Gabinet Psychoterapii i Terapii Uzależnień "Psychosfera" Katarzyna Wałęsa

Gabinet Psychoterapii i Terapii Uzależnień "Psychosfera" Katarzyna Wałęsa psychoterapia indywidualna, psychoterapia par, terapia uzależnień

NIE/MIŁOŚĆ💔Słuchając historii kobiet od lat, wciąż jestem boleśnie zaskakiwana tym, jak wiele ran zostało zadanych w dzi...
15/04/2026

NIE/MIŁOŚĆ
💔
Słuchając historii kobiet od lat, wciąż jestem boleśnie zaskakiwana tym, jak wiele ran zostało zadanych w dzieciństwie.

Każdy wchodzi w rolę rodzica ze swoją historią, często pełną zmagań. Prawie zawsze intencje rodzica są dobre. A jednak, gdyby zliczyć wszystkie opowiadane na świecie historie krzywdy i na tej podstawie próbować określić, jaka jest najbardziej okrutna grupa społeczna zamieszkująca dzisiaj planetę Ziemia, niechybnie grupą tą zostaliby właśnie oni, rodzice.

Historie o krzywdzie często są historiami o dzieciństwie, a historie o dzieciństwie często są historiami o krzywdzie. Krzywdą jest NIEMIŁOŚĆ: miejsce, w którym jej zabrakło; wyrwy po miłości.

Twoja wyrwa, moja wyrwa, wyrwa tej koleżanki z pracy, co siedzi obok ciebie i zamęcza wszystkich swoim nieustannym utyskiwaniem, wyrwa twojej babci, tej, do której nie znosiłaś jeździć, i tej drugiej, do której uwielbiałaś, wyrwa tego sąsiada, którego kot ciągle do ciebie przełazi, wyrwa twojej przyjaciółki, która wydaje się zawsze mieć na wszystko odpowiedź i pełno nadziei w sercu… Te wszystkie wyrwy mają swoją historię.

Nasze wyrwy nie chcą się zasklepić. Dlaczego? To pytanie błąka się latami w poszukiwaniu odpowiedzi jak zagubione dziecko, które szuka opiekuna.

I czy można skatalogować rodzaje wyrw, ran, tak jak się kataloguje książki w bibliotece?

Nieco to karkołomne, ale postanowiłam spróbować. Jeśli mi się uda, któraś z opowieści okaże się twoją. Może nawet – więcej niż jedna.

DZIEWCZYNKA-CZUJKA

Zobaczyłam kiedyś takie zdjęcie: domowa impreza, chyba urodziny dziecka. Na pierwszym planie ósemka roześmianych dzieci, około dwunastoletnich, wspólnie patrzących na coś, co ich rozbawiło. Za nimi kilka kobiet, pewnie ich matek, łagodnych, pogodnych, ubranych w letnie suknie jak z lat pięćdziesiątych, patrzą w tę samą stronę. Oni wszyscy stoją tyłem do wielkiej, przeszklonej ściany. Ale przodem do tej ściany ze szkła, a tyłem do rozbawionego towarzystwa stoi wyprostowany facet ubrany jak kowboj. On patrzy na coś zupełnie innego: za plecami kobiet i dzieci, na linii jego wzroku, na nieodległym wzgórzu, właśnie coś wybucha. Miedzianopopielaty słup ognia wspina się wysoko i otwiera jak dłoń – na tyle blisko, że wydaje się nieuchronne, że już za chwilę obróci w pył wszystko. Zniszczy także ten dom, w którym w najlepsze trwa urodzinowa impreza, spopieli żółtą suknię gospodyni, letnie kapelusze dzieci i wszystko, co miało się jeszcze wydarzyć tym, którzy je noszą. Tylko kowboj odwrócony jest we „właściwą" stronę, tylko on patrzy na to, na co teraz trzeba patrzeć. I może za chwilę gwałtownie przerwie zabawę, uratuje to wszystko, co jeszcze można ocalić. Może to zawsze było jego zadanie: wyglądać niebezpieczeństwa, żeby inni mogli się bawić.

Jeśli byłaś Dziewczynką-Czujką, znasz stan ciągłego napięcia, który towarzyszy wypatrywaniu zagrożeń.

Dziewczynka-Czujka ratuje świat przed katastrofą. Jej serce wie, że nie ma nikogo innego, kto mógłby to zrobić. Co z tego, że to zadanie ponad jej siły? Nikt jej w tym nie wyręczy. Stawką jest wszystko. Wie to, bo słyszała na własne uszy, jak mama mówiła, że jeszcze jedna awantura i skoczy z okna, jak tata mówił, że zaraz wyjdzie z domu i już nigdy go nie zobaczą.

