04/01/2026
Jeszcze dzień, dwa i wszystko wróci do normy, do rutyny, przewidywalności, systemu codzienno kalendarzowego, pospolitości, sztampowego dnia po dniu.
Do jak to mówi moja koleżanka blaszanej rzeczywistości codziennego dnia.
Potrzebuję już tego, żeby życie wróciło na znane, zwyczajne tory.
Takie myśli krążą mi od wczoraj…
Czas przerwy od życia dobiega końca
Czas przerw przeróżnych jest nam potrzebny jak tlen, żeby oddychać, żeby funkcjonować, często żeby przetrwać: wyjazdy, święta, majówki, czerwcówki, wakacje i inne to niezbędnik życiodajny. Jednak te przerwy mają drugi biegun, taki że przewracają życie do góry nogami, wywracają je do podszewki.
Czas płynie inaczej, światło świeci jaśniej, zimno jest zimniejsze, ludzie milsi lub nie, zwierzęta mówią po naszemu, dzieci dokazują bardziej, a waga szaleje.
Wkrada się wtedy w życie chaos, zamieszanie i bałagan. Nie każdy znosi to dobrze, niektórzy wręcz koszmarnie. W gabinetach terapeutów szukamy ukojenia, rozładowania, zrozumienia. Szukamy normalności.
Tak normalności, bo nasze życie w rutynach, systemach, powtarzalnych sekwencjach paradoksalnie przynosi spokój, często wytchnienie i ład.
Kiedy po cudnym świątecznym szaleństwie z rodzinami moich córek, piątką wnuków i ich psem, poszalałam sylwestrowo z przyjaciółmi, poklaskałam z filharmonikami, pobrnęłam w śnieżnych warmińsko-mazurskich zaspach poczułam i zatęskniłam za moim trochę nudnym, rutynowym i powtarzalnym życiem.
Lubię to że we wtorek mam onlajny, we środę gabinet w Zamku i panią K o 11. a panią E o 14. w piątki często superwizuję, a w weekendy szkolę. Taka równowaga i autodyscyplina pomaga w samoregulacji, wspiera harmonię i stałość, a to baza, żeby towarzyszyć innym czy wspierać.
-Czy wypoczęłam? - pyta koleżanka
-Wypoczywać to ja będę w pracy- odpowiadam
Rekomenduję rutynowo płatki pod oczy i rano szklanka ciepłej wody z cytryną
Szczęśliwego Rutynowego Roku z szalonymi przerwami !