03/01/2026
PROBLEMY DZIECI Z UCZENIEM SIĘ W SZKOLE 👇🏻👇🏻
❣️Największym problemem współczesnej szkoły nie jest ilość materiału. Jest nim koncentracja. A właściwie jej dramatyczny zanik. Uczniowie mają coraz większy problem z utrzymaniem uwagi przez kilkanaście minut, nie mówiąc już o całej lekcji.❣️
Myśl ucieka, bodźce się zmieniają, uwaga skacze. To nie jest kwestia „lenistwa” ani „złej woli”. To jest efekt środowiska, w którym funkcjonują – ciągłych impulsów, natychmiastowej gratyfikacji, braku ciszy i skupienia. 🗣️🧠📲🤳🏻📲
I teraz kluczowe pytanie: co robi system? Zamiast powiedzieć „mamy problem z koncentracją, trzeba go rozwiązać”, system mówi: „to może usuńmy część treści”. Jakby brak skupienia dało się naprawić nożyczkami do podstawy programowej. Jakby uczeń, który nie potrafi skupić się przez 10 minut, nagle cudownie skupił się na 70% materiału zamiast 100%.
Nie skupi się.
❣️Drugi problem to brak wychowania, który bardzo chętnie myli się dziś z „nowoczesnym podejściem”. I nie – to nie jest atak na szkołę ani nauczycieli. To szkoła dostaje skutki tego, co dzieje się wcześniej. Braku granic. Braku konsekwencji. Braku obowiązków. Braku sytuacji, w których dorosły mówi „nie” i 🎯nie negocjuje rzeczy nienegocjowalnych.⚠️⚠️
❣️❣️Uczeń, który nigdy nie musiał czekać, słuchać, podporządkować się regułom, nie nauczy się koncentracji w szkolnej ławce. Tego nie da się nadrobić metodą aktywizującą ani kolorową prezentacją. Koncentracja wyrasta z wychowania – z przyzwyczajenia do wysiłku, do dyskomfortu, do tego, że nie wszystko jest natychmiast ciekawe.❣️
🤯I tu dochodzimy do trzeciej sprawy: nieumiejętności przyswajania treści na lekcji. Coraz częściej lekcja nie jest miejscem realnego uczenia się, tylko „zapoznania się z tematem”. Uczeń słyszy, widzi, czasem nawet coś zapisze, ale niewiele z tego zostaje. Nie dlatego, że nauczyciel źle tłumaczy. Tylko dlatego, że uczeń mentalnie jest gdzie indziej.
Efekt jest prosty i bolesny: cała praca przesuwa się do domu. I wtedy pojawia się narracja, że „dzieci mają dziś za dużo nauki”. Tymczasem one nie mają jej więcej – one mają drugi raz to samo, bo pierwszy raz nie zadziałał. Lekcja przestała spełniać swoją podstawową funkcję.‼️
To nie znaczy, że nauczyciele się nie starają. Często starają się bardziej niż kiedykolwiek. Problem w tym, że nie da się nauczyć kogoś, kto nie jest w stanie skupić uwagi. A koncentracji nie da się zadekretować ani zastąpić technologią.
Tak, mamy nowe technologie. Tak, one są potrzebne. Ale robimy fundamentalny błąd, stawiając je w centrum. Technologia bez myślenia jest pusta. Bez logicznego rozumowania, bez umiejętności analizy i weryfikacji informacji, nowe narzędzia tylko pogłębiają chaos. ‼️‼️‼️
Uczymy „jak korzystać”, nie ucząc „jak myśleć”.
I nie – to nie jest opowieść o tym, że kiedyś było łatwiej. To jest opowieść o tym, że dziś trudności są inne, a my reagujemy na nie tak, jakby ich nie było. Skracanie programów, uciekanie od wymagań i udawanie, że problem rozwiąże się sam, nie naprawi ani koncentracji, ani wychowania, ani uczenia się na lekcji.
Bo jeśli nie zaczniemy od rzeczy podstawowych – od koncentracji, od wychowania, od realnej obecności ucznia na lekcji – to każda kolejna zmiana będzie tylko kolejną korektą papieru. Ładnie opisaną, nowocześnie nazwaną, ale całkowicie oderwaną od tego, co naprawdę dzieje się w szkolnej ławce. A szkoła nie potrzebuje dziś kolejnych deklaracji. Potrzebuje odwagi, by zobaczyć problem tam, gdzie on rzeczywiście jest.
ŹRÓDŁO
www.biologia.szkolnastrona.pl