Mniej dramatyczną formą katastrofy jest Cisza. Cisza w domu oznacza, że zatrzaskują się niewidzialne, ołowiane drzwi. Pozornie wszystko odbywa się tak jak wcześniej – mama w kuchni, tata przerzucający kanały telewizyjne na kanapie – a równocześnie wszystko jest inaczej. Świat wyzuty z ciepła. Dla Dziewczynki-Czujki cisza jest jak wyrok, który brzmi: „Jesteś sama na świecie. Nikt i nic cię nie chroni".

W dorosłości Dziewczynka-Czujka leży w swoim wygodnym łóżku, w życiu, w którym tyle się udało, tyle zostało zbudowane, osiągnięte, ale spokój wokół niej wydaje się jej pozorny. Dorosła Dziewczynka-Czujka nie może zasnąć. Czy ktoś zakaszlał za ścianą? Co tak cicho, przecież moja Zosia o tej porze ogląda filmiki na TikToku? Co to za dziwny dźwięk, przecież pralka już skończyła chodzić? Coś skrzypi, czy to czyjeś kroki na schodach? A mój Rafał jakoś tak cicho oddycha, czekaj, czekaj, czy on w ogóle oddycha? Nie no, oddycha, ale tak jakoś mało miarowo, może ma bezdech senny! A to groźne jest!

Czujność to choroba chroniczna. Czasem jest trochę lepiej. Czasem wydaje się nawet, że może już przeszło. Ale potem znowu powraca. Czujność nigdzie się nie wybiera. Jest jak pasożyt, gotowy żywić się wszystkim, co podleci. Potrzebuje nieustannego materiału do obróbki i rzeczywistość usłużnie podsuwa ten materiał: ktoś się skrzywi na zebraniu zespołu, Zośka wróci ze szkoły z niewyraźną miną. Pytana, czy wszystko w porządku, mówi, że tak, ale nie z tobą takie numery.

Jeśli nosisz w środku Dziewczynkę-Czujkę, boisz się cieszyć. Twój bardzo czuły aparat pomiarowy nie protestuje, jeśli się zaśmiejesz czy przybijesz piątkę po skończonym projekcie z kolegą z pracy, ale kiedy radość trwa dłużej, strzałka zaczyna się wychylać w stronę czerwonego pola. Najbardziej szaleje w momentach, kiedy siedzisz ze swoją rodziną na jakiejś łące i czujesz, że nadciąga coś na kształt błogości. Dzieci wymyśliły sobie zabawę w przeskakiwanie swojego cienia, mąż na kocu obok pyta, czy podać ci okulary przeciwsłoneczne, słońce świeci i świat układa się w obraz łagodny. Ale, ale! Twój czujnościowy czart włącza systemy alarmowe i zaczynasz śnić sen na jawie. Jest to oczywiście koszmar.

Nie wolno utracić czujności, bo może nadejść katastrofa. A to, że wszystko wydaje się być w najlepszym porządku, to tylko wielka zmyła. Jest trochę tak, jakbyś była na wojnie, której nikt inny nie widzi, bo wszyscy wokół wydają się pochłonięci nieodpowiedzialną zabawą. I jest tak, jakby oni mogli się bawić, ponieważ ty czuwasz. A kiedy mówisz, że jest niebezpiecznie, biorą cię za wariatkę. „Wyluzuj!" – przekonują.

Długo zanim odbierze swój pierwszy dowód osobisty, Dziewczynka-Czujka uczy się harówy emocjonalnej. Odpowiedzialności za cały świat: za dobry nastrój w domu i za wyprasowane koszule, a potem za minitarty z lawendą na szkolny kiermasz przedświąteczny, za termin u obleganej dermatolożki dla córki, która „nie wytrzyma już ani dnia dłużej" ze swoim trądzikiem, za czytanie powiadomień z Librusa i za to, żeby koleżanka przy biurku obok, która wygląda na niewyspaną, dostała kawę. Jeśli jest matką, Dziewczynka-Czujka często staje się właściwie samotnym rodzicem, nawet jeśli wciąż jest w związku z ojcem swoich dzieci. Jeśli zaświta jej w głowie rewolucyjny pomysł, żeby pierwszy raz od trzech lat wyjechać na weekend na warsztat jogowy, musi najpierw ułożyć domek z kart i modlić się, żeby nie przewrócił go żaden podmuch wiatru: słoiki z jedzeniem na dwa dni w lodówce, misterna konstrukcja kalendarza opieki nad dzieckiem, pani Władzia z naprzeciwka do nakarmienia kota wtedy, kiedy dzieci na nocowance, bo mąż ma spotkanie z kolegami („Przecież nie zrezygnuję z tego dla kota!").

📚 fragment nowej książki Natalii de Barbaro pt. "Przejścia. Którędy do miłości", wyd. Agora. Tekst pochodzi z rozdziału "Katalog ran".

WO 08.03.2026

ZINTEGROWANE DZIECKORodzice niekiedy liczą na to, że dzieci "po prostu zapomną" o swych bolesnych przejściach, jednak ty...
14/04/2026

ZINTEGROWANE DZIECKO
Rodzice niekiedy liczą na to, że dzieci "po prostu zapomną" o swych bolesnych przejściach, jednak tym, czego dzieciom naprawdę potrzeba, jest to, by nauczono je zdrowych sposobów integracji ukrytych i jawnych wspomnień, co pozwoli im zmienić nawet najcięższe przeżycia w źródła siły i samoświadomości.

Daniel J. Siegel, Zintegrowany mózg - zintegrowane dziecko
obraz art by Sophie Pearson

🎨 Sophie Pearson jest malarką olejną, obecnie mieszkającą w Worcester w stanie Massachusetts. W 2021 roku uzyskała tytuł licencjata sztuk pięknych (BFA) na Uniwersytecie Lesley. Jej twórczość koncentruje się głównie na autoportretach i doświadczeniach dorastania w burzliwej rodzinie. Obecnie jej prace zgłębiają tematykę utraty pamięci, dzieciństwa i traumy, wykorzystując własne zdjęcia z dzieciństwa jako inspirację i punkt odniesienia. https://www.sophiepearsonartist.com/about-the-artist

TOKSYCZNY WSTYDPerfekcjonizm często bywa mylony z ambicją. Z zewnątrz wygląda jak siła, determinacja i wysokie standardy...
13/04/2026

TOKSYCZNY WSTYD
Perfekcjonizm często bywa mylony z ambicją. Z zewnątrz wygląda jak siła, determinacja i wysokie standardy. W rzeczywistości jednak bardzo często jest czymś zupełnie innym — próbą poradzenia sobie z wstydem.

John Bradshaw opisywał toksyczny wstyd jako doświadczenie, które nie dotyczy tego, co robimy, ale tego, kim czujemy, że jesteśmy. To przekonanie, że „ze mną jest coś nie tak”.

I właśnie z tego miejsca mogą wyrastać dwie zupełnie różne strategie życia.

Pierwsza to ciągłe udowadnianie swojej wartości. Perfekcjonizm, nadmierne osiągnięcia, stawianie sobie poprzeczki coraz wyżej. Sukces nie daje tu ulgi — bo na chwilę ucisza wstyd, ale go nie leczy. Więc trzeba więcej. Lepiej. Idealnie.

Druga strategia wydaje się być jej przeciwieństwem. To wycofanie, sabotowanie siebie, życie poniżej własnych możliwości. Unikanie prób, bo porażka mogłaby „potwierdzić” to, czego najbardziej się boimy.

Choć te drogi wyglądają inaczej, ich źródło jest to samo — wewnętrzne przekonanie o byciu niewystarczającym.
Dlatego kluczowe pytanie nie brzmi: „Dlaczego nie robię więcej?” albo „Dlaczego ciągle robię za dużo?”
Ale raczej: „Z JAKIEGO MIEJSCA W SOBIE DZIAŁAM?”

Bo kiedy zaczynamy zauważać wstyd — zamiast przed nim uciekać — pojawia się przestrzeń na coś nowego:
na łagodność,
na autentyczność,
na bycie wystarczającym bez konieczności zasługiwania na to.

fot. Heather Evans Smith

WSPOMNIENIAOdwiedzaj swoje wspomnienia,Uszyj dla nich płócienne pokrowce.Odsłoń okna i otwórz powietrze.Bądź dla nich se...
12/04/2026

WSPOMNIENIA
Odwiedzaj swoje wspomnienia,

Uszyj dla nich płócienne pokrowce.

Odsłoń okna i otwórz powietrze.

Bądź dla nich serdeczny i nigdy

nie daj im poznać po sobie.

To są twoje wspomnienia.

Myśl o tym, kiedy płyniesz

w sargassowym morzu pamięci

i trawa morska zarasta ci usta.

To są twoje wspomnienia, których

nie zapomnisz aż do końca życia.

Adam Zagajewski

fot. Katarzyna Sypniewska-Wałęsa Photography

RZEKA DOBROBYTU💚Wyobraź sobie spokojną rzekę płynącą przez wieś. To twoja rzeka dobrego samopoczucia. Ilekroć jesteś w w...
11/04/2026

RZEKA DOBROBYTU
💚
Wyobraź sobie spokojną rzekę płynącą przez wieś. To twoja rzeka dobrego samopoczucia. Ilekroć jesteś w wodzie, spokojnie dryfując w swojej łódce, czujesz, że generalnie masz dobrą relację ze światem wokół siebie. Masz jasne zrozumienie siebie, innych ludzi i swojego życia. Potrafisz być elastyczny i dostosowywać się do zmieniających się sytuacji. Jesteś stabilny i spokojny.

Czasami jednak, dryfując, skręcasz zbyt blisko jednego z dwóch brzegów rzeki. Powoduje to różne problemy, w zależności od tego, do którego brzegu się zbliżysz.

Jeden brzeg reprezentuje chaos, w którym czujesz się pozbawiony kontroli. Zamiast płynąć spokojną rzeką, dajesz się porwać rwącemu nurtowi , a zamieszanie i zamęt rządzą dniem. Musisz oddalić się od brzegu chaosu i wrócić do spokojnego nurtu rzeki.

Ale nie odchodź za daleko, ponieważ drugi brzeg niesie ze sobą własne zagrożenia.

To brzeg sztywności, który jest przeciwieństwem chaosu. W przeciwieństwie do braku kontroli, sztywność to stan, w którym narzucasz kontrolę wszystkiemu i wszystkim wokół. Stajesz się całkowicie niechętny do adaptacji, kompromisów czy negocjacji.
Przy brzegu sztywności pachnie stojącą wodą, a trzciny i gałęzie drzew uniemożliwiają Twojej łódce płynąć w rzece dobrobytu.

Tak więc jedną skrajnością jest chaos, gdzie panuje całkowity brak kontroli. Drugą skrajnością jest sztywność, gdzie kontrola jest zbyt duża, co prowadzi do braku elastyczności i adaptacji. Wszyscy poruszamy się tam i z powrotem między tymi dwoma brzegami.

Kiedy jesteśmy najbliżej brzegów chaosu lub sztywności, jesteśmy najdalej od zdrowia psychicznego i emocjonalnego. Im dłużej możemy unikać któregokolwiek z brzegów, tym więcej czasu spędzamy, ciesząc się rzeką dobrobytu.
Znaczna część naszego dorosłego życia może być postrzegana jako poruszanie się po tych ścieżkach – czasami w harmonii z nurtem dobrobytu, ale czasami w chaosie, sztywności lub zygzaku między nimi. Harmonia wyłania się z integracji.
Chaos i sztywność powstają „gdy integracja jest zablokowana”.
Daniel J. Siegel

fot. Katarzyna Sypniewska-Wałęsa Photography Lipowy Most, rzeka Słoja 💚

BURZA NASTOLATKA(…) nie można po prostu powiedzieć, że nastolatki są z natury impulsywne albo, że działają pod wpływem „...
10/04/2026

BURZA NASTOLATKA
(…) nie można po prostu powiedzieć, że nastolatki są z natury impulsywne albo, że działają pod wpływem „szalejących hormonów”.

(…) ich ryzykowne zachowania mają niewiele wspólnego z hormonami - wiążą się raczej ze zmianami w dopaminowym układzie nagrody i w korze mózgowej. Zmiany te sprzyjają hiperracjonalności, w wyniku której nastolatek ma skłonność do przeceniania pozytywnych aspektów działania w procesie podejmowania decyzji. (...)

Zwiększone wydzielanie dopaminy w okresie adolescencji sprawia, że dążymy do nagrody i satysfakcji, a podejmując decyzję zwracamy większą uwagę na argumenty „za”, ignorując argumenty „przeciw”.

Daniel J. Siegel, Burza w mózgu nastolatka. Potencjał okresu dorastania

fot. Pinterest

JAK MOGĘ TO WYKORZYSTAĆ?„To, co staje nam na drodze, staje się drogą".Marek AureliuszTo jedno z najsłynniejszych zdań z ...
09/04/2026

JAK MOGĘ TO WYKORZYSTAĆ?



„To, co staje nam na drodze, staje się drogą".

Marek Aureliusz



To jedno z najsłynniejszych zdań z „Rozmyślań”, które stało się fundamentem nowoczesnego stoicyzmu.

Aureliusz przekonuje, że przeszkoda nie jest końcem podróży, ale jej nowym kierunkiem. Zamiast frustrować się tym, co nas blokuje, powinniśmy wykorzystać tę trudność jako okazję do ćwiczenia cierpliwości, dyscypliny lub kreatywności.

Problem staje się więc paliwem dla rozwoju.

Dziś to podejście nazywamy często „zwrotem stoickim” – zmieniamy perspektywę z „dlaczego to mi się przytrafia?” na „jak mogę to wykorzystać?”

fot. Katarzyna Sypniewska-Wałęsa Photography

R O D Z I N AZadaniem rodziny jest troska o swoich członków, opieka nad nimi i ochranianie ich. Jest to „wewnętrzna” fun...
08/04/2026

R O D Z I N A
Zadaniem rodziny jest troska o swoich członków, opieka nad nimi i ochranianie ich. Jest to „wewnętrzna” funkcja rodziny. Jednakże, będąc strukturą mającą zapewnić psychologiczny rozwój i ochronę jednostce, rodzina musi również umieć przystosować się do zmian zachodzących w społeczności i kulturze. Można powiedzieć, że zmiany zachodzące na zewnątrz rodziny zawsze jej w jakiś sposób ,,dotykają” i sprawiają, że musi ona na te socjokulturowe zmiany zewnętrzne reagować. Jest to zadanie tym trudniejsze, im bardziej gwałtowne i drastyczne są zmiany środowiska, w którym rodzina żyje.

We wszystkich kulturach rodzina jest środowiskiem, które w znacznym stopniu kształtuje osobowość swoich członków. Poczucie tożsamości polega na przeżywaniu siebie jako bycie kimś, kto niezależnie od zmieniających się okoliczności, zmiany stanu fizycznego, zmiany relacji pozostaje wciąż sobą. Doświadczenie ludzkiej tożsamości zawiera dwa bardzo ważne elementy: POCZUCIE PRZYNALEŻNOŚCI I POCZUCIE ODRĘBNOŚCI. Minuchin nazywa rodzinę laboratorium, w którym te dwa składniki są wytwarzane i rozdzielane. We wczesnym procesie socjalizacji, rodzina ,,programuje” zachowanie dziecka i jego poczucie tożsamości.

pod red. Bogdan de Barbaro

ZNALEŹĆ SIEBIETo prawda, że znaleźć siebie to nieprosta sprawa.Kto wie, czy nie najtrudniejsza ze wszystkich spraw, jaki...
07/04/2026

ZNALEŹĆ SIEBIE
To prawda, że znaleźć siebie to nieprosta sprawa.
Kto wie, czy nie najtrudniejsza ze wszystkich spraw, jakie człowiek ma do załatwienia na tym świecie.

Wiesław Myśliwski „Traktat o łuskaniu fasoli”

fot. Katarzyna Sypniewska-Wałęsa Photography & Adam Sypniewski & Guitar

C I S Z APanowała wielka cisza.To nie była cisza martwa, ale żywa.To nie był brak dźwięków, ale ich zupełna zgoda.To był...
06/04/2026

C I S Z A
Panowała wielka cisza.
To nie była cisza martwa, ale żywa.
To nie był brak dźwięków, ale ich zupełna zgoda.
To był pokój między żywiołami. Na zewnątrz i wewnątrz.
To była muzyka - dokładnie ta sama co kiedyś, na górze.

Marek Stokowski, Stroiciel lasu

fot. Katarzyna Sypniewska-Wałęsa Photography & Adam Sypniewski & Guitar

WIELKA NOC 🌱R A D O Ś C I
05/04/2026

WIELKA NOC
🌱
R A D O Ś C I

WIELKA SOBOTA🪻Dzwony i hiacynty,pisanek wzór święty,cały świat w blaskach i szumie;przyleciały ptaki,udały się babki –K....
04/04/2026

WIELKA SOBOTA
🪻
Dzwony i hiacynty,
pisanek wzór święty,
cały świat w blaskach i szumie;
przyleciały ptaki,
udały się babki –

K.I. Gałczyński

fot. Katarzyna Sypniewska-Wałęsa Photography

Adres

Ulica Orzeszkowej 13/3/przy PALMIARNI
Poznan
60-778

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychoterapii i Terapii Uzależnień "Psychosfera" Katarzyna Wałęsa umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet Psychoterapii i Terapii Uzależnień "Psychosfera" Katarzyna Wałęsa:

Udostępnij