Psychoterapia w Przepływie - Agnieszka Siołek-Cichocka

Psychoterapia w Przepływie - Agnieszka Siołek-Cichocka Udzielam pomocy psychologicznej i prowadzę psychoterapię w nurcie Gestalt.

"Nasza psychika ma tę cudowną właściwość, że jeśli same nie wyruszymy, jeśli lekceważymy pory roku i czas powrotu, to pr...
01/02/2026

"Nasza psychika ma tę cudowną właściwość, że jeśli same nie wyruszymy, jeśli lekceważymy pory roku i czas powrotu, to przyjdzie po nas i będzie wzywać tak długo, aż coś w nas odpowie."

- Clarissa Pinkola Estés

Fot. własne.

"Hamnet" to poetycki dramat, który dotyka tematu straty i żałoby. Na pierwszym planie opowiada historię miłości Williama...
24/01/2026

"Hamnet" to poetycki dramat, który dotyka tematu straty i żałoby. Na pierwszym planie opowiada historię miłości Williama Shakespeare'a i jego żony Agnes oraz ich zmieniającej się relacji po stracie jedynego syna Hamneta. Jego śmierć burzy ich dotychczasowe życie, a my stajemy się świadkami, jak w ich - znany dotąd świat - wkracza chaotyczny i nieprzewidywalny krajobraz żałoby.

Jednak, gdy wejrzymy w obraz głębiej, można dostrzec, że jest to film nie tylko o żałobie i stracie, która pojawia się tutaj jako nieunikniona, naturalna część życia, co jest to obraz, który jest hołdem dla mocy i znaczenia odchodzących w zapomnienie rytuałów - rytów przejścia związanych z momentem narodzin i tych związanych z momentem śmierci, które mają ogromne znaczenie w cyklu pożegnania, domykania, (od)puszczania i uwalniania ciężaru straty, a bez których trudno ruszyć w stronę życia.

To również hołd dla wielkiej siły sztuki, która pozwala przetransformować stratę, żałobę i związane z nimi cierpienie. Która jest jak transfer dla uwięzionych w ciele emocji. Nie po to, aby się ich pozbyć, ale by je ożywić. Wtedy cierpienie przemienia się w adekwatny ból i może swobodnie przepływać, odnajdując właściwą dla siebie drogę, miejsce i znaczenie.

To w końcu hołd złożony majestatowi natury, który mieści w sobie transcendentny i duchowy aspekt przemiany. Jest jak przypomnienie, że w porządku życia i śmierci jest coś wykraczającego poza i ponad nas. Że nie mamy, nie możemy i nie powinniśmy mieć pełnej kontroli nad własnym losem, losem tych, których kochamy i tego, co powołaliśmy do życia. I to ostatecznie jest uwalniające.

Piękne, poruszające, przemieniające kino.
Warto.

Agnieszka

Na dziś karmiąca duszę poezja, która wnosi nadzieję.***Może sama jesteś tym czerwonym światłem latarni morskiej,które ni...
21/01/2026

Na dziś karmiąca duszę poezja, która wnosi nadzieję.

***
Może sama jesteś tym czerwonym światłem latarni morskiej,
które nie pozwala statkom i samolotom zderzać się ze sobą
i nawet o tym nie wiesz.

Może to właśnie ty strzeżesz lądu.

Może to właśnie u twojego podnóża
leży w piasku mewie j**o
zniesione na intymną kolację.

Całkiem możliwe, że właśnie w twojej trawie
na wydmach - w jedynym miejscu na świecie - gniazdują stada rzadkich ptaków.

Cofnij się o krok.
Twoja samotność na szpicu mola Południowego
ma pewnie głębsze znaczenie
niż tylko nagie osamotnienie.

- Kateřina Rudčenková

Wiersz na dziś. O tym, że gdy stajemy się pojemnym naczyniem, życie może przepływać przez nas w jego różnorodnych odsłon...
19/01/2026

Wiersz na dziś. O tym, że gdy stajemy się pojemnym naczyniem, życie może przepływać przez nas w jego różnorodnych odsłonach.

"Jak żyjesz?

Z żalem. Ze strachem. Ze śmiechem.
Z nudą. Z radością. Z zadowoleniem.
Z wściekłością. Z nadzieją.
Z mocnym przekonaniem, że żadne z nich
nie unieważnia innych.
Śmierć nie przekreśla życia.
Smutek nie odwołuje radości.
Strach nie wyklucza pewności.
Ani żadne z tych stwierdzeń w odwrotnej kolejności.

Uczyń swoje serce miską,
jest wystarczająco duże, aby pomieścić to wszystko.
Wyobraź sobie, że jesteś garncarzem.
Rozciągnij glinę. Ciesz się kręceniem koła.
I zaakceptuj, że miska
nigdy nie zostanie ukończona."

- Lynn Ungar, fragment z "A Letter in Return"

Tłumaczenie własne.

Fot. Canva

Nie ma dobrego roku bez dobrych książek. Gdy wracam wspomnieniem do roku ubiegłego, to wyraźnie zauważam, że literatura ...
17/01/2026

Nie ma dobrego roku bez dobrych książek. Gdy wracam wspomnieniem do roku ubiegłego, to wyraźnie zauważam, że literatura jest dla mnie taką przestrzenią, która ma duży wpływ na życie prywatne i zawodowe, w tym sensie, że dobra książka jest jak odżywczy pokarm dla zmysłów, duszy i psychiki.

Dlatego dziś zapraszam Was do mojego małego, osobistego zestawienia najważniejszych dla mnie książek minionego roku.

To książki, które mnie zatrzymały, wewnętrznie wzbogaciły, w niektórych momentach poruszyły i zostawiły po sobie ślad. Każda inna, każda wartościowa. Każda warta uwagi. I każda z nich w jakiś sposób już tu wcześniej zaistniała.

A jakie książki były ważne dla Was w minionym roku? Dajcie znać w komentarzu.

Agnieszka

Uwielbiam słuchać rozmów z psychoterapeutką psychoanalityczną Danutą Golec i bardzo polecam ten odcinek podcastu.Ważne i...
16/01/2026

Uwielbiam słuchać rozmów z psychoterapeutką psychoanalityczną Danutą Golec i bardzo polecam ten odcinek podcastu.

Ważne i uniwersalne tematy w jasnej, klarownej i przystępnej formie, okraszone dystansem i poczuciem humoru. Warto posłuchać.

Zapraszam do wysłuchania rozmowy z Danutą Golec, psychoterapeutką psychoanalityczką, tłumaczką i autorką wydanej ostatnio książki „Czyim życiem żyjesz?”. Roz...

Będąc myślami przy tym, co ma obecnie miejsce w Iranie - myślami przy Irańczykach, którzy walczą i oddają życie za wolno...
14/01/2026

Będąc myślami przy tym, co ma obecnie miejsce w Iranie - myślami przy Irańczykach, którzy walczą i oddają życie za wolność i obalenie fundamentalistycznej dyktatury, porusza mnie, że są systemy i reżimy, gdzie ochrona granic wolności wciąż musi się wiązać z poświęceniem życia i przelewem krwi.

I będąc przy tym, przypomniał mi się irański film "Holy Spider", który widziałam kilka lat temu. Odtwórczyni pierwszoplanowej roli kobiecej - aktorka Zar Amir Ebrahimi, po udziale w filmie musiała uciec z Iranu przed prześladowaniami i grożącym jej więzieniem.

"Holy spider" to bardzo mocny i porażający obraz oparty na faktach. Głównym bohaterem filmu jest mężczyzna, który za dnia jest ułożonym mężem i ojcem, a w nocy mordercą kobiet. Dramat historii i oś konfliktu ogniskuje się w soczewce se.ks.ualności i symbolu pros.tytutki, na którą główny bohater wyprojektowuje wszystko, co uważa za złe, brudne, mroczne i nieczyste, a co nie przystaje do obrazu nabożnej świętości, która okazuje się być fasadą w świetle dnia. Na tym tle zarysowany jest wewnętrzny konflikt i rozbicie - swoiste rozszczepienie między idealizacją a dewaluacją, między sacrum a profanum, między światłem a cieniem, z których wyrasta morderczy mechanizm unicestwienia i kontroli.

Uderzające w "Holy Spider" jest umiejscowienie wypartych, mrocznych instynktow w nocnym świecie, gdzie pros.tytutki - kobiety pogardzane i zepchnięte na margines społeczny, stają się lustrem odzwierciedlającym zło, rozszczepienie, dwulicowość i hipokryzję. Stają się symbolem kozła ofiarnego, który skupia na sobie i wchłania energię wypartych impulsów i treści, których nie dopuszcza do siebie główny bohater będący reprezentantem opresyjnego systemu.

Zarówno jemu, jak i wielu innym wydaje się, że nikt nie zauważy śmierci tych kobiet i tego, że nagle znikają. Że nikt nie przejmie się losem kobiet postrzeganych jako uosobienie grzechu i zła. Że nikt się o nie nie upomni. Że przecież zasłużyły sobie na taki los, więc mogą zniknąć bez echa i niezauważone.

Tymczasem ich śmierci obnażają fundamentalizm i fanatyzm religijny, ukazują jego okrucieństwo i zakłamanie pod podszewką uświęconej doktryny, moralnych zasad i politycznej poprawności. A w nim przerażający motyw uwikłania mężczyzn i kobiet w prześladowczy system oraz to, jak przesiąka nim kolejne pokolenie - w szczególności dzieci, które są wciągane w jego wir, by dochować przemocowej "tradycji".

Reżyser filmu Ali Abbasi poprzez kontrast między dwoma biegunami - między tym, co w świetle, a tym, co w cieniu, akcentuje to, co dzieje się w każdym opresyjnym, autorytarnym systemie - czyli to, że każdy autorytarny system dąży do zniewolenia m.in. poprzez kontrolę nad cielesnością i se.ks.ualnością.

"Holy Spider" to film nie tylko o społecznej i politycznej sytuacji w Iranie, ale uniwersalny obraz, który dotyczy absolutnie nas wszystkich, ponieważ wolność jako wartość nigdy nie jest nam dana raz na zawsze, a jej wielkość zależy od tego, na ile pomieszczamy w sobie ambiwalencję rozpiętą między światłem a cieniem bez konieczności pogłębiania rozszczepienia i polaryzacji. I na ile jesteśmy gotowi przyjąć własny cień bez konieczności projektowania go na innych. Bo to, co odszczepione i wyparte ostatecznie i tak zaczyna pożerać samo siebie.

Agnieszka

"Mówi się, że spotkanie z samym sobą jest najważniejszym spotkaniem w życiu. Ale kto to taki - ja sam? Naczynie, do któr...
13/01/2026

"Mówi się, że spotkanie z samym sobą jest najważniejszym spotkaniem w życiu. Ale kto to taki - ja sam? Naczynie, do którego nalało się trochę świata." - Magdalena Tulli

Gdy jesteśmy dziećmi, nie mamy zbyt dużego wpływu na to, czym wypełnia się nasze naczynie, a przecież to, czym nasiąkamy, formuje nas i kształtuje. Jako dzieci jesteśmy zdani na dorosłych. Zależni od tych, którzy wypełnili już czymś swoje naczynia, a ich zawartość, świadomie bądź nie, przekazują nam.

Nie mamy wpływu na to, w jakiej rodzinie się urodzimy, w jakim społecznym lub kulturowym kontekście przyjdziemy na świat i co nas w tych wczesnych latach spotka. I choć są to czynniki, które wiele determinują, to w dorosłości mamy już większy wpływ (co oczywiście nie oznacza wpływu na wszystko).

Dorosłość i dojrzałość dają nam jednak przywilej większej decyzyjności w kwestii tego, czym chcemy wypełnić naczynie swojej psychiki, umysłu, duszy i ciała, a czym nie. Oraz możliwość rozróżniania, na co rzeczywiście mamy wpływ, a co jest poza obszarem naszej odpowiedzialności.

I to jest o naszych granicach. Granicach, które stanowią o tym, co przyjmujemy do siebie, a co odrzucamy. Czemu mówimy TAK, a czemu mówimy NIE? Co wybieramy? Czym wypełnimy swoje wnętrze - dom swoich zmysłów, psychiki, duszy i ciała? Czym wypełniamy siebie? I jak współtworzymy relacje?

Jednak, aby o tym decydować, potrzebna jest świadomość i rozumienie, co dzieje się w kontakcie między nami a światem, między nami a innymi. Bo, pomimo, że granice przynależą do relacji, to świadomość własnych granic możemy poczuć tylko i wyłącznie w naszym ciele. I to jest o ucieleśnieniu granic, od których zależy wybór, jakim kawałkiem świata chcemy wypełniać swoje naczynie, ale też czym my, dzieląc się sobą, chcemy wypełniać świat.

Agnieszka

Obraz: Catrin Welz-Stein

Nastał nowy rok, w kalendarzu styczeń, a w kulturze dominuje narracja "nowego ja" i nowego startu, która mobilizuje do a...
08/01/2026

Nastał nowy rok, w kalendarzu styczeń, a w kulturze dominuje narracja "nowego ja" i nowego startu, która mobilizuje do aktywności, aby wyjść naprzeciw oczekiwaniom i noworocznym planom. Jednak często w opozycji do naturalnego cyklu natury oraz kosztem naszego układu nerwowego, psychiki i ciała.

Tymczasem nowy rok i początek stycznia jako moment przejścia są bardziej przestrzenienią do integrowania wszystkiego, co przyniósł poprzedni rok i opieki nad zalążkami nowego, aniżeli zaproszeniem do rozpędu.

Nasiono nie wypuszcza pędów zimą. Odpoczywa otulone ciemną ziemią. Czeka ufnie na impuls do rozkwitu. Dla naszej psychiki i ciała to również czas odżywiania swojej esencji, co oznacza regenerację oraz naturalne spowolnienie zgodne z rytmem drogi natury i jej cykliczności.

Jeszcze potrzebujemy powolności i wszystkiego, co głęboko odżywia i karmi nasze ciało, psychikę i duszę. Jeszcze potrzebujemy przytrzymania i otulenia dla tego, co ma potencjał, aby wykiełkować wiosną.

Aby nie wypalać i nie nadużywać teraz swojej energii, warto jeszcze ją chronić, nie przyspieszając poprzez presję swojego wzrostu. To nie jest naturalne, by wypuszczać pędy zimą, a wszelkie starania, by zignorować ten fakt, prędzej czy później, obracają się na naszą niekorzyść.

Czas zimy to przestrzeń bycia w "nie wiem" - jest stanem, który ma w sobie coś ze śmierci. Bo na głębokim poziomie to czas rozpadu i jak ujęła to Patricia Monaghan to czas "niszczenia tego, czego nie powinno się wskrzeszać". Dlatego potrzebujemy zwolnienia i powolności. W pośpiechu i pędzie trudno rozróżniać i zauważać, co warto jeszcze zatrzymać w teraźniejszości, a co należy puścić i oddać przeszłości.

Agnieszka

Obraz: Sean William Randall "Light Flight"

Co właściwie oznacza otworzyć drzwi od wewnątrz? To rozpoznanie swoich wewnętrznych stanów, kontakt ze sobą na wielu róż...
04/01/2026

Co właściwie oznacza otworzyć drzwi od wewnątrz?

To rozpoznanie swoich wewnętrznych stanów, kontakt ze sobą na wielu różnych poziomach - z tym co w przestrzeni ciała, umysłu, emocji i psychiki. To również rozpoznanie własnych stylów kontaktu, mechanizmów obronnych, blokad przez które utykamy w jakimś punkcie lub kręcimy się w kółko powtarzając wciąż te same życiowe scenariusze.

Otworzyć drzwi od wewnątrz to rozszerzyć pole swojej świadomości poprzez nawiązanie kontaktu z nieświadomością, uzyskać wgląd, który nie jest tylko intelektualnym zrozumieniem, ale wchodzi w przestrzeń doświadczenia, czyli przynosi rzeczywistą zmianę w dotychczasowym funkcjonowaniu i sposobie życia i czucia. Taka zmiana zachodzi najczęściej poprzez akceptację, przeżycie i głębokie zrozumienie tego od czego wychodzimy i z czym jesteśmy tu i teraz. Poprzez przyjęcie swoich doświadczeń, emocji i przeżyć bez zniekształcenia, takimi jakie są.

Choć drzwi od wewnątrz możemy otworzyć tylko my i nikt nie zrobi tego za nas, nie wyklucza to relacji i bycia we wspierającym kontakcie z drugą osobą. Bo to właśnie relacja i kontakt z drugim człowiekiem, który towarzyszy w wędrówce i odzwierciedla to, z czym się zmagamy i co przeżywamy, wspiera w nadawaniu znaczenia, w rozpoznaniu swoich wewnętrznych stanów - w poruszaniu się we wnętrzu opuszczonych pokojów w domu naszej psychiki, emocji i ciała, dzięki czemu łatwiej odnajdujemy klucz, którym możemy otworzyć drzwi do zmiany. 🗝️

Agnieszka

O POTRZEBIE PUSTYCH PRZESTRZENIBiała, pusta kartka lub płótno podobrazia wydają się być tylko tym i niczym więcej. Może ...
02/01/2026

O POTRZEBIE PUSTYCH PRZESTRZENI

Biała, pusta kartka lub płótno podobrazia wydają się być tylko tym i niczym więcej. Może czymś nie wypełnionym bez wartości, bez wyraźnych kształtów, bez historii i koloru. Czymś, co łatwo ominąć, kiedy bielą i pustką nie przyciągają wzroku. A jednak, jeśli się przed nimi zatrzymasz i pobędziesz z tym, co umożliwia pustka, zanim nadasz jej słowo, kolor lub kształt, możesz doświadczyć, co wydarza się z tobą w zatrzymaniu - co odczuwasz i z czym jesteś, gdy na zewnętrz nic cię nie rozprasza. Czy pozwalasz zaistnieć tzw. płodnej próżni - miejscu bezruchu i pustki, z którego samoistnie wyłania się nowy impuls do tworzenia - czymkolwiek on jest?

Wiele osób odczuwa lęk przed pustą kartką, bo właśnie wtedy pojawia się przestrzeń do kontaktu ze sobą, a więc z tym, z czym w natłoku bodźców i spraw nie chcą mieć styczności i przed czym uciekają.

Pusta kartka konfrontuje też z lękiem przed popełnieniem błędu, który może być wpisany w kontakt - w pierwsze słowo, pierwszą kreskę, pierwszą barwną plamę. Może budzić wewnętrznego krytyka i przywoływać wszystkie sytuacje, w których byliśmy za swoją spontaniczną kreatywność oceniani.

Jednak, jeśli chcemy odzyskać kreatywność, żywotność i skontaktować się z tym, co w głębi nas, nie możemy pominąć kroku zanurzenia w pustce.

Potrzebujemy pustych, nie zapisanych kartek i białych płótn - czy to dosłownie czy w przenośni - potrzebujemy pustych przestrzeni w naszej psychice, bez hałasu, baz nadmiaru bodźców, aby uruchamiać kreatywną, życiową iskrę, która odzyskuje miejsce, by przez nas przepływać.

Przepełnienie i nadmiar zakłócają proces kreatywności, uniemożliwiają przyjście tego, co nowe. Nowy Rok i zimowy czas też są przestrzenią płodnej próżni. Potrzebują zatrzymania, zanurzenia w dosłownej lub metaforycznej bieli, aby przekierować uwagę do wewnątrz.

Sprawdź, jak to jest zatrzymać się przed białą kartką (czymkolwiek ona dla ciebie jest). Co się wtedy pojawia? Jakie myśli i uczucia? Jakie odczucia w ciele? Zauważ to i pozwól przez moment lub dłużej temu przepływać i być, jakiekolwiek to jest. Tylko tyle i aż tyle. Tak tworzysz przestrzeń dla życiodajnej energii i przepływu kreatywności.

Agnieszka

31/12/2025

Żegnaj roku 2025! 🔥

Byłeś dla mnie kolejną ważną lekcją, jak nie zbaczać z własnej drogi, jak nie wpadać w powierzchowne koleiny ego i jak słuchać głosu w głębi siebie, by podążać własną i tylko własną, wewnętrzną ścieżką, kiedy z zewnątrz woła tak wiele różnych dróg - może pozornie atrakcyjnych, wygodnych i komfortowych, ale nie moich.

Dziękuję za wewnętrzny, budzący drogowskaz przychodzący w postaci zdarzeń, ludzi, zwierząt, spotkań, wspomnień, słów i snów przypominający, że jedyny słuszny kierunek to krok po kroku iść swoją własną ścieżką.

Pisząc to, przypomniały mi się słowa Roberta Frosta z "Drogi nie wybranej":

"Zdarzyło mi sie niegdyś ujrzeć w lesie rano
Dwie drogi, pojechałem tą mniej uczęszczaną -
Reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem"

Życzę nam wszystkim Nowego Roku, który z każdym dniem przybliża nas jeszcze bardziej do własnych ścieżek. Nie, nie musi być szczęśliwy, o wiele sensowniej, gdy jest prawdziwy. Podążajmy za tym, co wewnętrznie nas ożywia! ✨

Niech ogień transformacji, ten rzeczywisty i ten w nas, strawi to, co chce odejść i zrobi przestrzeń dla tego, co nowe. 🔥

Agnieszka

Adres

Centrum Kultury ZAMEK, Wejście Do Budynku: Ulica Fredry 7, Gabinet Nr 49 (1 Piętro)
Poznan
61-701

Telefon

+48665092451

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psychoterapia w Przepływie - Agnieszka Siołek-Cichocka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Psychoterapia w Przepływie - Agnieszka Siołek-Cichocka:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria