13/12/2025
Terapia w trakcie… 👣💚
Któregoś dnia odebrałam telefon.
W słuchawce starsza pani, łamiącym się głosem:
„Proszę nam pomóc… nikt nie jest w stanie nam pomóc. Mieszkamy w Gryfinie, dostaliśmy do Państwa namiary…”
Opowiedziała historię, która ściska serce. Podolog z Gryfina zwodziła rodzinę – była raz, miała przyjść ponownie… ale już się nie pojawiła. Starsza pani chodziła do salonu, błagała o pomoc, a w odpowiedzi słyszała tylko: „Tak, tak, przyjdę” – puste słowa.
Serce mi się krajało… 💔 Jak można zostawić człowieka bez pomocy?
Podologia to zawód z misją. Jeśli nie potrafimy pomóc – odsyłamy dalej, do bardziej doświadczonych. Ja tak robiłam na początku swojej drogi i nadal uważam, że to jedyna właściwa postawa.
Bez wahania Karolina pojechała. To jej okolice – a przede wszystkim jej ogromne serce. 💚
Za nią już 3 wizyty (na zdjęciu oznaczone jako 1, 2 i 3).
Pacjent – starszy pan z postępującą chorobą Parkinsona. Bardzo trudna terapia, ogromne wyzwanie, praca wymagająca cierpliwości, empatii i determinacji.
Rodzina trzymała pana, aby Karolina mogła bezpiecznie pracować – to była prawdziwa praca zespołowa 🤝
Brzydko powiem… ale jestem cholernie dumna z Karoliny 😌
Kiedy płacząc powiedziała mi w słuchawce:
„Kamila, zrobię wszystko, żeby temu panu pomóc” – wiedziałam, że mam obok siebie właściwą osobę.
Konsultacje, moje wskazówki z gabinetu, rozmowy, analiza.
Ja byłam „głową”, Karolina „rękoma”, ale też własnymi spostrzeżeniami i czujnością terapeuty. Wspólnie, krok po kroku, udało nam się na ten moment osiągnąć taki efekt 👣✨
Dziękuję Ci, Karolina, za Twoją dobrą duszę, empatię i serce do ludzi ❤️
Coraz bardziej wierzę, że tworzymy idealny team PODO 💪👣
Bo podologia to nie tylko zabiegi.
To obecność.
To odpowiedzialność.
To człowiek. 💚
😍😍