14/01/2022
Do refleksji... Natrafiłam na takie rozróżnienie pomiędzy martwieniem się, a troską. Dziękuję za mądre słowa i udostępniam dalej.
INACZEJ.
Drobne rozróżnienie pomiędzy martwieniem się, a troską. Bo bywają mylone, a nic dobrego to zamieszanie nie wnosi.
„MARTWIĘ SIĘ O CIEBIE” oznacza:
🔹 nie wierzę, że sobie poradzisz,
🔸 nie ma mnie z Tobą w teraźniejszości, jestem w świecie lękowych wyobrażeń o przyszłości,
🔹 wydaje mi się, że moje martwienie o Ciebie nas zbliża, ale to iluzja, gdyż w rzeczywistości emocjonalnie jestem daleko,
🔸 spotkanie z Twoim cierpieniem mnie przestrasza, chronię się przed konfrontacją z silnymi emocjami,
„TROSZCZĘ SIĘ O CIEBIE” oznacza:
🔹 dostrzegam Twój trud, lecz znam też potencjał,
🔸 zależy mi na Tobie, nawet jeśli nie wiem jak pomóc, chcę być blisko Ciebie,
🔹 interesuje mnie co i jak przeżywasz,
🔸 czasem czuję bezradność, ale chcę doświadczać razem z Tobą,
🔹 jestem z Tobą żywy / żywa.
(... a nie martwy / martwa)
Troszczę się będąc w żywym kontakcie,
martwić się mogę bez Twojego udziału.
Z uśmiechem na pogodny weekend,
M.
🟡 🟢 🟣