15/04/2026
"Kobieta, która wraca do swojego ciała, wraca do swojej dzikiej natury.
A tam, pod warstwami napięcia i bólu, czeka życie.”
- C. Pinkola Estes
I ja to widzę każdego dnia.
Kobiety, które przychodzą, często są odłączone.
Od brzucha. Od oddechu. Od czucia.
Są w głowie, w zadaniach, w napięciu, w byciu dla innych.
I ciało to wszystko pamięta.
Ale kiedy zaczynasz wracać,
kiedy ktoś dotyka Cię z uważnością,
kiedy przestajesz się spinać i na chwilę puszczasz kontrolę —
dzieje się coś bardzo pierwotnego.
Ciało zaczyna oddychać.
Zaczyna czuć.
Zaczyna żyć.
I nagle pojawia się coś, co było pod tym wszystkim od dawna:
ciepło, miękkość, czasem łzy,
a czasem cicha, spokojna radość.
Twoja dzika natura nie zniknęła.
Ona tylko czekała, aż do niej wrócisz.
I nie potrzebujesz do tego rewolucji.
Czasem wystarczy jeden moment prawdziwego czucia.
Jeśli czujesz to lekkie drżenie w ciele, kiedy czytasz te słowa,
to nie jest przypadek.
Twoje ciało pamięta, jak to jest być dotykaną z czułością.
Jak to jest mięknąć, zamiast się spinać.
Jak to jest pozwolić sobie poczuć więcej.
Możesz do tego wrócić.
Zapraszam Cię do przestrzeni, w której Twoje ciało znów zaczyna mówić,
a Ty zaczynasz je naprawdę słyszeć.