Gabinet Terapii i Warsztatów Psychologicznych EGO

Gabinet Terapii i Warsztatów Psychologicznych EGO Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Gabinet Terapii i Warsztatów Psychologicznych EGO, Psycholog, Poznań, Woj. Wielk, Poznan.

Pracuję w nurcie terapii EMDR. Na swoim profilu chcę prezentować rzetelne informacje dotyczące zdrowia psychicznego, profilaktyki, a także ciekawostki naukowyle z dziedziny psychologii i nauk społecznych.

02/01/2026

Często słyszę u pacjentów obawę przed „rozgrzebywaniem przeszłości”, a nawet wątpliwość, czy to w ogóle ma sens.

Ma, i to ogromny.

Osoba, która narzuca sobie tak sztywną dyscyplinę, że ponosi porażki mimo iż daje z siebie 120%. Ktoś, kto zmaga się z lękiem społecznym, czuje stale nieadekwatny, niewystarczający, nawet pomimo sukcesów. Ktoś, kto utkwił w ciągłym krzyku o opiekę i pomoc, nie ufając sobie i nawet nie próbując stanąć na nogi. Osoba, dla której świat jest groźny, która woli się wycofać z relacji, wyzwań zawodowych, niż spróbować i być może przekonać się, że nie daje rady…

Ile osób, tyle scenariuszy, ale łączy je jedno – jeśli nie zrozumieją, skąd im się wzięły schematy, w które wciąż od nowa wpadają, emocje i postrzeganie niedopasowane do sytuacji, nierealistyczne nadzieje i nadmierne, sztywne potrzeby – nie będą w stanie pójść dalej, bo nie będą rozumiały, dlaczego są, jakie są.

Jest jednak i drugi powód. W oczach dziecka role są rozpisane na silnego oprawcę i ono samo – słabe, bezradne, złe, winne. Takie dziecko dorastając staje się często okrutnym katem dla samego siebie, odmawiającym sobie spełniania potrzeb, krytycznym, nieczułym, a czasem niszczącym w sensie dosłownym.

Spojrzenie w przeszłość, zrozumienie, co spotkało dziecko, którym byliśmy, to nauka empatii, uważności, współczucia i wyrozumiałości – wobec siebie i innych.

Sensu nie ma tylko kurczowe trzymanie się przeszłości, takie, które staje się pretekstem, by nie spojrzeć w przyszłość. Nie ma też sensu rozgrzebywanie przeszłości "po prostu", w przekonaniu, że to terapeutyczne, i zostawianie pacjenta z tym rozgrzebaniem, bez wniosków odnośnie teraźniejszości.

Ale etap „spojrzenia w przeszłość”, żeby zrozumieć, jak kształtuje teraźniejszość, a czasem też opłakać nierealistyczne nadzieje, krzywdy i głód emocjonalny, zrozumieć, ze byliśmy dzielni, że nasze "wady" to adaptacja, bywa niestety konieczny.

🎉 Stało się! 🎉Z ogromną radością i dumą dzielę się wiadomością, że zdałam egzamin certyfikacyjny w Polskim Towarzystwie ...
07/12/2025

🎉 Stało się! 🎉
Z ogromną radością i dumą dzielę się wiadomością, że zdałam egzamin certyfikacyjny w Polskim Towarzystwie Terapii EMDR i uzyskałam tytuł Psychoterapeuty EMDR.

To dla mnie ważny etap zawodowej drogi – pełen nauki, rozwoju, refleksji i głębokich doświadczeń, które już dziś przekładają się na pracę z moimi pacjentami.

Chcę z serca podziękować Szkole Psychoterapii EMDR za ogrom merytorycznej wiedzy, wsparcie i inspirujący proces szkoleniowy i ich wielki wysiłek w przygotowanie szkolenia.

Serdeczne podziękowania kieruję także do Polskiego Towarzystwa Terapii EMDR za stworzenie przestrzeni do profesjonalnego rozwoju oraz dbałość o wysokie standardy naszej praktyki.

Nie byłoby mnie w tym miejscu również bez moich superwizorów – za ich uważność, wskazówki, konstruktywne uwagi, cierpliwość i gotowość do dzielenia się doświadczeniem. Dziękuję za to, że pomagaliście mi widzieć więcej i pracować lepiej.

Jestem wdzięczna za całą tę drogę — i gotowa iść dalej. 💙✨

Za nami Seminarium Przypadków Klinicznych i drugie takie spotkanie naukowe zrzeszające  terapeutów EMDR w Polsce. Cieszę...
25/11/2025

Za nami Seminarium Przypadków Klinicznych i drugie takie spotkanie naukowe zrzeszające terapeutów EMDR w Polsce.

Cieszę sie, ze mogłam mieć w tym swoj udział dzieląc się moim doswiadczeniem w pracy z pacjentami neuroatypowymi.

Miło było takze posłuchać doświadczeń koleżanek i kolegów z pracy w takich dziedzinach jak: interwencja kryzysowa, cPTSD, ADHD, uzależnienia.

Czekam na kolejną porcję we Wrocławiu.

Polskie Towarzystwo Terapii EMDR

20/11/2025

Mamy dla Was znakomitą wiadomość 🥳

Kolejna Practitionerka spełniła wszystkie kryteria, aby uzyskać certyfikat Practitionera EMDR Europe. Zatem witamy w gronie Practitionerów Marika Drogla 🤝

To wielki sukces i zakończenie pewnego etapu w rozwoju zawodowym terapeuty EMDR. Mariko serdecznie Ci gratulujemy i życzymy dalszego rozwoju w podejściu EMDR 💙

Gratulacje składamy również Twojej superwizorce Beacie Ujazdowskiej, która wspierała Cię i towarzyszyła w całym procesie 🤩

🎓✨ Z radością mogę się podzielić, że właśnie uzyskałam dyplom Practitioner EMDR Europe!To dla mnie ważny etap w rozwoju ...
11/11/2025

🎓✨ Z radością mogę się podzielić, że właśnie uzyskałam dyplom Practitioner EMDR Europe!

To dla mnie ważny etap w rozwoju zawodowym i potwierdzenie kompetencji w pracy z wykorzystaniem metody EMDR (Eye Movement Desensitization and Reprocessing).

Chcę serdecznie podziękować moim nauczycielom, superwizorom i kolegom za ogrom wsparcia, inspiracji i wspólnej nauki. 💙

Każdy etap tej drogi był dla mnie nie tylko nauką, ale też głębszym doświadczeniem rozumienia ludzkiego umysłu i procesu zdrowienia.

10/07/2025

Czy naprawdę żyjemy w „przepsychopatologizowanym” świecie, gdzie normalne, naturalne życiowe trudności są diagnozowane i pacyfikowane błyskawicznie tabletką, lub wolniej z pomocą terapii?

W pewnej mierze tak.

Pokolenie naszych rodziców było „twarde”, ukształtowane przez niewygody powojennego i komunistycznego świata i świeże jeszcze rany historii. Po prostu się adaptowało. Każde następne ma niższą odporność psychiczną i niższą tolerancję na trudne emocje.

To jest bolączka naszych czasów – domorośli guru wmówili nam, że można być wiecznie szczęśliwym, stale optymistycznym, że wystarczy chcieć, żeby odnieść sukces. Nie mamy gotowości na pomieszczenie w sobie i wytrzymanie emocji negatywnych, radzenie sobie ze złością, smutkiem, lękiem, zazdrością, emocjami, które przecież są bardzo ludzkie. Bywa, że reagujemy na nie histerycznie, jakby miały nas zabić.

Gdy się pojawią, wielu nie próbuje sobie z nimi nawet radzić, sięga po tabletkę, po wsparcie psychologiczne.

ALE…

👉 Wielu próbuje sobie radzić samotnie aż za długo, tracąc lata, okazje, relacje czy zdrowie.

👉 Nasi rodzice też "znieczulali" emocje, tylko alkoholem. Bywali nieobecni, przemocowi, zupełnie nieświadomi tego, jak bardzo są toksyczni i niszczący. My płacimy za większą wrażliwość i empatię cenę czucia. A czucie boli. Nie wszyscy są na to gotowi, bo do bycia gotowym się dorasta. To proces, w którym czasem terapia bardzo pomaga.

👉 Jesteśmy bardziej świadomi, a to oznacza, że dziecko z ADHD (tak, ADHD istnieje, nawet jeśli zdarzają się diagnozy na wyrost) nie musi iść przez życie z etykietkami „niedobry!”, „niegrzeczny!”, „wariat!”. Oznacza też, że gdy zniknie wszelka przyjemność z życia, gdy co dzień towarzyszy nam pustka, lęk, brak sił, łatwiej nam jest się zwrócić do specjalisty.

👉 Po prostu możemy. Mamy możliwość pokazywać miękkie podbrzusze i dostawać uwagę, zrozumienie, wsparcie i poradę, której zabrakło, gdy dorastaliśmy. Tak jak ćwiczymy ciało na siłowni, a czasem i w gabinecie fizjoterapeuty, bo za bardzo jest poranione, tak ćwiczymy emocje w gabinecie psychologicznym. Żeby być lepszą wersją samego siebie.

Mam poczucie, że za krytykowaniem „przemysłu psychologicznego” stoi pewne poczucie wyższości i pogardy wobec tych, którzy decydują się na łatwiejszą, mniej bolesną formę nauki radzenia sobie. To trochę tak jakby modelka z nogami po samą szyję krytykowała „przemysł kosmetologiczny”, bo sama dostała od życia takie zasoby, że nawet szminka jej niepotrzebna.

Ale fakt, nie jestem obiektywna, sama jestem częścią tego „przemysłu” i co dzień jestem świadkiem cudu dorastania, stawania na nogi, odnajdywania akceptacji czy wręcz szacunku i podziwu dla siebie.

Czy ten proces dokonałby się bez mojej pomocy? Pewnie w wielu wypadkach tak. „Życie jest najlepszym psychoterapeutą” – mawiała psychoanalityczka Karen Horney. Ale jednak nie rzuciła zawodu i nie zaczęła hodować alpak, bo wiedziała, że czasem po prostu łatwiej jest skorzystać z pomocy, niż męczyć się latami.

03/07/2025

Gdy rodzic rezygnuje z roli rodzica, rodzicem staje się dziecko.

Bierze na siebie ciężar bycia powiernikiem i pocieszycielem złamanego serca porzuconej mamy, staje się opiekunem i wspólnikiem ojca alkoholika, matkuje młodszemu rodzeństwu, bywa pielęgniarką dziadków, robi za Kopciuszka, szorującego i gotującego, gdy inni się bawią.

Poświęca swoje potrzeby, pomija naturalne etapy rozwoju, by tylko zaspokoić potrzeby bliskich.

Wszystko to w ciągłym poczuciu winy, że nie udaje mu się pocieszyć lub uratować rodzica, w lęku, że nie sprosta odpowiedzialności, bez miejsca na błędy, emocje, spontaniczność i dzieciństwo, w braku czasu na rozwój własny czy relacje.

Okradzione z dzieciństwa, wyrasta na „pustego” dorosłego.

„Pustego” nie w sensie niedojrzałości, wręcz odwrotnie. Ale jednak nie miało przestrzeni na ukształtowanie poczucia tożsamości, wypróbowanie siebie i dowiedzenie się, kim jest, naukę obrony własnych granic czy w ogóle ich zauważania.

Wyrasta w poczuciu, że musi się poświęcać dla innych, że ich potrzeby są ważniejsze, że nie ma prawa stawiać siebie na pierwszym miejscu.

Bardzo często to poświecenie stanowi ofiarę tak dużą, że nie ma ochoty na więcej i wybiera samotność.

Jeśli nawet się z kimś zwiąże, stara się go wciąż od nowa zadowolić, zakładając w sposób nieświadomy, że tym razem zasłuży sobie na wzajemność.

Niestety, najczęściej niestety wiąże się z osobami, które tylko biorą, bo taki rodzaj relacji zna, jest on przewidywalny i w przewrotny sposób „bezpieczny”. Bycie potrzebnym jest po prostu jedyną formą miłości, jaką zna.

Ma jednak w sobie i ten drugi wzorzec – model biorącego, żądającego rodzica. W niektórych okolicznościach, np. wobec własnych dorastających dzieci, ujawnia się on w pełni i sprawia, że historia zatacza koło, a kolejne pokolenie poświęca siebie.

Pewne izraelskie badanie rzuca jednak nowe światło na te dwa wzorce, pokazując, że nie są one rozłączne (albo poświecenie, albo żądanie), i że osoby zmuszone w dzieciństwie do parentyfikacji cechuje jednocześnie patologicznie silna koncentracja na potrzebach partnera i poczucie, że to partner jest odpowiedzialny za zaspokajanie ich własnych potrzeb.

Za dużo dają, ale też za dużo oczekują, i w efekcie po zakończeniu fazy miesiąca miodowego, gdy już zgaśnie nadzieja, przeżywają mnóstwo niepotrzebnej frustracji i niezadowolenia ze związku.

01/07/2025

🏖 Wakacje tuż za rogiem! Dla wielu to czas odpoczynku, słońca i zdjęć z hasztagiem . Ale dla innych – to także zmiany, rozstania, samotność, nadmiar bodźców albo... rodzinne wyjazdy z napięciem godnym serialu.

Tak, wakacje mogą być i cudowne, i trudne. Bo nasza psychika nie wyłącza się na lato ☀

Jak przygotować się na ten czas, żeby nie tylko przetrwać, ale naprawdę zyskać coś dobrego dla siebie?

🌞 Nie porównuj się - Twoje wakacje nie muszą wyglądać jak z Instagrama. Serio. Jeśli odpoczywasz w dresie na balkonie - to też jest urlop marzeń.

🗓️ Planuj z luzem - Zostaw miejsce na spontan i nicnierobienie. Nie musisz wycisnąć z wyjazdu każdej atrakcji jak cytryny do mojito.

🧘 Zadbaj o przestrzeń dla siebie - Nawet jeśli wyjeżdżasz z rodziną lub znajomymi, miej czas tylko dla siebie. Chociaż 15 minut dziennie na "znikam, nie pytajcie gdzie".

💬 Rozmawiaj o emocjach - Wakacyjne napięcia to nic dziwnego, szczególnie jeśli jedziesz z ludźmi, którzy zawsze chcą zwiedzać zamek o 8 rano. Ustalcie zasady i granice wcześniej.

📴 Daj sobie prawo do odpuszczenia - Nie wszystko musi być idealnie. Późny check-in, spóźniony pociąg, burza nad jeziorem - to nie porażka. To życie. Z uśmiechem idzie lżej.

Bo zdrowie psychiczne nie robi urlopu – ale wakacje mogą być jego najlepszym sprzymierzeńcem. 🧡

Bardzo  miło  było  mi poprowadzić  szkolenie dla psychologów  wchodzących dopiero na swoją ścieżkę  zawodową. Mam nadzi...
18/06/2025

Bardzo miło było mi poprowadzić szkolenie dla psychologów wchodzących dopiero na swoją ścieżkę zawodową. Mam nadzieję, że przynajmniej niektórych zachęciłam do wybrania psychoterapii, a także rozszerzyłam spjrzenie na pracę z pacjentem neuroatypowym. Smutne były wnioski dotyczące tego, że aktualnie zawód psychologa jest mocno deprecjonowany i marginalizowany. A młodzi ludzie po studiach boją się rozpoczynać pracę, nie mając dodatkowych kwalifikacji. Rozmawialiśmy także o tym jak niejasna jest sciezka zawodowa psychologa. Mam nadzieję, że sie to zmieni w najbliższej przyszłości.

W zeszły weekend mieliśmy przyjemność zorganizować dwudniowe szkolenie z pracy z traumą w neuroatypowości dla początkujących specjalistek i specjalistów.
Prowadząca, Marika Drogla porwała uwagę grupy na tyle, że zapomnieli nawet o jedzeniu podczas przerw kawowych... (pozostawione owoce musieliśmy zjeść sami, ale nie narzekamy 😁)
Szkolenie zwieńczyło cykl Pewnym Krokiem w Pomaganie, to ostatnie spotkanie w tym roku akademickim.
Cykl w formie testowej, eksperymentalnej, pełen naszych nadziei na niesienie zmian w formule szkoleń dla osób profesjonalnie pomagających. Jak to z eksperymentami bywa nie odbyło się bez przeszkód, niefortunnych pomysłów, ślepych ścieżek, ale po drodze też wiele się nauczyliśmy o tym co działa, co jest potrzebne i co jest chciane. Dlatego cykl będziemy kontynuować, ale w ulepszonej i nieco zmienionej formule, która jeszcze lepiej będzie odpowiadać na potrzeby osób uczących się. Tu szczególnie chcę podziękować wszystkim osobom, które podzieliły się swoimi wrażeniami w ankietach ewaliacyjnych 🥰
Ale najbardziej jednak chcę docenić osoby, bez których cykl nie miałby szans się odbyć 👏
Koordynatorki: Wiktoria Siwińska, Natalia Podłaszczyk, Ola Raczyńska i Ola Banaszak oraz Ekipa: Anna Kasprzyk, Magda Nowak, Ewa Szołajska, Maria Pakuza, Mateusz Kucharski, Martna Świątek i Marysia Szlachetka. Taki zespół dźwigał na sobie ogrom zadań przez ostatnie miesiące i uczył się razem ze mną. Dziękuję, że jesteście ❤️
Szczegóły związane z nową formułą ogłosimy po wakacjach, a na razie laba 😎
Wszystkim osobom studenckim życzę udanej sesji, a środowisku zawodowemu chwili oddechu od podyplomówek i certyfikatów 😏
Aleksandra Frydrysiak
Prezeska Fundacji

https://www.facebook.com/share/p/16FukTX32T/
05/06/2025

https://www.facebook.com/share/p/16FukTX32T/

🔬 |
Co dzieje się w mózgu, gdy śpisz ?

Sen to nie jest bezczynność – to jeden z najbardziej intensywnych okresów pracy Twojego mózgu 🧠💤
Podczas snu aktywują się procesy, które są kluczowe dla zdrowia psychicznego, emocjonalnego i poznawczego. Co dokładnie się dzieje ?

1️⃣ Konsolidacja pamięci i nauki
Mózg segreguje informacje zdobyte w ciągu dnia – wzmacnia ważne ślady pamięciowe, a nieistotne „czyści” 🗃️
To właśnie dlatego sen po nauce jest tak ważny – bez niego przyswojona wiedza po prostu się rozmywa.
➡️ Sen wspiera uczenie się, zapamiętywanie i kreatywność.

2️⃣ Usuwanie toksyn i regeneracja komórek
Podczas głębokich faz snu aktywuje się układ glimfatyczny, który usuwa nagromadzone odpady metaboliczne, m.in. beta-amyloid – białko powiązane z chorobą Alzheimera 🧼
➡️ Sen działa jak nocna ekipa sprzątająca dla mózgu.

3️⃣ Emocjonalne równoważenie
Sen – szczególnie faza REM – pomaga w regulacji emocji. Mózg „przetwarza” wtedy trudne przeżycia i łagodzi ich ładunek emocjonalny 🫂
➡️ Osoby pozbawione snu są bardziej drażliwe, impulsywne i mają obniżoną odporność psychiczną.

4️⃣ Odbudowa zasobów neuroprzekaźników
W nocy stabilizuje się równowaga takich substancji jak serotonina, dopamina i noradrenalina, które wpływają na nastrój, motywację i uwagę ⚖️
➡️ Dobry sen to podstawa w leczeniu depresji, ADHD i zaburzeń lękowych.

5️⃣ Ochrona przed neurodegeneracją
Regularny, głęboki sen obniża ryzyko demencji, poprawia plastyczność neuronów i opóźnia starzenie się układu nerwowego 🔐
➡️ Sen to inwestycja w zdrowy mózg na lata.

Nie traktuj snu jak luksusu – to biologiczna konieczność.
Twój mózg potrzebuje go jak powietrza, by działać logicznie, pamiętać, kochać i przetrwać.

22/05/2025

- Mam skłamać? – pyta pacjentka, wpatrując się w kupiony dla matki różowy kubek z napisem „dla najlepszej Mamy”, który wybrała w swoim pomieszaniu emocjonalnym, a teraz z wahaniem waży w ręku.

Waży też swoje emocje.

Z jednej strony poczucie winy, że nie jest w stanie powiedzieć „kocham Cię, mamo”, poczucie, że może powinna udawać, że może coś z nią jest nie tak, skoro ta relacja jest aż tak trudna. Z drugiej złość i żal, poczucie skrzywdzenia, bycia nieważną. Z trzeciej tęsknota za matką, która nigdy nie istniała, jakaś tląca się nadzieja, że coś - słowo, prezent, sukces osobisty, uległość - sprawi, że zadzieje się cud.

Dzień Matki bywa trudny nie tylko dla osób, które straciły rodzica, ale też dla tych, których relacja z matka jest trudna i niepoukładana.

Zwykle całymi latami starają się zasłużyć na uwagę i akceptację, czasem ogromnym kosztem siebie i swoich rodzin. Zwykle też w ich przypadku na doskonały grunt trafia filozofia wybaczenia, usprawiedliwiają rodzica, odwracając role.

A tymczasem każde spotkanie rodzinne jest jak rozdrapywanie rany.

- jaki obraz ma Pani przed oczami? – pytam, a moja pacjentka zaczyna opowiadać.

Że matka nigdy nie pyta „co słychać?”, nic o niej nie wie i nie jest ciekawa, kim jest jej córka. Że każda informacja o sobie, którą się podzieli, staje się obiektem krytyki i straszenia. Że nigdy nie może dokończyć opowieści, bo matka przerywa w pół zdania i zaczyna rozmowę o czym innym, z kim innym. Że jej historia to pasmo przemocy psychicznej i fizycznej od najmłodszych lat.

Że czuje się niewystarczająca i niewidzialna...

- myśli Pani, że magiczne zaklęcie na kubku zadziała?

- nie – odpowiada i kubek ląduje z hukiem w koszu.

Paradoksalnie, wtedy właśnie dzieje się magia. Magia bycia prawdziwym.

Nie chodzi o to, żeby rozliczyć rodzica, ale żeby nie dać mu się dalej krzywdzić.

Nie chodzi o to, żeby go usprawiedliwiać, choć zrozumienie rodzinnej historii trzy pokolenia wstecz nie zaszkodzi.

Nie chodzi o to, żeby rodzica zmienić, a żeby przestać wierzyć, że się zmieni, gdy tylko znajdziemy "magiczny składnik" relacji albo zasłużymy.

Nie chodzi o to, żeby ułożyć relację z mamą, tylko żeby ułożyć siebie tak, żeby relacja nie uwierała, albo uwierała jak najmniej.

Chodzi o to, żeby mieć w sobie zgodę na bycie sobą, na trudne emocje i na życie po swojemu, Bez kłamstw, udawania i zmuszania się.

- co za ulga! – mówi pacjentka, i wreszcie się uśmiecha...

Adres

Poznań, Woj. Wielk
Poznan
61-758

Telefon

+48668397591

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Terapii i Warsztatów Psychologicznych EGO umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet Terapii i Warsztatów Psychologicznych EGO:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria