31/12/2025
najdziwniejszy prezent jaki w życiu dostałam, ta świecąca meduza.
osoba, która mi ją podarowała przypomniała mi też słowa z jednego wiersza Mary Oliver: "było już i tak dosyć późno/a noc jakaś taka dzika".
meduzy będą kiedyś królować w oceanach, lubią kwaśno i ciepło. poradzą sobie z tym, z czym inne sobie nie poradzą.
wybrałam się dziś do zimowego lasu, chciałam zmarznąć, to takie przyjemne móc marznąć zimą! siadłam na wielkiej złamanej gałęzi drzewa, które nie miało już korony. tylko złamany pień i korzenie. ciekawy przejaw życia - nie pobiera już pokarmu przez liście, a jednak korzeniami mocno trzyma się ziemi, grzybni i życia, które z nich płynie. głęboka adaptacja.
i kiedy tak siedziałam pomyślałam sobie, że to bardzo stosowne miejsce na świętowanie momentu kontaktu Starego z Nowym. właśnie miejsca kontaktu, nie żegnania, a potem witania. to się wydarza jednocześnie. i nigdy nie było inaczej.
i tak to już będzie.
dziękuję wam za wspólne w tym czasie, który mamy ochotę żegnać.
coś z niego wyrośnie, coś się przekompostuje, coś na jakiś czas zostanie zapomniane.
a potem wróci, ze śpiewem ptaków, ze starą melodią, ze świecącą meduzą.
chcę witać życie w tym, co żegnane, w tym co odchodzi, co łamie się, co kwitnie, co śpiewa, co lśni.
✨️
jednocześnie: jest takie Stare, którego lepiej już nie karmić i jest takie Nowe, o którym wiele nie wiemy, ale próbujemy, żeby rosło.
obyśmy miały/mieli wystarczająco mądrości i wytrwałości i zaprzyjaźnionych ludzi, rzek i drzew, żeby nam się chciało codziennie od nowa otwierać oczy i sprawdzać, co jest dzisiaj do zrobienia, a czego już lepiej nie robić.
✨️
przynoszę wam na ten czas wiersz, który jest z tego miejsca spotkania starego-nowego:
na ubitej mokrej ziemi siedzimy
tu i tam widzimy namiot
częściej jednak mamy nad sobą niebo
mamy nad sobą niebo, które jest ciemne
a deszcz nie przynosi chłodu
jest nas wielu i choć
nie widzimy w sobie krewnych
nie widzimy swoich
mamy nad sobą niebo, które jest ciemne
a deszcz nie przynosi chłodu
siedzisz koło mnie, kobieto o starej twarzy
a moje ciało ma oparcie w twoim
mówię: jesteś okryta pięknym płaszczem
mówisz: to podarunek od dawnych
od świata, który niósł mądrość żywego
przypomonam sobie, że i moja skóra, choć cienka,
jest podarunkiem od dawnych
od domu, który ma pamięć wody i światła
moja skóra, choć cienka, nie przynosi chłodu
mój płaszcz, choć piękny, nie przynosi chłodu
na ubitej mokrej ziemi siedzimy
i nic już nie będzie na nowo
mamy nad sobą niebo, ktore jest ciemne
a w sobie deszcz, który nie przynosi chłodu
❄️