02/01/2026
Od dawna głowię się nad tym, gdzie kierować swój wewnętrzny ogień 🔥 żeby rozpalał, a nie spalał…
Joga jest ze mną od wielu lat, od pierwszej fascynacji filozofią i jej duchową stroną w Indiach, holistycznym podejściem do zdrowia, roli jednostki w społeczeństwie i połączeniu ze wszystkim, co jest, było i będzie, dyscypliną, energią życiową jaką odczuwam i którą mogę się dzielić z innymi, po eksperymenty ze stylami w aspekcie praktyki fizycznej, świadomą pracą z układem nerwowym, oddechem, medytacją.
Jest we mnie potrzeba intensywniejszej praktyki fizycznej, ciężarów, zabawy w grupie, muzyki, negacja ascetyzmu, więcej czucia, płynności, spontaniczności na macie i poza nią niż kiedyś.
Nie mam ochoty już ani na mantry, ani powagę jaką oferują zaawansowane praktyki jogiczne.
To, co proponuję Wam na zajęciach, to zlepek różnych ruchowych zajawek zbieranych od nauczycieli Ruchu, który jest funkcjonalny i niekoniecznie wpasowujący się w „jogę”.
Nie wiem więc nawet co powiedzieć, zapytana: jakiego stylu uczę?
W Marocco moje zajęcia były dla ludzi jak terapia. Wiele osób uważało je za trudne ale przychodzili na 15 min i zostawali na godzinę, bo czuli się w tym flow bardzo dobrze.
Przyjeżdżali na wakacje z bólem i przebodźcowaniem po całym roku, wyjeżdżali po kilku sesjach bez żadnych dolegliwości bólowych. Czasem w nocy koszmary, potem stres mentalny zastępował Spokój.
Ja przeszłam swój proces pracy z moimi lękami, niepewnościami, zadaniowością, radzeniem sobie z ADHD i nigdy nienakarmionym głodem podróży i poznawania ludzi z całego świata. Moja miłość do natury i Słońca nie pozwala mi siedzieć spokojnie w Poznaniu.
Nadal nie wiem, co robić teraz w życiu zawodowym 😅, w którym kierunku dalej się rozwijać.
Tęsknię za masowaniem, jogą z Wami.
Sercem lgnę do współtworzenia wyjazdów i projektów z ludźmi o podobnej naturze małego odkrywcy, który uczy się o sobie/świecie/życiu/śmierci w żywym, prawdziwym doświadczeniu, przede wszystkim rozmawiając z ludźmi z zupełnie innego kręgu kulturowego. To mi pokazuje nowe perspektywy, których nie doświadczam/dostrzegam będąc w jednym miejscu.
Nie da się zastąpić takiego doświadczenia teorią z książek/filmów.
C.d.w komentarzu