Psychoterapeutka, Trenerka i Superwizorka Aleksandra Replin

Psychoterapeutka, Trenerka i Superwizorka Aleksandra Replin Psychoterapeutka ECP
Psychoterapeutka Gestalt EAGT
Specjalistka Terapii Uzależnień
Superwizorka

Święta - czas spędzamy w wolności. Składam dziś życzenia — nie uważam ich za spóźnione.Wszystko, co się zdarza, dzieje s...
26/12/2025

Święta - czas spędzamy w wolności.

Składam dziś życzenia — nie uważam ich za spóźnione.
Wszystko, co się zdarza, dzieje się najczęściej wtedy, gdy naprawdę tego chcemy albo gdy jesteśmy na to gotowi lub stało się to możliwe.

Tradycja, bywa jak ozdoba:
piękna w blasku świec,
lecz czasem zbyt ciasna,
by oddychać swobodnie.

Życzę więc świąt możliwych —
nie idealnych, lecz prawdziwych.
Chwil, które chcą zostać,
i ludzi, którzy są obok
nie z obowiązku,
lecz z cichej, zwyczajnej potrzeby bycia razem.

Zapraszam fanów Gestaltu i kina, osobiście fascynuje mnie jedno i drugie.
03/12/2025

Zapraszam fanów Gestaltu i kina, osobiście fascynuje mnie jedno i drugie.

Gestalt i kino

Tematem naszej dyskusji są zjawiska, mechanizmy, relacje, organizacja istnienia w polu w rozumieniu psychoterapii Gestalt, w oparciu o fabułę filmu.

Spotkanie online odbędzie się w dniu 15.12.2025 o godzinie 20.00

Osoby zainteresowane spotkaniem i rozmową prosimy o zapoznanie się z filmem Dom dobry w reżyserii Wojtka Smarzowskiego.

Spotkania będą nagrywane i umieszczone na naszym kanale YT.

Zgłoszenia prosimy kierować pod adres: pixi-fraczek@gestalt-wspg.pl

Do osób zapisanych przed spotkaniem wysłany będzie link

18/11/2025

VI MIĘDZYNARODOWA KONFERENCJA NAUKOWA POLSKIEGO TOWARZYSTWA PSYCHOTERAPII GESTALT

📍Psychoterapia Gestalt: dorobek-tożsamość-przyszłość

📍27-28 czerwca 2026 r.

📍Kampus SWPS w Poznaniu

🧠🫶Z ogromną przyjemnością pragniemy Wam przekazać, iż VI Międzynarodowa Konferencja Naukowa PTPG odbędzie się 27 i 28 czerwca 2026 r. w gościnnych progach SWPS w Poznaniu🧠🫶

🎉🎉Będziemy świętować 20-lecie PTPG w ciągu dwóch dni wypełnionych wykładami i warsztatami ze znamienitymi praktykami psychoterapii i naukowcami zgłębiającymi tą niełatwą dziedzinę🎉🎉

📆📆Wpiszcie datę do kalendarza.

👁️👁️Wkrótce wrócimy ze szczegółami.

🤗Do zobaczenia!

Zdjęcie: pixabay Autor: crystal710

14/11/2025

„Dom dobry” w reżyserii Smażowskiego - czyli życiowe bagno.

Sala kinowa wypełniona po brzegi, gasną światła i rozpoczyna się film.
Niemal od pierwszej sceny pojawia się u mnie ucisk w klatce piersiowej — obserwuję, jak bohaterka jest dewaluowana, krytykowana, oceniana i poniżana przez własną matkę. U Gośki widać, że słowa matki wciąż ją ranią, a jednocześnie zauważalna jest ich normalizacja — cicha zgoda na to, jak się czuje. W takim polu czerwone światła ostrzegawcze przestają być wyraźne, czasem wręcz niewidoczne.

Wraz z nimi gaśnie żywotność bohaterki.
Znika naturalna potrzeba obrony i ochrony siebie. Początkowy ucisk z klatki rozlewa się na całe ciało. Czuję narastające niebezpieczeństwo — tłumienie doznań i podporządkowanie zapowiadają rozwój zjawisk, których bohaterka nie jest już w stanie identyfikować ani dostrzegać sygnałów ostrzegawczych. Staje się bezradna i bezbronna, jakby za każdym razem zaskakiwało ją coś, czego przecież od dawna można było się spodziewać.

Relacja zamienia się w więzienie, w którym tolerancja cierpienia staje się jednocześnie uciążliwa i konieczna — tworząc przestrzeń do rozwoju zachowań przemocowych, jakby granice przestawały obowiązywać. Bierność, zakotwiczona w bezradności, współtworzy spirale przemocy, a relacja wpada w wir mechanizmów, które stają się jedynym „znanym” sposobem jej podtrzymania.

Kolejne eskalacje przemocy wywołują trwogę i dojmujące przerażenie. Widać, że wszystkie działania podejmowane w tym wirze są nieskuteczne.

Nie wiem, jak inni, ale ja przez większość filmu miałam w sobie pragnienie — jak zaklinanie rzeczywistości — by bohaterka się sprzeciwiła. Jednocześnie obserwowałam, jak w spirali przemocy, w cierpieniu fizycznym i psychicznym, jest jej coraz trudniej znaleźć siły, by wyrwać się z wiru, w którym przestała być osobą, a stała się elementem mechanizmu.

Rzeczywistość coraz bardziej ją wyczerpuje — i właśnie dlatego tak trudno znaleźć energię, by ją zatrzymać. Za zamkniętymi drzwiami, w milczącym polu, bez wsparcia świata zewnętrznego, bez reakcji przyjaciół, każdy kolejny akt przemocy pozbawia ją sił. Rezygnacja i bezsilność przejmują kontrolę; dotychczasowe napięcie zostaje zastąpione czystym strachem o życie. Czuję narastający niepokój o Gośkę, o to, czy mimo bólu i wyczerpania zdoła podjąć walkę.

Im dłużej trwa film, tym więcej widzimy scen z przeszłości, w których bohaterka nie była w stanie odczytać symptomów nadchodzącej pętli przemocy — symptomów obecnych od początku, nie tylko w tej relacji, lecz w całym jej życiu. Skala ran, przeszłych i obecnych, przytłacza. Miałam wrażenie, jakby każdy moment rezygnacji i braku sił, każda utrata sprawczości, w chwili ponownego doświadczenia przemocy stawały się kolejnymi punktami obciążającymi jej psychikę.

Rzeczywistość Gośki wciąga — nie pozostawiając złudzeń, że wydostanie się z tego bagna będzie proste, a może nawet, czy w ogóle będzie możliwe. Permanentny stan alarmowy staje się jej codziennością.

Iluzja „dobrego domu” jest misternie budowana przez oprawcę — najpierw wobec świata zewnętrznego, a w końcu wobec własnej córki.
Pojawia się dramatyczny konflikt:
Jak chronić dziecko? Czy tworzyć mu iluzję bezpieczeństwa, czy ujawniać to, co i tak jest odczuwalne? Co naprawdę chroni, a co modeluje przyszłość córki?

Mam świadomość, że zaprzeczanie rzeczywistości nie ochroni dziecka przed wszechobecnymi doznaniami napięcia, strachu i niepokoju. Jednocześnie trudno sobie wyobrazić, by dziecku ujawniać całą prawdę o tym, co się dzieje.

Zanurzając się w doświadczenie bohaterki, czuję, jak trudne jest opuszczenie takiej pętli. To wymaga sił, które przy chronicznym stresie nie tylko się wyczerpały, lecz których od dawna nie ma skąd czerpać. Dlatego niezbędne jest pole wsparcia — przestrzeń, w której można choć na chwilę odetchnąć, odbudować zasoby, zweryfikować obraz rzeczywistości, zrobić pierwszy ruch ku zmianie i jednocześnie być chronioną przed zagrożeniem.

Czułam bagno, w którym utknęła bohaterka — żeby się w nim poruszać, trzeba wiedzieć jak, by nie dać się wciągnąć jeszcze głębiej.Pomocna dłoń, realna i dostępna, jest w takim momencie absolutnie bezcenna.

,,Uśmiechaj się, do każdej chwili uśmiechaj się.Na dzień szczęśliwy nie czekaj.,,  ( A.German - Człowieczy los )Listopad...
05/11/2025

,,Uśmiechaj się, do każdej chwili uśmiechaj się.
Na dzień szczęśliwy nie czekaj.,,

( A.German - Człowieczy los )

Listopad to czas, kiedy częściej niż zwykle rozmyślam nad życiem. Święto Zmarłych silnie przywołuje mnie do tych, którzy odeszli, oraz skłania do refleksji nad życiem.
Dostrzegam, jak ważne jest to, co zrobili ci, którzy szli przede mną, czyli przodkowie. Stąpając po ich śladach, dostrzegam pozostawione przez nich dowody aktywności w życiu - dobro pozostawione na planecie łączy mnie z tymi, którzy żyli i tworzyli świat, zanim ja się na nim pojawiłam.
Świadomość ciągłości istnienia świata, gruntu, zbudowanego na uzmysłowieniu miejsca, z którego przyszło mi startować.
Świadomość, że ktoś żył zanim ja się tu znalazłam, wzmacnia i zasilają moją sprawczość, wskazuje możliwość, pokazuje zasoby i znaczenie tworzenia.

Spoglądam krytycznie - poszukując (niekoniecznie krytykując) - na rzeczywistość w biegunowych zakresach, gdzie zawierają się ludzkie sukcesy i błędy.
Dostrzeganie procesu z perspektywy upływu czasu pomaga mi robić to wobec historii osobistej.
Krytyczne spojrzenie ogranicza idealizację i pesymizm, zaś naiwność ustępuje miejsca racjonalizmowi. Racjonalizm traktuję jako wspierające pole dla wolności przeżyć, uczuć i emocji.
Wszystko razem umożliwia krytyczne spojrzenie na to, co za mną w historii osobistej, by zreflektować, co mogę i chcę zmienić, otwierając przestrzeń do zmian z uwzględnieniem rzeczywistości, w jakiej jestem, możliwościach i ograniczeniach. Kierunek i siła energii są we mnie. Widzę wyraźnie wtedy, że ograniczenia i przeszkody nie są na zewnątrz. Decyzja, w jaki sposób organizujemy pole, czym się zajmujemy, na czym koncentrujemy się, należy wyłącznie do mnie/ do nas.

Przykładem twórczego organizowania rzeczywistości, takiej jakiej przyszło żyć, jest nasz przodek Józefa Ferdynanda Chevala (1836-1924), który z determinacją realizował swoją potrzebę.
Pewnie nie wiedział, że dzięki temu zostawił ślad na stulecia w miejscu swojego życia, dając podwaliny dla kolejnych pokoleń korzystających z jego działania.
Pałac Idealny może rodzić dyskusje czy to przykład dzieła idealnego. Jednakże idealne jest to , że został własnością świata, wnosząc do świata wartości bezcenną.
A tak wygląda Pałac Idealny.

04/11/2025

5 maja — w dniu swoich 53.dzin — Masia przeżyła dramat, który całkowicie odmienił jej życie. Podczas pływania na basenie pękł ukryty w jej mózgu tętniak. w wyniku czego doszło do udaru krwotocznego i niedowładu lewej strony W jednej chwili aktywna, pełna życia kobieta — mama, si...

Zanim się zdecydujesz możesz zobaczyć czy moc tańca, tańczyć może w tobie.
30/10/2025

Zanim się zdecydujesz możesz zobaczyć czy moc tańca, tańczyć może w tobie.

Zapraszamy na niepowtarzalną możliwość udziału w bezpłatnej sesji otwarcia 23 listopada od 18:00-20:00, która jest zajawką warsztatu prowadzonego przez Stephani Bangourę i Massę Dembélé: Pedagogika tańca rytualnego w konwencji Gestalt z muzyką afrykańską na żywo.

Zanim podejmiesz decyzję o zapisaniu się na pełnowymiarowy warsztat możesz skorzystać z bezpłatnej i niezobowiązującej krótkiej formy. ZAPISZ SIĘ: https://forms.gle/uiZiyoKXxicGF5A16

Warsztat ten będzie realizowany w różnych propozycjach tematycznych w 2026 roku w ofercie weekendowej:

11-12 kwietnia 2026: Taniec Wyzwolenia

Wydarzenie: https://fb.me/e/h4SSvmEVT

30-31 maja 2026: Taniec Dumy

Wydarzenie: https://fb.me/e/5oVyXzNYO

Zapraszamy osoby zainteresowane gestaltowską perspektywą wykorzystywania tańca rytualnego w praktyce klinicznej i grupowej, a także wszystkie osoby po prostu ciekawe tej formy tańca.

Taniec w gestaltowskiej oprawie może realizować różne cele i zadania wspierające procesy emocjonalne i psychiczne, ponadto jest wyjątkowo nośnym narzędziem dla rozwoju grup. Taniec towarzyszy człowiekowi od wieków, a jego siła jest nieoceniona.

W październiku grupa słowiańskich dusz nad jeziorem Maltańskim w Poznaniu przecierała pierwsze szlaki afrykańskiego tańca rytualnego w konwencji gestaltowskiej.

Proces to grunt i przestrzeń zmiany oraz rozwój.
15/10/2025

Proces to grunt i przestrzeń zmiany oraz rozwój.

To ilustracja i symbolika pola i procesu? A jednak tak.

Proces grupowy, czyli permanentna zmiana i reorganizacja – XXIII edycja

Zaangażowanie i aktywność uczestniczek i uczestników stały się siłą napędową oraz źródłem wielowymiarowego i bogatego jakościowo warsztatu poświęconego procesowi grupowemu. Eksplorowanie wydarzeń "tu i teraz", na granicy kontaktu, stanowiło wyzwanie dla każdej z osób - poprzez decyzję, gotowość i otwartość na bycie dotknięt_ą_ym. Dotykanie drugiego człowieka to ryzyko – wejścia w nieznane, gdzie można spotkać zarówno to, co przyjemne, jak i trudne; to, co znane i to, co nowe. Jedynym, co jest pewne, są ramy formalne i kontakt grupowy, w którym proces się urzeczywistnia.

Taki sposób pracy, przy osobistym zaangażowaniu grupy, staje się podstawą dla teorii i praktyki związanej z procesami – indywidualnymi i grupowymi – a przede wszystkim źródłem nabywania specjalistycznych kompetencji w podejściu Gestalt.

Doświadczenie grupowe, zawierające poszczególne procesy indywidualne i interpersonalne, tworzy unikalną dynamikę i niepowtarzalną jakość wspólnego przeżycia. Oznacza to, że ważne jest, aby w pełni wykorzystać bogactwo procesu, w którym przyszło nam współistnieć i współtworzyć.

Gestaltowska perspektywa kieruje nas ku koncentracji na doświadczaniu i przeżywaniu tego, co aktualnie wyłania się w polu grupy – korzystając z tego, co jest, zamiast pozostawać w marzeniach i tęsknotach za tym, co nieobecne. Daje to możliwość uczenia się poprzez relacje, które realnie istnieją w "tu i teraz". Właśnie to staje się tym, na co mamy rzeczywisty wpływ – jak jestem, jak nie jestem, co robię, czego nie robię, z czym się kontaktuję, a czego unikam.

Ogniskowanie uwagi na aktualnym doświadczeniu może wydawać się czymś prostym, wręcz prymitywnym, a jednak to właśnie w tym momencie – niczym w soczewce – aktywizują się zarówno zasoby, jak i ograniczenia. To tworzy przestrzeń możliwości oraz granic kontaktu. W takich chwilach uczestnicy dotykają swoich zranień – uzdrawiając siebie i innych – lub też powtarzają mechanizmy ochronne, chroniące przed bólem, a dziś – przed kontaktem z niezaleczoną raną.

Grupa w takich momentach mierzyła się z wewnętrznymi konfliktami: czy zaryzykować kontakt i poczuć, czy uniknąć? Zobaczyć własne mechanizmy obronne i – poprzez realny kontakt – poszukać reorganizacji w relacji z Self, czy może pozostać w dobrze znanym twórczym przystosowaniu?

Reorganizacja może nastąpić wyłącznie poprzez aktywne zaangażowanie "Ja". Nikt nie jest w stanie wykonać tego procesu za innych. Jednocześnie – proces leczenia zranień odbywa się w relacjach, dlatego tak ważne jest współtworzenie.

Z perspektywy teorii poliwagalnej wiemy, że najwyższym osiągnięciem człowieka jako istoty społecznej jest zaangażowanie społeczne – jako forma regulacji, reorganizacji i korelacji. Kontakt z drugim człowiekiem jest najskuteczniejszą drogą do rozwoju, zmiany i uzdrowienia. Profesjonalna relacja staje się więc gruntem do pracy – umożliwiając elastyczność Self, poprzez dotykanie ran, wyrażanie związanych z nimi emocji, i poszukiwanie sposobów na życie z uzdrowioną raną.

Proces grupowy to niewyczerpane źródło nabywania specjalistycznych kompetencji poprzez uwewnętrznienie procesów, umiejętność zanurzenia się w doświadczeniu na granicy kontaktu oraz eksplorowania nowych jakości istnienia w relacji z innymi. Gdy rany zostają uleczone, granica kontaktowa staje się bardziej stabilna, pełna i wyraźna, a sam kontakt – bardziej swobodny.

Grupa z odwagą i entuzjazmem korzystała z nośnego pola grupy, nabywając coraz bardziej zróżnicowane i bogate jakościowo kompetencje niezbędne do profesjonalnej praktyki.

Pozostawanie obecnym w doświadczeniu – czucie i przeżywanie siebie i innych na granicy kontaktu – to główny kierunek rozwoju zawodowego gestalstystki i gestaltysty.

Dzieje się to wtedy, gdy podejmujemy decyzję, by dać się dotknąć i dotknąć drugiego. Kiedy obie strony są gotowe i otwarte na doświadczenie siebie nawzajem, możliwe staje się budowanie więzi i wzajemnej wymiany. To oznacza rezygnację ze starych wzorców relacji i otwarcie się na nowe, nieznane.

W procesowaniu grupa z determinacją i odwagą wchodziła w kontakt na granicy, mierząc się z nowym i trudnym – poszukując zmiany i możliwości współistnienia w rzeczywistości takiej, jakiej doświadczała. Uczestnic_y_zki dotykali swoich ran, korzystając z empatycznego pola grupy.

W takich warunkach kształtowały się profesjonalne kompetencje: uznanie własnych ograniczeń, poszerzanie rezyliencji, ewaluowanie kontaktu na granicy, rozwijanie świadomości własnych przeżyć – z nadzieją na zmianę i zaufaniem do procesu.

Grupa mierzyła się z nieograniczonym potencjałem rozwoju, uznając indywidualność i unikalność swojej drogi.

Ewaluacja rozwoju to nie tylko kluczowy element pracy nad sobą, ale też standard jakościowy szkolenia. Krytyczna refleksja, która Wam towarzyszyła, wskazywała drogę do rozwoju. Czasem droga jest prosta, czasem trudna, krótka lub długa. Gestaltowska ścieżka jest jednak tylko dla tych osób, dla których czucie, poszukiwanie zrozumienia psychicznych procesów zakłócających kontakt oraz badanie, jak one się dzieją – ma sens i daje nadzieję na pracę kliniczną.

Dialog egzystencjalny oznacza uznanie horyzontalnej relacji i równej wartości przeżyć każdego człowieka. To nie tylko wymiana poglądów, ale głębokie słuchanie, skierowane na zrozumienie, czucie istnienia człowieka z jego unikalną organizacją Self.

Gruntem jest decyzja obu stron o współtworzeniu doświadczenia i wspólnym procesowaniu kontaktu w aktualnie przeżywanej chwili. Gotowość stron do kontaktu na granicy – i rozumienie jakości tej relacji – jest niezbędnym warunkiem zaistnienia kontaktu w ujęciu Gestalt.

Poszukiwanie przestrzeni współistnienia i budowania kontaktu granicznego prowadzi do wzajemnego wpływu. Po takim spotkaniu uczestnic_y_zki doświadczają wymiany, zasilenia, przepływu – każd_a_y z nich ubogaca się o jakość przeżytą w sobie.

Proces żywy to eksperyment i fenomenologiczne eksperymentowanie. Prostota podejścia Gestalt staje się swoistą próbą – dla jednych fascynującą, dla innych trudną, a dla niektórych wręcz niemożliwą. Ale to właśnie w tej prostocie zawiera się głębokość i potencjał transformacji.

Aleksandra Replin

Gestalt w formule nie tylko dla profesjonalistów.
04/09/2025

Gestalt w formule nie tylko dla profesjonalistów.

Gestalt i kino

Wznawiamy cykl filmowych spotkań dyskusyjnych, podczas których będziemy omawiać zjawiska, mechanizmy, relacje, organizację istnienia w polu w rozumieniu psychoterapii Gestalt, w oparciu o fabułę wybranych filmów.

Pierwszym powakacyjnym tematem naszej dyskusji będzie AI/SZTUCZNA INTELIGENCJA W KONTEKŚCIE TEORII POLA. Spotkanie online odbędzie się w dniu 15.09.2025 o godzinie 20.00

Osoby zainteresowane spotkaniem i rozmową prosimy o zapoznanie się z filmem ,,Ona” (tytuł oryg. Her) w reżyserii Spike’a Jonze. Film dostępny jest na platformach streamingowych.

Spotkania będą nagrywane i umieszczone na naszym kanale YT.

Zgłoszenia prosimy kierować pod adres: pixi-fraczek@gestalt-wspg.pl
Do osób zapisanych przed spotkaniem wysłany będzie link.

02/09/2025

Pierwszy wyjazd edukacyjno- integracyjny WSPG

Przynależność i współbycie, doświadczenie wyjątkowo zasilające, pełne energii i radości.
30/08/2025

Przynależność i współbycie, doświadczenie wyjątkowo zasilające, pełne energii i radości.

Przygotowywaliśmy się do tego wydarzenia od 10 lat budując grunt w zespole merytorycznym i administracyjnym, budując wewnętrzną zintegrowaną strukturę.
W 2020 wyłoniła się potrzeba integracji studentów z absolwentami, a następnie szeroko rozumiana przynależność zawodowa.

W sierpniu 2024 rozpoczęliśmy konceptualizować figurę integracji i przynależności aby zebrać całą społeczność szkolną na wyjazdowym warsztacie i tuż po nim zorganizować Międzyszkolną Konferencję dla osób praktykujących Gestalt nie tylko w WSPG.

Koncepcja przedstawiona przez Aleksandrę nas porwała, choć nie mieliśmy chyba wtedy pełnej świadomości, ile pracy nas czeka i o jakich kwestiach trzeba będzie pomyśleć, a potem je zaplanować. Kilkuosobowy team podzielił się na grupy i działaliśmy na rzecz tego -wtedy nam się wydawało- odrobinę szalonego pomysłu.

Preludium do tego spotkania była superwizja zespołu z Nurith Levi w środę, 20 sierpnia. W czwartek powitaliśmy osoby studenckie, które przyjechały na swój pierwszy wyjazdowy warsztat w WSPG. Był to piękny i wzruszający moment, kiedy coraz więcej znajomych twarzy pojawiało się w ośrodku w Łochowie, aby zacząć wspólną pracę. Pod jednym dachem, przy jednym stole, tak jak Perlsowie praktykując pracę z grupami dekady temu.

Osoby studiujące na I i II etapie szkoły przygotowały dwa wieczory integracyjne, które nas- zespół trenerski- zachwyciły. Różnorodność i lekkość, z jaką się między sobą i z nami połączyli zostanie w naszych sercach na zawsze. Ogniska, śpiewy, performanse i gra terenowa były pięknym czasem.

Pod dwóch dniach warsztatów szkoleniowych, w sobotę rozpoczęliśmy I Międzyszkolną Konferencję, którą otworzyła debata o tym, czy był a czy jest dziś Gestalt. Był czas na wspomnienia, a czasy „vintage Gestalt” przybliżyły Ola Replin, Marta Rommel. Małgosia Justyńska-Szopa i Iza Jaskólska.

„Ugruntowanie. Kontakt. Przynależność. Szukanie połączeń w różnorodnym świecie”. Pierwszy i główny wykład naszego wydarzenia wygłosiła Nurith Levi o samowsparciu w terapii Gestalt i odzyskiwaniu gruntu na granicy kontaktu. O szukaniu połączeń w świecie, który potrzebuje czułości, powolności i zasilenia. Świecie, w którym Gestalt może odegrać rolę uzdrawiającą i wspomagającą. Niosącą ulgę w otaczającym nas chaosie i niepokoju. Gestalt, który może uratować świat- o czym mówiła Kasia Rejniak podczas swojego wykładu. Gestalt, który pracuje na rzecz równości i dekolonizuje usztywnione schematy. Niweluje skostniałe dziś podziały i wykluczenia, zapraszając wszystkich do bycia i wzrastania. (wykład Agnieszki Pixie Frączek). I- co równie ważne- uwzględniający nowe zjawiska, wirtualne byty mocno obecne w polu terapeutycznym- wykład Macieja Łukaszewicza, naszego absolwenta.

Ucieszyła nas obecność zaproszonych gości oraz osób studiujących w innych instytutach Gestalt w Polsce. Takie pole chcemy współtworzyć- ponad podziałami i na rzecz drugich, na rzecz przyjaźniejszego świata.

Pracują w nas spotkania, wzruszenia i bliskość, jakiej doświadczyliśmy podczas tych kilku dni. Czujemy połączenie z przodkami i przodkiniami, którzy tworzyli podejście Gestalt, być może nie zdając sobie sprawy, jak wielki dar dają światu i nam- którzy chcemy go rozwijać dalej tu i teraz i w kontakcie z innymi.

Pełni wdzięczności, radości i nadziei dziękujemy za przybycie, współbycie, doświadczanie. I zapraszamy za rok, a o szczegółach będziemy informować. Niech Was niesie energia tych dni, „bo życie nie po to tylko jest by brać, życie nie po to by bezczynnie trwać”- wspólne odśpiewanie „Tolerancji” Staszka Soyki w czwartkowy wieczór nabrało dla nas wymiaru symbolicznego, kiedy rano dowiedzieliśmy się o jego śmierci.

Tymczasem asymilujemy, odpoczniemy i bierzemy się znów do pracy. Dziękujemy!

24/08/2025

Adres

Poznań, Dąbrowskiego 75/18
Poznan
60-523

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psychoterapeutka, Trenerka i Superwizorka Aleksandra Replin umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Psychoterapeutka, Trenerka i Superwizorka Aleksandra Replin:

Udostępnij

Kategoria