TeraHolis - terapie holistyczne

TeraHolis - terapie holistyczne Świecowanie / konchowanie uszu
Aurikuloterapia
Dietetyka profilaktyczna i lecznicza wg. TMCh

29/11/2025

Dietetyka to najwyższa i najważniejsza sztuka służąca utrzymaniu zdrowia. Jeśli wstajesz od stołu i czujesz niedosyt, chęć uzupełnienia posiłku jakąś przekąską czy smakiem, oznacza to, że potrawa nie była dobrze skomponowana, albo nie była odpowiednia dla Ciebie.

Gotowanie, święta sztuka, tak piękna,
Przyćmiewa wszystkie inne sztuki pod względem rangi
i wyglądu. Kucharz, alchemik, pełen sztuki i pełen
mocy, Mieszaj smaki, aby odświeżyć ciało i umysł.

Claude Diolosa

Jesień wiąże się z przemianą Metalu, a ta z Płucami.To pora, w której wszystkie dolegliwości związane z tym organem staj...
08/11/2025

Jesień wiąże się z przemianą Metalu, a ta z Płucami.
To pora, w której wszystkie dolegliwości związane z tym organem stają się bardziej widoczne i bardziej dla nas odczuwalne.
Dlatego warto zadbać o prawidłową pracę Płuc np. poprzez głębokie, świadome oddychanie, opukiwanie płuc i grasicy, odpowiednią dietę (niskoprzetworzona, produkty sezonowe, szczególnie w kolorze białym), odpowiednie nawilżenie.
Świetnie sprawdzi się tu kompot z gruszek, jagód goji
i migdałów. Skutecznie pomoże przy suchości płuc, kaszlu, podrażnieniu gardła, poprawi pracę jelit, a dodatek jagód odżywi krew.

Access bars jest metodą znaną na świecie od ponad 30 lat.Sam zabieg polega na delikatnym dotyku określonych punktów na g...
02/11/2025

Access bars jest metodą znaną na świecie od ponad 30 lat.
Sam zabieg polega na delikatnym dotyku określonych punktów na głowie.
W sumie są to 32 punkty, a każdy z nich odpowiada za inny aspekt życia.
Ich delikatna stymulacja powoduje rozładowanie spolaryzowanego ładunku elektrycznego zgromadzonego w mózgu.
Taki ładunek związany jest z naszymi myślami, pomysłami, poglądami, osądami, ocenami jakie gromadzimy w trakcie życia.
Część z nich jest pozytywna, część negatywna (a przynajmniej tak je oceniamy).
To z kolei generuje wewnętrzne napięcie, zawęża nasze postrzeganie rzeczywistości, a tym samym ogranicza możliwości wyboru.
Efekt końcowy tego jest taki, że zamiast satysfakcji i spełnienia doświadczamy rozczarowania i niezadowolenia.
Sesja Bars pomaga w zmianie tego ("rozpuszcza od środka").
Z reguły dzieje się to stopniowo, na miarę naszej otwartości i gotowości na rozstanie się z naszymi ograniczeniami.
Uwolnienie od niepotrzebnych wzorców i wewnętrznego napięcia sprawia, że zaczynamy zupełnie inaczej funkcjonować.
Przywrócony swobodny przepływ energii wpływa na poprawę samopoczucia, mamy więcej chęci i siły do działania, poprawia się nasza odporność na choroby i stres, zmienia się nasze postrzeganie samych siebie i swoich możliwości (większa wiara w siebie, większa łatwość podejmowania decyzji, itd…)

Badania nad metodą przeprowadzone przez dr. Jeffrey’a Fannina- neurobiologa, twórcę Centrum Poszerzenia Poznawczego wykazały, że 90 minutowy zabieg Bars przynosi efekty porównywalne z kilkugodzinną medytacją.

Badania przeprowadzone w 2017 przez dr. dr Terrie Hope na osobach cierpiących na depresje i zaburzenia lękowe wykazały z kolei, że „terapia Access Bars prowadziła do istotnego zmniejszenia nasilenia objawów lęku (o 84,7%) i depresji (o 82,7%), a także do poprawy koherencji fal mózgowych (EEG). Wyniki sugerują, że Access Bars może być skutecznym narzędziem w wspieraniu leczenia zaburzeń lękowych i depresji.”
(Nie oznacza to bynajmniej, że należy rezygnować z pomocy lekarzy czy innych specjalistów, ale dotychczasowe badania jasno wskazują, że terapia Bars może skutecznie wspierać klasyczne metody leczenia tych zaburzeń.)

Podczas zabiegu Acces Bars zwalnia praca naszego mózgu.
Ze stanu beta (czuwania), wchodzimy w głębsze stany - od alfa aż po theta co umożliwia relaksację, regenerację organizmu i "sprowadza" nas do tu i teraz (przestajemy żyć w przeszłości lub przyszłości).
Dzięki temu jesteśmy w stanie zyskać szerszą perspektywę i zacząć funkcjonować w inny sposób.

Najczęściej obserwowane efekty zabiegu to m.in.:

- poczucie zrelaksowania i wewnętrznego spokoju
- poczucie większej lekkości w życiu
- redukcja napięć i stresu
- poprawa jakości snu
- poprawa koncentracji
- złagodzenie stanów lękowych
- wzrost kreatywności
- większa łatwość w podejmowaniu decyzji

ZABIEG

Zabieg trwa od 1-1,5h.
Jest delikatny i nieinwazyjny.
O ile efekty mogą pojawić się/być odczuwalne już po jednym zabiegu to ich utrwalenie wymaga czasu i powtarzania.
Z reguły jeden zabieg wystarcza na ok 2-3 tygodnie.

Podczas zabiegu pacjent leży w ubraniu na plecach, a terapeuta siedzi za głową klienta dotykając palcami określonych punktów na głowie.
Na początku zabiegu przez chwilę dotyka również dłoni i stóp.
Zabieg jest przyjemny i relaksujący i spora część osób zasypia podczas sesji.

PO ZABIEGU

O ile sam zabieg jest przyjemny to zmiany psychiczne czy fizyczne będące jego skutkiem mogą być już nieco mniej komfortowe dlatego po zabiegu warto zadbać o siebie. Jeżeli podczas sesji Bars odpuszczasz różnego rodzaju lęki czy napięcia to zmienia się też Twoja perspektywa. Te same sytuacje w swoim życiu zaczynasz postrzegać w innym świetle, zaczynasz je inaczej odbierać, a to nie zawsze jest przyjemne (zwłaszcza, gdy żyliśmy złudzeniami czy w jakiejś bańce).
Warto, więc dać sobie czas i przestrzeń na „przetrawienie” uczuć czy emocji, które pojawiają się w nas. Pozwolić im być, bez oceniania. Stać się ich obserwatorem.
Dobrze też pić więcej wody (wspiera oczyszczanie organizmu).
Może się też pojawić większa chęć na „słodkie” i „słone”. 😊

# # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # #

Jeżeli jesteś zainteresowany/a zabiegiem to zapraszam do kontaktu:
Messenger / tel.507320973 / email: michal-blachowski@o2.pl .

W tradycyjnej medycynie chińskiej, a ściślej mówiąc w kuchni wg. pięciu przemian sposób odżywiania i gotowania ściśle zw...
19/10/2025

W tradycyjnej medycynie chińskiej, a ściślej mówiąc w kuchni wg. pięciu przemian sposób odżywiania i gotowania ściśle związany jest z cyklem pór roku.
I tak dla przykładu wiosna to czas, w którym nasze posiłki powinny być lżejsze niż np.zimą.
Miejsce produktów ogrzewających np. gęstych zup z dodatkiem przypraw, mięs, ryb powinny zastąpić posiłki lekkie z mniejszą ilością tłuszczu.
Wiosną to czas kiełkowania, kiedy pojawiają się pierwsze zielone liście (np. mniszek, …) i to one powinny zagościć na naszym stole. Tym bardziej, że po zimie nasz organizm najczęściej wymaga oczyszczenia, a zielone produkty będą skutecznie wspierały ten proces.
Najkorzystniejsze metody wiosennego gotowania to krótkie gotowanie lub duszenie, kiełkowanie...
Również w naszej kulturze przez długi czas naturalnym było, że spożywano produkty właściwe danej porze roku, czyli te które w danej porze roku rosły bądź można było bezpiecznie przechować.
Przemysłowa produkcja żywności sprawiła jednak, że wiele produktów (owoców i warzyw) stało się dostępnych prawie przez cały rok, (pomimo że w naturalnych warunkach w danym czasie nie występują np. pomidory albo truskawki zimą.) Uprawiane na sztucznych pożywkach, przy sztucznym oświetleniu, niewiele mające wspólnego z produktami, które mają nas odżywiać.
Natura wyznacza pewien rytm, w który warto się wsłuchać i za którym warto "podążać".
Gdy próbujemy działać na przekór, według własnego uznania tracimy energię i zdrowie.
Ponieważ mamy jesień warto wiedzieć co możemy zrobić, aby aktywnie wspierać swoje zdrowie i odporność w tej porze roku.
W miarę jak robi się coraz chłodniej, warto zadbać o zwiększenie ilości produktów gotowanych (2/3), natomiast zmniejszamy ilość produktów surowych (1/3).
To co przyjemnie orzeźwiało nas podczas letnich upałów (arbuzy, melony, …) wykorzystywane poza sezonem letnim będzie wychładzało nasz organizm i prowadziło do powstania wilgoci i śluzu czyli w efekcie przeziębień i innych chorób.
Produkty zalecane jesienią to warzywa korzeniowe (np. marchew, pietruszka, …), dynia, kapusta, kalarepa, ale i owoce tj. jabłka, gruszki (najlepiej w postaci kompotów z dodatkiem małej ilości aromatycznych przypraw. Ograniczamy w postaci surowej).
Warto zwiększyć ilość zbóż w diecie. Szczególnie wskazane będą kasza jęczmienna i kasza jaglana.
Warto również zwiększyć podaż produktów białkowych i tu mam na myśli głównie strączki np. fasole, soczewicę.
Zalecane metody przygotowania posiłków to gotowanie, gotowanie w szybkowarze czy pieczenie.
Jesień w kuchni pięciu przemian wiąże się ze smakiem ostrym, korzystne zatem będą produkty, które go zawierają np. por, cebula, czosnek oraz przyprawy np. imbir, pieprz, papryka ostra.
Pamiętajmy jednak, że zbyt duże ilości smaku ostrego mogą wysuszyć płyny w organizmie, używając je warto więc zachować umiar i zdrowy rozsądek.
Jesienią powinniśmy też zwiększyć ilość tłuszczu w diecie.
Ponieważ na zewnątrz robi się coraz chłodniej, wskazana będzie większa kaloryczność potraw. Dbajmy jednak o to, aby były to tłuszcze dobrej jakości (olej lniany, sezamowy, konopny).
Jesień według cyklu pięciu przemian wiąże się z przemianą metalu, a ta z kolei z kolorem białym. W związku z tym warzywa w tym kolorze np. rzepa, seler, pietruszka, itd. również będą wskazane jesienią.
Niezależenie od pory roku warto zadbać o to, aby nasza dieta obejmowała pięć głównych grup produktów czyli warzywa, owoce, zboża, strączki i orzechy, aby to co spożywamy było jak najmniej przetworzone (unikać gotowców, konserw, .itd.), aby nasz sposób odżywiania był dostosowany do naszego wieku, trybu życia i aktualnego stanu organizmu. Dzięki temu jesteśmy w stanie skutecznie zadbać o nasze zdrowie i wzmocnić odporność.

Wiatr (FEN), to w Tradycyjnej Medycynie Chińskiej jeden z sześciu zewnętrznych czynników patogennych. Wnika do naszego w...
07/09/2025

Wiatr (FEN), to w Tradycyjnej Medycynie Chińskiej jeden z sześciu zewnętrznych czynników patogennych.
Wnika do naszego wnętrza przez pory skóry najczęściej, gdy jesteśmy spoceni lub osłabieni (niedobór Qi).
Może występować samodzielnie. Często jednak bywa nośnikiem dla innych patogenów tj. zimno, gorąco, czy suchość.
Wniknięcie wiatru bywa często skutkiem stanu nazywanego niedoborem krwi.
A co wyczerpuje/osłabia naszą krew?
Nadmierny wysiłek zarówno intelektualny jak i fizyczny, ostre i pikantne przyprawy, palenie tytoniu, oczywiście urazy, duża utrata płynów (np. przy korzystaniu z sauny czy pocenie się podczas intensywnego wysiłku fizycznego).
Naturą wiatru jest ruch i nieprzewidywalność, dlatego przy dolegliwościach z nim związanym pewną charakterystyczną cechą są migrujące objawy.
Poza tym może być to drapanie w gardle, bóle głowy, zatkany nos, niechęć do wiatru. Mogą być to również zawroty głowy, drgawki, porażenia.
Objawów może być więcej i mogą się nieco różnić w zależności od tego czy patogenem, który wniknął do naszego ciała jest tylko wiatr czy jeszcze coś dodatkowo.
Dolegliwości związane z wiatrem będą związane głównie z górnymi częściami naszego ciała (głowa, szyja, kark).
Tym co chroni nas przed wnikaniem wiatru do naszego ciała jest silna odporność, po chińsku powiedzielibyśmy silne Wei Qi - Qi obronne.
Jest to rodzaj energii, który krąży w naszym ciele w warstwie między skórą, a mięśniami tworząc coś w rodzaju blokady/pancerza chroniącego nas przed wnikaniem zewnętrznych patogenów.
Podstawą dobrej odporności jest odpowiednia dieta, odpowiednia czyli adekwatna do pory roku, strefy klimatycznej w której żyjemy, naszego wieku, trybu życia, naszej aktualnej kondycji.
Poza dietą równie ważny jest zdrowy sen, regularna aktywność fizyczna o umiarkowanym natężeniu, dbanie o wewnętrzną równowagę (równowagę emocjonalną), równowaga między pracą, a odpoczynkiem
Braki w jakiejkolwiek z tych przestrzeni będą skutkowały obniżoną odpornością, a co za tym idzie zwiększoną podatnością na wnikanie zewnętrznych patogenów w tym wiatru.
Warto również zadbać o stan swojej krwi.
Budowa krwi odbywa się również głównie poprzez odpowiednią dietę.
Wskazane produkty to: marchew, ziemniak, burak, zielone warzywa, dynia, mikroalgi, rośliny strączkowe. Jeżeli korzystacie z produktów pochodzenia zwierzęcego to oczywiście wątroba wołowa, jagnięca, zupa z karpia, małże, mleczko pszczele.
Podstawą oczywiście jest zadbanie o prawidłową pracę żołądka i śledziony (ciepłe posiłki, unikanie słodyczy, produktów silnie wychładzających, wysokoprzetworzonych...).
Dobrze, wiemy co nas chroni przed wnikaniem wiatru,
a jak sobie poradzić, gdy patogen już wniknął?
Trzeba go wyrzucić, a zatem otworzyć pory skóry i sprowokować organizm do wypocenia się.
Możemy do tego użyć przypraw (cynamon, kardamon, imbir), gorące kąpiele, bańki.
Jemy nie wiele i tylko "proste rzeczy" - zupy krem, congee.
Do tego koniecznie odpoczynek i sen jako główny sposób na regenerację.
No i najważniejsze dajcie sobie czas. :)

MB
TeraHolis

Prawidłowa diagnostyka różnicowa w TCM (ale i nie tylko) obejmuje szereg czynników. Pominięcie, któregokolwiek z nich sp...
24/08/2025

Prawidłowa diagnostyka różnicowa w TCM (ale i nie tylko) obejmuje szereg czynników. Pominięcie, któregokolwiek z nich sprawia, że nasze działania zmierzające ku poprawie zdrowia są albo nieskuteczne albo przynoszą tylko chwilową poprawę.
W skład diagnostyki wchodzi zarówno wywiad, badanie pacjenta, ale i analiza wyników badań i wreszcie określenie celu i strategii terapii.
Jest tego sporo, a więc i wymaga to czasu.
Niestety zdarza się, że część z tych elementów jest pomijana i mając konkretny objaw przechodzimy od razu do strategii, czyli środków które pozwolą się nam go pozbyć.
I tak dla przykładu mając ból głowy, sięgamy po tabletkę na ... ból głowy. Nie zastanawiamy się skąd ten ból się wziął, co jest jego przyczyną, itd. (no ewentualnie zwalamy winę na pogodę).
Ignorujemy fakt, że w zależności od źródła problemu inna powinna być strategia terapii (w przypadku wspomnianego już bólu głowy tych przyczyn może być kilka czy kilkanaście. Tym samym terapia powinna być dostosowana indywidualnie do konkretnego przypadku).
Stąd częste poczucie zawodu, że coś nie działa, albo działa wybiórczo.
Chcemy szybkich efektów, szybkich rezultatów, chcemy pigułki - no i ją dostajemy.
Wszystko to jednak ma są swoją cenę - chwilowa poprawa samopoczucia,
kosztem długofalowo pogarszającego się stanu zdrowia...

MB
TeraHolis

O chorobie."Ukryty korzeń choroby jest kluczem do rzeczywistego wyleczenia. Ważne by pamiętać, że prawdziwy lekarz leczy...
13/07/2025

O chorobie.

"Ukryty korzeń choroby jest kluczem do rzeczywistego wyleczenia. Ważne by pamiętać, że prawdziwy lekarz leczy pacjenta, a nie chorobę. Choroba to indywidualny proces u każdego pacjenta i aby mógł on w pełni wyzdrowieć, musi zrozumieć i skojarzyć głębsze konsekwencje. Taoiści powiedzieli by, że aby wyleczyć chorobę, osoba musi ja najpierw nazwać, następnie ją posiąść i dopiero jak to się stanie, może ją wyleczyć. Oznacza to, że pacjent musi najpierw umieścić właściwą etykietę na swoim cierpieniu, na przykład stwierdzenie, że wystąpiła angina spowodowana infekcją gronkowca, to tylko określenie miejsca i przyczyny problemu. "Korzeń" choroby rezyduje w cierpiącej osobie. To nie lekarz powinien oznaczyć ją etykietą, stwierdzając: "Masz problem z pracą, rodziną, itd.", lecz to pacjent sam musi do tego dojść - dopiero wtedy może nastąpić głębokie leczenie."
H. D Montakab

W Tradycyjnej Medycynie Chińskiej znajdziecie koncepcje, która mówi, że każda choroba ma "konar, sęk i korzeń". Każdy z tych elementów będzie związany z inną strategią terapeutyczną. "Leczenie konaru" jest strategią dość popularną na Zachodzie i sprowadza się do tego, że jeżeli występuje np. ból głowy, brzucha czy jakiejkolwiek innej części ciała to przepisuje się środek przeciwbólowy. "Leczenie sęka" to sięganie w już kierunku przyczyn. Pracujemy z ciałem, ale dotykamy też poziomu mentalnego i emocji.
Jednak dopiero sięgniecie do korzeni jest w stanie przynieść pełne uzdrowienie.
To praca nad poszerzaniem i rozwijaniem swojej świadomości...

MB
TeraHolis

fot.google

Dziś kilka kolejnych informacji odnośnie aurikuloterapii czyli akupunktury ucha. 👂PrzeciwwskazaniaPomimo, że aurikuloter...
29/06/2025

Dziś kilka kolejnych informacji odnośnie aurikuloterapii czyli akupunktury ucha. 👂

Przeciwwskazania
Pomimo, że aurikuloterapia jest metodą o dość szerokim spektrum działania, nie jest metodą, która w cudowny sposób sprawi, że pozbędziemy się wszystkich naszych dolegliwości.
Często, aby otrzymać oczekiwany efekt terapeutyczny konieczne jest sięgnięcie również po dodatkowe środki (zioła, dieta, poszerzona diagnostyka,...).
Istnieją jednak przypadki/sytuacje, w których jej zastosowanie będzie jednoznacznie niewskazane np.:

➡zaburzenia krzepnięcia krwi / stosowanie leków przeciwzakrzepowych
➡zmiany skórne w obrębie ucha, owrzodzenia, łuszczyca
➡zaburzenia świadomości / zaburzenia psychiczne
➡ciąża
➡brak zgody pacjenta (czyli gdy ktoś Was wysyła na "terapię" podczas, gdy Wam to ani trochę w głowie)

Efekty uboczne
Pomimo, że aurikuloterapia jest stosunkowo bezpieczną metodą, po zabiegu (czasem w trakcie) mogą pojawić się pewne efekty uboczne. Może być to zaczerwienie ucha, krwiak w miejscu wkłucia. Zdarza się również osłabienie, omdlenie. Oczywiście z czasem mijają, aczkolwiek warto mieć je na uwadze.

Lęk przed igłami
Zabieg aurikuloterapii można wykonać nawet, gdy ktoś boi się igieł i nakłuwania.
Zamiennie wtedy można użyć ziarenek Vacarii (nasiona krwioziołu zbożowego, rośliny występującej również w Polsce).
Są to małe ziarenka umieszczone na plastrach, które stanowią substytut igieł.
Przykleja się je w określonych miejscach i poprzez ucisk stymulują punkty akupunkturowe pobudzając krążenie, zmniejszając dolegliwości bólowe, przywracając równowagę.
Ewentualnie zamiast ziaren Vacarri można wykonać po prostu zabieg akupresury, stymulując wybrane punkty.

Czas trwania zabiegu / ilość sesji
Jeżeli używamy igieł to sam zabieg trwa ok 20 min oczywiście nie licząc wcześniejszej diagnostyki i zaleceń po.
Zabiegi zazwyczaj wykonywane są w seriach 8-10 co kilka dni. Oczywiście można zrobić ich mniej, albo w innym interwale czasowym jest to już kwestią ustalaną indywidualne w zależności od pacjenta i dolegliwości z jakimi przychodzi.
Zdarza się, że już jeden czy dwa zabiegi są w stanie przynieść odczuwalne zmiany,
Z reguły jednak zmiany takie wymagają utrwalenia i powtórzenia zabiegu/ów.
W przypadku ziaren Vacarri, przykleja się je do ucha i nosi przez kilka dni, po czym należy je odkleić i zrobić przerwę przed kolejnym zabiegiem. Pozwala to na "regenerację" naszego układu nerwowego.

Zainteresowanych metodą zapraszam do kontaktu. :)

Na podst.:
"Aurikuloterapia terapia punktów usznych" dr R. Nogier
Aurikuloterapia - kurs specjalistyczny - lek.med. J. Kosmowska

fot.google

GMOŻywność GMO (genetycznie modyfikowana) jest takim rodzajem żywności, której materiał genetyczny został tak zmieniony,...
15/06/2025

GMO

Żywność GMO (genetycznie modyfikowana) jest takim rodzajem żywności, której materiał genetyczny został tak zmieniony, aby posiadała określone cechy, które pozwolą np. na szybszy wzrost, większą wydajność, lepszą odporność na choroby.
Zmiana polega na „wbudowaniu” określonego fragmentu DNA w genom organizmu (rośliny, zwierzęcia), który chcemy zmodyfikować.
Zmiany te są dokonywane w sposób niezachodzący w warunkach naturalnych.
Co prawda krzyżowanie i selekcja różnych organizmów zachodziły w przyrodzie już wcześniej, ale z reguły działo się to w obrębie określonych gatunków.
Obecny poziom wiedzy umożliwił, krzyżowanie zupełnie odmiennych gatunków.
Dzięki temu możliwe stało się stworzenie organizmów, posiadających wiele cech, które normalnie w nich nie występują, a to z kolei dało nowe możliwości „rozwoju” w takich obszarach jak rolnictwo, medycyna, przemysł, ochrona środowiska.
W wielu obszarach jednak ten „rozwój” przestaje służyć zdrowiu i życiu, a zaczyna je niszczyć.
Dla przykładu uprawy GMO soi (choć nie tylko) miały zmniejszyć zużycie pestycydów, a zamiast zmniejszyć, zwiększyły. "Według raportu Charlesa Benbrooka podsumowującego 13 lat stosowania technologii GMO w rolnictwie amerykańskim całkowite zużycie herbicydów stosowanych w uprawach soi GMO wykazuje tendencje wzrostowe, jednocześnie wraz ze wzrostem ilości upraw soi GMO odpornej na herbicide resistant rośnie zużycie herbicydu glifosatu, pomimo spadku zużycia herbicydów innych marek.”
Produkty/organizmy GMO są obecnie wykorzystywane na szeroką skalę pomimo, braku pewności co do bezpieczeństwa ich stosowania/korzystania z nich.
Oficjalne stanowisko WHO jest takie, że nie są to produkty niebezpieczne i nie ma dowodów na ich szkodliwość (bo pogarszający się stan zdrowia ludzi i postępująca degradacja środowiska w miejscach, gdzie uprawiane są rośliny GMO to oczywiście zbyt mało) i potrzeba kolejnych badań nad żywnością GMO (do których również nawiasem mówiąc żadna z firm, zarabiająca na GMO krocie nieszczególnie się kwapi).
Rozmowy na temat bezpieczeństwa produktów GMO toczą się od wielu lat.
Ilość badań jest jednak wciąż dość ograniczona, często są one też „projektowane” w określony sposób (w sposób mający wykazać ich bezpieczeństwo).
„Kiedy koncern Monsanto wprowadził gen Bt do kukurydzy, aby była odporna na insekty, oczywiście zapewniono wszystkich, że to zupełnie bezpieczne. Zarówno odporność na insekty, jak i bezpieczeństwo kukurydzy okazały się …kłamstwem.” Gen Bt bez problemu przedostaje się do płodu, powoduje uszkodzenia żołądka, a w skrajnych wypadkach śmierć.
Polska jest jednym z krajów, w których od roku 2013 została zakazana upraw roślin GMO.
Niestety przepisy te nie dotyczą owoców, warzyw, czy innych produktów, które są już „gotowe do spożycia”. Tym samym, jeżeli kupujesz kolbę kukurydzy, pomidora, czy inne warzywo sprowadzone z drugiego końca świata, może być ono modyfikowane genetycznie. Nie ma też zakazu sprowadzania mięsa zwierząt, które było karmione paszami GMO, lub stosowania pasz dla zwierząt zawierających produkty/półprodukty GMO.
W przypadku żywności brak informacji na opakowaniu, że dany produkt jest GMO nie oznacza, że jest on wolny od GMO.
Zgodnie z przepisami europejskimi taki opis musi być, gdy składnika GMO jest więcej niż 0,9%, przy mniejszej ilości już nie musi. Dzięki temu producenci mogą przemycać w swoich produktach żywność GMO albo przygotowaną z półproduktów GMO bez informowania nas o tym.
Jeżeli zjesz kilka produktów w ciągu dnia, w które zostały przygotowane z roślin, owoców modyfikowanych, to nawet, gdy w każdej będzie zachowana wymagana norma, to i tak łącznie przekroczy to bezpieczny dla nas poziom.
(I w ten oto piękny sposób producenci bazując na naszej nieświadomości choć zgodnie z prawem robią nas w … „balona”.)

Produkty najczęściej modyfikowane:

*soja
*kukurydza
*pszenica
*rzepak
*pomidory
*cukinia
*bawełna
*jabłka

Co powoduje spożywanie żywności GMO?

Przede wszystkim podnosi się poziom przeciwciał IgG i IgE, czyli pojawiają się reakcje jak przy alergii, SM, czy nowotworach. Dochodzi do osłabienie układu hormonalnego, odpornościowego, pojawiają się zawirowania metaboliczne, niepłodności, przyspieszonego starzenia. To tylko niektóre ze skutków ubocznych korzystania z takiej żywności.
Wpływ żywności GMO sprawdzono m.in. w badaniach na szczurach przeprowadzonych przez prof. Gilles-Eric Seraliniego.
Efekt podawania szczurom żywności GMO przez 13 m-cy.
Po 4 miesiącach pojawiły się nowotwory. W wielu przypadkach guzy nowotworowe osiągały wielkość 25% wielkości ciała. U szczurów dochodziło do zatorów w wątrobie, nefropatii nerek, niedoczynności przysadki mózgowej.
Tak na marginesie badania prowadzone przez firmę Monsanto, które miały obalić wszelkie obawy i niejasności co do bezpieczeństwa GMO trwały… 3 miesiące (przynajmniej oficjalnie).
I teraz pytanie do Ciebie jak w ciągu 3 m-cy można ocenić DŁUGOFALOWE skutki wpływu na organizm ludzki produktów modyfikowanych genetycznie?
Moim zdaniem nie trzeba być biotechnologiem, żeby stwierdzić, że nie można, że wymaga to znacznie więcej czasu, często wielu lat badań.
A zatem jeżeli takie produkty dopuszczane są do powszechnego obrotu pomimo braku pewności co do ich bezpieczeństwa to zdecydowanie nie stoi za tym chęć poprawy naszego zdrowia, ochrony środowiska, itp. (jak to często jest przedstawiane) tylko najzwyczajniej w świecie chęć zysku ubrana w piękne hasła i slogany.
Paradoks całej sytuacji polega na tym, że wiele z tych dużych firm angażuje się w projekty, akcje, które teoretycznie mają być formą profilaktyki i wyrażać ich dbałość o nasze zdrowie np. poprzez organizowanie wykładów, szkoleń czy różnych akcji (Monsanto organizowało wykłady w Kanadyjskich szkołach mające pokazać dzieciom korzyści wynikające z jedzenia produktów modyfikowanych genetycznie).
Jeżeli przyjrzymy się jednak temu bliżej da się zauważyć, że to tylko sprawny PR czyli działania, które mają na celu wykreowanie określonego (w tym przypadku pozytywnego) wizerunku firmy, natomiast rzeczywistość zdaje się być z gruntu inna.
Dlatego następnym razem zanim sięgniesz po „marketowego” pomidorka czy ziemniaka sprawdź etykietę i zastanów się dwa razy czy na pewno będzie to dobry wybór dla Ciebie i Twojego zdrowia...

Ps. Zwracam uwagę na ten temat nie bez przyczyny. Od wielu lat interesuję się kwestiami zdrowego żywienia. Rozmawiając z różnymi ludźmi, udzielając porad dietetycznych widzę, jak mała jest wciąż świadomość, jeżeli chodzi o kwestie jakości żywienia i tego jak znaczący ma ona wpływ na stan naszego zdrowia.
GMO czy nie GMoO, organiczne czy nie organiczne dla wielu osób, to nie ma żadnego znaczenia.
Równie trudno przychodzi dopuszczanie do siebie informacji, że "zdrowe" odżywanie wymaga od nas pewnego wysiłku, chociażby po to, aby sprawdzić i dowiedzieć się skąd pochodzi to co ląduje u nas talerzu, a później jak to co jemy wpływa na nasze ciało i umysł.
Wiem, że niektórzy uznają, że to wymaga zbyt dużo czasu i zaangażowania.
Odpowiem na to parafrazując pewne powiedzenie, że jeżeli nie masz teraz czasu na odpowiednie żywienie , to później będziesz musiał znaleźć czas na leczenie. :)

MB
TeraHolis

Na podst:
Wpływ GMO i żywności transgenicznej na bezpieczeństwo ekologiczne i zdrowotne w Polsce – Małgorzata Stawicka
https://www.jomswsge.com/pdf-81861-17265filename=Wplyw%20GMO%20i%20zywnosci.pdf
Rak to nie wyrok – Ryszard Grzebyk
https://ncez.pzh.gov.pl/abc-zywienia/gmo-z-czym-to-sie-je/

fot.google

Kolejny intensywny weekend w Wielkopolskiej Szkole Akupunktury.😊Tym razem z testowaniem różnych technik nakłuwania (test...
11/05/2025

Kolejny intensywny weekend w Wielkopolskiej Szkole Akupunktury.😊
Tym razem z testowaniem różnych technik nakłuwania (testy na owocach 😁 przebiegły pomyślnie), fizjologią i patologią elementu Ziemi 🌍(czyli pracą żołądka i śledziony, ale w ujęciu chińskim 🐉), a na lokalizacji punktów kończąc (prawie 70 punktów, a to raptem dwa z dwunastu kanałów głównych 😊)...

Święta czy nie, zawsze się znajdzie okazja do doskonalenia nowych umiejętności. 😉
21/04/2025

Święta czy nie, zawsze się znajdzie okazja do doskonalenia nowych umiejętności. 😉

Aurikuloterapia nazywana akupunkturą ucha albo mikrosystemem ucha. Jest metoda opierającą się na potwierdzonej zależnośc...
14/04/2025

Aurikuloterapia nazywana akupunkturą ucha albo mikrosystemem ucha.
Jest metoda opierającą się na potwierdzonej zależności miedzy określonymi punktami w uchu, a częściami ciała.
Choć akupunktura ucha powstała w starożytnych Chinach, to dopiero w latach pięćdziesiątych XX w. Paul Nogier francuski lekarz zebrał tą wiedzę i opracował spójny system obejmujący diagnostykę i leczenie.
Zakres schorzeń i dolegliwości w jakich może pomóc aurikuloterapia jest dość szeroki:

* schorzenia narządów głowy i szyi (bólów głowy i zębów, infekcji jamy ustnej, gardła
* dolegliwości układu pokarmowego i płciowo-moczowego,
* zespołów bólowych narządu ruchu,
* alergie, chorób skóry,
* nerwice i zaburzenia snu,
* stany po stłuczeniach i złamaniach,
* nadciśnienie tętniczego i zaburzenia rytmu serca....
itd.

Zaskakująca jest jej prostota i skuteczność, ale więcej o niej już może innym razem.

-----------

Kilka szkoleniowych dni z aurikuloterapią za mną.
To był naprawdę intensywny czas (dużo wiedzy teoretycznej i praktyki), ale też niesamowicie inspirujący. :)

Adres

Plewiska

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy TeraHolis - terapie holistyczne umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram