Dr Agnieszka Rosińska psycholog i psychoterapeuta w Poznaniu

Dr Agnieszka Rosińska psycholog i psychoterapeuta w Poznaniu Psycholog i psychoterapeuta w Poznaniu, wykładowca uniwersytecki z 25-letnim doświadczeniem. A. Mickiewicza w Poznaniu. Jedno spotkanie trwa 50 minut.

Pomoc problemach rodzinnych, depresji, kłopotach wychowawczych, nieśmiałości, trudnościach w związkach, kryzysach, lęku, stresie i wypaleniu zawodowym. Udzielam pomocy psychologicznej i wsparcia rozwojowego od 1992 roku. Jestem psychologiem klinicznym, psychologiem zdrowia i psychoterapeutką. Od 1994 roku jestem też wykładowcą w Instytucie Psychologii Uniwersytetu im. Jako psychoterapeuta pomagam osobom dorosłym, które potrzebują wsparcia by rozwiązać swoje problemy, zmniejszyć poczucie cierpienia, osamotnienia, poradzić sobie z kryzysem rodzinnym, zawodowym, stresem, wypaleniem, depresją, lękiem czy smutkiem i bezradnością. Problemy, w których pomagam dotyczą:

- kryzysów życiowych i związanych z tym trudności w sferze myślenia, uczuć, ciała i motywacji do działania,

- trudności w pełnieniu ról rodzicielskich wobec dzieci i ról opiekuńczych wobec starzejących się rodziców,

- konfliktów rodzinnych, problemów w związkach z partnerami, gdy macie Państwo poczucie, że obecna sytuacja Was rani, stała się nie do zniesienia, wymaga zmiany, rozczarowuje, uniemożliwia zaspokojenie Waszych oczekiwań i potrzeb oraz potrzeb Partnera,

- zmagania się z trudną przeszłością, gdy jej odczuwane konsekwencje uniemożliwiają lub utrudniają spokojne, satysfakcjonujące życie,

- wypalenia zawodowego, poczucia, że praca nie przynosi satysfakcji, stresuje, przeciąża - nawet mimo przerw i urlopu; wyczerpuje emocjonalnie i energetycznie, powoduje chroniczne zmęczenie, rozdrażnienie utrzymujące się także poza godzinami pracy, a także dolegliwości fizyczne, w tym bezsenność i obniżoną odporność na choroby,

- sytuacji, gdy pragną Państwo wzmocnić się w poczuciu własnej wartości i poczuć większą swobodę w planowaniu swoich działań tak, by realnie widzieć swoje ograniczenia i warunki wynikające z otoczenia - ale też gdy chcecie mocno opierać się na własnych zasobach i potencjałach, by pewniej polegać na sobie i zarazem ufać innym,

- stresu i silnej potrzeby poradzenia sobie z dotkliwym napięciem, które utrzymuje się mimo różnych prób radzenia sobie, które wydaje się trudne do wytłumaczenia, czasem pojawia się nieoczekiwanie lub gwałtownie nasila po okresie lepszego samopoczucia, także wtedy, gdy odczuwamy to napięcie w ciele i trudno nam je zmniejszyć mimo różnych starań,

- stanów depresyjnych, smutku, beznadziejności, bezradności, poczucia osłabienia sił życiowych i lęku przed codziennymi aktywnościami oraz przed tym, co przyniesie przyszłość. Pracuję w kontakcie "twarzą w twarz" i on-line przez SKYPE-a. Rozpoczęcie psychoterapii poprzedzają 3 spotkania konsultacyjne. Spotkania w odbywają się w gabinecie centrum Poznania, przy ul. Kopernika 4/6 lub on-line (po telefonicznym ustaleniu terminu SKYP-a). Towarzyszę pacjentom:

- zarówno podczas kilku spotkań interwencyjnych, gdy chcą rozwiązać aktualne problemy i nie potrzebują dłuższej psychoterapii,

- jak i tym, którzy chcą w dłuższym procesie psychoterapii rozpoznać swoją sytuację i problemy - by lepiej sobie radzić i wykorzystywać dostępne zasoby

Pracuję w gabinecie w centrum Poznania niedaleko starego rynku i on-line (skype i inne komunikatory).

05/07/2024

📣 Polecamy Waszej uwadze 2-letni KURS WSTĘPNY z psychoterapii psychoanalitycznej w Poznaniu 👇

26/02/2024

Zapraszamy do Poznania na czteroletnie szkolenie z psychoterapii psychoanalitycznej!

➡️ Zapraszamy osoby z doświadczeniem pracy terapeutycznej, które wcześniej odbyły inne ( przynajmniej dwuletnie) szkolenia w zakresie psychoterapii.
➡️ Odbycie szkolenia jest jednym z warunków ubiegania się o certyfikat psychoterapeuty psychoanalitycznego.
➡️ Ankieta kwalifikacyjna oraz więcej informacji znajduje się na stronie PTPP.

Link do strony w komentarzu. ⬇️

16/07/2023

"Wyobraźmy sobie, że dziecko ma myśli samobójcze, przez dwa lata mierzy się z epizodem depresyjnym. Robi wszystko, żeby nie pokazać tego swojemu rodzicowi, przez co myli samodzielność z samotnością. Do tego najpewniej czuje się odrzucony, zbagatelizowany, niezauważony, myśli: 'Jakby rodzica interesowało co u mnie, to by zapytał'. Tymczasem rodzic w tym samym momencie myśli: 'Jakby się coś działo, to on by do mnie przyszedł'. No i mamy barierę komunikacyjną nie do przejścia. Potem to dziecko sięga po alkohol, żeby się na chwilę wyłączyć i rodzice znajdują ten alkohol. Jest awantura, próba wychowywania. Są wypowiedzi: 'Nie tak cię wychowałem. Co ty wyprawiasz? Natychmiast szlaban, zabieramy komórkę, nigdzie nie wychodzisz. Teraz będziemy cię kontrolować i obserwować'. Jeżeli dziecko ma myśli samobójcze, jakie ono dostaje komunikat? 'Nie jesteś ważny. Jesteś zły. Zawiodłem się na tobie. Nie tak cię wychowałem'. To poważny problem, kiedy przez to, że w tej sytuacji niewłaściwie rozpoznajemy objawy kryzysu, pogłębiamy jeszcze poczucie odrzucenia dzieci. Nakrzyczenie na dziecko nie jest żadną odpowiedzią. Często słyszę od rodziców, że z tym alkoholem to tylko eksperymenty. Ale gdy pytam jak długo to trwa mówią, że od pół roku. Ile razy robi się eksperyment? Raz. A nie w kółko, bo nie ma już czego sprawdzać, prawda? Musimy próbować zrozumieć, co stoi za tymi objawami, które widzimy u dzieci, a nie zakładać, że wiemy lepiej. I do tego wątek karząco-wychowujący. To nie jest dobra odpowiedź na kryzys. Nigdy."
Lucyna Kicińska w rozmowie ze Sławomirem Zagórskim dla oko.press 30.03.2022
Całość do przeczytania tu: https://oko.press/dlaczego-dzieci-i-nastolatki-nie-chca-zyc-i-co-z-tym-robic-rozmowa

***
Potrzebujesz wsparcia? http://pracowniaverbis.wordpress.com

26/06/2023
Krucha siła, silna delikatność, słabniemy czy się umacniamy? Dbając o siebie sposobami, które znamy i po które w danym m...
31/10/2020

Krucha siła, silna delikatność, słabniemy czy się umacniamy?

Dbając o siebie sposobami, które znamy i po które w danym momencie da się sięgnąć - możemy chcieć się wzmocnić. Taką przynajmniej można mieć nadzieję. Co wtedy, jeżeli te sprawdzone wcześniej lub testowane dziś sposoby na dobrą codzienność i zdrowie okazują się mniej skuteczne, nieprzydatne?Jak zaakceptować własną kruchość, podatność, brak odporności?

Wirus to jedno. Temat jest jednak szerszy. Reklamy typu: „nie daj się zatrzymać”, „możesz wszystko”- mogą być o na przykład o tym, że kruchość, osłabienie i delikatność to coś, przed czym powinniśmy się bronić. Być może nawet za cenę zdrowia i innych niepowetowanych strat w naszym życiu. Takie zachęty możemy też odczytywać jak wskazówkę, że nie powinniśmy pokazywać innym, że czujemy się w niemocy. Że ich codziennie potrzebujemy. Ich siły i delikatnej wrażliwości.

Temat kruchości i siły, delikatności i mocy dyskutujemy dziś protestując na ulicach, w szpitalach, w domach, w instytucjach. Co pokazać, czym się zająć, co jest najważniejsze? Jak mówiła moja babcia Frania: „Sybilla (wyrocznia ☺) mówiła, że będzie koniec świata - a ja i tak nie wiem, w co ręce włożyć, tyle tego”.

To temat życia i śmierci, granic wytrzymałości, docierania do tego, że możemy być osłabieni, że coś/ktoś może być ponad nasze siły. W pewnym sensie tego tematu w ostatnich latach było chyba mniej w naszej codzienności. Oczywiście, był w każdym z domów, gdzie działo się coś trudnego, choroba, strata, przemoc, samotność.

Dyskutujemy dziś naszą kruchość, naszą wytrzymałość, nasze ograniczenia. Publicznie i prywatnie. W ten sposób docieramy lepiej do naszych sił i możliwości. To jest szansa kryzysu. Bardzo cenne jest to, że ta rozmowa się toczy. Dzień w dzień, kruchość, podatność i delikatność pozwalają nam zobaczyć kim naprawdę jesteśmy. Skorzystajmy z tego, by się wzmacniać. Delikatnie.

23/10/2020

tu nie znajdziesz cotygodniowych cytatów z książek,
zapraszam do rozmowy...

Co dziś z tym lękiem? Jest go więcej czy mniej niż przed wakacjami?Jak się przejawia w obecnej sytuacji?Dla wielu ludzi ...
23/10/2020

Co dziś z tym lękiem?
Jest go więcej czy mniej niż przed wakacjami?
Jak się przejawia w obecnej sytuacji?

Dla wielu ludzi bycie w "wojennej", (dziś epidemicznej) rzeczywistości jest dobrze znane. Pamiętają to z dzieciństwa, młodości, znają z teraźniejszości, czasami jedno i drugie. Gdy dzieje się coś trudnego, dramatycznego - dla takich osób ponowne "bycie na froncie" może być jak znoszony, ale wygodny plecak. Ciężki, bo ciężki - ale przecież "uprząż" dopasowana, leży w pewnym sensie jak ulał. Po prostu wziąć i iść jak zwykle do przodu.
Znajoma sytuacja kryzysu. Może nawet chwilami ulga, że "dzieje się coś ważnego, wreszcie silne emocje, wiem co robić, przetrwam, przeżyję, przechoruję, uniknę choroby..."

Wymagające, trudne, stresowe warunki mogą pozbawiać sił - ale mogą też ożywiać, działać pobudzająco. Szczególnie mocno kryzysy i poważne problemy wydają się zapraszać nas do przeżywania i odtwarzania tego, co znamy z przeszłości.

W opowieściach i doświadczeniach każdej rodziny są obecne dramatyczne historie i specyficzne sposoby ich opowiadania. Czasem na pierwszym planie są ludzie - bohaterowie, przegrani. Czasem wyraźnie widać sposoby, które prowadziły do celu lub do spektakularnej klęski. Często ważne są detale (kto z kim, dlaczego właśnie tak i właśnie wtedy, czego zabrakło żeby, dlaczego było o włos i się nie udało, ach, gdyby nie to... ).

Jaka jest Twoja rodzinna historia radzenia sobie z zagrożeniami? Co z niej dziś wraca do Ciebie?
Do jakich ról i wysiłków czujesz się zapraszana/zapraszany przez tę opowieść? Co ona może zapowiadać? Jakie zakończenia?

Jak w tej opowieści pojawiał się lęk przed zagrożeniem i radzenie sobie z nim? Jak dziś przeżywasz swój lęk?
Co z nim robisz?

Łącząc tę opowieść i doświadczenie z przeszłości z tym, jak obecnie nazywamy i przeżywamy sytuację możemy się dowiedzieć więcej o sobie i swojej rodzinnej historii.

17/10/2020

Weszliśmy drugi raz do tej samej rzeki. Nie wszyscy mamy dmuchane rękawki. Wszyscy uczymy się w niej pływać.

Mamy za sobą poprzedni okres izolacji, niektórzy kwarantannę czy przechorowanie zakażenia COVID. Na ile to nam dziś pomaga i w czym? Na ile to doświadczenie sprzed wakacji jest do wykorzystania w obecnej sytuacji?

Można powiedzieć, że już wiemy "co i jak" - ale obecne statystyki pokazujące znacznie większą skalę zachorowań mogą wywoływać uczucie, że mimo tamtego wysiłku i ograniczeń - jesteśmy w punkcie wyjścia. Poradziliśmy sobie wtedy - ale to „nie wystarczyło"... Jest nawet gorzej.

Stawanie ponownie w sytuacji podobnego zagrożenia znamy z codzienności. Chorujemy, zmagamy się z trudnymi zdarzeniami, tracimy coś, kogoś - to nam się w życiu ciągle powtarza. Skoro znamy tę powtarzalność - to obecna sytuacja jest podobna, znajoma. Poradziliśmy sobie jakoś z pierwszą falą pandemii - więc teraz stajemy przed drugą z tym, co mamy do dyspozycji i podejmujemy kolejne wysiłki.

Równocześnie ten moment jest trudny, bo przecież "mieliśmy już to za sobą". Już wyszliśmy z domów, do ludzi, do spraw, do letnich przygód, do pracy i dla przyjemności.
Teraz wracamy do punktu wyjścia. To może budzić uczucie bezradności, złość, przestrach, zaniepokojenie, zniechęcenie...

Dobrze byłoby poczuć, że sytuacja jest znana i do opanowania w krótkim czasie. Na ten moment nie ma na czym budować takiej pewności. Pragnienie, by jacyś super-eksperci przedstawili nam wiarygodny scenariusz rozwoju wydarzeń i ocenę ryzyka - raczej się nie spełni.
Jesteśmy ponownie w sytuacji zagrożenia i niepewności, zachęcani do izolowania się od innych ludzi, czasami w konieczności utrzymania dystansu także od najbliższych - a właśnie teraz ta bliskość, kontakt, wsparcie i spotkania są tym, czego potrzebujemy.

Niepokój i lęk mogą budzić informacje o tym, że teraz może być trudniej niż zwykle uzyskać pomoc ze strony instytucji publicznych. Potwierdzają to relacje (a w przypadku wielu z nas - osobiste sprawdzenie), że rzeczywiście ta pomoc nie bywa tak szybka, dostępna i skuteczna, jak tego potrzebujemy.

Mogą pojawiać się pytania i niepewność:
Jakie dostaniemy wsparcie? Od kogo?
Czy potrafimy pomóc sobie samym?
Jak wsparcie będziemy mogli i chcieli dać naszym bliskim i znajomym czy nieznanym osobom?
Co będzie dostępne, a czego zabraknie?
Co z tego wszystkiego wyniknie?
Czy przetrwamy i w jakim stanie?

Może też pojawiać się nadzieja:
Już raz w tym byliśmy i to doświadczenie się teraz przyda.
Możemy korzystać z różnych sposobów pomagania sobie i innym. Mamy takie sposoby, możemy wciąż szukać nowych, testować je i sprawdzać co pomaga.
Inni też mają albo znajdą sposoby, by pomagać sobie i nam.
W trudnej sytuacji zawsze coś i ktoś jest do dyspozycji.

Gdy mamy chwilę i chęć - popatrzmy:
Kto i co mi pomaga to lepiej znosić, rozwiązać problemy?
Możemy uważniej niż zwykle sprawdzać kto i co to jest i jak nam pomaga. To pozwala zrozumieć lepiej co jest nam teraz potrzebne najbardziej i uczyć się to brać.

Obecna sytuacja jest trochę jak "nawrót" choroby, którego się wszyscy spodziewaliśmy. To, że wiedzieliśmy - dziś jest pomocne i jednocześnie frustrujące. Dobrze byłoby poradzić sobie już za pierwszym razem i odczuć ulgę, wiedząc, że mamy ciężki czas definitywnie za sobą.

Ważne jest podzielanie podobnego doświadczenia - trudna sytuacja jest powszechna, w mniejszym lub większym stopniu dotyka nas wszystkich.
Możemy bać się bardziej gdy pomyślimy, że inni (ludzie, instytucje) są teraz osłabieni, przeciążeni, wyłączeni. Mniej pomocni i sami bardziej potrzebujący.

Możemy poczuć ulgę, gdy pomyślimy, że może będziemy lepiej zrozumiani w tym, co czujemy, w tym, co z nami - bo inni mają podobnie. W kwestii radzenia sobie z pandemią inni już przecież wiedzą coś o tym, co u nas - a my o tym, co u nich.

Ważne jest podtrzymanie, a nawet wzmocnienie kontaktów, porozumiewanie się. Dawajmy innym znać co u nas, zachęcajmy innych, by nas informowali co u nich.

Starajmy się dobrze rozpoznać, co potrzebujemy i możemy dostać. Sięgajmy po to i nie zniechęcajmy się, gdy słyszymy odmowy. One będą się zdarzać i są dziś nieuniknione.
Sami bądźmy uważni na nasze siły i możliwości, by się nie przeforsować.

Adres

Ulica Limanowskiego
Poznan
60-744

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 16:00 - 21:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Telefon

+48602155485

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dr Agnieszka Rosińska psycholog i psychoterapeuta w Poznaniu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Dr Agnieszka Rosińska psycholog i psychoterapeuta w Poznaniu:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria