05/02/2026
Pogoda jaka jest każdy widzi, zimno, ślisko, słońca brak...
na osłodę przypominam post walentynkowy sprzed kilku lat o wpływie zakochania się na skórę :) Walentynki można lubić lub nie, ale z przymrużeniem oka warto przeczytać o biochemii zakochania się.. 👩❤️👨 Warto się zakochać, można nawet w sobie i swoim życiu.😍
przyjemnej lektury!!!
Skóra odzwierciedla wiele naszych emocji. W dermatologii i psychodermatologii wiele mówi się o stresie, który zaostrza różne przewlekłe choroby zapalne takie jak łuszczyca czy trądzik. Jednak działa to również w drugą stronę.
Szczęście i uczucie spełnienia na pewno widać na naszych twarzach. Zakochanie się wpływa pozytywnie nie tylko na wygląd naszej skory, ale na cały organizm. 😘
W pierwszych stadiach zakochania się dochodzi do wzrostu wydzielania przez jajniki i jądra hormonów: estrogenów i testosteronu. Efektem tego jest wzrost pożądania. Z poziomem libido związany jest głównie testosteron, jednak oba te hormony są odpowiedzialne za szereg zmian w organizmach. Ukobiet obserwuje się bardziej jędrne ciało, piękną skórę i błyszczące włosy, u mężczyzn natomiast efekty zakochania to gęstszy zarost na twarzy i owłosienia na ciele. Wysoki (ale nadal prawidłowy) poziom estrogenów jest odpowiedzialny za jakość włókien kolagenowych w skórze, czyli elastyczność i sprężystość.❤️
W fazie, którą Helen Fisher nazywa przyciąganiem (ang. attraction) wzrasta poziom hormonów takich jak: dopamina, serotonina i norepinefryna. Dopamina jest wydzielana przez przysadkę i jest zaangażowana w szlak nagrody w mózgu. Jej wysoki poziom w pierwszych tygodniach i miesiącach romantycznej relacji jest związany z wydzielaniem noradrenaliny.
Dopamina jest odpowiedzialna za efekt “glow” w skórze i naprawę bariery naskórkowej poprzez zwiększenie mikrokrążenia.❤️
Zakończenie tej fazy wydaje się powodować obniżenie poziomu serotoniny, hormonu odpowiedzialnego za nastrój. Gdy brakuje tego hormonu, możemy się czuć przygnębieni. Natomiast wysoki poziom serotoniny działa jak naturalny antyoksydant i pozwala pozbyć się szkodliwych wolnych rodników z naszych organizmów. Stres oksydacyjny jest jednym z udowodnionych mechanizmów mających miejsce w zapalnych chorobach dermatologicznych np. trądziku. Serotonina, czyli hormon szczęścia, sprawia, że niezależnie od tego jak wyglądamy, czujemy się dobrze, czujemy, że jesteśmy piękni, atrakcyjni.👩🦰💄
W bardziej zaawansowanych fazach związków znaczenie ma oksytocyna i wazopresyna, inne hormony wydzielane przez przysadkę. Ich wzrost obserwuje się nie tylko u osób zakochanych, ale też w długoletnich związkach, przyjaźniach, relacjach matki i małego dziecka. Oksytocyna jest odpowiedzialna za uczucie przywiązania, daje poczucie bezpieczeństwa, bliskości, przynależności. Kontakt skóra do skóry, przytulanie zwiększają znacznie poziom oksytocyny. Związek ten jest odpowiedzialny za gojenie się ran.
Mimo braku bezpośredniego działania oksytocyny na skórę działa, ona pośrednio poprzez działanie przeciwzapalne i poprawienie funkcjonowanie układu immunologicznego.
Szczęśliwi mają też niższy poziom stresu, a gdy poziom kortyzolu jest niższy, skóra wygląda zdrowiej i młodziej. I przeciwnie, osoby żyjące w przewlekłym stresie, zwłaszcza takie, które nie umieją sobie z nim radzić, mają skórę zazwyczaj poszarzałą, bardziej skłonną do przebarwień, wyprysków, więc często wyglądają na starszych niż w rzeczywistości i bardziej zmęczonych.
Poprzez mechanizm zwiększania przepływu krwi w skórze, stan zakochania się może zwiększyć dostarczanie niezbędnych składników odżywczych i tlenu do komórek skóry, zapewniając jej młody wygląd. Charakterystyczne rumieńce u zakochanych na myśl o osobie ukochanej czy pod wpływem emocji, związane są z reakcją naczynioruchową. Aktywowany tutaj jest głównie układ przywspółczulny, który powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych.
Nie wszystkie nasze decyzje dotyczące związków da się uzasadnić poziomami hormonów, i biochemią mózgu, dużo zależy od nas, naszej pracy własnej, wartości.
Miłość działa lepiej niż kosmetyki, a więc kochaj mocno i bez żalu. Jeżeli nie jest dane Ci się zakochać, przytulaj przyjaciół, drzewa, zwierzęta domowe. Także sport może wyzwolić produkcję endorfin.
Szczęśliwi możemy też być bez zakochania się, wtedy nasza skóra będzie piękna:) A prawdziwe piękno to nie tylko oczy, rysy twarzy, włosy, to ten błysk w oku, energia.
Fot.freekpic
Yael Adler, „Skóra. Fascynująca historia”, Wydawnictwo Feeria
Helen Fisher "Anatomy of love"