Poradnia Laktacyjna "Mleczna Droga"

Poradnia Laktacyjna "Mleczna Droga" Poradnia Laktacyjna "Mleczna droga" działa od sześciu lat na terenie Poznania i okolic.

Poradnia Laktacyjna "Mleczna droga" prowadzona jest przez mgr Ewę Masełkowską, Międzynarodową Certyfikowaną Konsultantkę Laktacyjną IBCLC z 18 letnim doświadczeniem w pomocy i rozwiązywaniu problemów laktacyjnych. Prowadzimy usługi w zakresie poradnictwa laktacyjnego w formie wizyt domowych oraz porad w gabinecie. Prowadzimy również wypożyczalnię profesjonalnych laktatorów firmy Medela.

24/12/2025

Drogie i Drodzy,

z okazji Świąt życzę Wam przede wszystkim spokoju, który pozwala złapać oddech,
czułości – także tej dla samych siebie,
oraz zaufania do własnego ciała i intuicji, które każdego dnia prowadzą Was w macierzyństwie i ojcostwie.

Niech ten świąteczny czas będzie pełen małych, prawdziwych momentów bliskości:
ciepła ramion, zapachu dziecięcej główki, spokojnych karmień i poczucia, że jesteście dokładnie takimi rodzicami, jakich Wasze dzieci potrzebują.

Życzę Wam Świąt bez presji i „powinności”,
za to z łagodnością, wsparciem i życzliwością – od innych i od samych siebie.
A w Nowym Roku: zdrowia, siły i pewności, że Wasza droga karmienia ma wartość 💛

Z ciepłem,
Ewa

Mądry tekst na Świąteczny Czas 🎄 Tak. Intencje są ważne ❤️
21/12/2025

Mądry tekst na Świąteczny Czas 🎄 Tak. Intencje są ważne ❤️

Dziś zapraszam Was do self-regowego spojrzenia na te wszystkie osoby, które będą Was raczyć "życzliwymi" komentarzami przy świątecznym stole.

[EDIT: uzupełniam post o wyjaśnienie, co znaczy "self-regowego": Self-Reg to podejście, które pomaga zrozumieć stres i lepiej zarządzać swoim napięciem i swoją energią. Nazwa pochodzi od angielskiego "self-regulation", czyli samoregulacja.]

Jeśli nie wiesz, co myśleć o słowach wypowiedzianych przez jakąś osobę, na wszelki wypadek załóż jej dobre intencje. Taki masz wybór w pierwszej chwili: założyć dobre intencje albo złe. Ta pierwsza opcja powinna obniżyć Twoje napięcie i ma też całkiem sensowne uzasadnienie na gruncie psychologii.

[EDIT: dodaję tej fragment, bo najwyraźniej nie wybrzmiało to w słowach "jeśli nie wiesz, co myśleć o słowach wypowiedzianych przez jakąś osobę". Ten post jest o przypadkach "dobrych rad" czy uwag, które nie są szpilami (albo nie wiemy, czy nimi są) od osób, z którymi nie mamy złej relacji. Totalnie nie piszę tu o przemocy psychicznej ani o relacjach, w których doświadczyliśmy cierpienia. O tym jest mój kolejny post.]

Nikt nie uczył starszych osób z Twojej rodziny empatycznej komunikacji w duchu porozumienia bez przemocy.

Twoi pradziadkowie mieli jeden cel: przeżyć wraz ze swoim potomstwem w jakim takim zdrowiu w miarę godziwe życie zgodnie z regułami, którymi rządziła się ich społeczność.

Twoje babcie i dziadkowie przeżyli zawieruchę wojenną i najprawdopodobniej doznali traum „przez duże T”, czyli tych związanych z zagrożeniem życia. Nieśli te traumy w sobie, ucieleśnione, i wpływały one na ich poczucie bezpieczeństwa i sposób, w jaki budowali relacje z innymi ludźmi. Swoim dzieciom, a Twoim rodzicom, chcieli dać przede wszystkim fizyczne bezpieczeństwo i zapewnić im potrzeby materialne, a także edukację. Nie słyszeli – bo i skąd? – o potrzebach emocjonalnych dziecka i o tym, że ludzki mózg i cały system nerwowy kształtują się w relacji z opiekunem. Nie wiedzieli, jak wiele zależy od głównego opiekuna, zwykle matki, która staje się dla dziecka bezpieczną albo niezbyt bezpieczną bazą. Raczej niezbyt bezpieczną, kiedy mowa o matce straumatyzowanej przez wojnę, która nigdy nie uzyskała wsparcia psychoterapeuty czy psychotraumatologa.

Twoi rodzice i ich rodzeństwo prawdopodobnie doznali w dzieciństwie traum „przez małe T”, rozwojowych czy też relacyjnych, wynikających z emocjonalnej niedostępności rodzica. Nie wiedzieli, że to traumy – obruszyliby się pewnie, gdyby im to zasugerować. Od dzieciństwa słyszeli, że mają wielkie szczęście i powinni być wdzięczni, bo ominęły ich okrucieństwa wojny, głód i śmierć zaglądająca stale w oczy. Nie pozwalano im okazywać trudnych emocji (ba! nawet ich odczuwać!), „rozczulać się nad sobą”, uskarżać się. Uczono ich posłuszeństwa, ciężkiej pracy, skromności, radzenia sobie w trudnych warunkach. Nie mieli zbyt wielkich możliwości realizować wielu ważnych potrzeb: niezależności, autoekspresji, samorealizacji, opłakiwania strat. Ale starsze pokolenie starało się im zapewnić jak najlepsze warunki, o wiele lepsze niż te, których samo zaznało.

Twoi rodzice też chcieli Ci dać więcej, niż sami otrzymali.
o „więcej” miało pewnie, jak to często bywa, skompensować rozmaite deficyty, których sami doznali w dzieciństwie.
✅ Jeśli Twoi dziadkowie żyli w biedzie, to celem Twoich rodziców było zapewnienie Ci komfortu materialnego.
✅ Jeśli Twoi rodzice jako nastolatki marzyli o dalszej nauce, ale nie mieli takich możliwości, to poświęcili dużo energii, abyś otrzymała najlepszą możliwą edukację.
✅ Jeśli doznali emocjonalnego chłodu i pustki, poświęcali Ci czas i dawali czułość tak, jak tylko potrafili.

Być może robili to w sposób niezgodny z tym, co teraz wiesz z książek, webinarów i blogów o rozwoju dziecka. A może wiele razy Cię skrzywdzili słowem, uczynkiem albo zaniechaniem. Być może wyniosłaś/wyniosłeś z dzieciństwa liczne zranienia, bo jesteś wysoce wrażliwą czy neuroatypową osobą i jako taka byłaś/byłeś w większym stopniu narażona na długoterminowe skutki tych zranień. Pewnie Twoi rodzice nie potrafili inaczej, bo sami byli wychowywani bez bezpiecznej bazy.

Jeśli tylko możesz założyć dobre intencje osób ze starszego pokolenia, kiedy wypowiadają przykre dla Ciebie słowa, to pomyśl o tej całej historii i o tym, że działali – i nadal działają – najlepiej, jak potrafili przy zasobach, jakimi dysponowali. Dokładnie tak, jak Ty!

To jest jedenaste (zdaje się) okienko z mojego kalendarza adwentowego dla rodziców. Udostępnij ten post i/lub zostaw pod nim komentarz, jeśli uważasz, że jest wartościowy. A w kolejnym poście napiszę o tym, jaki masz wybór, jeśli naprawdę trudno Ci założyć dobre intencje.

P.S. W nadchodzącym tygodniu udostępnię ponownie subskrybentom mojego newslettera nagranie spotkania online ze mną "Świąteczny stres i samoregulacja rodzica". Można się jeszcze zapisać - link umieszczam w komentarzu.

Polecam tę rozmowę 😊 O żłobku i karmieniu piersią.
09/12/2025

Polecam tę rozmowę 😊
O żłobku i karmieniu piersią.

Czy pójście dziecka do żłobka oznacza koniec karmienia piersią? To pytanie zadaje sobie wiele mam wracających do pracy.W tym odcinku Lara Gessler rozmawia z ...

To była rzeczywiście niezwykła sobota. Z trudnymi tematami przemocy wobec dzieci i wobec kobiet. Ze świetnymi ekspertkam...
05/12/2025

To była rzeczywiście niezwykła sobota. Z trudnymi tematami przemocy wobec dzieci i wobec kobiet. Ze świetnymi ekspertkami z Komitetu Ochrony Praw Dziecka i Fundacji Czas Kobiet. Lecz - były też integracyjne zajęcia w grupach i podgrupach zespołu Fundacja Matecznik . I była też radość i kreatywność 🙂Raz jeszcze DZIĘKUJĘ Matecznikowej ekipie za tamten dzień 🙏

03/12/2025

Drogie Wilczyce 🐺
Zapraszamy na kolejną z cyklu rozmowę o nowym Standardzie Organizacyjnym Opieki Okołoporodowej.
🎙 Tym razem Anna Furmaniuk rozmawia z Ewą Masełkowską, doradczynią laktacyjną z Poradnia Laktacyjna "Mleczna Droga" , o tym, co nowy Standard mówi o laktacji i karmieniu piersią.
Mówią m.in. o:
– pierwszym przystawieniu dziecka do piersi,
– wsparciu, które powinna otrzymać kobieta po porodzie,
– poszanowaniu wyboru sposobu karmienia,
– i o tym, jak będzie wyglądać informowanie i edukacja laktacyjna zgodnie z nowymi zapisami.

🔄 Udostępnij ten post – niech dotrze do tych, którym może naprawdę pomóc.
📲 Obserwuj , by być na bieżąco z naszymi działaniami.

Razem tworzymy siłę kobiet 💚
🐺 Dołącz do naszej watahy i wesprzyj nas dowolną kwotą – w podziękowaniu otrzymasz dwa nasze wyjątkowe e-booki: „99 pytań o poród” i „69 pytań do położnej POZ”.
👉Wejdź na: https://fundacjamatecznik.pl/wesprzyj-nas/ i zostań częścią naszej misji!

***************************
Post został opublikowany w ramach projektu "STRAŻNICZKI Z MATECZNIKA" sfinansowanego ze środków Narodowy Instytut Wolności - Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach w ramach Programu PROO 2018–2030 Społeczeństwo Obywatelskie KPRM
***************************

Udostępniam ten post, bo jego treść bardzo ze mną rezonuje. Dużo  tutaj ważnych tematów i przekazów o tym, gdzie zaczyna...
27/11/2025

Udostępniam ten post, bo jego treść bardzo ze mną rezonuje. Dużo tutaj ważnych tematów i przekazów o tym, gdzie zaczyna się zdrowie psychiczne dziecka :-)

JAK NAPRAWDĘ ZACZYNA SIĘ ZDROWIE PSYCHICZNE NIEMOWLĘCIA

Niemowlę żyje w emocjach opiekunów. Nie tylko je widzi. Nie tylko je czuje. Ono je wchłania całym układem nerwowym.

Dostraja się do dorosłego jak odbiornik do nadajnika, bo dopiero uczy się własnej regulacji.

W pierwszych miesiącach życia to Ty jako rodzic jesteś jego zewnętrznym układem nerwowym.

I dlatego trzeba powiedzieć to głośno: zdrowie psychiczne dziecka zaczyna się dużo wcześniej, niż większość ludzi chce to przyjąć. Nie po porodzie. Nie dopiero w ramionach. Nie dopiero w domu. Tylko już w życiu prenatalnym.

To właśnie tam — w spokoju, stresie lub lęku matki — pierwszy raz uruchamia się układ nerwowy płodu.

Powstaje wtedy pierwsza mapa świata: „jestem bezpieczny” albo „muszę się bronić”.

Ciąża przeżywana we wsparciu i ciąża przeżywana w samotności lub pod przymusem to dwa zupełnie różne światy neurobiologiczne.

Dwie trajektorie rozwoju.
Dwa różne starty w życie.

I nie — to nie jest „wina” kobiety. To jest biologia stresu, brak bezpieczeństwa, presja, nadużycia, przemoc, samotność. Fakt medyczny, a nie osąd moralny.

Przewlekły, niezaopiekowany stres matki zmienia „ustawienie” osi HPA dziecka: profilu kortyzolu, reaktywności na bodźce, podatności na lęk, a w konsekwencji — sposobu regulacji emocji w kolejnych latach. To nie metafora. To neurobiologia, którą widzimy w badaniach.

Po porodzie zaczyna się najważniejsza lekcja regulacji, jaką człowiek kiedykolwiek przejdzie.

Pierwsze trzy lata życia determinują styl przywiązania, odporność emocjonalną i sposób reagowania na świat.

Zaniedbanie tego okresu to jeden z najpoważniejszych błędów, jakie społeczeństwo może popełnić.

Niemowlę komunikuje się w pradawnym języku emocji: rytmem oddechu, napięciem mięśni, tonem głosu, spojrzeniem.

Wyczuwa napięcie między dorosłymi z dokładnością, która wielu dorosłych zawstydza.

Żeby wejść w ten dialog, matka musi na chwilę przejść z trybu zadaniowego w tryb czucia. To nie jest infantylizacja. To neurobiologiczny wymóg. Uważność to kompetencja, nie słabość.

Uważność obniża kortyzol, synchronizuje układ nerwowy matki i dziecka, pozwala zauważyć głód zanim pojawi się płacz. A płacz — to często ostatni sygnał, wołanie o pomoc.

Karmienie po płaczu to często błędne koło: łapczywe ssanie → połykanie powietrza → rozdęcie jelit → ból → płacz → eskalacja. To jedna z najczęstszych przyczyn kolek. Nie kapusta. Nie fasola. Nie czosnek.

Gazy matki nie przechodzą do mleka — mleko powstaje z krwi, nie z jelit.

I teraz coś, co dawne położne nazywały „zdenerwowanym mlekiem”. Dziś wiemy, że miały intuicyjnie rację. Przewlekły stres matki zmienia skład mleka.

Kortyzol przenika, jest biologicznie aktywny i moduluje rytm snu, czuwania i zachowanie dziecka. Zmienia się też smak, profil tłuszczów, aromat — subtelnie, ale znacząco.

Dlatego to nie mleko bywa problemem — tylko atmosfera, w której powstaje.

Najpotężniejszym narzędziem wczesnego rodzicielstwa nie są zabawki, nie poradniki i nie rutyny.

Najpotężniejszym narzędziem jest dotyk.

Kontakt skóra do skóry to interwencja medyczna. Stabilizuje tętno, oddech i temperaturę, obniża kortyzol, reguluje układ autonomiczny, ułatwia laktację i zmniejsza ryzyko hipoglikemii.

U wcześniaków, w badaniach nad Kangaroo Mother Care, długie kangurowanie 12-16h/d obniża śmiertelność o 25–40%.

Bliskość ratuje życie — dosłownie.

Dotyk jest zewnętrznym układem nerwowym niemowlęcia. Bez dotyku nie potrafi obniżyć stresu. Z dotykiem — potrafi prawie wszystko.

Dlatego mit „nie noś, bo się przyzwyczai” powinien zniknąć raz na zawsze. Niemowlę nie ma mechanizmów manipulacji.

Ma niedojrzały układ nerwowy, który potrzebuje dorosłego, żeby się regulować. Metody zostawiania dziecka „do wypłakania” uczą je tylko jednego: że wołanie o pomoc nie ma sensu.

Zasypianie z wyczerpania nie jest samoregulacją.

A teraz najtrudniejsza prawda — ta, którą wiele społeczeństw omija wzrokiem: ciąża niechciana nigdy nie jest emocjonalnie obojętna.

Dzieci z ciąż niechcianych mają w badaniach większą reaktywność osi stresu, trudniejszą regulację snu, wyższą impulsywność i większą podatność na lęk i problemy emocjonalne.

Bo więź nie powstaje w przymusie. Więź powstaje w bezpieczeństwie i autonomii. Przymus więź niszczy.

To nie jest ocena kobiet.
To jest diagnoza systemu.

Jeśli chcemy mniej dzieci z zaburzeniami regulacji, mniej FAS/FASD, mniej przemocy, mniej problemów z więzią — musimy zacząć od prostego fundamentu: chronić kobiety przed przymusem, przemocą, samotnością i brakiem wsparcia.

Bo zdrowie psychiczne dziecka zaczyna się tam, gdzie kończy się przymus wobec jego matki.

Dobrostan to emocjonalna atmosfera, w której dorośli są ciepli, uważni i przewidywalni.

To dom, który nie przerzuca napięć na kobietę po porodzie.

To rodzina, która potrafi pomóc — a nie oceniać.

To kultura, która nie zostawia kobiet samych.

Bo zdrowie psychiczne najmniejszego człowieka zaczyna się od jednego doświadczenia: świat, który mnie wita, jest spokojny, dostępny, życzliwy i bezpieczny — w ciele, w dotyku i w obecności drugiego człowieka.

Dr Maciej Jędrzejko Tata Ginekolog

Razem z Fundacją MATECZNIK zapraszam w najbliższy czwartek na ostatni w tym roku webinar MAMY PRAWA W LAKTACJI Będzie du...
25/11/2025

Razem z Fundacją MATECZNIK zapraszam w najbliższy czwartek na ostatni w tym roku webinar MAMY PRAWA W LAKTACJI

Będzie dużo nowych treści i nowości, bo 25.10 ogłoszono zmiany w Standardzie Opieki Okołoporodowej i dotyczą one również w dużej mierze właśnie laktacji całego obszaru karmienia naturalnego 🤱

Zmiany są na lepsze!
Laktacja i kobiety wybierające karmienie piersią mają zapewnione ogromne wsparcie ze strony położnych 😊

🎯 Warto się dowiedzieć dokładnie czego one dotyczą, bo wiemy z badań, że na sukces w karmieniu piersią składa się cała SIEĆ WSPARCIA i o tym też będzie mowa!

Do zobaczenia na webinarze 🤗




Adres

Poznan
61-583

Telefon

+48502376204

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Poradnia Laktacyjna "Mleczna Droga" umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Poradnia Laktacyjna "Mleczna Droga":

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Poradnia laktacyjna “Mleczna droga”

Poradnia “Mleczna droga” działa na terenie Poznania i okolic od 12 lat wspomagając kobiety i dzieci w tematach związanych z karmieniem piersią, przygotowaniem do karmienia naturalnego i laktacji we wszystkich aspektach. Poradnię prowadzi, jest jej sercem i mózgiem mgr Ewa Masełkowska - Międzynarodowa Certyfikowana Konsultantka IBCLC po dwukrotnej recertyfikacji, specjalistka Zdrowia Publicznego i Promocji Zdrowia (Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu), trenerka masażu niemowlęcego Shantala. Wykorzystuje swoje ogromne doświadczenie w pracy indywidualnej na konsultacjach pomagając rozwiązywać problemy laktacyjne, ale również prowadzi warsztaty przygotowujące do dobrego startu w karmienie piersią (np. w ramach projektu “Czekamy na gzuba”), “Mamy prawa laktacji” we współpracy z Fundacją “Matecznik oraz z rozszerzania diety starszych niemowlaków. Jest czynnym członkiem-założycielem Polskiego Towarzystwa Konsultantów i Doradców Laktacyjnych. Poradnia działa wyjazdowo i stacjonarnie: “Można się ze mną umówić na indywidualną konsultację laktacyjną z dojazdem do domu na terenie Poznania i okolic, lub też umówić się do gabinetu, gdzie przyjmuję w środy.” Zapraszamy :-)