Psychoterapia Agata Tal 'Oleynova' Olejniuk

Psychoterapia Agata Tal 'Oleynova' Olejniuk psychoterapia w nurcie gestalt Jestem tu dla Was. Dane klientów_ek są w relacji superwizyjnej utajnione dla bezpieczeństwa omawianych procesów.

Do mojego gabinetu na poznańskich Jeżycach zapraszam osoby, które czują, że potrzebują wsparcia w TU i TERAZ czyli doświadczają trudności w życiu, osoby z grup mniejszościowych, osoby w kryzysie, osoby doświadczające wypalenia zawodowego czy aktywistycznego, wszystkie te zmagające się z problemami w relacjach czy potrzebujące wsparcia na drodze ku życiu w pełni i zgodnie z własnymi pragnieniami. O mnie:
Od 14 lat zajmuję się wsparciem osób doświadczających wykluczenia czy przemocy, w tym wsparciem w zakresie interwencji kryzysowej. Od 7 lat edukuję się w obszarze terapii traumy, psychologii, terapii, a od dwóch lat jestem studentką Wielkopolskiej Szkoły Psychoterapii Gestalt. Swoją pracę poddaję regularnej superwizji*.


*superwizja- jej celem jest pomoc terapeucie_tce w przyjrzeniu się jego własnemu doświadczeniu w pracy z klientką_rem, ewentualnym przeszkodom w tym kontakcie leżącym zarówno po stronie samego_ej terapeuty_tki, jak i pacjenta_tki, jak również zapewnienie wysokiej jakości świadczonych usług terapeutycznych.

miałam przyjemność napisać queerową recenzję 🌿🌈 niech się sieje 🌱zapraszam z miłością agata tal oleynova olejniuk
26/11/2025

miałam przyjemność napisać queerową recenzję 🌿🌈

niech się sieje 🌱
zapraszam

z miłością
agata tal oleynova olejniuk

"Jeśli masz ochotę narysuj oś czasu swojego życia i czytając słowa osób autorskich kreśl na papierze swoje własne odkrycia o sobie. Możesz narysować skalę, gdzie po obu stronach masz binarny podział, a wszystko pomiędzy jest całą różnorodnością doświadczenia, zobacz gdzie byłxś, a gdzie jesteś dziś. Zaciekaw się sobą, to może być odkrywcza podróż.

Czytając “Queerowanie” otworzysz wiele przegródek w sposobie myślenia o świecie i ludziach. Poznasz część języka, znaczeń, które mogą być ci pomocne do rozumienia, co osoba kliencka do ciebie mówi. Dowiesz się, czym jest “tożsamość”, “dysforia” albo “historia trans” “stres mniejszościowy” i wiele innych. Możesz doświadczać wielu różnych emocji czytając historie doświadczeń opisanych na kartach tej książki, ponieważ osoby LGBTQIAP+ doświadczają wielu trudności, traum na przestrzeni swojego życia. Dlatego ta praca potrzebuje od nas wielkiej uważności i wrażliwości, ale też wiedzy. Dlaczego wiedzy? Dlaczego nie mogę prosić o wyjaśnienie wszystkiego osoby, która do mnie przychodzi po wsparcie? Ponieważ to nie jej rolą jest edukowanie osoby prowadzącej psychoterapię. Obowiązek leży po mojej, naszej stronie, aby się dokształcać. Jednocześnie nie rezygnując z zaciekawienia się fenomenologią osoby – jakie jest jej własne, unikalne doświadczenie.

Wyobraź sobie, że cały świat mówi do ciebie innymi zaimkami niż potrzebujesz. Nie słyszą cię. Mówią do ciebie zaimkami, które w ogóle nie korespondują z Twoją tożsamością. Pobądź z tym, jak się czujesz?"

ach. dzień dobry, w ten śnieżny w Poznaniu dzień.
przynosimy dziś dla Was w podarunku tekst agaty tal olejnovej olejniuk, który jest i piękny i ważny.

tekst wpisuje się w nasze portalove sny o pokoju. sny, które wplatamy w codzienność naszego życia-pracy.

link do pełnego tekstu znajdziecie w komentarzu.
Psychoterapia Agata 'Oleynova' Olejniuk dziękujemy 🙏
Oficyna Związek Otwarty / OZO, dzięki za waszą pracę!

recenzja miała być na koniec października. taki był mój ostateczny plan.jesień przyniosła mi inne sytuacje, do których s...
07/11/2025

recenzja miała być na koniec października. taki był mój ostateczny plan.

jesień przyniosła mi inne sytuacje, do których stawałam i choć był w nich moment, że chciałam rzucić dwa obszary, to inne zasilały mnie do stawiania im czoła. sięgałam też po mądre i czułe wsparcie. kompostowałam myśli i emocje. opiekowałam ciało.

dziś jestem dalej w swoim rozwoju jako człowiek, uczę się jeszcze bardziej niż być przy sobie i wartościach, które są moim wewnętrznym pniem. chociaż hulały dwie burze, ja stoję jeszcze silniej niż zwykle i uśmiecham się do dziejącego słońca, które jutro zniknie za szarą pierzyną na dłuższy czas (tak mówią ci, co się znają).

kiedy zaopiekowałam, co było do zaopiekowania, ugruntowałam się i odetchnęłam, mogę dokończyć pisać dla was tekst o książce z fotografii. z przyjemnością, rozmowami i spacerami. może drzemką?;)

tekst ukaże się za jakiś czas na portalu opsychologii.pl-dam znać 🙂

tymczasem dzielę się z wami własną lekcją października 2025:

🌿 pozostając przy własnych wartościach, mówiąc z serca, robiąc wystarczająco (tyle ile mogę na dany moment, nie nadopiekowując świata) mogę rozczarowywać innych- po prostu będąc taka, jaka jestem dziś

🌿 gdy ktoś wrzuca mi swoją odpowiedzialność i nie chce słyszeć mojej odpowiedzi na to, to nie muszę z tym chodzić w napięciu, mogę sięgnąć po wsparcie i oddać to, co nie moje

🌿 mogę być taka, jaka jestem, mogę się wyprostować i zająć przestrzeń tak jak mogę na ten moment (nie kurczyć się i nie stroszyć, by wyglądać na większą) - realnie w tym, jak jest teraz i jaka jestem teraz. będziemy różnie, na wszystkie i wszystkich jest miejsce

🌿 nie muszę opiekować świata, wciągać innych z zaangażowaniem, gdy nie mam na to przestrzeni. wystarczy, że trzymam przestrzeń, aby inne osoby mogły wejść, nie obwarowuje się murem

🌿 potrzebuję chmary, a nawet kilku- bo moja siła zasila się wrażliwością, a wrażliwość potrzebuje stada, może się z tego rodzić wielka odwaga

🌿 będę nadal wytrwała, co nie znaczy, że mam się przekraczać, wyzyskiwać i dociskać

🌿 uczę się rozczarowywać świat, jeśli dzięki temu ma otrzymać dary, które mam do dania, a lęk przed rozczarowaniem innych mógłby mnie w tym zatrzymać.

z miłością
Agata Tal Oleynova Olejniuk 🌿

kolejna lekcja od innych ssaków. potrzebujemy stada. słynne zdanie mówi: “aby wychować dziecko potrzebna jest cała wiosk...
09/10/2025

kolejna lekcja od innych ssaków. potrzebujemy stada.

słynne zdanie mówi: “aby wychować dziecko potrzebna jest cała wioska”. mam przekonanie, że wioski potrzebujemy wszystkie i wszyscy, aby przejść przez życie.

potrzebujemy swojego stada by chronić się wzajemnie, gdy któreś jest słabe lub chore. potrzebujemy stada by nasze zasoby, umiejętności i talenty mogły się wzajemnie zasilać. potrzebujemy stada by czuć się na tyle bezpiecznie, aby odpuścić i odpocząć. czasem potrzebujemy stada, aby się popłakać. potrzebujemy stada, aby dzielić radość, czułość i miłość. by móc szczodrze się dzielić i szczodrość przyjmować. potrzebujemy stada by regulować układy nerwowe, by pomieszczać lęki i strachy. potrzebujemy stada by przynależeć. potrzebujemy stada by czasem nas szturchnęło w stagnacji, “dmuchnęło w skrzydła”, widziało i słuchało.

potrzebujemy stada… bo osamotnienie wpływa na nasze ciała jak palenie fajek.

potrzebujemy stada… (dodasz coś?)

budowanie własnego stada to ciągła praca na rzecz danych relacji (nie ma być wielka i wyczerpująca) , decyzja i wymiana. ruch. ruch w stadzie i przepływy ławicy.

ssaki lądowe i morskie. uczę się od was z wdzięcznością. 🌿

na fotografii stado żubrów, które dało nam się zobaczyć (szłyśmy z przyjaciółką 10 km ze sklepu do miejsca gdzie spałyśmy) zupełnie niespodziewanie i nieoczekiwane tam i wtedy.
dziękuję 💚

z wdzięcznością
agata

po pierwsze jesteśmy ssakami. potrzebujemy pamiętać o fundamentach: sen, zdrowe odżywianie, odpoczynek, ruch, woda, rela...
07/10/2025

po pierwsze jesteśmy ssakami. potrzebujemy pamiętać o fundamentach: sen, zdrowe odżywianie, odpoczynek, ruch, woda, relacje.

trochę o tym zapomnieliśmy. możemy jednak się uczyć od innych. od tych które nie zapomniały. dziś będzie o granicach.

tu macie ślady wilka.

co tu się dzieje? wilk wyraźnie zaznaczył swoje granice.

wyraźne granice wcale nie muszą być zasiekami, wielkim murem nie do ruszenia. mogą być elastyczne, jednak dobrze jeśli są wyraźne- zarówno dla strony co je stawia i tej, która je widzi.

wilki mnie uczą (może ciebie też?): wyraźna granica może uchronić przed konfliktem i walką. wyraźna granica rysuje moja aktualną przestrzeń. 🐺

jak się masz ze swoimi granicami?
znasz je?

z miłością
agata

ostatni czas upływa mi na pisaniu pracy zaliczeniowej do Wielkopolska Szkoła Psychoterapii Gestalt. temat, którym się za...
13/09/2025

ostatni czas upływa mi na pisaniu pracy zaliczeniowej do Wielkopolska Szkoła Psychoterapii Gestalt. temat, którym się zajmuję to: Fenomenologia gestalt i jej znaczenie w terapii osób doświadczających dysforii płciowej. umówiony termin z promotorką zbliża się wielkimi skokami (nawet już nie krokami).

udało mi się jednak wyjść na spacer poranny z osobą, której bardzo, bardzo, bardzo dawno nie doświadczałam w żywym kontakcie, a kiedyś było tak bardzo inaczej. cieszę się, że po wielu zawirowaniach udało nam się znaleźć wspólny moment w czasoprzestrzeni życia. to było dobre spotkanie.

to, co się wydarzyło później jakoś mnie równie mocno zachwyca i zadziwia. nie chcę nazywać tego magią, chyba, że zwyczajną magią życia i bycia częścią ekosystemu. przychodzę dziś do ciebie z tą opowieścią.

kierowałam się do domu, aby pisać wspomnianą już pracę (cały weekend mam pisać!). nie chciałam wracać ruchliwą ulicą w centrum, więc uznałam, że przemknę lasem i wyjdę inną stroną do cichszych ulic, a przy okazji dam ciału jeszcze odrobinę ruchu przed siedzeniem godzinami przed laptopem. doszłam do jeziora i już miałam skręcać w lewo, w stronę tramwaju, ale przystanęłam. kilka chwil wcześniej wyciągnęłam słuchawki z uszu (słuchałam wspaniałego słuchowiska Daniel Petryczkiewicz- jest tak o żywym życiu, że ja cię nie mogę! i nie dlatego o czym opowiada - to też- ale też jak i w jaki sposób daje życiom innym niż własne- ludzkie "podejść" do mikrofonu jako współprowadzącym, bez planu w tym, w całej swej życiowej doskonałej niedoskonałości przerywając mówienie, by zawołać psa! zachwycam się, ale koniec dygresji).

coś mnie zatrzymało, rozejrzałam się, bo nie wiedziałam, o co chodzi mojemu ciału. jednak czułam, że mój układ nerwowy powiedział mi "stój". uważnie przeczesywałam wzrokiem taflę wody, osoby mnie otaczające, drzewa i krzaki. wąchałam przestrzeń. pomyślałam, że jakiś mój zmysł coś złapał poza moją świadomością, ale nic. nagle decyzja- wcale nie przemyślana- idę dalej wzdłuż jeziora.

szłam dalej może 8 minut, wcale nie miałam zamiaru dziś tam iść. nagle skręciłam do drzewa, które często mijam, będąc w okolicy, a które kojarzy mi się z serialem "stringer things". śmiało mogłoby obsadzić rolę jakiegoś si-fi stwora sięgającego daleko swoimi ramionami. nie zawsze do niego idę, zwykle rzadziej niż częściej, bo czuję, że potrzebuje to drzewo przestrzeni i żeby mu tam nie łazić za dużo- sporo musiało się nagimnastykować by żyć. przywitałam się, obejrzałam je uważnie i poczułam, że mam iść dalej. skierowałam się kawałek za nim do jeziora. nigdy tam nie chodzę w tym miejscu. raz wisiałyśmy w hamakach całkiem niedaleko z Maria Sitarska - psychologia i psychoterapia rozmawiając o życiu.

zupełnie nie wiedziałam, o co chodzi, ale czułam trochę jakby mój mózg/układ nerwowy wiedział, a może czuł coś więcej - w końcu ma tyle informacji z tych wszystkich zmysłów. uznałam, że może nie będę zagadywać tego myślami i po prostu pójdę tam, dokąd czuję, że kieruje się moja uwaga. przeszłam przez krzaki i doszłam do jeziora. spojrzałam znów na taflę- nic, nawet kaczki nie ma. zerknęłam w dół po lewej- tuż obok moich nóg skwierczało niedogaszone ognisko. dym nadal tlił się i unosił się z jednego pnia prawie niezauważalny na tle krzaków i żarzył przy kolejnych podmuchach wiatru. dookoła las (pamiętamy, że cały czas jest susza hydrologiczna?). ktoś całkiem dokładnie obłożył kamieniami krąg ognia, ale nie poczekał na wygaśnięcie. korzystając z wody z jeziora zgasiłam żar.

nigdy tam sama nie chodziłam, wybieram zwykle inne ścieżki. wcale dziś nie chciałam iść tak daleko. w końcu robota czeka!

nie wiem jak inaczej to wyjaśnić, więc nazwałam to sobie magią życia- współbycia - połączenia mojego, twojego ze wszystkim co żywe.

może czasem wystarczy posłuchać, poczuć i nie zagadywać myślami/słowami. może czasem wystarczy pójść za tym, co podpowiada ciało. posłuchać drzew.

może czasem jednak warto znów iść, tak wiesz, "na czuja"

tymczasem wracam do pisania pracy, a tobie życzę chodzenia "na czuja", może też coś dobrego z tego wynika?

wracając dostałam liść ozdobny, przyniosłam go do domu we włosach, trafił do mojego dziennika.

z zachwytem
agata

obiecałam post o zasobach ponad miesiąc temu. nie napisałam, bo sama nie miałam zasobów, żeby w aktualnym kontekście wym...
04/09/2025

obiecałam post o zasobach

ponad miesiąc temu.
nie napisałam, bo sama nie miałam zasobów, żeby w aktualnym kontekście wymyślać treści na instagram.
sporo się dzieje, wciąż się szkolę, pracuję nie tylko gabinetowo i zaraz zaczynam staż na dziennym oddziale psychiatrycznym, na co się cieszę.

nie chcę tworzyć tu treści nadużywając się. to byłaby hipokryzja, a ja chcę siać to, co jest żywe i w zgodzie ze mną tu i teraz.

oczywiście, że miałam myśl, że powinnam napisać do was merytoryczne definicje zasobów, mam z tego niezłe notatki w notesie, o teorii zasobów Hobfolla. przecież musi być „mądrze”(!) uśmiecham się tu do ciebie wisząc w hamaku między jedną pracą a drugą, z tym właśnie notesem w plecaku, pełnego definicji i rozróżnień. ale wiesz… to wszystko już jest. wystarczy wpisać w każdą wyszukiwarkę, przemielone na różne sposoby.

pytam się siebie zatem i ciebie trochę też, czy zużywać zasoby np. czas, energię, uwagę, na to, aby kolejny raz pisać to, co już jest? czy ja dzisiaj chcę to zrobić? a może chcę inaczej?

jakie są moje zasoby dziś? a jakich nie mam?
jakie mi przychodzą do głowy? a jakie czuję z ciała?
jak mogę odnowić te, których potrzebuję? jak je stwarzać?

ja dziś się nie wyspałam, od rana pracowałam i przeżywałam coś ważnego. przede mną jeszcze sesje z wami. mam pewien zasób czasu - około godzinę- i mam też zasób bliskości parku- dodatkowo moim zasobem jest posiadanie w plecaku niewielkich rozmiarów hamaka.

aby odnowić dziś zasoby - przed sesjami- wybieram drzemkę w hamaku z widokiem na korony drzew. zapach wody i śmiech kaczek, trzepot ich skrzydeł. w liściach odbija się światło odbite od falującej powierzchni wody. moim zasobem jest dostrzeganie takich rzeczy, a one koją moje serce i głowę. kaczor się ze mnie śmieje - może ma inne standardy uważności:)

pomnażanie zasobów bywa kapitalistycznym algorytmem wyczerpującym w jakiś sposób inne zasoby.

odnawianie zasobów może być też arcyantykapitalistycznym, proekologicznym i propokojowym zajęciem.
nie powiem Ci, że masz tylko wisieć w hamaku. pomnażaj kombuche.
z brzucha czuję, że to zależy, ale tym czym chce się kierować to uważność na zasoby ziemii, innych i swoje własne🌿

Może to miejsce i czas dla Ciebie? Może potrzebujesz? Może znasz kogoś, kto potrzebuje? Podaj dalej.Wokół nas są osoby, ...
04/09/2025

Może to miejsce i czas dla Ciebie?

Może potrzebujesz? Może znasz kogoś, kto potrzebuje?

Podaj dalej.

Wokół nas są osoby, które nie krzyczą głośno, a potrzebują, niech docierają do niej wieści.

🙌🌿

Warto 🙌💚
01/09/2025

Warto 🙌💚

w te letnie miesiące, również w czasie urlopu jest ze mną mocno temat rodziny - nie tylko z krwi, też tej którą wybieram...
26/07/2025

w te letnie miesiące, również w czasie urlopu jest ze mną mocno temat rodziny - nie tylko z krwi, też tej którą wybieram.

czytając „Niezatapialne. Czarny feminizm i ssaki morskie” wyd. zapisałam sobie słowa, które są mi bliskie i odpowiadają mojej przestrzeni serca:

„(…) definicja rodziny wśród delfinków długoszczękich wydaje się brzmieć: ktokolwiek jest tu z nami.”

zostawię te słowa takie jakie są..
bez zagadywania.

z czułością
agata

07/07/2025
za chwilę zaczynam urlop. ten weekend jestem w   na warsztacie z psychosomatyką prowadzonym przez wspaniałą osobę, Katar...
05/07/2025

za chwilę zaczynam urlop.

ten weekend jestem w na warsztacie z psychosomatyką prowadzonym przez wspaniałą osobę, Katarzynę Rejniak.

jutro superwizja grupowa, która również uwielbiam i cenię wraz z moją aktualną superwizorką i osobami w grupie. to bezpieczna przestrzeń do rozwoju.

w poniedziałek ostatni dzień pracy przed urlopem.

🌿🌿🌿

od kilku lat staram się, żeby to były około dwa tygodnie. zbieram zasoby: od inspiracji, przez ruch, książki, po relacje. czerpię wszystkimi zmysłami. dbam o to, żeby móc lepiej dla siebie i dla was być w przestrzeni gabinetów, szkoleń, warsztatów.

cieszę się na ten czas. te osoby, które mnie nie znają jeszcze powinny wiedzieć, że w tym czasie nie publikuję nic i nie odpowiadam na wiadomości. telefon mieszka w plecaku, aplikacje social mediów sa wykasowane. jestem w tym czasie głównie w żywym kontakcie z sobą, innymi ludźmi, zwierzętami, roślinami, żywiołami. ograniczam rozpraszacze.

w tym roku zdecydowałam się na wspieranie was wolontariacko podczas jednego z festiwali. znajdziecie mnie od wtorku do soboty w ekipie „Psychologiczny Punkt Konsultacyjny HelpDesk” na 🙌

do zobaczenia

z czułością
agata

Adres

Nad Wierzbakiem
Poznan

Telefon

+48663280828

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psychoterapia Agata Tal 'Oleynova' Olejniuk umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Psychoterapia Agata Tal 'Oleynova' Olejniuk:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram