25/03/2026
spotkaliśmy/spotkałyśmy się w piątek w kontekście kursu "relacja. integracja. obecność. pogłębiony kurs terapii traumy złożonej" w przestrzeni pięknego życia-pracy Sabina Sadecka - terapia traumy, wiedza i miłość, któremu świadkuję (temu życiu-pracy) naocznie od kilkunastu lat z zakorzenionym zachwytem i wdzięcznością.
dzięki za tę możliwość, sis.
przyniosłam opowieści, przyniosłam doświadczenia, przyniosłam sny, przyniosłam poezję.
przynoszę i tutaj kilka obrazów, żeby sobie rosły, z pełną świadomością, że sociale nie są dobrą glebą do rośnięcia, ale i że mogę Was tu spotkać.
namysł nad tym, czy możliwe jest zdrowie człowieka na niezdrowej planecie jest dla mnie esencjonalnym namysłem w życiu-pracy.
wokół tej esencji spotkamy się również w piątek w przestrzeni Fundacja Trzy Bramy w ramach cyklu spotkań "Jak pracować, kiedy boli nas Ziemia" (ścieżkę kontaktu znajdziecie w komentarzu).
namysł ten wysiało we mnie wiele osób, szczególnie jednak w tej formie - (psycholog) Bayo Akomolafe, którego książka "Obrzeża pośrodku" w polskim przekładzie Dawida Czecha ukazała się niedawno w Wydawnictwo Współbycie.
lata temu usłyszałam jak Bayo Akomolafe przedstawia się: "I am a recovering psychologist". i to mi otworzyło serce. na kontekst w jakim pracuję, na to jak pracuję i przede wszystkim: po co i na rzecz czego.
i o tym sobie mówiliśmy w piątek.
jakby to było identyfikować ekosystemy traumy i ekosystemy zdrowienia nie wyłączenie w swoim jednostkowym ciele, pamiętając jednocześnie, że ja w swojej terapii, i osoby, które są ze mną w terapii zawsze, zawsze, zawsze są/jesteśmy częścią systemu rodzinnego, społecznego (czego raczej uczymy się w szkołach) oraz kulturowego, ekologicznego, co oznacza, że: układ nerwowy jednostki jest częścią złożonego układu ciała Ziemi, naszego podstawowego ciała-domu, od którego zależymy całkowicie. i nigdy nie było inaczej.
zdrowienie jest więc sprawą społeczną, polityczną i ekologiczną.
w niewyregulowanym układzie nerwowym współczucie dla cierpienia "mojego", "twojego", "ich", "innych niż ja", "innych niż my", "innych niż mój gatunek", "innych niż mój ekosystem" - nie dojdzie do głosu. jeśli współczucie nie dojdzie do głosu, nie pojawi się też głos odpowiedzialności i odwagi, ani społecznej i ekologicznej sprawiedliwości.
to jest proste.
przyniosłam też powtarzające się sny czasu mojej terapii Somatic Experiencing, które chcę wam podarować i tutaj.
śniłam o tym, że: spotykam się z terapeutką na sesję SE w różnych miejscach publicznych. czasami jest to jej domowa kuchnia, w której chodzą inne osoby, czasami jest to miejsce, gdzie towarzyszą nam kamery, czasami przejściowy pokój przez który przechodzą różni ludzie, słysząc i widząc naszą wspólną pracę. tym doświadczeniom towarzyszy zgoda i świadomość dotykania odwagi wymarzonego życia - chcę być w świecie tak, chcę żyć-pracować w taki sposób, żeby to, czemu daję uwagę, energię, zaangażowanie, żeby to, co opłakuję, nad czym boleję, o co się troszczę było intymne-publiczne (w rozumieniu współistnienia, nie social mediów). żeby wydarzało się z miejsca godności współbycia. żebym pamiętała, że to nigdy nie chodzi tylko o mnie i jednocześnie, że moje-ważne zanurzone jest w większym-ważnym. że to, co robię wrasta i wyrasta z wielokontekstu społecznego-politycznego-ekologicznego.
i że to jest moja psychologia.
takie to było dla mnie spotkanie.
dziękuję Wam, które i którzy współtworzyłyście je ze mną 🤎