27/01/2026
Myślę intensywnie o rozpoczynającej się niebawem grupie dla mężczyzn "Męski Krąg - Męskie Historie" i wspominam dwie książki które niedawno przeczytałem.
Na pierwszy rzut oka zupełnie niepowiązane ale jednak właśnie gdy spojrzeć na nie przez pryzmat męskości stają się kolegami ze szkolnej ławki.
"Lewandowski Prawdziwy" - doskonała książka, reportaż Sebastiana Staszewskiego. Czyta się lekko niczym zgrabny kryminał (momentami wpadając w historie z jego pogranicza), płynna i przyjemna forma, interesujące treści. Karierę Lewandowskiego miałem przyjemność śledzić chodząc na mecze Lecha Poznań w tamtych czasach i choć nie jestem specjalistą od piłki nożnej to już na pewno jej miłośnikiem. Udało mi się rozpoznać diamentowy talent i oglądałem kolejne wyczyny tego piłkarza (choć później już tylko na szklanym ekranie). Facet pokazywał w praktyce co oznacza zmiana i dzięki temu stał się dla mnie inspiracją w niektórych procesach terapeutycznych. Na tyle mnie zafascynował, że opisując pracę z pacjentem na egzamin certyfikacyjny ukryłem dane prawdziwej osoby pod pseudonimem Robert L. :) zdałem niczym RL9 w meczu z Wolfsburgiem :D Wracając do samej książki. Jest ona wciągająca dla fanów piłki (pozawala zajrzeć do tego świata "od kuchni"), interesująca biograficznie dla fanów gwiazd showbiznesu (pokazuje ciekawe i ciemne strony bycia "marką"), inspirująca dla poszukujących punktu odniesienia (ciekawe zwroty pokazujące co może być zależne od naszej decyzji a gdzie na zmianę nie mamy wpływu).
"Rok, w którym nie umarłem" Mikołaja Grynberga jest książką o radzeniu sobie ze słabością czyli pozostaje w pełnym kontraście z mocą pokazywaną w obrazie RL9. "Rok..." wciąga płynnością narracji i dowcipem wokół historii niemal ostatecznych i jednak napawających większość z nas jakimś lękiem - życie, śmierć, poważna choroba i wszystkie refleksje które wokół nich zaczynają krążyć. Książka ta, opowiadanie właściwie, to lektura do której musicie przygotować sobie dobrą kawę bo jak chwyci was za serce (o tak! :D) to puści dopiero na ostatniej stronie. Bo jest to książka z gatunku tych, które czytasz od deski do deski za jednym posiedzeniem - tak było w moim przypadku.
Dlaczego stawiam je obok siebie? Wydają mi się idealne do dyskusji o męskości. Gdzie jest miejsce na dbanie o siebie (obaj bohaterowie mają tu coś do powiedzenia)? Gdzie jest miejsce na emocje, z kim i jak je dzielić? Kiedy mogę okazać słabość i kiedy będzie to oznaką największej siły?
Uwielbiam pytania - taki mam zawód, zadaję pytania. Książki te dostarczają pięknej platformy do zadawania ważnych pytań a do tego są dobrze napisane.
Polecam! Oczywiście nie tylko dla mężczyzn :)