Gabinet psychoterapii psychoanalitycznej Anna Moczulska

Gabinet psychoterapii psychoanalitycznej Anna Moczulska "Człowiek musi opowiedzieć siebie. Być może najbardziej tragiczny jest człowiek, który by siebie nie opowiedział" - W.

Myśliwski

Gabinet psychoterapii psychoanalitycznej, poradnictwo i wsparcie psychologiczne w Poznaniu

31/12/2025

⏳ To naprawdę ostatni moment

Zostało tylko kilka godzin, by sięgnąć po książki
Christophera Bollasa w promocyjnej cenie.

📚 wszystkie tytuły
💸 50 zł (15% i 23% taniej)
⏰ tylko do północy

👉 fundament.waw.pl

PS Rabat naliczy się sam po dodaniu książki do koszyka.

Darmowa grupa terapeutyczna dla rodziców
26/12/2025

Darmowa grupa terapeutyczna dla rodziców

🌊 Czy wiesz, że rodzic może być dla dziecka bezpiecznym światłem – nawet wtedy, gdy sam nie miał łatwego dzieciństwa?
Rusza kolejna edycja bezpłatnej grupy terapeutycznej „Rodzic jak latarnia morska” – dla rodziców dzieci do 6. r.ż. ❤️

To program dla tych, którzy sami w dzieciństwie byli dotknięci zaniedbaniem lub krzywdzeniem, ale chcą lepiej rozumieć emocje swoje i dziecka, budować bezpieczną więź i zatrzymać trudne schematy, zanim przejdą na kolejne pokolenie. Program opiera się na sprawdzonym, międzynarodowym modelu i od lat realnie wspiera rodziców na całym świecie.
✨ W trakcie spotkań:
• uczysz się trafniej rozpoznawać potrzeby dziecka
• wzmacniasz relację rodzic–dziecko
• pracujesz nad emocjonalnym wymiarem rodzicielstwa
• sprawdzasz, jak Twoje własne doświadczenia z dzieciństwa wpływają na to, jak dziś jesteś rodzicem

👥 Forma: zamknięta grupa terapeutyczna (40 godzin pracy)
💻 Miejsce: online
📅 Start: 21–22.02.2026 | koniec: 25.04.2026
💬 Kwalifikacja: konsultacja z psychoterapeutą
💙 Udział: bezpłatny
📍 Pierwszeństwo dla rodziców spoza Warszawy

👉 Chcesz wziąć udział lub dowiedzieć się więcej?
Zgłoszenia i szczegóły znajdziesz tutaj:
https://rodzice.fdds.pl/spotkanie/rodzic-jak-latarnia-morska-grupa-terapeutyczna-online-dla-rodzicow-dzieci-do-6-r-z-2/

25/12/2025

Berenika Steinberg: Co w takim razie w trudnych momentach może nam pomóc uruchomić w sobie życzliwość wobec bliskiej osoby?

Anna Król-Kuczkowska: I złapać się jej jak deski ratunkowej, żeby nie zrobić rzeczy strasznych? Np. mentalizacja. To zaawansowana funkcja psychiczna, która polega na tym, że jesteśmy w stanie rozumieć różne rzeczy obserwowalne – czyli to, co robimy i co robią inni – w kontekście rzeczy nieobserwowalnych, czyli myśli, uczuć, lęków, pragnień itd. To zdolność do spojrzenia na siebie z zewnątrz – jak ktoś się ze mną czuje, kiedy reaguję na coś w dany sposób, ale też, dlaczego w taki sposób reaguję – a na innych od środka, próbując zrozumieć, dlaczego są, jacy są.
Podam przykład. Kiedy mój nastoletni syn do mnie odburkuje i jest nieszczególnie współpracujący, to nie zatrzymuję się tylko na poziomie możliwej interpretacji jego zachowania – że np. jest moją wychowawczą porażką – tylko się zastanawiam: „to nie do końca normalne, przecież generalnie to wspaniały młody mężczyzna, może z czymś mu ciężko, może wydarzyło się coś, o czym nie wiem, więc teraz spróbuję wymyślić sposób, jak do tego dotrzeć”.
Mentalizacja obejmuje więc zdolność do empatii, współczucia, do wyobrażania sobie umysłu drugiego człowieka zarówno w związku z naszymi działaniami, jak i widzenia go jako odrębnej osoby, która ma swoje myśli, uczucia i doświadczenia. Nie mamy bezpośredniego dostępu do umysłu drugiej osoby, nie wiemy nigdy do końca, co i dlaczego dzieje się po drugiej stronie.
Ale możemy życzliwie spróbować się tego dowiedzieć. Chcę oczywiście zaznaczyć, że rozmawiamy o trudnych sytuacjach, ale takich, w których istnieje podstawowe bezpieczeństwo i więź, i w których druga osoba nie zagraża nam fizycznie ani psychicznie.

B.S.: Co jeszcze może pomóc?

A. K-K.: Wysoce sceptyczny stosunek do mitu tzw. pełnej szczerości w bliskich relacjach – czyli poglądu, że powinniśmy komunikować wszystko, co w danej chwili nas przepełnia. To niemądre i
nieodpowiedzialne. Chyba że w trakcie swojej sesji terapeutycznej – wtedy jak najbardziej wskazane.
Poza tym ważna jest zdolność do utrzymywania w umyśle pewnej linii czasowej, obejmującej różnorakie doświadczenia. Już tłumaczę. Załóżmy, że jestem w kryzysowej sytuacji, a mój partner wydaje mi się najchłodniejszą osobą na świecie, co prowokuje do nieżyczliwych komentarzy czy zachowań.
Wtedy może mnie uratować wyobrażenie sobie, jak po czasie będą brzmiały te cisnące się na usta komentarze. Ale też przypomnienie sobie, że jestem z tą osobą już tyle czasu, mamy ze sobą mnóstwo wspólnego, możemy na siebie liczyć, gdy jest ciężko i generalnie się lubimy.

Fragment rozmowy Bereniki Steinberg z Anną Król-Kuczkowską, która ukazała się w najnowszym wydaniu Tygodnika Powszechnego pod tytułem "Rozejm bożonarodzeniowy. Dlaczego warto uruchomić w sobie życzliwość."

fot. Bob SpringBob54

Jak przetrwać święta?
19/12/2025

Jak przetrwać święta?

19/12/2025
16/12/2025

🎙️ 𝐏𝐬𝐲𝐜𝐡𝐨𝐭𝐞𝐫𝐚𝐩𝐢𝐚 𝐩𝐬𝐲𝐜𝐡𝐨𝐝𝐲𝐧𝐚𝐦𝐢𝐜𝐳𝐧𝐚: 𝐜𝐨 𝐝𝐳𝐢𝐚ł𝐚, 𝐚 𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐣𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐮𝐦𝐢𝐞𝐦𝐲 𝐳𝐦𝐢𝐞𝐫𝐳𝐲𝐜́?

Rozmowa Moniki O. Jańczak z Natalią Ostoïc
Podcast (𝐍𝐢𝐞)𝐬́𝐰𝐢𝐚𝐝𝐨𝐦𝐢 – 𝐫𝐨𝐳𝐦𝐨𝐰𝐲 𝐩𝐬𝐲𝐜𝐡𝐨𝐝𝐲𝐧𝐚𝐦𝐢𝐜𝐳𝐧𝐞

W tym odcinku rozmawiamy o badaniach nad skutecznością psychoterapii i o tym:
🔹 czy psychoterapia psychodynamiczna jest powolna i przez to mniej skuteczna niż krótsze interwencje,
🔹 dlaczego psychoterapię wciąż oceniamy narzędziami stworzonymi dla farmakoterapii i jakie ma to konsekwencje,
🔹 że doświadczenie pacjenta nie jest dodatkiem, lecz kluczowym źródłem wiedzy o zmianie,
🔹dlaczego redukcja objawów to tylko jeden z możliwych efektów terapii — i nie zawsze ten najważniejszy,
🔹 obalamy mit, że relacja to główny czynnik leczący w psychoterapii.

To rozmowa o granicach badań, o niepewności wpisanej w prowadzenie psychoterapii i o tym, dlaczego nie wszystko, co ważne, da się zmierzyć precyzyjnymi wskaźnikami.

🎧 𝐎𝐝𝐜𝐢𝐧𝐞𝐤 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐣𝐮𝐳̇ 𝐝𝐨𝐬𝐭𝐞̨𝐩𝐧𝐲 — 𝐥𝐢𝐧𝐤 𝐰 𝐤𝐨𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐫𝐳𝐮.





11/12/2025
‼️‼️‼️
10/12/2025

‼️‼️‼️

Jeśli chcemy, by dzieci spotykały się z sobą twarzą w twarz i wchodziły w interakcje w świecie realnym - a nie tylko przez ekrany - muszą mieć do niego dostęp. Świat zaprojektowany dla samochodów często jest trudno dostępny dla dzieci. Miasta mogą zrobić więcej, by zapewnić dobre chodniki, przejścia dla pieszych i sygnalizację świetlną. Mogą zainstalować środki uspokajające ruch i zmienić przepisy dotyczące stref miejskich, tak by pozwolić na bardziej zróżnicowaną zabudowę. Kiedy miesza się zabudowa komercyjna z rekreacyjną i mieszkalną, więcej dzieje się na ulicy i pojawia się więcej miejsc, do których dzieci mogą dotrzeć pieszo lub rowerem. A jeśli jedynym sposobem, by dziecko dotarło do sklepu, parku czy domu kolegi, jest podwiezienie rodzica, więcej dzieci wybiera siedzenie w domu przed ekranem. Jedno badanie wykazało, że dzieci, które mogą dotrzeć na plac zabaw rowerem lub pieszo, mają sześciokrotnie większe szanse, że go odwiedzą, niż te, których ktoś musi tam zawieźć. Należy więc zbudować place zabaw na każdym osiedlu i rozważyć pomysł, by niektóre z nich były przygodowymi placami zabaw. Jedną niedrogą innowacją, dzięki której europejskie miasta pomagają dzieciom (i rodzicom) w integracji, jest zamykanie ulicy przed szkołą na godzinę przed rozpoczęciem i po zakończeniu zajęć. Na tych czasowo wolnych od samochodów “szkolnych ulicach” swobodnie chodzą rodzice, dzieci się bawią, a ruch, zanieczyszczenie i zagrożenia drogowe się zmniejszają. Miasta mogą to umożliwić, ułatwiając procedury wydawania zezwoleń na zamknięcie ulicy. W naszej erze rozpadu społeczności i upowszechniającej się samotności miasta i miasteczek, powinniśmy ułatwić mieszkańcom zamykanie ulic przy okazji imprez i innych wydarzeń, w tym tworzenie “ulic zabaw” (ulic czasowo zamkniętych dla ruchu, żeby dzieci mogły się na nich bawić jak za dawnych lat).
Ustanawiając prawa dotyczące transportu, stref, zezwoleń i nowej zabudowy, należy pamiętać, że dzieci są istotami ludzkimi. Chcą być tam, gdzie dzieje się coś ciekawego. Tworzenie łatwo dostępnych stref mieszanych, gdzie starzy i młodzi mogą razem spędzać czas, spotykać się, bawić, robić zakupy, jeść, gotować, a gdy się zmęczą, to usiąść na ławce, sprawia, że wszyscy bardziej angażują się w świat poza ekranem.

Niespokojne pokolenie. Jak wielkie przeprogramowanie dzieciństwa wywołało epidemię chorób psychicznych - Jonathan Haidt

09/12/2025

❗ Autyzm czy trudności w przywiązaniu? Potrzeba nam refleksji bardziej niż (tylko)diagnozowania❗

💙W pracy z dziećmi i ich rodzinami bardzo często spotykam się z sytuacjami, które trudno wpisać w jeden schemat diagnostyczny. Rodzice przychodzą z niepokojem, kiedy widzą, że dziecko wycofuje się z relacji, nie radzi sobie z emocjami, izoluje się, reaguje gwałtownie lub „dziwnie”. Często pada pytanie: „czy to autyzm?”, czasem już przychodzą z konkretną diagnozą.

💙Choć diagnoza może przynieść ulgę i “porządkować” rzeczywistość, to nie zawsze przynosi zrozumienie doświadczeń każdego z członków rodziny, szczególnie dziecka. Zdarza się, że trudności, które przypisywane są autyzmowi, mają swoje źródło gdzie indziej, a mianowicie w doświadczeniach przywiązaniowych, w historii relacji, w pokoleniowym przekazie podchodzenia do emocji, które nie zostały rozpoznane ani zaopiekowane.

💙Dr Rebecca McKenzie i prof Rudi Dallos(2017) pokazują, że wiele objawów autyzmu i zaburzeń przywiązania może wyglądać bardzo podobnie: trudności w regulacji emocji, ograniczona komunikacja, wycofanie społeczne, sztywność zachowań. Co więcej dzieci, które nie otrzymały wystarczającego odzwierciedlenia emocji, doświadczyły zachowań przemocowych, licznych zmian opiekunów, bywają diagnozowane jako osoby w spektrum autyzmu. Tymczasem, jak pokazują badania, w bezpiecznym, wspierającym środowisku objawy te często ulegają znacznemu osłabieniu lub znikają.

Zdarza się, że dzieci z doświadczeniem zaniedbania, przemocy lub niestabilnych relacji opiekuńczych otrzymują diagnozę ze spektrum autyzmu, mimo że ich trudności wynikają przede wszystkim z zaburzeń przywiązania, takich jak RAD (reaktywne zaburzenie przywiązania). Objawy obu tych trudności m.in. wycofanie społeczne, brak reakcji na bliskość, trudności w regulacji emocji mogą być bardzo podobne, co prowadzi do błędnych diagnoz. Niestety, kiedy etykieta „autyzm” dominuje, relacyjne i traumatyczne uwarunkowania często pozostają niezauważone oraz niezaopiekowane

💚 A jak się ma spekturm autyzmu do rozwoju przywiązania i doświadczeń rodziców? Co trzeba wiedzieć?

💙Warto również podkreślić, że dzieci ze spektrum autyzmu są w sposób szczególny narażone na rozwój poza bezpiecznych strategii przywiązaniowych lub zdezorganizowanych wzorców przywiązania. Ma to uzasadnienie z wielu powodów, które nie mają nic wspólnego z winą czy brakiem miłości ze strony rodziców. Jak pokazują McKenzie i Dallos (2017), samo funkcjonowanie dziecka z ASD, trudności w komunikacji, ograniczona ekspresja emocji, brak typowych sygnałów przywiązaniowych, może utrudniać opiekunowi nawiązanie głębokiego, responsywnego kontaktu. Rodzic, nawet najbardziej zaangażowany, może doświadczać poczucia porażki, nie umieć “czytać” sygnałów dziecka, może popaść w bezradność i wypalenie. Dodatkowo, wielu rodziców dzieci z ASD zmaga się z obciążeniami emocjonalnymi, często związanych z własną historią relacyjną: depresją, traumą, brakiem dobrego wzorca przywiązania. To wszystko może prowadzić do błędnych kół: dziecko wycofuje się, rodzic traci dostęp do siebie i do dziecka, napięcie rośnie, a relacja słabnie. To zjawisko nie jest regułą, ale istotnym ryzykiem. Dobrą wiadomością jest to, że bezpieczne przywiązanie może się budować także w kontekście spekturm autyzmu, ale potrzebuje jednak czasu, wsparcia, zrozumienia i często, obecności terapeuty, który pomoże „przetłumaczyć” sygnały dziecka i emocje rodzica na język emocji, potrzeb i relacji.

💙W moim doświadczeniu rodzice, którzy przychodzą do gabinetu, niosą w sobie często więcej, niż pokazują na pierwszy rzut oka, bo mają też w sobie: zmęczenie, lęk, wątpliwości, bezradność, wstyd i zagubienie. Czasami też nadzieję, że diagnoza wreszcie coś wyjaśni, a czasami jest to zanikająca nadzieja, że już nic nie da się zrobić.
💗Chciałabym podkreślić coś bardzo ważnego:
Rodzic, który szuka pomocy, to rodzic, który kocha i troszczy się
Nie musi mieć wszystkich odpowiedzi. Wystarczy, że jest, chce zrozumieć i coś zrobić… Chociaż jeszcze nie wie co.

👋To nie znaczy, że autyzm da się „przepracować”. To znaczy, że bezpieczna, responsywna relacja potrafi realnie wpłynąć na sposób funkcjonowania dziecka niezależnie od diagnozy.

❤️‍🔥Dlatego właśnie rodzic jest osobą, którą należy wspierać i wzmacniać w pierwszej kolejności, bo rodzic, który otrzymał adekwatne wsparcie będzie umiał adekwatnie wesprzeć swoje dziecko.

🤓W swojej pracy sięgam po podejście oparte na “rozumieniu procesu” rodziny, czyli wspólnej próbie zrozumienia, co się wydarzyło w historii dziecka i jego rodziny. Co wpłynęło na to, jak dziś funkcjonują. Jak budowano relacje? Jak próbowano radzić sobie z emocjami? Zagrożeniami? Radością? Sukcesami i niepowodzeniami?
🫂Także, nie szukamy winnych! Szukamy nowych ścieżek wchodzenia w kontakt, nowych sposobów radzenia sobie z emocjami ich wyrażania, i opowiadania na potrzeby.
Każde zachowanie dziecka,nawet trudne, nawet „dziwne”, ma swoje uzasadnienie.

🙏To podejście pozwala uniknąć sztywnego myślenia diagnostycznego, a zamiast tego skupić się na realnym wsparciu, uwzględniającym zarówno indywidualne cechy dziecka, jak i kontekst relacyjny, emocjonalny, rozwojowy.

💗Pamiętajmy też, że rodzice, to przede wszystkim czujące osoby!
Praca z rodzinami dzieci w spektrum (lub podejrzeniem spektrum) pokazuje, jak często rodzice mierzą się z poczuciem winy, wstydu, bezsilności. Wielu z nich nosi własne, nieprzepracowane traumy, trudne doświadczenia wychowawcze, brak wzorców bezpiecznego przywiązania.

👦👧To wszystko może wpływać na sposób reagowania na dziecko, a dziecko, szczególnie wrażliwe lub “trudne” do odczytania, uruchamia te „niewidzialne historie”. Wówczas rodzi się błędne koło: dziecko funkcjonuje w bardziej wymagający sposób, rodzic traci zasoby, napięcie rośnie, relacja cierpi, a objawy dziecka się nasilają.

Zatrzymanie się nad tą dynamiką często przynosi ulgę. Daje rodzicom doświadczenie, że nie są „winni”, ale że mogą odzyskać poczucie wpływu i skuteczności rodzicielskiej, mogą kształtować relację, nawet jeśli nie da się zmienić wszystkiego.

Kilka myśli z praktyki:

Dla rodziców:

💚Zachowanie dziecka to język emocji.
Nie zawsze umie powiedzieć: „boję się”, „nie rozumiem”, „czuję się samotny”. Ale może to pokazać wybuchem, wycofaniem, agresją. Spróbuj najpierw zrozumieć, zanim zaczniesz reagować. Zrób stop-klatkę, zajrzyj w siebie i swoje emocje. Zapytaj co ja czuję, co moje dziecko czuje? Dopiero wtedy podejmij działanie.

💚Zadbaj o siebie, bo dbałość o sobie odpowiedzialności za siebie i tym samym za dziecko
Twoje zasoby są kluczowe. Jesteś ważny/a. Masz prawo być zmęczony/a i potrzebować wsparcia.

Dla profesjonalistów:

💙Nie patrzmy tylko na dziecko i jego zachowanie, zobaczmy rodzica jako czującą osobę oraz rodzinę jako organim
To, co się dzieje w relacji, może być tak samo ważne jak „objawy”.
Zacznij od słuchania, czucia, ciekawości i wejścia w świat emocji każdego członka rodziny.

💙Nie pytajmy tylko „czy to spektrum?”. Popatrzmy „przez co przechodzi każdy uczestnik interakcji, obecnie i historycznie?”
Czasem „diagnoza” przysłania sens emocji i zachowań. Pomoc, to też wrażliwość na subtelny świat przeżyć i emocji, czasem komunikowanych, a czasem tych cichych i niewyrażonych

💗,

Krzysiek

O badaniach nad skutecznością terapii psychoanalitycznej i psychodynamicznej
09/12/2025

O badaniach nad skutecznością terapii psychoanalitycznej i psychodynamicznej

🧠 𝐍𝐨𝐰𝐞 𝐰𝐲𝐧𝐢𝐤𝐢 𝐛𝐚𝐝𝐚𝐧́ 𝐧𝐚𝐝 𝐬𝐤𝐮𝐭𝐞𝐜𝐳𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢𝐚̨ 𝐭𝐞𝐫𝐚𝐩𝐢𝐢
𝐩𝐬𝐲𝐜𝐡𝐨𝐝𝐲𝐧𝐚𝐦𝐢𝐜𝐳𝐧𝐞𝐣 𝐢 𝐩𝐬𝐲𝐜𝐡𝐨𝐚𝐧𝐚𝐥𝐢𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐞𝐣 𝐰 𝐫𝐮𝐭𝐲𝐧𝐨𝐰𝐞𝐣 𝐨𝐩𝐢𝐞𝐜𝐞 𝐳𝐝𝐫𝐨𝐰𝐨𝐭𝐧𝐞𝐣

Naturalistyczne badanie przeprowadzone w Niemczech na 428 pacjentach pokazuje, że psychoterapia psychodynamiczna (PP) oraz psychoterapia psychoanalityczna (AP) prowadzą do znaczącej i trwałej poprawy w wielu obszarach funkcjonowania psychicznego — i to nawet przez 6 lat po zakończeniu leczenia.

🔹 Obie metody przynosiły wyraźną i utrzymującą się poprawę w zakresie:
• liczby diagnoz
• nasilenia objawów
• funkcjonowania osobowości
• problemów interpersonalnych
• satysfakcji z życia

🔹 Terapia psychoanalityczna (AP) dawała większe długoterminowe korzyści niż PP w większości analizowanych obszarów.

🔹 W PP poprawa koncentrowała się głównie w pierwszym roku, natomiast pacjenci w AP kontynuowali wzrost przez cały 6-letni okres obserwacji.

🔹 Co ważne, AP okazała się szczególnie skuteczna dla pacjentów z bardziej złożonymi lub nasilonymi problemami na początku leczenia.

Ze względu na naturalistyczny charakter badania — brak randomizacji, różnice w czasie trwania terapii, częstotliwości sesji oraz duży odsetek braków danych — wyniki należy interpretować ostrożnie.

𝐖𝐧𝐢𝐨𝐬𝐤𝐢:

Psychoanalitycznie zorientowane terapie prowadzone w codziennej praktyce klinicznej mogą mieć pozytywne i trwałe efekty, wykraczające daleko poza okres aktywnego leczenia. Wyniki wskazują także, że terapia analityczna może oferować dodatkowe korzyści, zwłaszcza w bardziej wymagających przypadkach.

https://psycnet.apa.org/fulltext/2026-99062-001.html

Henkel, M., Zimmermann, J., Volz, M., Huber, D., Staats, H., & Benecke, C. (2025). The long-term effectiveness of psychodynamic and analytical psychotherapy in routine care: Results from a naturalistic study over 6 years.Journal of Consulting and Clinical Psychology, 93(12), 814–828. https://doi.org/10.1037/ccp0000985




O etykietowaniu siebie
02/12/2025

O etykietowaniu siebie

Język, którym mówimy o zdrowiu psychicznym, dziś kształtują influencerzy. Kiedyś takie tematy pojawiały się w gabinecie lekarskim albo w czasopismach naukowych. Teraz trafiają na Instagram – w postaci pięknych grafik, emocjonalnych nagrań, osobistych wyznań. I te treści rozchodzą się błyskawicznie, bo są emocjonalne, empatyczne, ładnie opakowane. Problem w tym, że wiele z tych osób nie ma żadnego przygotowania medycznego, a mimo to stają się autorytetami. Mówią swoim odbiorcom: „jeśli czujesz to i to, pewnie masz ADHD” albo: „to, że się stresujesz, oznacza, że masz zaburzenie lękowe”. To język, który bardzo łatwo przyswajamy, bo daje ulgę i tożsamość – w końcu wszyscy chcemy wiedzieć, kim jesteśmy i dlaczego cierpimy. Takie przekazy nie uczą, jak sobie radzić, tylko zachęcają do utożsamienia się z etykietą. Media społecznościowe stały się dziś nowym systemem diagnostycznym.
Wystarczy jedno wideo influencerki z milionem obserwujących, by tysiące osób pomyślały: „to też o mnie”.

📖 Krystyna Romanowska w wywiadzie z Suzanne O'Sullivan - autorką książki "Wiek diagnozy",
magazyn "Wprost", wydanie: 44/2025 (2217)
📸 Unsplash/ Karsten Winegeart

21/11/2025

„Jeśli robisz wszystko, co możesz, by wspierać osobisty rozwój twego potomka, będziesz musiał być gotów radzić sobie z niepokojącymi skutkami tego rozwoju. Jeśli twoje dzieci odnajdą siebie w ogóle, to nie zadowolą się, dopóki nie odnajdą całych siebie, a to będzie obejmowało agresję i niszczycielskie elementy w sobie tak samo jak elementy, które określamy jako miłosne. Nastąpi długa szarpanina, którą musisz przeżyć. Przy niektórych dzieciach będziesz miał szczęście, jeśli twoje zabiegi szybko pomogą im używać symboli, bawić się, marzyć, być twórczymi w satysfakcjonujący sposób, ale mimo wszystko droga, jaka do tego prowadzi, może być wyboista. I zawsze będziesz popełniał błędy, które będą spostrzegane i odczuwane jako fatalne, a twoje dzieci będą chciały sprawić, byś czuł się odpowiedzialny za porażki, nawet za te, za które w rzeczywistości nie odpowiadasz. Twoje dziecko po prostu powie: nie prosiłem się na ten świat. Nagrodą będzie dla ciebie bogactwo, jakie się stopniowo wyłoni z osobistego potencjału danego chłopca czy danej dziewczyny. I jeśli ci się uda, to będziesz musiał być przygotowany na zazdrość, jaką będziesz czuł wobec dzieci, które mają lepsze warunki do osobistego rozwoju, niż ty miałeś. Poczujesz się nagrodzony, jeśli pewnego dnia córka poprosi cię, byś został z jej dziećmi, wykazując w ten sposób, iż myśli, że możesz to dobrze zrobić; albo jeśli twój syn będzie chciał być taki jak ty pod jakimś względem lub zakocha się w dziewczynie, która i tobie by się podobała, gdybyś był młodszy. Nagrody przychodzą nie wprost. I, oczywiście, musisz zdawać sobie sprawę z tego, że nikt ci nie podziękuje.”

D.W. Winnicott

Adres

Wojskowa 18/2
Poznan
60-802

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet psychoterapii psychoanalitycznej Anna Moczulska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet psychoterapii psychoanalitycznej Anna Moczulska:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria