12/02/2026
Dzisiaj Tłusty Czwartek - słów kilka od Waszej endokrynolożki, która na co dzień pilnuje Waszej glukozy, insuliny, bilansu glikemicznego i energetycznego.
Otóż...
W Tłusty Czwartek można odpuścić.
Nie trzeba „odrabiać pączka” treningiem,
Nie trzeba też obiecywać sobie, że „od jutra dieta”.
Nie trzeba się karać za pączka zjedzenie.
I mam nadzieję, że wiecie, że nie piszę tylko o tym dniu...
Tak, jeden pączek ma około 300 kcal.
Tak, można go „spalić” spacerem, ruchem, codzienną aktywnością.
Ale to wcale nie jest najważniejsze.
Najważniejsze jest to, JAK jemy, a nie tylko co.
Czy z przyjemnością.
Czy bez poczucia winy.
Czy z umiarem.
Bo zdrowie to NIE JEST życie na zakazach.
To nie jest ciągłe kontrolowanie się i napięcie.
To jest równowaga.
Jeśli dziś zjesz pączka:
🍩 z przyjemnością
🍩 uważnie
🍩 bez „biczowania się”
- to Twoje hormony stresu będą miały się lepiej niż po pączku zjedzonym w poczuciu winy 😉
A jeśli zjesz dwa?
Świat się nie zawali. Tarczyca też nie.
Zdrowie to powtarzalność dobrych nawyków, a nie perfekcja jednego dnia.
Ja dziś swoim pacjentom pączki daję 💛
Bo w mojej medycynie jest miejsce i na dbanie o siebie, i na radość z życia. Mój pierwszy pączek już jest za mną ale;
✔️ Spałam dzisiaj 8 godzin i sen był spokojny i głęboki (pies obudził mnie tylko raz!)
✔️ Rano przez 5 minut porozciągałam plecy, kark i szyję (ostatnio napięcie w tych okolicach wyjątkowo mi dokucza)
✔️ Pierwszą kawę piję teraz o 10:00 - ponieważ to kawa między posiłkami jest bez mleka i bez cukru
Bo zdrowie to nie jeden produkt.
To suma małych, powtarzalnych decyzji.
Pączek nie przekreśla dnia.
Tak samo jak jeden „idealny” dzień nie buduje zdrowia.
Zatrzymajcie się na chwilę i dopiszcie pod postem trzy rzeczy, które dziś zrobiliście lub zaplanowaliście zrobić dla swojego zdrowia.
Może ktoś, kto to przeczyta, pomyśli: „Też mogę zacząć od jednej małej rzeczy.”
Smacznego i spokojnego tłustego czwartku 🍩