29/11/2025
Osiadanie w sobie – na czym to właściwie polega?
W jodze często mówimy o „powrocie do siebie”, o byciu „tu i teraz”. Ale osiadanie w sobie to trudna sztuka. To moment, w którym przestajesz szukać i po prostu jesteś. Wolna od myśli, od emocji, które namawiają do wybiegania w przyszłość.
Kiedy bierzesz oddech na macie i zaczynasz praktykę, wraz z regularnym wracaniem na matę uczysz się, jak przestać gonić za kolejnym ruchem, myślą, emocją. Nie próbujesz niczego naprawiać. Zamiast tego pozwalasz, żeby ciało, oddech i umysł znalazły wspólny rytm. I wtedy coś się zmienia. Napięcie puszcza, oddech staje się miękki, a w środku pojawia się cisza, której wcześniej nie było. Zaczynasz ufać swojemu ciału, słuchać jego rytmu i potrzeb. Nawiązujesz połączenie ze sobą, które intuicyjnie będzie podpowiadało, co jest dla Ciebie najlepsze.
Ta praktyka zaczyna się na macie, ale nie kończy się na niej. Niepostrzeżenie zaczyna wpływać na całe Twoje życie i na Ciebie. Na twój sposób myślenia, przeżywania, mierzenia się z kolejnymi doświadczeniami.
Buduje się poczucie stabilności, które pomaga podejmować decyzje, płynące zgodnie z rytmem życia, które prowadzisz pragnąc zmian i rozwoju lub ciszy i spokoju.
W praktyce jogi ten proces dzieje się naturalnie, z każdym świadomym ruchem, z każdą chwilą uważności. Czasem trwa minutę, czasem godzinę. Ale gdy przychodzi, czujesz, że wracasz do domu.
W Santoshy mówimy o tym często – bo właśnie ta chwila bycia w sobie jest największym darem, jaki daje joga 🕊️ Znasz ten stan? :)