Psycholog - Klaudia Żudro

Psycholog - Klaudia Żudro Pomagam zrozumieć, towarzyszę w procesie, nie oceniam.

Udzielam konsultacji psychologicznych dla dzieci, młodzieży i bliskich, wspieram w kryzysie, psychoedukuję.

Kłaniam się rodzicom, którzy są zaangażowani: 🌸tym, którzy w bezradności poszukują specjalistycznej pomocy;🌺tym, którzy ...
16/09/2025

Kłaniam się rodzicom, którzy są zaangażowani:
🌸tym, którzy w bezradności poszukują specjalistycznej pomocy;
🌺tym, którzy z takiej pomocy chcą czerpać - bo czują, że objaw dotyczy całego systemu rodzinnego;
🌼tym, którzy zauważają, że stare mechanizmy funkcjonowania w domu nie działają, i nie liczą na to, że robienie więcej tego co nie działa nagle sprawi, że zacznie to działać.

Kłaniam się i dziękuję tym rodzicom, którzy nie bagatelizują i sprawdzają różne możliwości, często z towarzyszącym lękiem i poczuciem winy.

Dziękuję, że się odważacie. 💛

Pewnego dnia w pracy, po kolejnej rozmowie z rodzicem, który z bezradnością w oczach zapytał mnie:
„Ale co ja mam właściwie robić z tym dzieckiem panie Kacprze?”
Jakoś mnie to poruszyło i coś się we mnie w końcu ułożyło.

Zrozumiałem, że wielu rodziców nie potrzebuje tylko poradników i instrukcji.
Oni potrzebują najpierw usłyszeć, że ich nikt tego nie nauczył.
Że kiedy oni jako dzieci mieli napady złości, to często dostawali karę.
Kiedy się bali, tosłyszeli „nic się nie bój” i musieli się przełamywać bo nikt nie zwracał uwagi.
Kiedy byli smutni to kazano im przestać, bo „inni mają gorzej”.

A teraz ci sami rodzice, już jako dorośli, mają swoje dziecko - pełne emocji, potrzeb, czasem krzyków i chaosu, to mają je wychować z łagodnością. Bez kar, bez krzyku, ogólnie bez przemocy.

Tylko nikt im nigdy nie pokazał, jak się robi to „bez przemocy”,
bo ich nikt nie wychowywał bez przemocy.
Nie mieli przestrzeni, żeby uczyć się, jak regulować złość, jak nazywać emocje, jak przytulić siebie w trudnym momencie, zanim przytulisz własne dziecko.

I ja to widzę.
Widzę tych rodziców, którzy chcą dobrze. Którzy wiedzą, że krzyk nie pomaga, ale w środku nie mają innych narzędzi. Bo nigdy nie zostali wyposażeni w narzędzia.
A teraz próbują budować bliskościowy dom rękami, których nikt nie nauczył trzymać narzędzi.

Dlatego dziś chcę powiedzieć coś ważnego:
Jeśli czasem czujesz, że się gubisz jako rodzic - to nie dlatego, że jesteś zły.
To dlatego, że najpierw sam potrzebujesz być zaopiekowany.
Może potrzebujesz nauczyć się jak dbać o swoje emocje, żeby móc zatroszczyć się o emocje Twojego dziecka.

To nie jest za późno, wiem bo ja też się tego uczyłem dopiero jako dorosły, a dzisiaj ludzie mówią jak Ty się potrafisz tak zajmować dziećmi.
Nie zawsze potrafiłem, ale jako pedagog musiałem, a dzisiaj jako ojciec mogę naprawdę z tego korzystać.

Widzę codziennie rodziców, którzy walczą o to, żeby dać dzieciom to co najlepsze.
Widzę i słyszę, gdy pytasz ,,co ja mogę zrobić dla mojego dziecka żeby było lepiej?”.
Zamiast ,,co moje dziecko musi zrobić żeby było lepiej?”

Nie trzeba być idealnym tylko chcieć lepiej 😊

Kacper

Dorośli często chcą zabezpieczyć dziecko przed odczuwaniem trudnych emocji. 😡😤😠Pytanie, czy jest to możliwe? A czy przyd...
05/08/2025

Dorośli często chcą zabezpieczyć dziecko przed odczuwaniem trudnych emocji. 😡😤😠
Pytanie, czy jest to możliwe? A czy przydatne? A czy pomocne? 😉

Trudne emocje są nam potrzebne.
Złość mówi często o przekraczaniu granic i naszej niezgodzie na to.
Złość jest energetyzująca.
Złość jest chroniąca.

Może warto myśleć o niej właśnie w ten sposób?

Dziecko musi się zderzać z odmową, musi. Potrzebuje tego, żeby rosnąć. Tworzenie świata, w którym wszystko jest dostępne, niczego nie trzeba oddać, nie trzeba poczekać, zatrzymać się - to droga donikąd. To świat, który nie istnieje.
Dzieci się denerwują na zakazy, na zmiany planów, na to, że coś jest „nie tak, jak miało być” i dobrze, bo dzięki temu uczą się tej części świata. Nie chodzi o to, żebyśmy celowo stwarzali dzieciom trudności, ale o to, żebyśmy nie bali się ich naturalnych reakcji, bo płacz, bunt, szybka reakcja – to są dostępne dziecku narzędzia. Ono dopiero uczy się je porządkować, hamować. Uczy się, że można być złym i nie krzywdzić. Ale żeby to zrobiło – najpierw musi to ZOBACZYĆ.
Więc jeśli chcemy, żeby dziecko potrafiło wyrażać złość w sposób bezpieczny – zacznijmy od siebie. Czy ja pokazuję mojemu dziecku, że też się złoszczę? Że też mam granice? Że mówię: „Nie podoba mi się to”.
Dziecko nie uczy się z tego, co mówimy, ono uczy się z tego, gdy z nami jest i nas widzi.
Nie bądźcie nijacy, nijakość blisko jest obojętności.
Fot. Własna

W miniony weekend miałam okazję doświadczyć czegoś nowego - prowadziłam warsztaty psychologiczne dla opiekunów osób chor...
16/06/2025

W miniony weekend miałam okazję doświadczyć czegoś nowego - prowadziłam warsztaty psychologiczne dla opiekunów osób chorych na mukowiscydozę.

Niesamowite było „doklejenie” twarzy do nazwisk, czyli poznanie na żywo osób, z którymi współpracuję od lat przy projektach Polskie Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą.

Dziękuję PTWM za umożliwienie sprawdzenia się w nowej roli - energia płynąca z pracy z grupą jest czymś nie do opisania 😊.

Zostaję z myślą, że to my - specjaliści - możemy się od uczestników nauczyć pięknych, wartościowych rzeczy 🌸.

Trochę o tym, jak bardzo potrzebujemy „głasków” - elementów rozpoznania, akceptacji.
05/02/2025

Trochę o tym, jak bardzo potrzebujemy „głasków” - elementów rozpoznania, akceptacji.

"Jeżeli matka odwzajemnia uśmiech dziecka, to czuje ono, że zostało rozpoznane i spotkało się z odpowiedzią. Odnajduje samo siebie w cieple matczynego uśmiechu. Uśmiech matki oznacza, że niemowlę jest w stanie wywołać reakcję – wzbudzić matczyną miłość. Dzięki temu doświadczeniu rozwija się w nim poczucie skuteczności (…). Jeżeli matka nie reaguje (…) lub działa, nie rozumiejąc stanu dziecka, to niemowlę odczuwa przede wszystkim impotencję, nieskuteczność i brak własnego znaczenia emocjonalnego. (…) Jeżeli we wczesnym okresie życia jednostka doświadcza tego, że nie istnieje dla matki jako realna osoba, to w jej odczuwaniu samej siebie nieuchronnie zakorzenia się poczucie nierealności.

To samo następuje w życiu dorosłym. Gdy ktoś uśmiecha się do nas – wyrażając w ten sposób szczerą przyjaźń i oddanie – czujemy, jak ogrzewa nas siłą swojej miłości. Wierzymy w to, że nas rozpoznał i docenił. Jeżeli jednak nie uda nam się wywołać uśmiechu wtedy, gdy go oczekujemy lub na niego liczymy, czujemy się odrzuceni i „pomniejszeni” (…). Chwilowo obniża się nasza samoocena. Gdy ktoś odwzajemnia uśmiech, mamy pewność co do dalszych działań i spodziewamy się akceptacji; widząc brak uśmiechu lub nieruchomą twarz, zaczynamy odczuwać niepewność i wahanie – wpadamy w pułapkę ukrytego wstydu. W codziennym natłoku obowiązków staramy się ignorować takie drobne doświadczenia, odciskają one jednak piętno na naszych uczuciach i działaniach."

Phil Mollon, Wstyd i zazdrość. Ukryty zamęt, Oficyna Ingenium, Warszawa 2019, s. 23-24
fot

Jak wam się czyta o tej historii? Bierzecie z niej coś dla siebie? 😌
28/06/2024

Jak wam się czyta o tej historii? Bierzecie z niej coś dla siebie? 😌

Tabletka na życie

Do drzwi pewnej apteki zapukała kobieta. Miała około 40 lat, podkrążone oczy, przygarbione plecy i ciężki chód.
To był środek nocy i stary aptekarz wyjątkowo wziął dyżur. Mógł tego nie robić, ale z jakiegoś powodu tutaj był.
- W czym mogę pani pomóc?
Tej nocy nie padał deszcz, a mimo to twarz kobiety była mokra.
- Czy coś się stało? - zaniepokoił się mężczyzna.
Kobieta otarła dłonią policzki i wzięła oddech.
Westchnęła.
- Czy ma pan tabletkę na życie?

Zapadła cisza.

Mężczyzna zakasłał. Zastanawiał się, czy może powiedzieć kobiecie to, co usłyszał pewnej nocy kilkadziesiąt lat wcześniej. Nie wiedział, czy mu uwierzy.

- Oczywiście, że mam. Proszę poczekać.

Przez chwilę go nie było, a gdy wrócił, szedł bardzo powoli, niosąc coś ostrożnie.
To był kubek z parującym płynem. Podał go kobiecie.
- Proszę napić się tej herbaty.
Kobieta upiła kilka łyków, badając smak napoju.
-Rozumiem, że w środku jest tabletka?
-Tak.
Aptekarz przyglądał się jej twarzy. Cienie pod oczami znikały, a nawet pojawiły się rumieńce.
Usiadł obok kobiety i nic nie mówił.
Nie spieszył się. Nie pytał.
Po prostu był przy niej.

Lek działał.

W końcu kobieta się odezwała.
- Czy mogę o coś zapytać?
Aptekarz uśmiechnął się.
- To była zwykła herbata, prawda?
- Prawda.
- Co jest w takim razie tabletką na życie?
- Mogę to pani powiedzieć, ale pani powie to komuś, kto spyta panią o to samo. Obiecuje pani?
- Jasne.
- Tabletką na życie jest uwaga, czas i życzliwość.
- To zbyt proste. I takie zwykłe.
- Takie jest życie. Proste i zwykłe. I nie trzeba go komplikować.
- A co jeśli lek nie zadziała?
- Proszę wziąć tych tabletek więcej.

Noc była wyjątkowo długa.

A tabletka zadziałała.
Dziś Ty możesz przekazać ją dalej.

~ DOTYKAM ŻYCIA

29/11/2023

Kochani! Od poniedziałku rusza telefon zaufania dla dzieci i młodzieży. Coraz częściej obserwujemy; lęk, depresję, brak wsparcia w najbliższym środowisku osoby cierpiącej. Będziemy pełnić dyżury 24 godziny na dobę💜 Nie bójcie się dzwonić! Wysłuchamy! Nie będziemy Was oceniać♥️

27/10/2023

Jak mówić i co robić, by budować w dziecku poczucie własnej wartości?

Usłyszymy to w krótkim, ale wypełnionym konkretami webinarze!

Ja już dziś kupuję nową książkę do gabinetu, a wy? 😊 Z opisu wnioskuję, że to będzie świetne narzędzie do pracy przy wzm...
25/09/2023

Ja już dziś kupuję nową książkę do gabinetu, a wy? 😊

Z opisu wnioskuję, że to będzie świetne narzędzie do pracy przy wzmacnianiu wszelakich kompetencji emocjonalnych, a pamiętajmy kto najpierw pomaga dzieciom w regulacji emocji? Rodzice, w was siła!

Zachęcam do wzbogacenia domowej biblioteczki, wygląda ma to, że warto 😉

Pożyczam od Agnieszki, bo taki pomysł warto udostępniać.  Może wykorzystacie go w te Święta? 😌Przy okazji Drodzy Państwo...
23/12/2022

Pożyczam od Agnieszki, bo taki pomysł warto udostępniać.
Może wykorzystacie go w te Święta? 😌

Przy okazji Drodzy Państwo Mali i Duzi, życzę Wam byście ten świąteczny i noworoczny czas spędzili w zgodzie ze sobą i swoimi potrzebami. 🎄

Wesołych Świąt! ❤️

Istnieje taki prezent, który wzruszy i zachwyci chyba każde dziecko. Niezależnie od wieku.

Ważne! 🧠
26/10/2022

Ważne! 🧠

Spieszycie się do pracy, a dziecko z uwagą sapera układa klocki na dywanie?
Źle posmarowana kanapka staje się tragedią w kilku aktach?
Znajdujecie dinozaura w kawie albo rysunki na ścianie, mimo że “tyle razy prosiliście”?

Zerknijcie poniżej.

Grafika pokazuje proces rozwoju mózgu (od 5-latka po lewej do 20-latka po prawej stronie). Im więcej czerwonego koloru na obrazku, tym mocniejsza jest niedojrzałość poszczególnych partii.

Zaznaczona prostokątem kora przedczołowa to jeden z obszarów, którego rozwój przebiega wyjątkowo długo, osiągając pełną dojrzałość dopiero po 20 roku życia. Za co jest odpowiedzialna? Jakie możliwości nam stwarza?

Jest to między innymi:
🔹 przewidywanie konsekwencji,
🔹 wyciąganie wniosków z poprzednich działań,
🔹 podejmowanie decyzji,
🔹 planowanie i poszukiwanie rozwiązań,
🔹 elastyczność i otwartość na zmiany,
🔹 kontrolowanie emocji i impulsów,
🔹 szeroko pojęta samoregulacja.

Nasze dzieci nie są w stanie “przeskoczyć” procesów rozwojowych, których doświadczają. Oczywiście mamy prawo czuć z tego powodu trud. Mamy prawo tęsknić za łatwością. Warto jednak przy tym pamiętać, że nasze dorosłe oczekiwania bywają dla nich po prostu fizycznie nierealne do spełnienia.

*źródło grafiki: National Institute of Mental Health, Paul Thompson, Ph.D., UCLA Laboratory of Neuro Imaging.

Są tacy specjaliści, których treści czytam z chęcią.Jak zwykle - Aga Misiak nie zawodzi ze swoimi metaforami 😉 polecam d...
13/06/2022

Są tacy specjaliści, których treści czytam z chęcią.
Jak zwykle - Aga Misiak nie zawodzi ze swoimi metaforami 😉 polecam do poczytania i zapisania się na webinar!

Czy masz prezencik pyta Syneczek - o 6 rano, o 21.00, w drodze z parku, po szczepieniu. W sytuacjach od czapy. S k ą d mam mieć? W nocy miałam lecieć do żabki, czy może powinnam mieć przygotowaną sekretną górę prezentów, taki skarbczyk otwarty 24 h?

To jest pytanie z cyklu 'wysyłam ci flarę'. Ono pada w wielkim zmęczeniu, przebodźcowaniu, jako występ finałowy po szeregu porażek (kilka podejść do zbudowania z Lego czegoś, co ostatecznie nie chce wyglądać jak projekt w głowie).

Tym pytaniem witał mnie często w przedszkolnej szatni. Ach jaka to była pokusa, mówię Wam. Mieć w aucie zawsze resoraczka za 3 zety. Byle co. Żeby tylko zapełnić tę bezdenną studnię, z której wydobywa się ‘Czy masz dla mnie jakiś prezencik?’.
Zwalczałam pokusę bo wiedziałam, że nie o prezencik chodzi. Wiedziałam też, że to pytanie płynie z tonącej łodzi podwodnej i że żaden resoraczek nie zalepi wielkiej dziury w jej kadłubie.

To zawsze jest ostatnia flara z tonącego statku, która mówi ‘Nie mam paliwa, nic już nie mam. Nie mieszczę. Jestem umęczony. Mam dość. Nie mieszczę tego wszystkiego co się działo wcześniej. Jestem skołowany i głodny. Chce mi się siku’. Informacja przewodnia brzmi ‘Rozpadam się, ostrzegam cię jak umiem. Bądź gotowa’

Nie ma co wchodzić w dialog ‘Ale dzisiaj nie są twoje urodziny, nie zarabiam tyle, żebyś miał festiwal prezentów codziennie’, chociaż w ciężkich chwilach, kiedy sama jechałam na oparach wszystkie te cięte riposty cisnęły mi się na usta.

Mam coś co mi pomaga, nawet kiedy sama mam ochotę zapytać ‘Czy ktoś ma dla mnie prezencik?’. Od razu odpalam w głowie obraz tonącej łodzi podwodnej, która kręci się wokół własnej osi. Na taką bezradną łódź, która próbuje skontaktować się ze mną chociaż dno i uderzenie tak blisko, trudno jest krzyczeć, złościć się i ciskać gromy.

Ten czas lepiej wykorzystać na kontakt i sprawdzenie, który system ratunkowy zadziała. Bo jak dociążę ją pretensjami – zostanie zbieranie z dna połamanych kawałków.
Czy Twoje dziecko wysyła ci flarę, pytając czy może obejrzeć bajkę, kiedy idziecie spać albo siadacie do obiadu? Pytając czy możecie się pobawić, kiedy wchodzisz pod prysznic? Mówiąc, że teraz chce się przytulić, teraz, kiedy właśnie zaczynasz karmić młodszego brata?

To jest informacja o totalnym przeciążeniu, które narastało od dawna i nikt tego nie widział. A teraz widać tak bardzo, że przesłania Tatry.

O tym jak wspierać dziecko w rozpoznawaniu przeciążenia, jak szukać z nim miar i narzędzi mierzących napięcie ale takich, które pasują do jego zainteresowań i potrzeb - będę mówić na webinarze KIEDY "USPOKÓJ" SIĘ NIE DZIAŁA.

Już 22 czerwca, na szczęście będzie roczny dostęp do nagrania więc jeśli akurat będziesz leżeć na Bora Bora to nic nie stracisz.
Nie przegap przedsprzedażowej ceny. (Bo jak wydasz na Bora Bora to warto jednak trochę zaoszczędzić 😁)

Więcej o webinarze dowiesz się tutaj

👇👇👇

https://agnieszkamisiak.pl/ofertaonline/kiedy-uspokoj-sie-nie-dziala/

👆👆👆

Ten tekst wysłałam do Was kiedyś newsletterem :) Przypominam go bo prezencik jako sygnał ostrzegawczy jest u mnie aktualny cały czas.

Myślisz, że to ważne? Udostępnij.

13/04/2022

Drodzy Klienci, zmiana numeru! Od dziś jestem dostępna pod 573004661 😊

Adres

Ulica Nad Wierzbakiem 33
Poznan
60-611

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psycholog - Klaudia Żudro umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria