27/05/2025
Lubię Polskę za to, że wciąż można tu spotkać życzliwych ludzi, którzy dzielą się dobrocią. Jeżdżąc po kraju – od mazurskich jezior po tatrzańskie szlaki, od gdańskich bulwarów po lubelskie miasto – doświadczałam nie raz i nie dwa tej ważnej wielkiej zwykłej serdeczności. To nie zawsze łatwe w dzisiejszych czasach, gdy hejt i agresja przesiąkają przez ekrany do rzeczywistości, ale właśnie dlatego te spotkania są tak cenne.
Polska jest piękna nie tylko krajobrazowo. Jest piękna w momentach, gdy starszy pan pomoże nieść wózek ze schodów, gdy sąsiadka przyniesie zupy chorej rodzinie, gdy kierowca zatrzyma się na pasach. Te małe gesty tworzą prawdziwy obraz kraju – nie ten z nagłówków gazet, ale ten codzienny, ludzki.
Jako psycholog widzę, jak bardzo potrzebujemy wzorców. Dzieci uczą się nie z tego, co mówimy, ale z tego, jak się zachowujemy. Gdy widzą dorosłych pełnych gniewu, uczą się, że gniew to norma. Gdy widzą szacunek i kulturę osobistą, uczą się, że tak właśnie powinno być. W szkołach narasta przemoc, bo dzieci odbijają to, co widzą w domu, w mediach, w przestrzeni publicznej.
Dlatego każdy nasz wybór ma znaczenie. Każdy dzienny – czy się uśmiechniemy, czy pomożemy, czy pokażemy, że można różnić się poglądami, a jednocześnie traktować drugiego człowieka z godnością. To nie jest naiwność, to odpowiedzialność za młodszych, którzy nas obserwują.
Warto o tym pamiętać, bo Polska to nie tylko geografia czy historia. To przede wszystkim ludzie i wartości, które wybieramy każdego dnia.