16/09/2025
Kłaniam się rodzicom, którzy są zaangażowani:
🌸tym, którzy w bezradności poszukują specjalistycznej pomocy;
🌺tym, którzy z takiej pomocy chcą czerpać - bo czują, że objaw dotyczy całego systemu rodzinnego;
🌼tym, którzy zauważają, że stare mechanizmy funkcjonowania w domu nie działają, i nie liczą na to, że robienie więcej tego co nie działa nagle sprawi, że zacznie to działać.
Kłaniam się i dziękuję tym rodzicom, którzy nie bagatelizują i sprawdzają różne możliwości, często z towarzyszącym lękiem i poczuciem winy.
Dziękuję, że się odważacie. 💛
Pewnego dnia w pracy, po kolejnej rozmowie z rodzicem, który z bezradnością w oczach zapytał mnie:
„Ale co ja mam właściwie robić z tym dzieckiem panie Kacprze?”
Jakoś mnie to poruszyło i coś się we mnie w końcu ułożyło.
Zrozumiałem, że wielu rodziców nie potrzebuje tylko poradników i instrukcji.
Oni potrzebują najpierw usłyszeć, że ich nikt tego nie nauczył.
Że kiedy oni jako dzieci mieli napady złości, to często dostawali karę.
Kiedy się bali, tosłyszeli „nic się nie bój” i musieli się przełamywać bo nikt nie zwracał uwagi.
Kiedy byli smutni to kazano im przestać, bo „inni mają gorzej”.
A teraz ci sami rodzice, już jako dorośli, mają swoje dziecko - pełne emocji, potrzeb, czasem krzyków i chaosu, to mają je wychować z łagodnością. Bez kar, bez krzyku, ogólnie bez przemocy.
Tylko nikt im nigdy nie pokazał, jak się robi to „bez przemocy”,
bo ich nikt nie wychowywał bez przemocy.
Nie mieli przestrzeni, żeby uczyć się, jak regulować złość, jak nazywać emocje, jak przytulić siebie w trudnym momencie, zanim przytulisz własne dziecko.
I ja to widzę.
Widzę tych rodziców, którzy chcą dobrze. Którzy wiedzą, że krzyk nie pomaga, ale w środku nie mają innych narzędzi. Bo nigdy nie zostali wyposażeni w narzędzia.
A teraz próbują budować bliskościowy dom rękami, których nikt nie nauczył trzymać narzędzi.
Dlatego dziś chcę powiedzieć coś ważnego:
Jeśli czasem czujesz, że się gubisz jako rodzic - to nie dlatego, że jesteś zły.
To dlatego, że najpierw sam potrzebujesz być zaopiekowany.
Może potrzebujesz nauczyć się jak dbać o swoje emocje, żeby móc zatroszczyć się o emocje Twojego dziecka.
To nie jest za późno, wiem bo ja też się tego uczyłem dopiero jako dorosły, a dzisiaj ludzie mówią jak Ty się potrafisz tak zajmować dziećmi.
Nie zawsze potrafiłem, ale jako pedagog musiałem, a dzisiaj jako ojciec mogę naprawdę z tego korzystać.
Widzę codziennie rodziców, którzy walczą o to, żeby dać dzieciom to co najlepsze.
Widzę i słyszę, gdy pytasz ,,co ja mogę zrobić dla mojego dziecka żeby było lepiej?”.
Zamiast ,,co moje dziecko musi zrobić żeby było lepiej?”
Nie trzeba być idealnym tylko chcieć lepiej 😊
Kacper