Sandra Panuś

Sandra Panuś 🦋 Certyfikowana psychoterapeutka.
🦋 Towarzyszę osobom dorosłym - pracuję indywidualnie, z parami oraz z całym systemem rodzinnym.
(1)

Z zawodu pedagog społeczny, z pasji i zauroczenia rozwojem – Terapeutka TSR (Terapii Skierowanej na Rozwiązaniach), coach ICC indywidualny i grupowy. TSR to nurt psychologiczny, który absolutnie mnie urzekł, po bliższym poznaniu awansował wręcz na życiową filozofię. Jestem w trakcie Profesjonalnej Szkoły Psychoterapii w Centrum Terapii Krótkoterminowej, aby zostać psychoterapeutką. Od 8 lat organi

zuję autorskie kobiece spotkania „Porozmawiajmy o…”, których celem jest przede wszystkim bycie razem, budowanie więzi, aktywizacja. Uczestniczki mają możliwość się poznać, zaprzyjaźnić i przy okazji porozmawiać o ważnych tematach – np. celebrowaniu życia, kobiecości, szczęściu czy sensualności. Od 2017 roku jestem ambasadorką fundacji Olgi Kozierowskiej Sukces Pisany Szminką. Organizuję warsztaty, kursy online i na żywo. W czasie pandemii stworzyłam e-booka - "Moc Zmiany", wspierającego proces zmian.

24/05/2026

🌱 „Układ nerwowy zdrowieje w połączeniu z drugim układem nerwowym.” Stephen Porges

Nie zdrowiejemy wyłącznie poprzez analizowanie siebie w samotności, oddzielenie od innych. Szeroko rozumiane zdrowienie często wydarza się w relacji z drugim wyregulowanym układem nerwowom, gdy ktoś potrafi BYĆ obok nas spokojnie, bez oceniania, naprawiania, pośpiechu. Potrzebujemy czuć bezpieczeństwo w relacji.

Obecność drugiego człowieka może uspokajać ciało, oddech, zmniejszać napięcie. To dlatego tak bardzo potrzebujemy więzi, tylko/AŻ BYCIA nie tylko po to, by być kochanym, ale też po to, by nasz układ nerwowy mógł w końcu poCZUĆ, że już nie musi cały czas walczyć o przetrwanie.

Leczymy się poprzez relacje, które pozwalają nam poczuć się widzianymi, przyjętymi i wystarczającymi.
👀 Czy takie relacje staramy się tworzyć?
👀 Tacy uczymy się BYĆ dla innych?

Całe spotkanie z (dziękuję za zaproszenie ) jest dostępne na YouTube - otopłock - Zdrowe relacje 🌱

🌱 „Jeśli będziemy przyspieszać, na pewno COŚ przeoczymy.” Mariusz WilkZ XV Konferencji PTPSR Psychoterapia Skoncentrowan...
17/05/2026

🌱 „Jeśli będziemy przyspieszać, na pewno COŚ przeoczymy.” Mariusz Wilk

Z XV Konferencji PTPSR Psychoterapia Skoncentrowana na Rozwiązaniu - „w Drodze do Siły i Nadziei” wracam z czymś, czego nie da się zamknąć w zeszycie, notatkach.

Zostały słowa, które poczułam. Czasami wystarczy mi jedno zdanie, żeby coś we mnie zwolniło, powiedziało sprawdzam o czym to jest.

✨„Jeśli będziemy przyspieszać, na pewno coś przeoczymy.” Mariusz Wilk zatrzymał nas w świecie, który zaprasza, aby BYĆ szybciej, więcej i dalej, gdzie łatwo zgubić siebie, relacje, kontakt z ciałem, emocjami. A może to właśnie zwolnienie pozwala pierwszy raz naprawdę zobaczyć, co dzieje się w środku?

✨ „Potrzebujemy dwóch nóg: jedna stabilna, druga gotowa do zmiany.” Marie-Christine Cabié przypomniała, że równowaga to nie bezruch. To świadome trzymanie się w dwóch miejscach jednocześnie — w tym, co pewne, i w tym, co nadchodzi.

