Dlatego warto, żeby na chwilę… odpuścił.
Żeby nie przeszkadzał lękiem, sceptycyzmem i potrzebą kontroli.

Kiedy mówimy:
„Prowadź mnie, Boże. Nic już nie wiem” –
ego puszcza ster. A to bywa moment przełomowy.

4. Wierz
Po prostu.
W Boga. W sens. W to, że to może się wydarzyć.
Niekoniecznie Twoimi siłami.
Wystarczy dopuścić myśl, że może.

5. Bądź gotowa i otwarta na odpowiedź
Nie wiesz, w jakiej formie przyjdzie pomoc.
Nie zawsze wygląda tak, jak się spodziewamy.
Dlatego nie neguj, nie krytykuj, nie odrzucaj od razu.
Miej gotowość, by zobaczyć i usłyszeć.

6. Podejmij wyzwanie
To jeden z moich ulubionych kroków.
Sprawdź. Zaryzykuj. Zrób ten jeden mały ruch.
Czasem odpowiedź wymaga odwagi.

7. A jednak… to jest mój ulubiony krok
Wyraź wdzięczność.
Dziękuj – za to, co już masz. I za to, co dopiero się wydarzy.
Wdzięczność porządkuje serce i robi miejsce na więcej.

I zatrzymując się przy tym ostatnim kroku…
Dziękuję za każdego człowieka, którego spotykam na swojej drodze.
Za każdego, kto to czyta.
Mam szczęście do ludzi i wiem, że ono mnie nie opuszcza.

Dziękuję, że jesteś po drugiej stronie.

Z czułością,
Marta

Nasz mózg nie lubi długich postów... Wiec pisze dlugi post 🤭 wytrwają najwierniesi🤭 Jakieś 2 lata temu napisałam taki te...
13/01/2026

Nasz mózg nie lubi długich postów...
Wiec pisze dlugi post 🤭 wytrwają najwierniesi🤭

Jakieś 2 lata temu napisałam taki tekst. Dziś, po kolejnych latach pracy i jednej bardzo trafnej rolce od pacjenta, chcę go tylko uzupełnić. Bez poprawiania. Bez wygładzania.

"Mam takie nieustępujące myśli o tym, żeby wspomnieć o " trudnach" w terapii, trudach pacjenta i terapeuty bo...
Czasem jest tak, że niby dobry terapeuta a nie umie pomoc, a zaangażowany pacjent ale terapia nie idzie. Więc spróbuję skonstruować

Warunki dobrej terapii:

1. Efekty terapii zależą w 80% od pacjenta a w 20 % od terapeuty- sęk w tym, że życie jest pacjenta a terapeuta towarzyszy w procesie.

2. Nie ma że "nie wiem"- ulubiony tekst mojej superwizorki, który mówi wiele w odniesieniu do punktu 1.
Można nie wiedzieć- jakiś dat historycznych czy definicji z fizyki kwantowej ale " nie wiem" w kontekście własnych uczuć i przeżyć jest ukryciem czegoś ważnego - i tak przechodzimy do punktu

3. Istota terapii jest to o czym pacjent nie mówi - wynika to z naturalnego procesu " ochrony" tego co ważne i istotne

4. "Każda rodzina ma w szafie trupa" co mówi o tym, że gdy 8 letni Jasiu przeprowadzany jest na terapie, jest delegatem który ma przyciągnąć całą rodzinę po pomoc.

5. Terapeuta jest człowiekiem omylnym - warunkiem dobrej psychoterapii jest pamięć o tym, że spotykamy się w gabinecie jako w relacji na równym poziomie. Terapeuta zapomina, myli się, umawia pacjentów na tą samą godiznę... Gdy pozostaje się w pamięci o tym fakcie, można że złościć się na terapeutę i przeżyć to w gabinecie! Terapeuci lubią jak pacjent się złości ;)

6. Pacjent jest człowiekiem - w dużej mierze kierują nim procesy podswiadome- pamięć o tym pozawala terapeucie na zrozumienie wielu mechanizmów pacjenta.

7. To co mówi tik tok, Instagram itp itp w zakresie zaburzeń psychicznych jest tylko 0.001% tego co jest istotą psychiki - więc jak przychodzisz do terapeuty z własną diagnoza z tik toka nie zdziw się, że w większości przypadków terapeuta powie Ci, że to nie to- terapeuta ma trochę więcej wiedzy jakieś 2 % 😜

8.Pamiętajmy, że nawet 8 % populacji ma zaburzenia nerwicowe.
Z pacjentami nerwicowymi łatwiej się terapeutom pracuje bo są podobni do nas ❤️😂

9. Aaa! 3 miesiące terapii nie pomogą na 20 lat procesów i mechanizmów automatycznych.

I najlepsze 10. Nie mam pod stolikiem różczki, czy innych mocy nadzwyczajnych " alohomora " otwarcie przestrzeni niedostępnych potrzebnych do zmiany 🧙‍♂️

I już serio koniec ale ! 11. Kontrola - coś nad czym nie mamy kontroli - co powoduje, że często spotykamy się w gabinecie ❤️"

A dziś dopisałabym jeszcze to:

12. Terapia nie jest ciekawością terapeuty, tylko procesem.
Pytania o dzieciństwo nie są po to, żeby „psuć”, tylko żeby zrozumieć, skąd coś dziś tak bardzo trzyma albo boli.
Czasem najtrudniej pracuje się z tymi, którzy mówią: „w sumie wszystko było okej”.
Bo brak dramatu nie oznacza braku konsekwencji.

13. W terapii nie chodzi o to, żeby powiedzieć wszystko.
Chodzi o to, żeby w końcu powiedzieć to jedno, które zawsze było omijane.
Relacja z terapeutą uruchamia stare schematy – złość, wycofanie, testowanie, idealizowanie.
To nie przeszkoda. To materiał do pracy.

14. Terapia bywa nudna.
Bez olśnień, bez przełomów, za to z powtarzalnością i powolną zmianą, która dzieje się „między sesjami”.
Bywają momenty, kiedy terapeuta też nie wie.
I zamiast odpowiedzi zostaje obecność i wytrzymanie niewiedzy.

15. Terapia nie ratuje i nie podejmuje decyzji.
Oddaje odpowiedzialność tam, gdzie wcześniej jej nie było albo było jej za dużo.
Można trafić na dobrego terapeutę i mimo to nie poczuć, że to „to”.
Dopasowanie w terapii ma znaczenie i nie jest porażką.

16. Terapia nie obiecuje szczęścia.
Obiecuje większą świadomość, a ta czasem uspokaja, a czasem zmusza do zmian, których długo się bało.

A tu ta wspomniana rolka:

Czas dla siebie. Bez ocen. Bez pośpiechu.W PogadajMy ruszają stacjonarne warsztaty terapeutyczne dla kobiet — przestrzeń...
12/01/2026

Czas dla siebie. Bez ocen. Bez pośpiechu.

W PogadajMy ruszają stacjonarne warsztaty terapeutyczne dla kobiet — przestrzeń rozmowy, wsparcia i zatrzymania się w codziennym biegu.

To miejsce dla kobiet, które chcą lepiej rozumieć siebie, swoje emocje i potrzeby, a także pobyć wśród innych kobiet w bezpiecznej, życzliwej atmosferze.

Za nami już ponad 20 kobiet, które wzięły udział w warsztatach stacjonarnych, oraz ponad 30, które spotkały się podczas warsztatów wyjazdowych.

Z tych spotkań narodziło się coś więcej niż cykl zajęć — przyjaźnie, codzienne wsparcie, rozmowy poza salą, wspólne chwile i poczucie, że nie trzeba być z niczym samej.

To nie są wykłady ani coaching.
To prawdziwe rozmowy, realne wsparcie i uważna praca terapeutyczna — w Twoim tempie, bez presji i ocen.

Szczegóły organizacyjne:
🗓 Środy, godz. 17.00
📅 Start: 11.02.2026
📍 PogadajMy, ul. Gospodarcza 24, Oświęcim (gab. 3)
⏳ Czas trwania: ok. 1,5 godziny
💰 Koszt: 70 zł / spotkanie
📞 informacje: 511 585 173

Zapisy w linku :
https://forms.gle/eJLaFSTwPmdYegiY8

Jeśli czujesz, że to moment, by zadbać o siebie, pobyć wśród kobiet, które rozumieją i wspierają — zapraszam 🤍

To dość ciekawe, że w internecie największe zasięgi robimy wtedy, kiedy… robimy z siebie głupka.Na przykład tańcząc w pi...
11/01/2026

To dość ciekawe, że w internecie największe zasięgi robimy wtedy, kiedy… robimy z siebie głupka.
Na przykład tańcząc w piżamie w centrum miasta 🙃
ALE.
Skoro już mam Waszą uwagę — mam kilka ważnych ogłoszeń ⬇️
1️⃣ Grupy TUS
Udało mi się namówić Gosię i Asię na uruchomienie dodatkowej grupy TUS.
To oznacza 3–4 wolne miejsca — po jednym w każdej grupie wiekowej.
Zostawiam link

https://forms.gle/yWZK5fQfmC8DP2uFA

2️⃣ Wyjazdy
– Wyjazd do Włoch jest już zamknięty.
Uprzedzam: będziecie zalewani relacjami, bo to zapowiada się na najpiękniejszy wyjazd świata 🇮🇹✨

– Na kwietniowy wyjazd zostały maksymalnie 2 miejsca — link podrzucam.

https://forms.gle/XccA2ewEUWJBUNzF7

– Paryż w październiku — zostało jeszcze około 4–5 miejsc 🇫🇷

https://forms.gle/iJxfspzmwNDeW7Dn9

3️⃣ Warsztaty stacjonarne
Miejsca również powoli się wyczerpują.
Startujemy pod koniec lutego.

https://forms.gle/KqdT4j36GoKQdsiP6

I na koniec mała prośba 🙏
Jeśli ucieszył Cię mój poranny wygibas — zrób z tym postem dokładnie to samo:
➡️ udostępnij
➡️ skomentuj
Inaczej ten post nie dotrze do osób, które naprawdę potrzebują go zobaczyć.
Dziękuję 🤍

Popełniłam błąd.A dziś – w ramach „jestem po swojej stronie” – spowiedź z moich błędów.Popełniam błędy każdego dnia.Czas...
10/01/2026

Popełniłam błąd.

A dziś – w ramach „jestem po swojej stronie” – spowiedź z moich błędów.

Popełniam błędy każdego dnia.
Czasem więcej, czasem mniej.

Zdarza się, że wypiję z przyjaciółmi o jedną butelkę wina za dużo.
Zdarza się – i to dość często – że ubiorę się za cienko.
Zdarza się, że umówię dwóch pacjentów na tę samą godzinę.
Zdarza się, że krzyknę na dziewczynki.
Zdarza się, że zaufam nie tej osobie, której powinnam.
Zdarza się, że dam 3, 5, 10 szans.
Zdarza się, że źle obliczę odległość od słupka i porysuję samochód.
Zdarza się, że wybiorę nie to ćwiczenie albo nie to pytanie w terapii.
Zdarza się, że zamówię coś, czego nie lubię… albo coś, co lubię – za dużo.
Zdarza się, że odkładam decyzje.
Zdarza się, że za długo siedzę w telefonie...

Mogłabym wymieniać bez końca.

I wiesz co?
To nie czyni mnie gorszym człowiekiem.
To czyni mnie człowiekiem.

Psychologia mówi jasno:
błędy nie są przeciwieństwem dojrzałości.
Przeciwieństwem dojrzałości jest brak refleksji.
Każdy błąd – każdy, bez wyjątku – jest decyzją.
Mniej lub bardziej świadomą.
A każda decyzja niesie za sobą konsekwencje.
Czasem to ból głowy.
Czasem niewyspanie.
Czasem poczucie wstydu albo żalu.
A czasem… okazuje się, że ten „błąd” był czymś bardzo potrzebnym.

Bo jak to mam w zwyczaju mówić:
nic w naszym życiu nie dzieje się bez przyczyny.

Dziś, gdy mój przyjaciel mówi: „popełniłem błąd”,
uśmiecham się i pytam:
— Czy to był błąd… czy decyzja?
Bo decyzję się ponosi.
Błąd się piętnuje
A to, czy dana decyzja okaże się dobra, czy „trochę mniej dobra”, często widać dopiero z perspektywy czasu.
Bo konsekwencje nie zawsze przychodzą od razu.

To, że umówiłam dwóch pacjentów na ten sam termin, sprawiło, że mama z córką pierwszy raz od miesięcy usiadły razem, wypiły herbatę i po prostu były ze sobą.

To, że dałam 3, 5, 10 szans,
jest informacją o mnie.
O tym, że jeśli kocham – walczę.
Że nie uciekam przy pierwszym potknięciu.
I nawet jeśli to bolało,
pokazało mi bardzo wyraźnie, co jest dla mnie ważne.

Z perspektywy terapeutycznej to się nazywa uczenie się przez doświadczenie,
a nie „bycie nierozsądnym”.

Dojrzałość nie polega na niepopełnianiu błędów.
Dojrzałość polega na tym, że potrafię spojrzeć na siebie
bez linczu,
bez pogardy,
bez karania się w myślach.

Więc dziś, stając po swojej stronie,
jestem wdzięczna za każdy błąd, który popełniłam.

Ups.

Za każdą decyzję, którą podjęłam ❤️

Bo one wszystkie coś mi o mnie powiedziały.
A to jest wiedza, której nie oddałabym za nic.

Tak, potrafię sie tak ubrać przy -15 stopniach "aaa przelece"

Dziś w ramach cyklu jestem po swojej stronie, chcę napisać o supermocach, które posiadamy… a z których często nie zdajem...
09/01/2026

Dziś w ramach cyklu jestem po swojej stronie, chcę napisać o supermocach, które posiadamy… a z których często nie zdajemy sobie sprawy.

Wczoraj podczas sesji padło pytanie:
„Pani Aniu, jak można ogarnąć czwórkę maleńkich dzieci na lodowisku? Jak można ogarnąć czworo dzieci i własną firmę? Skąd ta supermoc?”
I zaraz potem: „Bo ja z dwójką mam problem wyjść z domu…”

Spotykam kolejną kobietę i myślę:
„Jak można zarażać energią, motywować, dawać innym siłę, kiedy w środku chce się wyć?”

Moja stylistka paznokci – zawsze uśmiechnięta, uważna, zaangażowana – opowiada mi o tęsknocie za uczeniem dzieci angielskiego. O życiu, które zostawiła w swoim kraju. I myślę: skąd w nas ta moc, która pozwala się przystosować, przetrwać, funkcjonować dalej?

Mężczyzna, który z dnia na dzień zostaje sam z trójką dzieci.

Mężczyzna, który po wypadku traci kończynę, a mimo to pracuje, żeby utrzymać rodzinę.

Ile razy ja, ile razy ty mieliśmy w sobie supermoc, która pozwoliła iść dalej?
Ile razy – zamiast czekać na koniec – spinaliśmy się, żeby komuś pomóc, wesprzeć, być?
Czasem nie nazywamy tego siłą.
Czasem mówimy: „jakoś trzeba”.
A to przecież odblokowany wyższy poziom niezwykłości.

Dziś jestem po swojej stronie.
I widzę moje supermoce.

Na zdjeciu ja z moją 2.5 msc córka w pokoju hotelowym - odblokowałam swoja supermoc- prowadzenia szkolenia za ścianą na sali konferencyjnej.

Adres

Ulica Gospodarcza 24
Oswiecim
32-600

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pogadajmy- Kompleksowa pomoc dla Ciebie i Rodziny umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Pogadajmy- Kompleksowa pomoc dla Ciebie i Rodziny:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria