19/05/2022
Mit- prawidłową postawa jest niewygodna.
Prawidłowa pozycja siedząca zależy od kilku kluczowych elementów, które wspólnie utrzymują ciało w odpowiednim balansie. Jest to czysta fizyka. Przesunięcie którejkolwiek części ciała poza linię środka ciężkości prowokuje reakcję pozostałych jego części dla zachowania balansu. "Coś poszło w tył, coś musi pójść w przód."
Podwinięcie ogona - czyli tyłopochylenie miednicy sprowokuje zgięcie kręgosłupa lędźwiowego i wysunięcie łopatek oraz głowy w przód.
W naszym interesie jest bycie jak najbliżej osi pionowej środka ciężkości, ponieważ prowokuje to najmniej sił ścinających działających na nasze stawy oraz torebki stawowe.
Dlaczego więc postawa zgarbiona jest tak kusząca?
W takiej pozycji wiele z naszych mięśni odpowiadających za utrzymanie postawy nie działa, a istotną ich rolą jest stabilizacja i ochrona stawów. Gdy nie działają my nie czujemy fizycznego zmęczenia, więc jest wygodnie. Ale struktury bierne (stawy i więzadła) są zdecydowanie bardziej wystawione na obciążenia co w efekcie prowadzi do ich podrażnienia. A my dopiero po czasie zaczynamy odczuwać sztywność i ból.
Postawa wyprostowana angażuje mięśnie, lecz im bliżej środka ciężkości jesteśmy tym mniej mięśnie muszą pracować. Dlatego postawa prawidłową jest wyprostowana, ale powinna być też swobodna. Bez zbędnego napięcia.
(W tym momencie zachęcam Cię do wypróbowania na sobie tego o czym czytasz. Sprawdź czy poczujesz, że prawidłową postawa rzeczywiście może być rozluźniona i wygodna.)
Aby to osiągnąć należy w pierwszej kolejności zadbać o pozycję miednicy. Guzy kulszowe - dwie kule, na których siedzimy powinny być wyraźnie wyczuwalne, szczególnie na twardym krześle. Dążymy do sytuacji, w której będą one skierowane pionowo ku dołowi.
Aby ułatwić sobie utrzymanie tej pozycji miednicy możemy usiąść jak najgłębiej w siedzisku tak aby pośladkami zsunąć się po oparciu. Dzięki temu miednica będzie oparta i utrzymana w pionie. Jeśli mam zbyt głębokie siedzisko i nie mogę tego zrobić to bezwzględnie powinienem zmienić fotel.
Aby mniejsza była pokusa tyłopochyleniu miednicy dobrym pomysłem może być coś w kształcie klina, na czym mogę usiąść niejako "z górki". Np. odpowiednio złożony koc lub ręcznik. Zauważysz, że miednica sama wręcz ustawi się w pionie i nie ma potrzeby pilnowania jej pozycji.
Kolana na wysokości lub poniżej stawów biodrowych. Gdy będą zbyt wysoko zaczną ściągać miednicę ku tyłopochyleniu. To prowokuje wzmożone napięcie, pozycja wyprostowana zacznie mnie męczyć.
Siad męski - nogi swobodnie, szeroko rozstawione. Specyfika budowy stawów biodrowych powoduje, że łatwiej jest nam przyciągnąć nogi do tułowia gdy są nieco skierowane do boku, Anię gdy trzymamy je prosto przed sobą. Oznacza to, że torebka stawowa jest zdecydowanie mniej napięta w pozycji odwiedzenia. Oznacza to, że w tej pozycji jest zdecydowanie mniej sił, które prowokują tyłopochyleniu miednicy, a utrzymanie jej w pionie staje się swobodniejsze.
Stopy pod kolanami lub nieco przed nimi - aby nie prowokować napięcia łydek i w związku z tym całej taśmy tylnej, która napięcie przenosi również na kręgosłup.
Ramiona swobodnie opuszczone, łokcie przy ciele, nie wysunięte do przodu.
Głowa - podobnie jak ramiona - nie wysunięta do przodu. Leży na ciele, a nie jest trzymana przed nim. W myśl zasady coś poszło w przód więc co pójdzie w tył. Jeśli wysuwam głowę i ramiona w przód moje ciało będzie dążyło do zachowania balansu więc po paru minutach takiej pozycji zacznę coraz bardziej zginąć plecy i podwinąć ogon.
Niezależnie od tego jak bardzo ergonomicznej pozycji siedzącej nie przyjmiesz nadal bezruch jest dla nas nienaturalny i to właśnie on jest szczególnie szkodliwy, a jeśli jest to bezruch w pozycji nieergonomicznej to efekt się potęguje. Zachęcam Cię więc do częstych zmian pozycji, nawet co kilka minut niezależnie od tego jakie one są, ale jednocześnie warto jak najczęściej wracać do pozycji określanej jako prawidłowa.
Na zdjęciach przyjmuję różne pozycje: te poprawne oznaczone są "like", pozostałe - niewskazane na dłuższą metę. Oczywiście, możecie je przyjmować, ale tylko na chwilę! Pamiętajcie, aby zawsze wracać do pozycji, w której jesteście jak najbliżej osi pionowej środka ciężkości!
I jak Wam się siedzi? Dajcie znać, czy moje rady pomogły pożegnać się z bólami👋