Gabinet lekarski dla dzieci - Katarzyna Woźniak-Żuber

Gabinet lekarski dla dzieci - Katarzyna Woźniak-Żuber 👩‍⚕️Lekarz w trakcie specjalizacji z pediatrii
🔴 Nie udzielam konsultacji online! Zadzwoń!

Kochani!Życzę Wam ZDROWYCH i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, spędźcie je wśród bliskich, delektujcie się odpoczynkie...
24/12/2025

Kochani!

Życzę Wam ZDROWYCH i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, spędźcie je wśród bliskich, delektujcie się odpoczynkiem.

W okresię świąt - 24. 25. i 26. Grudnia - w razie PILNEJ potrzeby, w godzinach dopołudniowych kilka miejsc na wizytę będzie dostępnych. Wówczas proszę o kontakt telefoniczny.

🥰
10/12/2025

🥰

🎄✨ Okienko nr 10 — lek. Katarzyna Woźniak-Żuber, pediatra✨🎄
W dzisiejszym okienku przedstawiamy lek. Katarzynę Woźniak-Żuber, lekarkę, która z ogromną pasją i zaangażowaniem opiekuje się najmłodszymi pacjentami. 👶💙

👩‍⚕️ Kilka słów o Pani Doktor:
Dr Katarzyna Woźniak-Żuber jest lekarzem rezydentem pediatrii. Studiowała na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi.
Od 2019 roku pracuje w Szpitalu Powiatowym w Łęczycy na Oddziale Dziecięcym, gdzie odbywa specjalizację z pediatrii.
Szczególnie interesuje ją tematyka szczepień ochronnych, opieka nad noworodkiem i niemowlęciem oraz choroby wieku wczesnodziecięcego.
Praca z dziećmi jest jej prawdziwą pasją — każdy mały pacjent może liczyć na jej pełne, serdeczne zaangażowanie.

Jeśli cenicie lekarzy z sercem do najmłodszych — zostawcie serduszko lub komentarz dla Pani Doktor! 💬👇

Zapraszamy jutro na kolejne okienko! 🎁

📞 512-194-991
📍95-035 Ozorków ul. Starzyńskiego 30
🌐 Odwiedź naszą stronę: https://ga-med.pl

Wiecie, że odpowiednia temperatura 🌡 w domu może znacznie pomóc łagodnie przejść infekcję górnych dróg oddechowych?Zawsz...
02/12/2025

Wiecie, że odpowiednia temperatura 🌡 w domu może znacznie pomóc łagodnie przejść infekcję górnych dróg oddechowych?

Zawsze dostajecie ode mnie zalecenia dotyczące wietrzenia pomieszczeń 🌬, temperatury 🌡 do 20 st.C do spania i zwiększonej wilgotności, ok. 50-60%💧. Do tego zalecam spacery, przy braku gorączki i dobrym samopoczuciu.

Dlaczego?

Bo w chłodnym i wilgotnym środowisku śluzówka naszego nosogardła czuje się najlepiej: jest najlepiej nawilżona, a co za tym idzie jej podstawowe funkcje nie są zaburzone. Podczas infekcji zmniejsza się obrzęk tkanek, wydzielina w nosie nieco się rozrzedza, a gardło tak nie wysycha. Już Wam kiedyś pisałam, że zimne powietrze może również zapobiec narastaniu obrzęku w zapaleniu krtani, a tym samym może uchronić malucha przed wizytą w szpitalu! 🏥

A co się dzieje, gdy jest za ciepło i za sucho?
Wysycha śluzówka nosa, a to w efekcie upośledza mechanizmy odporności śluzówkowej - powstają mikrouszkodzenia, a to ułatwia wnikanie wirusów i bakterii 🦠do naszego organizmu i zwiększa podatność na infekcję dróg oddechowych.

U nas zawsze sypialnie wietrzymy, mamy nawilżacze (odczyt na zdjęciu jest nieco przekłamany, bo czujniki są z daleka od nawilżaczy) ale odkąd obniżyliśmy temperaturę spania komfort naszego snu znacznie się poprawił.

Czy babcie są przerażone widząc takie odczyty z termometru? Oczywiście 😝 ale absolutnie nie zamierzam tego zmieniać. Zgadnijcie, w którym pomieszczeniu śpię ja? 🤣 na dodatek z bobasem! Ciepły śpiworek załatwia sprawę :)

Takie zasady są korzystne dla wszystkich, od noworodka (temp 20-21 st. C i wilgotność ok 60%) poprzez dzieci, dorosłych i osoby w podeszłym wieku!

A jaka temperatura jest w Twojej sypialni?

Biegunka 💩, wymioty 🤮, osłabienie 🫩, a czasem gorączka 🤒. Znacie to? To właśnie w okresie jesienno-zimowo-wiosennym najb...
14/11/2025

Biegunka 💩, wymioty 🤮, osłabienie 🫩, a czasem gorączka 🤒.

Znacie to? To właśnie w okresie jesienno-zimowo-wiosennym najbardziej dokuczają nam "jelitówki", a dokładniej mówimy o ostrym nieżycie żołądkowo-jelitowym. Jest to pewien "worek" infekcji, głównie wirusowych, przewodu pokarmowego.
Odpowiadają za niego w przeważającej większości rotawirusy, ale też norowirusy i adenowirusy.

Jeśli chodzi o zakażenia bakteryjne, to najczęściej mamy do czynienia z zakażeniem Salmonellą, rzadziej z Shigellą czy Campylobacter.

Do zakażenia (skupię się na infekcjach wirusowych) dochodzi drogą fekalno-oralną (niemyte rączki) poprzez skażone przedmioty lub skażone pożywienie/wodę.
Dolegliwości zwykle utrzymują się ok 1-8 dni.
Oprócz wymiotów, wodnistej biegunki czy gorączki w przypadkach o ciężkim przebiegu może dojść do uszkodzenia wątroby czy powikłań neurologicznych.

To, czego najbardziej obawiamy się podczas nieżytu to ODWODNIENIE!

Należy kontrolować ilość oddawanego moczu, jego zabarwienie, wygląd i wilgotność śluzówki jamy ustnej i języka, elastyczność skóry. W skrajnym odwodnieniu u małych dzieci zapada się ciemiączko, zapadają się oczy, a podczas płaczu nie wydzielają się łzy.

Nawadnianie doustne jest najważniejszym elementem leczenia, zawsze! Często pozwala zapobiec hospitalizacji.

Dodatkowo, w zależności od rodzaju i nasilenia dolegliwości, pacjentowi możemy zaproponowac:

🔶️ tzw. leki przeciwbiegunkowe tzn:
🔸️racekadotryl (lek hamujący wydzielanie)
🔸️smektyn (lek o działaniu adaorpcyjnym)

🔶️probiotyki
🔸️ Lactobacillus rhammosus GG
🔸️ Saccharomyces boulardii
🔸️ L. reuterii DSM 17 938

🔶️ leki przeciwwymiotne:
🔸️ ondansetron - nie zawsze i nie u każdego pacjenta!

Ale ale! Jeszcze jedna ważna informacja, może nawet ważniejsza niż to, co powinniśmy czy możemy stosować, to to, czego NIE NALEŻY STOSOWAĆ
⛔️ Nifuroksazydu
⛔️ węgla aktywowanego
⛔️ loperamidu - szczególnie u dzieci nie wolno używać leków hamujących perystaltykę

⛔️ najczęściej nie ma konieczności stosowania antybiotyków.

❓️ Czy wiecie, że nawet przy zakażeniu pałeczką Salmonelli bardzo rzadko decydujemy się na leczenie antybiotykiem, bo może ono indukować nosicielstwo? Takie leczenie zarezerwowane jest dla pacjentów w ciężkiej chorobie.

❓️Czy wiecie że, zakażenia rotawirusem odpowiedzialne są za około 200 tysięcy zachorowań rocznie, a blisko 20-30 tysięcy dzieci jest z ich powodu hospitalizowane? (Dane za 2017r.) Czy wiecie, że niemal każde dziecko do 5 rż przejdzie minimum jedną infekcję RV?

❓️Czy możemy jakoś zapobiec zakażeniu?

W pewnym zakresie tak!

Mam na myśli doustne szczepienie przeciwko rotawirusom, realizowane obecnie jako szczepienie obowiązkowe z Programu Szczepień Ochronnych.

Obecnie (listopad 2025) szczepimy preparatem dwudawkowym, w bardzo konkretnym przedziale wiekowym - opóźnionego szczepienia nie da się nadrobić, gdy dziecko jest starsze.

Szczepienie skutecznie zapobiega około 90% zakażeń RV o ciężkim przebiegu - znaczy to tylko o aż tyle, że dzięki niemu możemy uniknąć odwodnienia, które mogłoby być przyczyną hospitalizacji.

Niezmiennie zawsze podstawą jest MYCIE RĄK! Uczmy tego nasze dzieciaki od najmłodszych lat.

Wyczerpałam temat, czy macie może jakieś pytania? Piszcie śmiało! :)

Wczoraj miałam okazję po raz kolejny uczyć się wykonywania usg płuc w gabinecie pediatry. Tym razem pod okiem lek. Eugen...
04/11/2025

Wczoraj miałam okazję po raz kolejny uczyć się wykonywania usg płuc w gabinecie pediatry. Tym razem pod okiem lek. Eugeni Szuszkiewicz .

Żenia od kilku tygodni pracuje w MPZ w Ozorkowie, zajmuje sie dziećmi zdrowymi i chorymi w ramach NFZ, wykonuje również USG płuc. Dla nas pediatrów jest też świetnym nauczycielem. Jestem bardzo wdzięczna za możliwość pracy z Tobą i pod Twoim okiem ❤️

Podczas warsztatów otrzymałam od dr Żeni upominek - "bransoletkę wytchnienia" od firmy Sadva, z której dochód w całości przeznaczony jest na wsparcie opiekunów osób z niepełnosprawnością oraz kobiet i dzieci doświadczajacych przemocy, będących pod opieką fundacji "KTOŚ". Dodatkowo,
nieustannie wspiera swoją fundację "Twórz dobro" do czego i Was zachęcam.

Usg płuc point of care ( PoCUS) ma na celu doprecyzowanie rozpoznania, potwierdzenie lub wykluczenia podejrzewanej etiologii infekcji, kontrolę prowadzonego leczenia. Mam nadzieję, że na przestrzeni lat będzie coraz bardziej powszechne i stanie się nieodłącznym elementem diagnostyki w gabinetach lekarskich. Nie zastępuje stetoskopu 🩺 czy RTG, ale jest jego świetnym uzupełnieniem.

Juz niedługo w moim gabinecie również będę wykonywać takie badanie - sama już nie mogę się doczekać 🤩

USG USG płuc pediatria lekarz

Ostatnio w gabinecie sporo infekcji gardła, a w poście przypomnienie kiedy podejrzewać etiologię bakteryjną🦠🦠Za to uwiel...
02/11/2025

Ostatnio w gabinecie sporo infekcji gardła, a w poście przypomnienie kiedy podejrzewać etiologię bakteryjną🦠🦠

Za to uwielbiam dzisiejszą medycynę, która daje nam tyle narzędzi ułatwiających pracę ❤️ Testy towarzyszą mi każdego dnia, nie wyobrażam sobie bez nich obecnie pracy ☺️ dla Was pacjentów ten test jest dostępny w aptekach, również do użytku domowego, niemniej leczenie i tak musi wówczas zalecić lekarz.

A Wasze dzieciaki chorują na anginę?

Dodam tylko, że po włączeniu leczenia antybiotykiem oczekujemy dość spektakularnej poprawy, a po 48h leczenie uznajemy, że pacjent nie jest już zakaźny.

Zapraszam do czytania posta, dawno nic nie publikowałam, ale życie z dwójką dzieci pochłonęło mnie bez reszty. Powoli będę do Was wracać, ale regularności póki co nie obiecuję 😅

Miłej niedzieli ❤️

22/09/2025
Złoto! Podpisuje się pod każdym słowem ❤️ Rodzice, to ważny tekst dla Was!
16/09/2025

Złoto! Podpisuje się pod każdym słowem ❤️

Rodzice, to ważny tekst dla Was!

Zalecenia NIEZGODNE z aktualną wiedzą medyczną:

❌️ zalecanie leku "przeciwwirusowego" zawierającego inozynę pranobeks- ten lek nie ma żadnych badań naukowych potwierdzających jego skuteczność w infekcjach wirusowych dróg oddechowych, bostonce, ospie czy opryszczce. Co więcej może wywołać poważne skutki uboczne prowadzące nawet do niewydolności nerek.
❌️ zalecanie "półantybiotyku" zawierającego trimetoprim i sulfometoksazol- tego leku od dawna nie ma w wytycznych leczenia zakażeń układu oddechowego, poza pneumocystozowym zapaleniem płuc, które jest baaaardzo rzadkie. Niestety często jest dawany w błahych, wirusowych infekcjach, jako "taki słaby nie-antybiotyk". Lek ten pozostał w wytycznych leczenia np. zakażeń układu moczowego, ale na pewno nie ma go w wytycznych leczenia pospolitych zakażeń układu oddechowego.
❌️ zalecanie kropli z antybiotykiem (np. używanych w okulistyce) do nosa na katar- nie ma takich wytycznych, aby do nosa stosować miejscowo antybiotyki (wyjątek stanowi eradykacja gronkowca z nosa np. przed zabiegiem kardiochirurgicznym). Przez takie nieprawidłowe zalecenia generujemy (i tak ogromną już) oporność bakterii na antybiotyki i może okazać się, że za jakiś czas sami będziemy zakażeni bakterią, która będzie oporna na wszystkie znane antybiotyki.
❌️ zalecanie kropli z antybiotykiem (np. zawierających 3 składniki: fludrokortyzon, gramicydynę i neomycynę) na zapalenie ucha środkowego. Zapalenie ucha środkowego leczymy antybiotykiem doustnym (a czasem wystarczy sam ibuprofen). Żadne krople do uszu magicznie nie przenikną przez błonę bębenkową do ucha środkowego. Tylko zapalenie przewodu słuchowego zewnętrznego leczymy miejscowym antybiotykiem.
❌️ zalecanie sterydów wziewnych na każdy kaszel. Wskazania do sterydoterapii wziewnej są bardzo ograniczone, a mianowicie jest to astma oskrzelowa i podgłośniowe zapalenie krtani (kaszel jest bardzo charakterystyczny, nie jest to zwykły suchy kaszel). Są badania naukowe, które pokazują, że steryd wziewny włączony w infekcji wirusowej (bez sensu) może w konsekwencji sprzyjać nadkażeniu bakteryjnemu i konieczności włączenia antybiotykoterapii.
❌️ zalecanie antybiotyku na każde zapalenie gardła. Większość zapaleń gardła (ponad 90%) wywoływana jest przez wirusy i nie wymaga antybiotykoterapii. Wskazaniem jest rozpoznana angina paciorkowcowa, która powinna być w miarę możliwości potwierdzona streptestem.
❌️ zalecanie antybiotyku na każde zapalenie oskrzeli. Większość (ok. 90%) zapaleń oskrzeli wywoływana jest przez wirusy i wymaga wyłącznie leczenia objawowego.
❌️ zalecanie antybiotyku na zapalenie krtani. Praktycznie wszystkie zapalenia krtani mają etiologię wirusową i nie wymagają antybiotykoterapii.
❌️ zalecanie nifuroksazydu na wszystkie biegunki. Najczęstszą etiologią biegunki infekcyjnej są wirusy. Podstawę terapii stanowi odpowiednie nawadnianie chorego. W większości przypadków nie ma wskazań do antybiotykoterapii, a jeśli nawet są wskazania do antybiotyku, to na pewno nie do nifuroksazydu.
❌️ zalecanie azytromycyny ("antybiotyku trzydniowego") na wszystkie infekcje dróg oddechowych. Azytromycyna ma ściśle określowe wskazania do stosowania w infekcjach dróg oddechowych takich jak np. zapalenie płuc o etiologii atypowej. W większości bakteryjnych infekcji dróg oddechowych nie jest też antybiotykiem pierwszego wyboru. Może być wskazana jako lek pierwszego wyboru u pacjentów z alergią typu natychmiastowego na penicyliny i cefalosporyny.
❌️ zalecanie witaminy C na przeziębienie. Badania pokazują, że przyjmowanie witaminy C w trakcie przeziębienia ani nie skraca, ani nie łagodzi jego objawów. Jej przyjmowanie może mieć wpływ na ryzyko rozwoju przeziębienia u ciężko trenujących sportowców jak maratończycy.

Czy któryś punkt zaskoczył Cię jakoś szczególnie? Daj znać w komentarzu 👇

 Tylko mając wiedzę, można z niej skorzystać. Edukacja to podstawa, a ta zdrowotna szczególnie. I nie, nikt nie będzie n...
26/08/2025



Tylko mając wiedzę, można z niej skorzystać.
Edukacja to podstawa, a ta zdrowotna szczególnie. I nie, nikt nie będzie namawiał dzieci na zmianę orientacji seggsualnej, co najwyżej poszerzy horyzonty.

Nie dajcie się omamić politykom 🫣

Nie dość, że kopania wiedzy, to jeszcze napisane jak dreszczowiec z górnej półki! Kto z Was ( nas? ) nie spanikował kied...
29/03/2025

Nie dość, że kopania wiedzy, to jeszcze napisane jak dreszczowiec z górnej półki!

Kto z Was ( nas? ) nie spanikował kiedyś na widok nieprawidłowego aptt? Pewnie większość... polecam każdemu ten post 👌

czyli kto ma AP(e)TyT na życie 😉

Przewrotnie. No wiem 😂.
Ale to całkiem tak jak w życiu!

Dlatego dziś o APTT. Które jest fajne, ale tylko czasem. Albo odwrotnie- fajne jest zawsze, ale nie każdy o tym wie 😉.

Ostatnio conajmniej kilka razy usłyszałam takie zdanie:
„Czas APTT 47s przy normie do 45s. Eee to spoko. To skazy to on nie ma”.
Beeenc.

„Ila ma APTT? 34s? A jaką macie normę? Do 40? Aaaa to luz”.

Badddum.

Ale i tak najlepsza była pacjentka, która mi kiedyś powiedziała że musi chyba zrobić kontrolne badania, bo jej wyszedł za długi APETYT. 😉😉🤣👌!
Od tego czasu z moimi dziewczynami na oddziale mówimy na czas APTT - apetyt 🤣🙌😈.

Zacznijmy od początku. Czym owy APTTyt jest 🙂?

1. Jest czasem KRZEPNIĘCIA.
2. Odpowiada za szlak wewnątrzpochodny i drogę wspólną.
Tu szybko przypomnę, że mieliśmy super metodę zapamiętania czynników w kaskadzie krzepnięcia. Kto nie czytał - ten BAMBIK 🤣. Bądź SIGMĄ, obczaj mój post o kaskadzie krzepnięcia 😜😅💪.

3. MASA ale to MASA rzeczy wpływa na wydłużenie APTT.
I paradoksalnie- najczęściej WCALE NIE SKAZA KRWOTOCZNA.

I chciałabym się tu zatrzymać i coś Wam opowiedzieć.
Często robimy czas APTT przed zabiegami, najczęściej z INR włącznie, przed punkcja lędźwiowa, u pacjenta z sepsą.
Czasem u pacjenta z wyborczynami, krwawawiiem, itp.

I spoko. Wszystko se można oznaczyć.
Pytanie brzmi- po co? I czy umiemy to zinterpretować?

🚨Słuchajcie.
Po co my to robimy? Ten apetyt cały? A no po to żeby wykluczyć skazę.
I serio, już w tym zdaniu jesteśmy w d***ie.

Bo za byka czas APTT ani zły ani dobry nie powie nam czy pacjent ma skazę 🤣😈🙈. My nie dostaniemy żadnej gwarancji ani przy dobrym, ani przy złym APTT.

Wiem. Kosmos. Ale kosmos do okiełznania.
Już tłumaczę. 🙏🩸❤️

Pacjenci ze skazami najczęściej mają ZUPEŁNIE DOBRE APTT, bo aby „ruszyć” czas APTT trzeba się bardzo postarać. I mieć albo ciężką/umiarkowana/ łagodna skazę osoczową, taka gdzie aktywność czynnika spadnie

Sz**epienia są bardzo ważną częścią mojej praktyki zawodowej. Sz**epię siebie, swoje dzieci i bliskich na wszystko co ty...
15/03/2025

Sz**epienia są bardzo ważną częścią mojej praktyki zawodowej. Sz**epię siebie, swoje dzieci i bliskich na wszystko co tylko możliwe i dostępne w zależności od wieku. Tak samo zalecam swoim pacjentom i ich bliskim. Nigdy nie myślałam, że dożyje czasów, gdy wrócą choroby o których wiele pokoleń lekarzy czytało tylko w książkach. A jednak, ruchy antysz**epionkowe rosną w siłę, rodzice dumnie rozpisują się w internecie jak to "nie będą sz**epić swoich dzieci, bo otworzyli oczy" 🫣

To teraz otwórzmy wszyscy oczy szeroko ze zdziwienia, nieszczepione dziecko walczy o życie w przebiegu infekcji, której od dziesięcioleci medycyna skutecznie zapobiega.

Chyba nawet nie zapraszam do dyskusji na temat zasadności sz**epień ochronnych, życie zweryfikuje. Szkoda tylko, że zweryfikuje na skórze dzieci, za które decyzję podejmują rodzice.

Parę dni temu środowiskiem pediatrów i lekarzy chorób zakaźnych w Polsce wstrząsneła wiadomość, że na oddziale intensywnej terapii jednego z wrocławskich szpitali leży kilkuletnie dziecko z BŁONICĄ - chorobą, której nie widział na żywo u dziecka żaden z obecnie czynnych zawodowo lekarzy. Jedynie nasi nauczyciele, którzy przebywają już na emeryturze, mieli wątpliwą przyjemność widzieć błonicę "w realu" jako świadomi lekarze.
Jest to choroba straszna. Czytałam kiedyś opracowanie, w którym pisano, że gdy w XIX w. błonica "szła przez Europę", to zabierała życie połowie dzieci w każdej wsi czy miasteczku. Błonica zabijała w sposób okrutny. Istnieją doniesienia, że rodzice umierających dzieci modlili się o śmierć z powodu powikłań neurologicznych - bo wtedy przynajmniej dziecko nie było przytomne i nie zdawało sobie sprawy, że umiera. Taki przebieg błonicy był postrzegany jako błogosławieństwo. Gorszym wariantem był zgon w sposób "klasyczny" - z powodu stopniowego duszenia się przytomnego dziecka wskutek rozwijania się przez kilka dni błon rzekomych w układzie oddechowym (od tych błon pochodzi nazwa - błonica lub dławiec - od dławienia się nimi).
Dopiero wynalezienie surowicy przeciwbłoniczej przez Emila von Behringa dało jakąś szansę na wyleczenie tej choroby. Zresztą Behring dostał za to pierwszego Nobla w dziedzinie medycyny. Warunkiem powodzenia leczenia było dostarczenie surowicy do chorego dziecka jak najszybciej - co często się nie udawało, bo surowica ta nie była powszechnie dostępna (i nadal nie jest). Po wynalezieniu surowicy śmiertelność spadła do 10-15% i na tym poziomie utrzymuje się do dziś. Surowica Behringa nadal nie jest rutynowo dostępna (istnieje specjalna procedura na jej dostarczenie do chorego z rozpoznaniem błonicy), a każda godzina zwłoki w jej podaniu redukuje szansę pacjenta na przeżycie.
Gdy w latach 50-tych XX w. wprowadzono obowiązkowe szczepienie przeciw błonicy nikt nie miał wątpliwości, że dzieci należy szczepić - bo każdy miał w pamięci jakieś znajome dziecko, które umarło na błonicę lub przeżyło ją, ale rozwinęło trwałe powikłania - dziecko znajomych/kuzyna sąsiada/siostry ekspedientki z tego sklepu na rogu... Dzięki szczepieniom choroba stawała się coraz rzadsza. Ostatni rodzimy przypadek błonicy w Polsce stwierdzono w 1996 roku, choć na świecie - w krajach rozwijających się- nadal notowano corocznie kilka-kilkanaście tysięcy przypadków.
Ponieważ jednak pamięć ludzka jest krótka i wybiórcza, przedstawiciele kolejnych pokoleń rodziców, którzy nie słyszeli nigdy o zachorowaniu na błonicę, przestali widzieć sens w szczepieniu przeciw tej chorobie (i wielu innym chorobom zakażnym). Zwłaszcza w ostatnim dziesięcioleciu bycie "antyszczepionkowcem" stało się coraz bardziej popularne, a wręcz modne w niektórych kręgach. Wyszczepialność populacji dzieci w Polsce na szczepienia obowiązkowe, która jeszcze 30-40 lat temu osiągała wartości 95-98%, teraz kształtuje się na poziomie znacznie niższym niż 90%. A więc niższym niż próg wyszczepialności, który hamuje krążenie większości chorób zakaźnych w populacji dzieci.
Nie muszę chyba mówić, że to dziecko, które teraz walczy o życie we Wrocławiu, nie było szczepione. Gdyby było, nie zachorowałoby na błonicę. Można pomyśleć, że przecież nabyło zakażenie poza Polską, na wakacjach w jednym z krajów Afryki, a więc dzieci w Polsce nie są zagrożone. Nic bardziej mylnego. Zagrożone błonicą (tudzież odrą, krztuścem, polio, WZW B, tężcem itd.) jest każde nieszczepione dziecko. Bo kolejny przypadek błonicy to tylko kwestia czasu. Wynika to jednoznacznie ze smutnych statystyk wyszczepialności.
Gdy przychodzą do mnie rodzice, którzy z własnego wyboru nie szczepią swoich potomków, oczami wyobraźni widzę ich dzieci stąpające na cienkiej linie nad przepaścią. Bo w przeciwieństwie do tych rodziców widziałam dzieci, które umierały na choroby, którym można było zapobiec poprzez szczepienia. I widziałam później tych rodziców, którzy uświadomili sobie, że gdyby jednak podjęli decyzję o szczepieniu, to ich dziecko nadal by żyło. To jedne z najbardziej drastycznych wspomnień z mojego życia zawodowego.
Im dłużej pracuję, tym bardziej zdaję sobie sprawę z tego, że historia chorób zakaźnych musi zatoczyć koło; że skoro coraz więcej rodziców nie szczepi swoich dzieci, to te choroby zakaźne muszą wrócić i pokazać swoje prawdziwe oblicze. A wtedy znowu powstanie świeża pamięć o tym, że błonica (odra, polio, krztusiec itd, itp) to choroba straszna, które zabiła dziecko znajomych/kuzyna sąsiada/siostry ekspedientki z tego sklepu na rogu...
----------------
Załączam zdjęcie błon rzekomych w gardle dziecka chorego na błonicę, które krąży po internecie od co najmniej 15 lat- autor nieznany

Kochani!Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam przede wszystkim zdrowia ❤️ miło spędzonego czasu w rodzinnej atmosfe...
24/12/2024

Kochani!

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam przede wszystkim zdrowia ❤️ miło spędzonego czasu w rodzinnej atmosferze, moim Małym Pacjentom cudownych prezentów pod choinką 🎅🎄🎁 a w Nowym Roku wszelkiej pomyślności 🎆

Dbajcie o siebie i swoich bliskich ❤️

Adres

Ulica Pozytywna 17
Ozorków
95-073

Telefon

+48794356281

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet lekarski dla dzieci - Katarzyna Woźniak-Żuber umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet lekarski dla dzieci - Katarzyna Woźniak-Żuber:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria