Agnieszka Kaluga - psychologia i psychoterapia

Agnieszka Kaluga - psychologia i psychoterapia psychologia, psychoterapia indywidualna, par i rodzin, interwencja kryzysowa, konsultacje, warsztaty Znak, „Chorowitek”, wyd. Muza). Raszei).

Jestem magistrem psychologii (specjalność kliniczna) i filologii polskiej (Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu). Ukończyłam całościowe szkolenie psychoterapeutyczne (kurs podstawowy i zaawansowany) w Wielkopolskim Towarzystwie Terapii Systemowej. Uzyskałam tytuł specjalisty w zakresie Psychotraumatologii (DeGPT) po ukończonym kursie certyfikacyjnym z zakresu pedagogiki traumy i doradztwa specjalistycznego w zakresie traumy, jak również specjalisty w zakresie terapii par i rodzin. Jestem współzałożycielką organizacji dla rodziców po stracie DLACZEGO, przez dziesięć lat byłam wolontariuszką w Hospicjum Palium w Poznaniu. Prowadziłam grupy wsparcia dla rodziców po stracie i osób w żałobie, w tym dla dzieci osieroconych, warsztaty dla lekarzy, położnych, studentów medycyny, szkoliłam kandydatów na wolontariuszy, prowadziłam warsztaty mające na celu przeciwdziałanie wypaleniu zawodowemu, spotkania w szkołach na temat mądrego pomagania, wykłady dla studentów medycyny i pielęgniarstwa dotyczące komunikacji z pacjentem. Współpracuję z organizacjami pozarządowymi (WOŚP, Akademia Przyszłości, SLOT Art Festival). Byłam prelegentką (TEDx Poznań, TEDx Toruń, Blog Forum Gdańsk, Wielkopolski Kongres Kobiet, konferencje lekarskie) i wykładowczynią (Szkoła Mistrzów Pióra, Maszyna do Pisania, Collegium Civitas). Jestem autorką bloga „Zorkownia”, nagrodzonego w 2012 roku trzema statuetkami w konkursie Blog Roku (literacki blog roku, blog blogerów i wyróżnienie główne), mam doświadczenie dziennikarskie (Wysokie Obcasy, Onet Autorzy) i pisarskie (książki: „Zorkownia”, wyd. Byłam pierwszym koordynatorem projektu „SENIOR MALUSZKA TULI” - pilotażowego programu łączącego seniorów i noworodki pozostające na oddziale szpitalnym (koordynacja i opieka psychologiczna dotyczy poznańskiego szpitala im. W 2017 roku otrzymałam wyróżnienie w konkursie Poznański Wolontariusz Roku (nagroda Prezydenta Miasta Poznania). Zostałam również wyróżniona w konkursie Głosu Wielkopolskiego „Kobieta Przedsiębiorcza”. Na co dzień pracuję w prywatnym gabinecie w Poznaniu prowadząc psychoterapię i konsultacje. Swoją pracę poddaję regularnej superwizji.

Jest w czym wybierać! Dobrego roku nam! Niech będzie rokiem przy sobie.
01/01/2026

Jest w czym wybierać!
Dobrego roku nam! Niech będzie rokiem przy sobie.

❤️❤️❤️
05/12/2025

❤️❤️❤️

Jeśli chcecie zobaczyć dobry film w kinie, z całego serca polecam Wam „Ostatniego wikinga”. Niech i Wam zrobi zamieszan...
20/11/2025

Jeśli chcecie zobaczyć dobry film w kinie, z całego serca polecam Wam „Ostatniego wikinga”.
Niech i Wam zrobi zamieszanie; z zamieszań często rodzą się dobre rzeczy. 😘

🚨🚨🚨 MADS MIKKELSEN z nominacją dla NAJLEPSZEGO AKTORA za rolę w filmie OSTATNI WIKING!!! 🔥🥰🎊

Nie moglibyśmy być szczęśliwsi! Wspaniałe wyróżnienie za rolę w tym wyjątkowym filmie Andersa Thomasa Jensena, który podbił polskie kina! 🥰

Pełna lista nominowanych osób i projektów dostępna na stronie:
https://www.europeanfilmawards.eu/
🏆 Laureatów poznamy na gali, która odbędzie się w Berlinie 17 stycznia.

„Aż przyszedł taki dzień, gdy kiwając się jak sierota, pośród ruin, zza opadającego kurzu wreszcie zobaczyłam słońce. Ot...
20/11/2025

„Aż przyszedł taki dzień, gdy kiwając się jak sierota, pośród ruin, zza opadającego kurzu wreszcie zobaczyłam słońce.
Oto stałam się powojenną Warszawą, którą krok po kroku trzeba odbudować.
To nie przerażało; napędzała mnie radosna świadomość, że ocalałam i chyba po raz pierwszy w życiu byłam z siebie dumna, bo pokonałam własną bezsilność.
Obecnie miasto tętni życiem i tylko tablice pamiątkowe przypominają o zamienionych przez wojnę w gruzy kamienicach.”

(Katarzyna Nosowska - Powrót z Bambuko)

1.11.
31/10/2025

1.11.

Święto zmarłych już zaraz . Myślę o Tacie. Nie znam nikogo spoza Polski, kogo zabrałabym tego dnia na cmentarz i kto nie byłby pod wrażeniem morza świateł, skupienia i piękna, z jakim potrafimy wspominać tych, którzy odeszli. Oczywiście lubimy się też z siebie trochę podśmiewać, że moda cmentarna, że plastikowe wiązanki, że trzeba się pokazać. Ale to właśnie wtedy bardzo głęboko komunikujemy się z tym, co pozostawili po sobie nasi zmarli.

Dziś chcę wrócić do wspomnienia o moim tacie, Wojciechu Młynarskim. Dla bardzo wielu z Państwa był kimś, kto swoją twórczością wzruszał i dodawał otuchy.

Jego wewnętrzny świat był jednak pełen bólu i niepokoju, naznaczony chorobą afektywną dwubiegunową. A mimo to potrafił wychwytywać z rzeczywistości jasne punkty, które stawały się słowami dodającymi ludziom siły.

Kiedy pisał : „ I myśli sobie Ikar, co nieraz już w dół runął, jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął! ”,
kiedy pisał: „Żyj kolorowo, do przodu żyj, z wesołą miną spotykaj swój kolejny świt”,
albo: „Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy, jeszcze któregoś rana odbijemy się od ściany”,
to naprawdę wiedział, o czym pisze.

Czasem, gdy słucham jego piosenek, widzę przed oczami taki “film” . Tatę w szpitalu, tatę w swoim pokoju, patrzącego w sufit w głębokiej depresji. I równocześnie tę ścieżkę dźwiękową jego artystycznego życia, pełną humoru, radości, lekkości i nadziei. Trudno to ogarnąć rozumem.

Chciałabym dziś przywołać jedno wspomnienie.
Była kiedyś taka sytuacja, że bliska osoba, bardzo ceniona przez tatę, potrzebowała podzielić się z nim czymś bardzo ważnym o sobie. Czymś, co mogło być trudne do zaakceptowania. Bała się jego reakcji i poprosiła mnie, żebym to ja mu o tym powiedziała.

Spotkałam się z tatą i powiedziałam:
„Wiesz, ta i ta osoba przeżywa coś bardzo ważnego, ale boi się ci o tym powiedzieć. Boi się twojej reakcji.”

Tata nawet nie mrugnął okiem. Powiedział tylko:
„O mój Boże, to ja musiałem naprawdę grubo zawalić .”

Przy całym swoim skomplikowaniu, tata potrafił zobaczyć siebie i nie chronić wizerunku doskonałego człowieka, który nigdy się nie myli. Pisał: “ Wirują, wirują tysiące szprych w kole fortuny matuli, ta balladka jest o tych co się za pewnie poczuli. Bo choć wspaniały był start, nim koniec uwieniczy dzieło, może zamienić się w marny żart , co się tak pięknie zaczęło”. Tato, pamiętam, tęsknię. 🕯️❤️ Na zdjęciu my z tatą w 1978 chyba .

Ściskam Was, rodzice.
14/10/2025

Ściskam Was, rodzice.

Las na receptę 💚
30/09/2025

Las na receptę 💚

🟨 Spacery po lesie chronią przed śmiercią. Zdaniem naukowców kontakt z przyrodą to dla ludzi „witamina N”.

Raport międzynarodowego zespołu naukowców podkreśla znaczenie przyrody dla zdrowia. Spacery po lesie i terenach zielonych zmniejszają zachorowalność i śmiertelność w niespotykany sposób.

Lista korzyści zdrowotnych związanych z lasami i terenami zielonymi jest długa. Kontakt z przyrodą wywiera pozytywny wpływ na rozwój neurologiczny u dzieci, zmniejsza ryzyko m.in. cukrzycy, raka i depresji. Zwiększa natomiast szanse na długowieczność i poprawia interakcje społeczne.

Takie wnioski płyną z raportu opracowanego na zlecenie Międzynarodowej Unii Organizacji Badań Leśnych (IUFRO). IUFRO zrzesza ponad 15 tys. naukowców w ponad 630 organizacjach członkowskich. – Raport stanowi podstawę perspektywy One Health. Zgodnie z nią zdrowie ludzi, zwierząt, roślin i szerszego środowiska są ze sobą ściśle powiązane i współzależne – wyjaśnia prof. Cecil Konijnendijk z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie.

Już przed wielu laty Richard Louv w swojej bestsellerowej książce „Last Child in the Woods” ostrzegał, że problemy takie jak plaga otyłości, astmy i depresji są w dużej mierze efektem utraty kontaktu z przyrodą przez dzieci. Jest na to coraz więcej dowodów naukowych.

Badacze z University of Washington w Seattle przez dwa lata monitorowali wskaźnik masy ciała (BMI) 3831 dzieci. Te mieszkające w bardziej „zielonym” sąsiedztwie miały niższy BMI i wolniej przybierały na wadze. 16-latki żyjące w miastach ważyły przeciętnie aż o 6 kg więcej niż ich rówieśnicy mieszkający w zielonym otoczeniu. Efekt ten był niezależny od statusu socjoekonomicznego rodzin, z których pochodziły dzieci.

Spokojna przechadzka po lesie obniża poziom kortyzolu (hormonu stresu), tętno, ciśnienie krwi oraz aktywność współczulnego układu nerwowego. Robi to znacznie skuteczniej niż najprzyjemniejszy nawet spacer po pięknej dzielnicy miasta. Odkryto nawet, że wiejskie spacery wzmagają aktywność limfocytów cytotoksycznych i innych elementów układu odpornościowego.

Z ankiety dotyczącej stanu zdrowia ponad 345 tys. osób zarejestrowanych w 96 holenderskich placówkach medycznych wynika, że częstość występowania 15 dolegliwości zależała od ilości przestrzeni zielonej w promieniu kilometra od miejsca zamieszkania pacjenta. Wśród schorzeń znalazły się m.in. depresja i stany lękowe, astma, choroby serca, cukrzyca, bóle kości i mięśni, migreny i infekcje dróg oddechowych.

Występowanie depresji spada z 32 przypadków do 24 przypadków na tysiąc na terenach najbardziej zielonych. Liczba infekcji dróg oddechowych spada z 84 do 68 przypadków na tysiąc. – Różnice są porównywalne z różnicami w zachorowalności między ludźmi starymi i młodymi – komentuje Jolanda Maas z VU Medisch Centrum w Amsterdamie.

Bliskość natury zmniejsza ryzyko przedwczesnej śmierci. Badania brytyjskie wykazały, że śmiertelność wynikająca ze złego stanu zdrowia jest o 5 proc. niższa na obszarach bardziej zielonych. Różnice były jeszcze bardziej drastyczne, kiedy analizowano różnice w zależności od zamożności. Na terenach miejskich śmiertelność najbiedniejszej warstwy społeczeństwa była niemal dwukrotnie wyższa niż w przypadku ludzi bogatych. Na obszarach zielonych współczynnik ten spadał do 1,4. A to sugeruje, że przyroda może do pewnego stopnia łagodzić efekty ubóstwa.

Badania pokazują, że pacjenci szpitali szybciej wracają do zdrowia, jeśli mają z okna widok na zieleń. Nawet kilka roślin w doniczkach lub zadbany ogródek mogą przynieść wymierne korzyści. Tak przynajmniej wynika z badań dowodzących, że dzieci mieszkające w domach otoczonych zielenią są dużo bardziej odporne na stres.

U dzieci mających kontakt z przyrodą poprawia się zdolność do koncentracji. Andrea Faber Taylor i Frances Kuo z University of Illinois w Urbana-Champaign odkryły, że dzieci cierpiące na nadpobudliwość ruchową (ADHD) były w stanie skoncentrować się po przechadzce w parku. Efekt był porównywalny z zażyciem standardowej dawki leku.

Spacery w cichych i miłych zakątkach miasta nie przynosiły analogicznej poprawy. Czas spędzony w otoczeniu przyrody może stanowić co najmniej dodatek do standardowej terapii. W przypadku dzieci z łagodnymi objawami może sam sobie stanowić wystarczające leczenie.

Uczenie się na dworze może pomóc wszystkim dzieciom. W północnej Europie popularność zyskują leśne przedszkola, prowadzące zajęcia wśród drzew (niezależnie od pogody). Z badań przeprowadzonych w ramach pracy doktorskiej Petera Häfnera z niemieckiego Universität Heidelberg wynika, że dzieci, które chodziły do takich placówek, lepiej się koncentrują i są bardziej zmotywowane do nauki niż ich rówieśnicy uczęszczający do standardowych przedszkoli. Co więcej, mają dużo bardziej rozwinięte zdolności społeczne.

Psychologowie Rachel Kaplan i Stephen Kaplan z University of Michigan w Ann Arbor tłumaczą to zjawisko „delikatnymi fascynacjami”. Płynące po niebie obłoki, tańczące płomienie, szeleszczące liście czy szumiący strumień poprawiają naszą zdolność do koncentracji. Pozwalają naszej uwadze spokojnie „wędrować”. Natomiast środowiska sztuczne wymagają od nas ciągłego skupienia na konkretnych zadaniach, np. poruszania się wśród innych uczestników ruchu drogowego, czytania znaków drogowych itd. W ten sam sposób wpływa na nas oglądanie telewizji i granie na komputerze.

– Nasza skłonność do przyrody ma swoje korzenie gdzieś głęboko w ewolucji – twierdził znany biolog E. O. Wilson z Harvard University. Zgodnie z jego teorią „biofilii”, nasze mózgi rozwinęły się pod kątem przetwarzania bodźców, jakie napotykali nasi przodkowie w przyrodzie. Dzięki temu byli w stanie żyć w harmonii ze swoim środowiskiem.

Ponieważ nasze umysły gorzej radzą sobie z postrzeganiem świata sztucznego, stworzonego przez naszą cywilizację, odbieramy przestrzeń miejską jako bardziej męczącą i stresującą. Badania tomograficzne potwierdzają tę hipotezę. Wynika z nich, że oddalone od siebie regiony mózgu komunikują się ze sobą zdecydowanie lepiej, a co za tym idzie, wydajniej przetwarzają bodźce odbierane przez zmysły, kiedy kontemplujemy obrazy natury.

📷 Getty Images

😘
14/09/2025

😘

🧠 14 września – Światowy Dzień Chorych na Schizofrenię

Schizofrenia występuje u ok. 1% populacji i najczęściej dotyka osób przed 30. rokiem życia – w okresie największej aktywności zawodowej, społecznej i osobistej.
To choroba psychiczna, która wpływa na sposób myślenia, odczuwania i postrzegania rzeczywistości.

Objawy, które powinny niepokoić:
🌀 halucynacje (np. głosy lub obrazy, których inni nie widzą)
💬 urojenia – przekonania niezgodne z rzeczywistością
❗ zaburzenia myślenia i mowy
🧩 trudności w odczuwaniu emocji i koncentracji
🚪 wycofanie z życia społecznego

Dlaczego warto mówić o schizofrenii głośno?
Bo wciąż wiąże się z nią stygmatyzacja, niezrozumienie i strach.

Ludzie zmagający się z tą chorobą często doświadczają:
🚫 odrzucenia
🚫 wykluczenia
🚫 dyskryminacji w pracy i życiu codziennym

To nie schizofrenia jest zagrożeniem
❌ Zagrożeniem jest brak wiedzy, izolacja i brak wsparcia.

Zamiast się bać – zrozummy.
Zamiast oceniać – wspierajmy.

W Mazowieckim Centrum Neuropsychiatrii:
🔸 pomagamy diagnozować i leczyć schizofrenię
🔸 prowadzimy terapię indywidualną, grupową i rodzinną
🔸 wspieramy w powrocie do życia społecznego
🔸 edukujemy bliskich, szkoły i całe środowisko
Bo nikt nie powinien być sam w chorobie.

📢 Pamiętajmy:
Schizofrenia to choroba – nie wybór i nie "wymysł".

🔖

Ważna rozmowa.
12/09/2025

Ważna rozmowa.

- Czego najbardziej się boję? Przyszłości. Dziewczyna, z którą byłam w szpitalu, powiedziała mi kiedyś: "Hania, ja wiem, że któregoś dnia będę musiała żebrać o chleb". Wciąż o tym myślę - mówi 40-letnia Hanna, czynna zawodowo dentystka, od 13 lat cierpiąca na chorobę afektywną dwubiegunową. Ma za sobą sześć hospitalizacji.
- W szpitalach spędziłam ogółem 188 dni, co stanowi 5 proc. życia mojej córki. Jestem lekarką. Skoro mnie zdiagnozowano, to znaczy, że jestem chora. Dla mnie to oczywiste. I polemizowanie z tym nie ma żadnego sensu. Trzeba to po prostu przyjąć, zaakceptować i nauczyć się z tym żyć, jak najlepiej się potrafi. To raczej moja rodzina usiłowała zaprzeczać. Kiedy powiedziałam im: "Jestem psychicznie chora i będę chorować już zawsze", w odpowiedzi usłyszałam: "Weź, przestań. Nawet tak nie mów".
Link w komentarzu 👇

02/09/2025

charles reznikoff
w przekładzie piotra sommera

23/08/2025

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych.

18/08/2025

Adres

Ulica Sikorskiego 8/4
Poznan
61-535

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 19:00
Wtorek 10:00 - 19:00
Środa 10:00 - 19:00
Czwartek 12:00 - 19:00
Piątek 10:00 - 19:00

Telefon

+48508294707

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Agnieszka Kaluga - psychologia i psychoterapia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Agnieszka Kaluga - psychologia i psychoterapia:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria