14/10/2025
To ilustracja i symbolika pola i procesu? A jednak tak.
Proces grupowy, czyli permanentna zmiana i reorganizacja – XXIII edycja
Zaangażowanie i aktywność uczestniczek i uczestników stały się siłą napędową oraz źródłem wielowymiarowego i bogatego jakościowo warsztatu poświęconego procesowi grupowemu. Eksplorowanie wydarzeń "tu i teraz", na granicy kontaktu, stanowiło wyzwanie dla każdej z osób - poprzez decyzję, gotowość i otwartość na bycie dotknięt_ą_ym. Dotykanie drugiego człowieka to ryzyko – wejścia w nieznane, gdzie można spotkać zarówno to, co przyjemne, jak i trudne; to, co znane i to, co nowe. Jedynym, co jest pewne, są ramy formalne i kontakt grupowy, w którym proces się urzeczywistnia.
Taki sposób pracy, przy osobistym zaangażowaniu grupy, staje się podstawą dla teorii i praktyki związanej z procesami – indywidualnymi i grupowymi – a przede wszystkim źródłem nabywania specjalistycznych kompetencji w podejściu Gestalt.
Doświadczenie grupowe, zawierające poszczególne procesy indywidualne i interpersonalne, tworzy unikalną dynamikę i niepowtarzalną jakość wspólnego przeżycia. Oznacza to, że ważne jest, aby w pełni wykorzystać bogactwo procesu, w którym przyszło nam współistnieć i współtworzyć.
Gestaltowska perspektywa kieruje nas ku koncentracji na doświadczaniu i przeżywaniu tego, co aktualnie wyłania się w polu grupy – korzystając z tego, co jest, zamiast pozostawać w marzeniach i tęsknotach za tym, co nieobecne. Daje to możliwość uczenia się poprzez relacje, które realnie istnieją w "tu i teraz". Właśnie to staje się tym, na co mamy rzeczywisty wpływ – jak jestem, jak nie jestem, co robię, czego nie robię, z czym się kontaktuję, a czego unikam.
Ogniskowanie uwagi na aktualnym doświadczeniu może wydawać się czymś prostym, wręcz prymitywnym, a jednak to właśnie w tym momencie – niczym w soczewce – aktywizują się zarówno zasoby, jak i ograniczenia. To tworzy przestrzeń możliwości oraz granic kontaktu. W takich chwilach uczestnicy dotykają swoich zranień – uzdrawiając siebie i innych – lub też powtarzają mechanizmy ochronne, chroniące przed bólem, a dziś – przed kontaktem z niezaleczoną raną.
Grupa w takich momentach mierzyła się z wewnętrznymi konfliktami: czy zaryzykować kontakt i poczuć, czy uniknąć? Zobaczyć własne mechanizmy obronne i – poprzez realny kontakt – poszukać reorganizacji w relacji z Self, czy może pozostać w dobrze znanym twórczym przystosowaniu?
Reorganizacja może nastąpić wyłącznie poprzez aktywne zaangażowanie "Ja". Nikt nie jest w stanie wykonać tego procesu za innych. Jednocześnie – proces leczenia zranień odbywa się w relacjach, dlatego tak ważne jest współtworzenie.
Z perspektywy teorii poliwagalnej wiemy, że najwyższym osiągnięciem człowieka jako istoty społecznej jest zaangażowanie społeczne – jako forma regulacji, reorganizacji i korelacji. Kontakt z drugim człowiekiem jest najskuteczniejszą drogą do rozwoju, zmiany i uzdrowienia. Profesjonalna relacja staje się więc gruntem do pracy – umożliwiając elastyczność Self, poprzez dotykanie ran, wyrażanie związanych z nimi emocji, i poszukiwanie sposobów na życie z uzdrowioną raną.
Proces grupowy to niewyczerpane źródło nabywania specjalistycznych kompetencji poprzez uwewnętrznienie procesów, umiejętność zanurzenia się w doświadczeniu na granicy kontaktu oraz eksplorowania nowych jakości istnienia w relacji z innymi. Gdy rany zostają uleczone, granica kontaktowa staje się bardziej stabilna, pełna i wyraźna, a sam kontakt – bardziej swobodny.
Grupa z odwagą i entuzjazmem korzystała z nośnego pola grupy, nabywając coraz bardziej zróżnicowane i bogate jakościowo kompetencje niezbędne do profesjonalnej praktyki.
Pozostawanie obecnym w doświadczeniu – czucie i przeżywanie siebie i innych na granicy kontaktu – to główny kierunek rozwoju zawodowego gestalstystki i gestaltysty.
Dzieje się to wtedy, gdy podejmujemy decyzję, by dać się dotknąć i dotknąć drugiego. Kiedy obie strony są gotowe i otwarte na doświadczenie siebie nawzajem, możliwe staje się budowanie więzi i wzajemnej wymiany. To oznacza rezygnację ze starych wzorców relacji i otwarcie się na nowe, nieznane.
W procesowaniu grupa z determinacją i odwagą wchodziła w kontakt na granicy, mierząc się z nowym i trudnym – poszukując zmiany i możliwości współistnienia w rzeczywistości takiej, jakiej doświadczała. Uczestnic_y_zki dotykali swoich ran, korzystając z empatycznego pola grupy.
W takich warunkach kształtowały się profesjonalne kompetencje: uznanie własnych ograniczeń, poszerzanie rezyliencji, ewaluowanie kontaktu na granicy, rozwijanie świadomości własnych przeżyć – z nadzieją na zmianę i zaufaniem do procesu.
Grupa mierzyła się z nieograniczonym potencjałem rozwoju, uznając indywidualność i unikalność swojej drogi.
Ewaluacja rozwoju to nie tylko kluczowy element pracy nad sobą, ale też standard jakościowy szkolenia. Krytyczna refleksja, która Wam towarzyszyła, wskazywała drogę do rozwoju. Czasem droga jest prosta, czasem trudna, krótka lub długa. Gestaltowska ścieżka jest jednak tylko dla tych osób, dla których czucie, poszukiwanie zrozumienia psychicznych procesów zakłócających kontakt oraz badanie, jak one się dzieją – ma sens i daje nadzieję na pracę kliniczną.
Dialog egzystencjalny oznacza uznanie horyzontalnej relacji i równej wartości przeżyć każdego człowieka. To nie tylko wymiana poglądów, ale głębokie słuchanie, skierowane na zrozumienie, czucie istnienia człowieka z jego unikalną organizacją Self.
Gruntem jest decyzja obu stron o współtworzeniu doświadczenia i wspólnym procesowaniu kontaktu w aktualnie przeżywanej chwili. Gotowość stron do kontaktu na granicy – i rozumienie jakości tej relacji – jest niezbędnym warunkiem zaistnienia kontaktu w ujęciu Gestalt.
Poszukiwanie przestrzeni współistnienia i budowania kontaktu granicznego prowadzi do wzajemnego wpływu. Po takim spotkaniu uczestnic_y_zki doświadczają wymiany, zasilenia, przepływu – każd_a_y z nich ubogaca się o jakość przeżytą w sobie.
Proces żywy to eksperyment i fenomenologiczne eksperymentowanie. Prostota podejścia Gestalt staje się swoistą próbą – dla jednych fascynującą, dla innych trudną, a dla niektórych wręcz niemożliwą. Ale to właśnie w tej prostocie zawiera się głębokość i potencjał transformacji.
Aleksandra Replin