24/02/2021
O skutkach separacji matki i dziecka mówi się coraz więcej. Niestety w czasach covidowych niektóre szpitale nadal oddzielają dzieci i mamy. Jak reaguje ciało dziecka oraz o wpływie separacji pisze Pani Klaudia.
Moje najwcześniejsze wspomnienie. Pierwsze, co pamiętam, to jak pielęgniarka odrywała mnie od mamy. Miałam niecałe trzy latka. Dużo chorowałam. Lekarz, którego nazwiska nigdy nie zapomnę, poradził mamie, aby dla poprawy zdrowia oddać mnie na miesiąc do sanatorium. Był 1974r.
Sanatorium dla dzieci w Rabce.
Pamiętam, jak mama trzymała mnie na rękach. Zaplotłam rączki wokół mamy szyi, a nóżki wokół jej talii. Trzymałam się kurczowo. Pielęgniarka rozplotła mi ręce i zaczęła rozciągać nogi. Wtedy znów chwyciłam mamę za szyję. Pielęgniarka puściła nogi i zaczęła rozplatać ręce. Ja wtedy ponownie zaczepiłam się nogami. Walczyłyśmy tak chwilę, ale nie miałam szans. Podeszła druga pielęgniarka. Jedna złapała za ręce, druga za nogi... Wszystko trwało może minutę...
Dalej nie pamiętam. Mam poczucie, jakbym zapadła się gdzieś głęboko.
Z tym wspomnieniem pracuję całe życie. Wiele sesji. Różne metody terapeutyczne. Nawet teraz, po tylu latach, gdy to piszę, drżą mi ręce i czuję, że coś ściska mi gardło. Napływają mi do oczu łzy...
Wszyscy chcieli dobrze. Moja mama myślała, że tak trzeba. Nikt nie zastanawiał się, jaki to ma na mnie wpływ. Mam też poczucie, że cała moja relacja z mamą przez lata, mogłaby być inna... Po latach moja mama powiedziała mi, że całą drogę powrotną z Rabki do Warszawy, przepłakała w samochodzie.
Dziś sama pracuję jako terapeuta i spotykam w gabinecie osoby, u których wiele problemów ma swoje źródło w bardzo wczesnej separacji z mamą. Przebywanie w inkubatorze po trudnym, wczesnym porodzie, pobyty w szpitalu, długie okresy izolacji z niewystarczającym kontaktem fizycznym, pozostawianie dziecka samego przez długi czas, to odciska ślad w naszej psychice. Nic już potem nie jest takie samo...
Zapraszam do zapoznania się z historią 18-to miesięcznego chłopca, oddanego do sierocińca na 9 dni, gdy jego mama pojechała do szpitala rodzić drugie dziecko. Jest to jeden z filmów dokumentalnych kręconych przez Robertsonów w czasie rzeczywistym, w rzeczywistych warunkach z prawdziwymi dziećmi. Robertsonowie badali m.in. doświadczanie smutku przez dziecko z powodu rozstania z matką. Dzisiaj już wiemy o wiele więcej na ten temat. Wiemy jak ważne jest wykształcenie ufnej, bezpiecznej więzi w ciągu pierwszych 18-tu miesięcy życia i jakie znaczenie dla prawidłowego rozwoju dziecka ma kontakt z matką w pierwszych latach życia. Więcej na ten temat można dowiedzieć się z badań Johna Bowlby'ego i prac Mary Ainsworth.
https://joemonster.org/art/52447