28/05/2026
Ostatnio nie jestem regularna w postowaniu tutaj. No cóż mogę powiedzieć innego niż to, co sami wiecie po sobie… życie jest dynamiczne 🙂
Od maja mam więcej pracy w poradni, uczę się i dokształcam w dziedzinie psychoterapii. Ostatni weekend spędziłam na wspaniałej konferencji w Katowicach organizowanej przez Polskie Towarzystwo Terapii Poznawczej i Behawioralnej. Wróciłam bardzo zainspirowana, ale też przebodźcowana i zmęczona. Codziennie prowadzę też zajęcia jogi. W tym tygodniu moje ciało się zbuntowało, bo hmmm… no trochę przesadziłam w tym maju 😉 Wtorek spędziłam więc w pozycji horyzontalnej.
Rozumiem więc Was, kiedy przychodzicie do gabinetu albo na jogę i jesteście tak zmęczeni, że zasypiacie w relaksacjach. Taki jest świat. Utrzymanie równowagi w tym chaosie to kolejne wyzwanie i czasem nawet tym, którzy zazwyczaj dobrze sobie z tym radzą, podwinie się noga. To jest ok. Ważne, żeby słuchać sygnałów z ciała.
Wakacje mają być upalne, postanowiłam więc, że grafik zajęć będzie trochę okrojony. Nie będzie zajęć w piątki i niedziele, a w pozostałe dni zajęcia będą odbywać się raz dziennie — raz o 18:30, raz o 20:00. Będziemy też dostosowywać intensywność do pogody. Nowy grafik wystartuje tuż po zakończeniu roku szkolnego.
Nie będzie w tym roku kursów dla początkujących, ale możecie przyjść na zajęcia, które już są 🙂 Joga klasyczna i joga na stres będą dobre dla początkujących, a nawet joga wzmacniająca — po prostu jest bardziej wymagająca siłowo, ale to też jest potrzebne 😉
Pracuję też nad warsztatami / kursem relaksacji i mindfulness dla początkujących. To będzie coś dla mnie wyjątkowego, bo z mindfulness korzystam na co dzień zarówno w gabinecie psychologicznym, jak i podczas zajęć jogi, więc jest to naturalny pomost między dwoma obszarami, którymi obecnie się zajmuję.
Koncepcja uważności stała się czymś bardzo powszechnym, a jednocześnie nadal nie do końca zrozumianym. Często jest utożsamiana z relaksacją i właśnie dlatego pracuję nad tym warsztatem — chciałabym, żebyśmy odróżniali jedno od drugiego i korzystali z obu tych „narzędzi” mądrze.
Nie zdradzam jeszcze szczegółów, bo nadal zastanawiam się nad formą, ale będziemy w kontakcie 😉