✨ „Żałoba to zmiana, która z nami zostaje.”
Michał Cetner nazwał coś, na co często nie mamy słów. Niektórych doświadczeń nie da się „zamknąć”. Uczymy się je nosić, żyć obok nich. I może właśnie w tym jest najwięcej czułości dla siebie, żeby przestać oczekiwać, że wszystko kiedyś całkiem minie.

✨ „Biegając tą samą śnieżką wydeptujesz ją jeszcze mocniej, pogłębiasz każdym krokiem. Co możesz zrobić, aby tworzyć nowe ścieżki?”
Marta Wieszczeczyńska-Chmielewska pokazała, że mimo bólu nasze schematy są wygodne właśnie dlatego, że są znane. Nowa ścieżka na początku zawsze wydaje się obca, może ujawniać ogromny lęk, ale tylko nią możemy dojść w nowe wybrane miejsce.

✨ Dalej popłynęły z ust Marty słowa „Tak często wybieramy — nie wybieranie.”
Zostajemy w miejscach, relacjach czy emocjach nie dlatego, że tego chcemy, ale, że boimy się ruszyć. I ma to swoją cenę. A może nawet mały krok jest już wyborem siebie?

👀 Które zdanie Ciebie zatrzymuje najbardziej?

🌱 Podróż z życia (cykl Blizny)„A może... morze? - wyszeptała i zrobiła sobie kawę.Kawa była gorąca, więc upiła z niej ma...
12/05/2026

🌱 Podróż z życia (cykl Blizny)

„A może... morze? - wyszeptała i zrobiła sobie kawę.
Kawa była gorąca, więc upiła z niej maleńki łyczek i przypomniała sobie, że kawy nie może.
A może herbata? Tak, herbata z cytryną i maleńką łyżeczką cukru! Herbatę może!
Zrobiła.
W małej filiżance, małą herbatkę z jeszcze mniejszą łyżeczką cukru.
Małej cytryny nie miała, więc z dużej odkroiła plaster i pocięła go w ćwiarteczki.
Jedną wrzuciła do filiżanki.
Upiła zaledwie tyci, gdy przypomniała sobie, że herbata z cytryną jest gorsza od kawy z cukrem. Bo taka herbata z cytryną ma te, no... metale ciężkie. Ciężko więc westchnęła.
- Może jednak morze?
I wyjechała z życia martwego.”

Nie mówi - uciekam.
Nie mówi - nie daję rady.
Mówi - może morze…? cicho, jak pytanie skierowane bardziej do ścian niż do siebie.
I ta cisza, która krzyczy najgłośniej.

Autorka pokazuje portret odejścia, bez dramatycznej sceny. Tylko filiżanka, niedopita kawa, ćwiartka cytryny.
Kobieta, która wychodzi z życia martwego
tak spokojnie, jakby szła na zakupy po ulubione bułki.

Może WARTO patrzeć na tych, którzy robią wciąż kawę, herbatę, COŚ zamiast rozmawiać?

Dziękuję za przesyłkę przyjaciółko 🫶

🌿 Przesmyk - ruch ku życiu „Przesmyk - przejście, którym można się przedostać ku własnej przestrzeni. Pamiętam taki obra...
02/05/2026

🌿 Przesmyk - ruch ku życiu

„Przesmyk - przejście, którym można się przedostać ku własnej przestrzeni.
Pamiętam taki obraz: po bardzo trudnych dla
mnie miesiącach, dniach, po wielu, wielu, wielu dniach, przez które szłam w ołowionych butach wybrałam się na spacer. […]
Pamiętam, że moja ręka wysunęła się, żeby
dotknąć płowych łupinek zboża, i że to mnie zaskoczyło - mimowolny gest, niepotrzebny, ale się wydarzył, jakiś mały ruch ku życiu.

Moja ręka chciała czegoś dotknąć, pobawić się
dotykiem. Poczułam zapach gorąca, siana i wiatru. Tam byt mój PRZESMYK. Coś się rozwiało, przejaśniło, coś, co wydawało
się zupełnie niemożliwe, stało się możliwe. Czemu wtedy? Nie wiem. Kiedy czułam się źle, pracowałam nad tym, żeby czuć się lepiej, na wiele sposobów. Czemu coś przełamało się właśnie wtedy? Tajemnica.

Czy można zaplanować szczęście, wpisać przesmyk w GPS, ominąć roboty drogowe? Nie bardzo w to wierzę. Ale wierzę, że można się wzmacniać, osłaniać, karmić. Ze są sposoby, żeby uprawdopodobnić życie we własnej przestrzeni. Że możemy przepisywać, nadpisywać swoją historię. Przesmyk jest tu, gdzie dopuszczam, że może być inaczej niż do tej pory.” Fragment pochodzi z książki - „Przejścia. Którędy do miłości?”.

👀 Gdzie obecnie widzisz (nawet delikatny) przesmyk, ruch do życia? 🌱

🌿„Twoje zasoby widać po ciele.” Usłyszałam te słowa po obejrzeniu fragmentu mojej sesji podczas egzaminu certyfikacyjneg...
26/04/2026

🌿„Twoje zasoby widać po ciele.”

Usłyszałam te słowa po obejrzeniu fragmentu mojej sesji podczas egzaminu certyfikacyjnego od członka komisji Benedykta Peczko i… coś się we mnie zatrzymało, poruszyło, popłynęły łzy… Wtedy zapytałam ja - czy są dostępne chusteczki?

Zobaczyłam moją drogę, która nie była prosta. Były momenty zwątpienie - czy idę w dobrym kierunku, zmęczenie. Ale, nigdy nie zadałam sobie pytania - po co mi to? Czuję się w swojej pracy zawodowe jak w „domu”, we właściwym miejscu.

Moja droga edukacji wypełniona jest/była nie tylko treściami, ale też uczeniem się słuchania nie tylko słów, ale też BYCIA ze sobą, drugim człowiekiem w ciszy. To nauka zauważania napięcia, odpuszczenia, mikrogestów.
Takie zaufanie, że człowiek ma w sobie więcej, niż widać na wejściu.

Po pięcie latach zabieram siebie na nowo. Odkryłam swoje zasoby, sprawczość, ale też dałam sobie więcej zgody na cienie, szerszą gamę doświadczeń i odczuć.

Zostaje pustka po czymś ważnym. Daje sobie i na to czas, aby się w tym zatrzymać, poobserwować, poprzeżywać..

PS Egzamin zdałam - jestem certyfikowaną psychoterapeutką 🥳

🌿 Chérir l’amour - OTACZAJ MIŁOŚĆ OPIEKĄ„Gdy zdamy sobie sprawę z delikatności, która cechuje miłość, zaakceptujemy fakt...
19/04/2026

🌿 Chérir l’amour - OTACZAJ MIŁOŚĆ OPIEKĄ

„Gdy zdamy sobie sprawę z delikatności, która cechuje miłość, zaakceptujemy fakt, że szczęściem jest kochanie kogoś, kto kocha nas. Tego typu odwzajemniona miłość jest rzadkością w każdym życiu.

Głębokie porozumienie z drugą osobą to coś wyjątkowego. Czujemy, że taka miłość wzbogaca nasze życie, dodaje mu głębi i nadaje sens – i wiemy, że w pewnym sensie to nam się przydarzyło, że mieliśmy szczęście.
Możemy zatem pozostać w zadziwieniu, ŻE ISTNIEJE “MY”, ŻE “MY” MOŻE ISTNIEĆ.

Tajemnica polega na tym, żeby zawsze odrobinę obawiać się, że to szczęście nas opuści, żeby wiedzieć, że miłość jest krucha.
Coś, co stanowi jej sedno, nie daje się kontrolować, wybierać ani modelować.
W tym sensie kochanie nie jest czynnością, a podsycanie miłości, troszczenie się o nią i dbanie o jej żywotność to nie ciężka praca.
Miłość się pielęgnuje, a nie obrabia.
Jak pięknie mówią Francuzi, chérir l’amour: OTACZAJ MIŁOŚĆ OPIEKĄ.” - fragment pochodzi z książki Lieven Migerode „KOCHAM cię i cię WIDZĘ”

Lieven Migerode przypomina, o czymś, co warto przypominać w codziennym pędzie - wzajemna miłość nie jest oczywistością.
Może warto pozostawać w lekkim zdumieniu, że jesteśmy MY, że MY w ogóle mogło zaistnieć i może warto TO pielęgnować? Jak ogród, który rośnie nie dlatego, że go kontrolujemy, ale dlatego, że o nim pamiętamy.

🧊 Miłość jest krucha, nie ściskajmy jej zbyt mocno, nie bierzmy za pewnik.
Po prostu – bądźMY przy niej z troską, uwagą i czułością.

🌱 Jakiej miłości najbardziej teraz potrzebujesz? Tej którą dajesz, czy tej, którą pozwalasz sobie przyjąć?
📸

14/04/2026

👀 Jak często się zatrzymujesz w relacji ze soba innymi?

„go­to­wi na wszyst­konie cze­ka­ją­cy na nic. […] Ka­iros to czas wła­ściwy dla za­ist­nie­nia cze­goś. To mo­ment, w k...
12/04/2026

„go­to­wi na wszyst­ko
nie cze­ka­ją­cy na nic. […]
Ka­iros to czas wła­ściwy dla za­ist­nie­nia cze­goś. To mo­ment, w któ­rym są od­po­wied­nie wa­run­ki po temu.” fragmenty pochodzą z książki „Boga nie ma, jest życie” - Piotr Augustyniak.

Kairos - szczelina, prześwit, moment, który jest przez chwile i znika. Otwarcie, które nie wymaga, by cokolwiek się wydarzyło, a jednocześnie jest pełna obecność, uważność, gdy coś się dzieje.

Trudności często wynikają z zamkniętości na Kairos — z lęku przed zmianą, z przekonania, że właściwy moment jeszcze nie nadszedł, albo już minął.

👀Kiedy ostatnio pozwoliłeś/aś sobie BYĆ naprawdę gotowy/a?

📸

🌿Nie każdą relację da się naprawić rozmowąCzęsto słyszę już w słuchawce, gdy pary zapisują się na spotkanie: „Jest Pani ...
09/04/2026

🌿Nie każdą relację da się naprawić rozmową

Często słyszę już w słuchawce, gdy pary zapisują się na spotkanie: „Jest Pani naszą ostatnią deską ratunku!“​​​​​​​​​​​​​​​​

Chcemy/lubimy wierzyć, że wystarczy „pogadać”, żeby było dobrze. Ale rozmowa nie zmienia relacji, może pokazać jak jest.
Czasami problemem w relacji nie jest brak komunikacji, ale różne wartości, potrzeby, spojrzenia na to jak chcemy razem funkcjonować/żyć. I tego nie da się przegadać.

Uczymy się tłumaczyć, łagodzić, prostować.
Myślimy, że jeśli powiemy coś spokojniej — druga strona nas usłyszy… i niespodzianka…
niektórzy nie słuchają po to, żeby zrozumieć, ale po to, żeby odpowiedzieć - „bo Ty!”.

To nie musi wynikać ze złej woli, to może być lęk, schematy działania, do których przywykliśmy i których zmiana wymaga czegoś więcej niż rozmowy…

Rozmowa daje nam poczucie działania, ale zmiana często wymaga dodatkowo decyzji. Decyzji: co chcę/możemy z tym zrobić?
I często najtrudniejsze - uznać, że coś nie działa z naszej strony, drugiej strony, albo obu naraz.

Dojrzałość to wiedzieć, kiedy powiedzieć STOP.
Potrafić odejść — nie dlatego, że ktoś staje się nam obojętny, ale z troski o siebie, drugą stronę, relację.

Bądźmy uważni bo nie każdy dialog jest spotkaniem i nie każde milczenie jest ucieczką 🫶

🌿Bezpieczeństwo nie zawsze oznacza spokój„Wiele odroczonych reakcji na dawną traumę pojawia się w naszym życiu, gdy po d...
29/03/2026

🌿Bezpieczeństwo nie zawsze oznacza spokój

„Wiele odroczonych reakcji na dawną traumę pojawia się w naszym życiu, gdy po długim czasie napięcia poczujemy się choć
trochę bezpieczniej. Objawy może wtedy sprowokować coś bardzo błahego i pozornie zupełnie niepowiązanego z siłą reakcji, jaka po tym następuje. Może to być chwila, gdy pierwszy raz od dawna przestajemy zachowywać czujność, relaksujemy się, odpoczywamy. I to właśnie tą szczeliną - odprężenia - przeciskają się do naszej świadomości symptomy ogromnego cierpienia, pozostające w cieniu przez całe lata.

Podobnie mogą na nas działać substancje psychoaktywne lub nagłe odprężenie ciała przez doświadczenie intensywnego masażu lub akupunktury (i nie tylko), które sprawiają, że wewnętrzne mechanizmy ochrony przed zalewem emocji działają mniej sprawnie. To oczywiście nie znaczy, że mamy unikać relaksu - warto jednak pamiętać, że niespodziewane rozmrożenie warstwy ochronnej, która odgradza nas od czucia, może mieć i takie - mniej przyjemne - konsekwencje.” .sadecka - „Powrót do ciała”

Czasami to właśnie w tych „bezpiecznych” momentach – kiedy w końcu zwalniamy, odpuszczamy czujność, odpoczywamy – zaczyna się COŚ poruszać w środku.

To nie jest cofanie się. To może być znak, że ciało i psychika uznały: „teraz już można”.

Może pojawić się napięcie, smutek, niepokój albo łzy bez wyraźnego powodu. To, co było długo „zamrożone”, potrzebuje przestrzeni, żeby się rozpuścić 🌊

Jak w takich momentach zadbać o siebie?
• zatrzymaj się i nazwij to, co czujesz – bez oceniania,
• wróć do ciała: oddychaj, daj ciepły koc, dotyk, ruch,
• szukaj regulacji: ciepła kąpiel, spacer, kontakt z kimś życzliwym,
• jeśli jest tego za dużo – sięgnij po wsparcie.

Bezpieczeństwo nie zawsze oznacza tylko spokój. Czasem oznacza też zgodę na to, co zaczyna się w nas rozpuszczać 🫶

🌿„A jeżeli nie? No to… trudno.”Julian Tuwim - Jeżeli„A jeżeli nic? A jeżeli nie?Trułem ja się myślą złudną,Tobą jasną, t...
22/03/2026

🌿„A jeżeli nie? No to… trudno.”

Julian Tuwim - Jeżeli
„A jeżeli nic? A jeżeli nie?
Trułem ja się myślą złudną,
Tobą jasną, tobą cudną,
I zatruty śnię:
A jeżeli nie?
No to … trudno.
A jeżeli coś? A jeżeli tak?
Rozgołębią mi się zorze,
Ogniem cały świat zagorze
Jak czerwony mak,
Bo jeżeli tak,
No to… - Boże!!!”

Tuwim w kilku słowach zamknął coś, nad czym często pracujemy latami — umiejętność znoszenia niepewności.

Żyjemy w kulturze, która obiecuje pewność. Algorytmy przewidują nasze zakupy, aplikacje liczą kroki, kalendarze rozpisane są na godziny, dni, lata.

A jednak w najważniejszych sprawach pewności brak 🤷 Czy to właściwa decyzja? Czy mi się uda?

Umysł w momencie „nie wiem” często robi jedną z dwóch rzeczy, albo katastrofizuje „na pewno będzie źle”, albo podsuwa magiczne „będzie dobrze”. Obie strategie są próbą ucieczki od - dyskomfortu, zawieszenia.

Tuwim nie ucieka. Trzyma oba scenariusze jednocześnie. „Nie” — i trudno. „Tak” — i Boże.
W terapii nazywamy to tolerancją niepewności, zdolność do BYCIA w pytaniu bez przymusu natychmiastowej odpowiedzi. To nie jest rezygnacja ani obojętność. To zgoda na to, że życie nie daje gwarancji (a szkoda), można żyć bez niej i to jest COŚ.

🌿 A Ty — jak reagujesz na moment niepewności?
📸 Życie + iluzja w wykonaniu

Adres

Bolesława Krzywoustego 3 LokAleja 3
Płock
09-402

Telefon

+48503658013

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Sandra Panuś umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Sandra Panuś:

Udostępnij

Kategoria