Psychoterapia Maria Pełko - Poznań

Psychoterapia Maria Pełko - Poznań Psychoterapia / Szkolenia / Grupy Terapeutyczne / Superwizja / Warsztaty Rozwojowe

KALEJDOSKOP.Za nami trzecia edycja szkolenia „Dialogi Ciała i Psychiki”, i z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że DIA...
26/04/2026

KALEJDOSKOP.

Za nami trzecia edycja szkolenia „Dialogi Ciała i Psychiki”, i z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że DIALOG naprawdę jest.
Zarówno między ciałem i psychiką w obrębie … jednego ciała, jak i w wielobarwnej:
* między-cielesności,
* między-umysłowości,
* między-przeżywalności…

Dziękuję:
* Profesor Katarzynie Schier oraz Marzenie Barszcz Psychoterapia Przez Ciało za pełne obfitości PROWADZENIE i możliwość obcowania zarówno z Mądrą Nauczycielką, jak i Wolnym Dzieckiem w każdej z Nich (gdyż dzięki temu te spotkania mogą być jednocześnie przyjemne i rozwijające),
* Wielomodalnościowej Grupie za współtworzenia Plemienia Żywych Ludzi, którzy mogą wzajemnie BYĆ i szukać dobrej dla wzrostu „normalnej symbiozy” by ŁĄCZYĆ, oraz „zdrowej separacji” by pielęgnować ODRĘBNOŚĆ. Oba ruchy są potrzebne, i na szczęście oba wciąż możliwe!

Po tych dwóch dniach jestem z ugruntowanym przekonaniem, że nadal mamy wpływ na kształt swojego życia, a dostęp do korektywnych doświadczeń jest (dosłownie) na… wyciągnięcie ręki 🤗 I nawet jeśli ten ruch sięgania jest jeszcze niepewny, nieśmiały, a może i TERAZ - niemożliwy, to jest jeszcze PRZYSZŁOŚĆ - w której możemy uczyć się nowego. I zaczyna się ona teraz. 🌱

Dziękuję,
M.

(*) słowa i sformułowania w opisie zaczerpnięte z zasobów Grupy - dziękuję za inspirację!

📌 Dialogi Ciała i Psychiki: Symbioza i Separacja „zapisane w ciele” - szkolenie dla psychoterpeutów / 25-26.04.2026 / Poznań

DOBRE DECYZJE.… wciąż i wciąż stajemy się mądrzejsi.Wiemy już tak wiele:* poznajemy siebie,* poznajemy innych,* poznajem...
18/04/2026

DOBRE DECYZJE.

… wciąż i wciąż stajemy się mądrzejsi.
Wiemy już tak wiele:
* poznajemy siebie,
* poznajemy innych,
* poznajemy świat.
Widzimy czego pragniemy i dokąd zmierzamy. Wiemy też (często) jakie drogi tam prowadzą, co robić - a czego nie. Teoria obejrzana z każdej strony. I nagle przychodzi kolejna możliwość, ĆWICZENIA PRAKTYCZNE:
stajesz przed podobną sytuacją, która jakoś zaprasza, wabi, przyciąga… i nawet jeśli wiesz (i ja wiem), że lepiej tam nie iść to… 👣 czasem idziemy. Choć z zewnątrz wszystko takie OCZYWISTE i proste. Lecz nasze życie jest też wewnątrz, a tam drogi plotą się w niesamowicie fantazyjne wzory.

I czasem te ścieżki biegną też SWOIM własnym rytmem, z którym możemy walczyć lub płynąć.

I czasem naprawdę możemy wejść ponownie na szlak, który już z pozoru znamy na wylot, i może nawet wiemy, że czeka tam też coś bolesnego do przeżycia, ale… naprawdę nasza gotowość do innych wyborów rodzi się w doświadczeniu, a nie (tylko) rozmyślaniu i analizie.

I czasem można świadomie wejść w coś, co wygląda jak „ta sama rzeka”, i zdziwić się, że my w tej rzece (a zwłaszcza po kolejnym wyjściu z niej) jesteśmy inni. Stoimy na brzegu, mokrzy i często poszarpani, a jednak też (może) z czymś nowym:
* wolnością do przeżywania po swojemu,
* szacunkiem do swojego tempa,
* umiejętnością bycia dla siebie wyrozumiałą / wyrozumiałym także na manowcach,
* a może też (wreszcie / po wystarczającej liczbie prób) z tym czymś czego szukaliśmy - co daje nam już teraz możliwość wybrania innego nurtu…
Masz (i ja mam, uff) prawo błądzić.

Tak, zgadzam się - życie to nasze decyzje i ich konsekwencje, lecz ja lubię też to, że czasem mogę podjąć „głupie” decyzje, bo potrzebuję się czegoś jeszcze nauczyć z tych konsekwencji. Mądrość to nie tylko dobre decyzje, to też zgoda na Siebie, w trudzie i blasku. W drodze.
Do zobaczenia na szlaku,
M.

Ps. Nie mam na myśli zachowań autodestrukcyjnych, w te ścieżki nie wchodzimy dla rozwoju, tam nie odkrywamy nowego, a jedynie uciekamy przed sobą i swoim życiem. Które i tak wciąż wychodzi nam na spotkanie. 🤝

HISTORIA PEWNEGO BUKIETU.Już dawno nie pamiętam dnia, w którym od rana do nocy nieprzerwanie pada. A w takim właśnie dni...
28/03/2026

HISTORIA PEWNEGO BUKIETU.

Już dawno nie pamiętam dnia, w którym od rana do nocy nieprzerwanie pada. A w takim właśnie dniu zdałam (prawdopodobnie) ostatni egzamin certyfikacyjny w moim życiu. A dzień przeżyłam co do minuty, wysiadając z pociągu o 5.25 rano i wracając w stronę poduszki przed 23 - deszcz, deszcz, deszcz… ☔️

To był dobry egzamin. Nie dlatego, że jakoś wybitnie mi poszło (*), ale dlatego że w polu tego wydarzenia mogły zaistnieć zarówno różnice, jak i punkty styczne i szeroką falą rozlewały się ciekawość i dialog. I za to naprawdę dziękuję, biorę sobie z tego garść cennych wskazówek i pozostaję w przyjemności spotkania z drugim człowiekiem (ludźmi). Dziękuję Małgorzacie Mączce, Sylwii Fajkowskiej i Tomaszowi Rebecie za stworzenie pobudzającej do namysłu i refleksji komisji! A także Agnieszce Wojtaszek za dbanie o procedury i porządek formalny ✍️ oraz uśmiech 😊

To jak już sobie tak tu dziękuję, to jeszcze zbiorczo podziękuję WSZYSTKIM za ogrom życzliwości i trzymanych kciuków, naprawdę to czułam i dodaje mi to skrzydeł! 🪽 Nie jestem w stanie wymienić wszystkich, więc ograniczę się do 4, bo lubię tę liczbę:

* dziękuję Tobie Mariola Primavera za wspaniałą obecność przed, po, w trakcie i po prostu w życiu codziennym, oraz gratulacyjny i radosny wiosenny bukiet małopolskich żonkili, który przyjechał ze mną do Wielkopolski 🌼
* dziękuję Tobie Dominik Dominik Sałdak za to, że zawsze, od wielu już lat, znajdujesz dla mnie czas, i że naprawdę mamy się razem dobrze, lubię bycie (po prostu) z Tobą 💞
* dziękuję Tobie Piotrku Piotr Zawadzki za niespodziewane spotkanie po latach pełne śmiechu i wspólne bujanie w obłokach różnych pięknych wizji, ale i upiorów, bo życia bywa różne, lecz właśnie ten miks jest najbardziej prawdziwy 🌏
* i dziękuję Tobie Marlena Marlena Krupa - psychoterapia i superwizja Gestalt za pilnowanie mnie bym stąpała też po ziemi i inspirowanie do różnych zawodowych nowych ruchów. Super, że siadłyśmy w jednej „ławce” w szkole superwizorów! 📚

No to można wracać do wiosny 💃🏻🪩🕺🏼

(*) - a „wystarczająco” to użyteczna jednostka, szalenie życiowa 😊

PEŁNIA.Jednoosobowe łóżko. Nierozłożna kanapa. Mruczenie kota czy ciężar psa. I ciepło. Cichy dom. Znajome kwiaty i szme...
14/02/2026

PEŁNIA.

Jednoosobowe łóżko. Nierozłożna kanapa. Mruczenie kota czy ciężar psa. I ciepło. Cichy dom. Znajome kwiaty i szmery.

Samotność?
A może spokój?

Po burzliwym dniu.
Potarganym życiu.

Zawód? Nieufność? Zniechęcenie?
Nieee. To nie koniec. To wybór.
Tego, co naprawdę dobre. Nie jest potrzebne cokolwiek. Nie chodzi o kogoś. A tym bardziej kogokolwiek. Nie trzeba nic nikim łatać. Bo wszystko jest takie, jakie jest.
Dobre… Kompletne.

Spójne, i w prostocie i w złożoności.
Ktoś nie jest po coś. Ktoś jest po prostu.
Obok. Blisko. Razem.
I oddzielnie. Dalej.
Znów obok.

To nie burzy, tylko robi możliwość. I elastyczność. Bo miłość jest ruchem. Płynie, obejmuje, rozpływa, oplata… A większe łóżko to potem już tylko kwestia decyzji, choć w małym, zwłaszcza na początku, zupełnie nie brakuje centymetrów. Bo tak naprawdę niczego nie brakuje. Do braku braku można dodać coś wyjątkowego.

Jak:
* smak soczystych czereśni w piękny, letni dzień,
* klangor żurawi usłyszany niespodziewanie o poranku,
* zapach świeżego pieczywa z pobliskiej piekarni, który przez chwilę musnął nas, gdy przemierzamy miejskie szare ulice,
* widok ostatnich promyków szykującego się do snu słońca, chwilę przed (z)mrokiem,
* uważna dłoń delikatnie łapiąca nas za ramię, gdy zbaczamy z drogi…

Ja.
Ty.
KTOŚ (wzajemnie wyjątkowy).
Miłość ma niepoliczalną ilość oblicz.
CZUJESZ?

TO SAMO.Z człowiekiem podobnym, do tego co znamy, prawdopodobnie zbudujemy podobną (do tych które już znamy) relację. Gd...
08/02/2026

TO SAMO.

Z człowiekiem podobnym, do tego co znamy, prawdopodobnie zbudujemy podobną (do tych które już znamy) relację. Gdy podobnie rozczarowującą to prędzej czy później przypłyną pytania: Czemu ponownie jestem w miejscu, które znam jako raniące? Po co wybieram to samo? Może jednak da się uparcie wchodzić do tej samej rzeki? Kto mi zabroni?

I pokrzepiająca odpowiedź:
To o Nim / To o Niej.
Nie o mnie.

Oddzielone. Ktoś wyżej - Ktoś niżej. Różne dojrzałości. Różne niedojrzałości. Różne potrzeby. Czasem to naprawdę dwa światy. Przypadkowe spotkanie obcych. Lecz im bliżej, tym bardziej już wspólne. Bo nawet, gdy coś jest „o nim”, to jednak drugie „ja”, jeśli to pojawia się cyklicznie / powraca / a nawet trwa, to… jest w tym też.
I robią to razem. Odgrywają? Tańczą? Współtworzą?

Ja wiem, że jest to rozdzielenie i możemy oberwać przez czyjąś niedojrzałość czy niegotowość, i „to o niej”, lecz… o nas jest nasz wybór.
O mnie jest to:
* co mnie przyciąga,
* kogo wybieram,
* na co przymykam oko,
* czego nie chcę urealnić,
* jakiej melodii słucham wciąż od nowa 🎵

No bo:
Kto mi zabroni?
🤫

HIP HIP NOZA! W hipnozie zakochałam się prawie dwa lata temu, co początkowo wzbudziło sporo nieufności w moim otoczeniu ...
01/02/2026

HIP HIP NOZA!

W hipnozie zakochałam się prawie dwa lata temu, co początkowo wzbudziło sporo nieufności w moim otoczeniu (nie wchodź w to, po co ci to? rób po prostu dalej swoje (czyli psychoterapię), stracisz wiarygodność… i takie tam ;)). Oczywiście odbiło się to echem w moim wnętrzu, i w rozdarciu rozmawiałam z różnymi osobami oraz poznawałam nowe nazwiska na hipnotycznej mapie Polski i świata…
… lecz jak coś mnie ciągnie (wzywa?) to i tak to sprawdzę. Aga z Przestrzeń Terapii pożyczyła mi milion książek, nawiązałam różne znajomości, i co krok upewniałam się, że to ani nie straszne, ani zagrażające, ani nie związane z utratą zawodowej wiarygodności, lecz łączy w sobie rzeczy, które niosą mnie w życiu:
- pozwala pogłębiać dostęp do siebie,
- poszerza kontekst o obszary niepomyślane świadomym umysłem,
- otwiera bramy wolności dla nieświadomości, kreatywności, wyobraźni,
- poRUSZA i odpręża! 🫠

Za nami pierwszy z trzech modułów warsztatu o pracy z hipnozą w psychoterapii. W kolorowym gronie kobiet, z różnymi odsłonami życia:
* od zygoty (która słyszy już w łonie pierwsze zapraszające sugestie),
* przez widzenie swych dłoni jak gdyby pierwszy raz (niczym dzieciątko w kołysce),
* do relacji większych, mniejszych, trudnych i prostszych (także ze sobą),
* po pożegnanie i odprowadzanie do drzwi, czasem ostateczne. 🕯️

Dziękuję:
* Violi Ambroziak - Krzysztofowicz Hipnotyczne Opowieści. Dla dobrej jawy i pięknych snów. za kolejny warsztat, podczas którego można się (na)uczyć bardzo dużo, a jednak wracać bez przeciążenia,
* Grupie Kobiet za zaangażowaną obecność, różnorodność i lekkość (włącznie z autorką zdjęcia),
* Agnieszce za możliwość bycia częścią Jej przestrzeni - Matejki 46/2 to wspaniałe miejsce do rozwijania i z(a)wijania (gdy trzeba zwolnić i zajrzeć uczciwie do środka).

📌 „Hipnoza w Psychoterapii” - warsztat dla psychoterapeutów, prowadząca: Violetta Ambroziak - Krzysztofowicz (30.01 - 01.02.2026)

LUSTRO.Że ludzie, których spotykamy są jak lustra - to znana koncepcja. Że to, co nas w nich drażni, to nasze cienie, kt...
04/01/2026

LUSTRO.

Że ludzie, których spotykamy są jak lustra - to znana koncepcja. Że to, co nas w nich drażni, to nasze cienie, których nie chcemy dostrzec - też powszechne. Że spotykamy ich po coś - niby tak.
Od maleńkości marzymy o odbiciu się w zwierciadle oczu najukochańszych. Chcemy zobaczyć tam miłość, zachwyt i siebie w pełni. Widzimy różne obrazy, czasem niezrozumiałe. A czasem wzrok skierowany zupełnie nie na nas, jak takie zamknięte trzyczęściowe lustra, jakie miały nasze Babki - nie ma patrzenia! Nie czas na czułości.

Ludzi wszędzie pełno. Każdy coś nam o nas mówi, czy tylko Ci, którzy podnoszą ciśnienie? Może na odwrót - Ci którzy patrzą i myślimy / czujemy, że nas widzą i znają? Ale oni nas cenią… a cień jeszcze potrzebny. A może najpierw spotykamy się cieniami i jeszcze w cieniu takim, że każdy widzi tylko cień drugiego?

Wszystko jeszcze spowite mgłami minionych ran (zadanych przecież na otwartym i ryzykującym ufność sercu) i podlane lękiem o powtórki z rozrywki… Gdzie sięgać, by zasilić się odwagą do ponownego podniesienia wzroku i zrobienia raz jeszcze pierwszego kroku w stronę tego, co daje spokój…? Wypadałoby napisać, że na przykład w psychoterapii 😉 bo to prawda. Ale przecież to też wiedza powszechna. Niebywałe jak wiele pierwszych kroków przed i za każdym z nas.

Czwarty dzień nowego roku, i każdy z nas w drodze… od dekad! Aż chrzęszczą piachy i kamienie pod stopami. Światła życzę, bo to ciepłe i jasne! Ale też cienia, bo to intrygująco tajemnicze i wnoszące nowe. I tych ludzi wokół jak lustra, z funkcją zamknięcia toaletki, gdy chwilowo za dużo. 🤭

Happy NEW Year! 😉🥳

W GRUPIE RAŹNIEJ.Jeśli masz ochotę na dołączenie do grupy to zapraszam. Zadzwoń lub napisz, a opowiem o wszystkim bardzi...
02/01/2026

W GRUPIE RAŹNIEJ.

Jeśli masz ochotę na dołączenie do grupy to zapraszam. Zadzwoń lub napisz, a opowiem o wszystkim bardziej szczegółowo i odpowiem na każde pytanie, na które będę znała odpowiedź. Spotykamy się w czwartki na poznańskim Łazarzu (ul. Niegolewskich 28/7). Najbliższe spotkanie 8 stycznia 2026. Może to dobry pomysł dla Ciebie?

Maria Pełko
t. 609 544 484
e: pelko.maria@gmail.com

PAUZA.Już składam wyrazy uznania dla każdego komu uda się nie przejeść w Święta 🤭 I jednocześnie życzę wszystkiego najsm...
24/12/2025

PAUZA.

Już składam wyrazy uznania dla każdego komu uda się nie przejeść w Święta 🤭 I jednocześnie życzę wszystkiego najsmaczniejszego!
Bo życie to naprawdę przygoda wybuchowa:
* czasem z umiarem,
* czasem z rozmachem,
* czasem na głodzie,
* a czasem aż do porzygania!
Tyle tych wrażeń i zawartości życia w życiu…
Bądźmy dobrze dla siebie.
Osobiście i nawzajem.
Nie tylko „od święta” 😇

Aho, 🌲
M.

Z POPIELNIKA.Wiele razy powtórzyłam w życiu, że do wzrostu i rozwoju potrzebny jest przepływ z dwóch źródeł:* wsparcia,*...
22/12/2025

Z POPIELNIKA.

Wiele razy powtórzyłam w życiu, że do wzrostu i rozwoju potrzebny jest przepływ z dwóch źródeł:
* wsparcia,
* i frustracji.
Przyjemność i cierpienie. Błogie razem i wiejące chłodem osobno. Piękno ciszy własnej i zamęt ze wspólnoty. Błoto i złoto. Jak zwał, tak zwał(a).

Zima. Niech już wszystko śpi i umiera. Starczy nadgryzionych ogonów i dmuchania w resztki żaru. Niech zgaśnie. Pozostawiając (na jeszcze jedną krótką chwilę) ulotny zapach przeszłości.
I niech nie będzie nic. NIC.
Co jest żywe i prawdziwe, nie zniknie.
Tylko przyśnie.
Przyśni. Siebie.
Odpocznij(my)
SOBIE.

ZWROTNICA.Spotykamy się na różnych poziomach:* dojrzałości,* gotowości,* świadomości,* przyjemności…Ja i Ty.Czasem My. A...
19/12/2025

ZWROTNICA.

Spotykamy się na różnych poziomach:
* dojrzałości,
* gotowości,
* świadomości,
* przyjemności…

Ja i Ty.
Czasem My. A czasem Nic.
A przynajmniej Nic Specjalnego.

Rozmijamy też. Boleśnie.
I wtedy tym bardziej widzimy, z jak różnych miejsc startowaliśmy, że nie doszło do spotkania. Że wylądowaliśmy OBOK, a nie RAZEM.

Często jestem przy torach. Życie jest jak pociąg, który jedzie. Wsiądziesz, czy nie? Lecz zanim jest na to szansa potrzebny jest PERON. Miejsce, gdzie na moment wszystko stoi w miejscu. Kawałek dalej wszystko pędzi, w jasno określonym kierunku.

Tam, czy w przeciwną?
I zwrotnica, miejsce gdzie - gdy jest UWAŻNOŚĆ - można się bezpiecznie minąć, i rozjechać w swoje strony. To samo miejsce - gdy WZAJEMNEGO WIDZENIA BRAK - grozi czołowym zderzeniem. Poturbowaniem do szpiku kości.

Na peronie czasem NUDA. Czekasz i czekasz, a widać tylko brak ruchu. Lecz życie (nad)jedzie.
Może warto posiedzieć… niż wsiąść do pociągu byle jakiego?

Adres

Ulica Niegolewskich 28/7
Poznan
60-233

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 19:00
Wtorek 09:00 - 19:00
Środa 09:00 - 19:00
Czwartek 09:00 - 19:00
Piątek 09:00 - 19:00

Telefon

+48609544484

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psychoterapia Maria Pełko - Poznań umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Psychoterapia Maria Pełko - Poznań:

Udostępnij

Kategoria