03/01/2026
Zaczyna się zawsze tak samo. Dzwonek do drzwi. Gospodyni, siedząca w skórzanym fotelu z notatnikiem w ręce, woła: „Zapraszam!”. I gdy gość już położy się na kremowej sofie, pod wiszącą na ścianie grafiką Francisa Bacona „Leżąca postać”, pada pierwsze pytanie: „Co masz dziś na sobie? Opowiedz o tym”.
To świadome mrugnięcie okiem w kierunku słynnego przodka, „ojca psychoanalizy” Zygmunta Freuda, którego pacjenci podczas konsultacji spoczywali w pozycji horyzontalnej. W gabinecie, urządzonym w wiedeńskim mieszkaniu Freudów przy Berggasse, służyła im staroświecka, drewniana sofa wypchana końskim włosiem, z twardym podgłówkiem, przykryta wełnianym perskim dywanem.
Rozmówcom jego prawnuczki, występującym w podkaście (zatytułowanym, a jakże, „Fashion Neurosis”) jest z pewnością wygodniej. Mogą też liczyć na wyjątkowo korzystne górne oświetlenie, w którym rysy wydają się miękkie, cera idealna i nie widać drugiego podbródka.
Są wśród nich wieloletni przyjaciele Belli Freud, jak Susie i Nick Cave, ale też inni twórcy i twórczynie, by wymienić choćby Marinę Abramović, Kate Moss, Jonathana Andersona, Annie Leibowitz, Karla Ove Knausgårda, Cate Blanchett, Zadie Smith czy ostatnio – hiszpańską wokalistkę Rosalíę.
Goście, mniej lub bardziej sławni, to osoby, które trudno zamknąć w określeniu „celebryci”. Raczej nietuzinkowe osobowości, które dopięły swego talentem i pracą, a przy tym mają jeszcze sporo do powiedzenia o tym, jak postrzegają świat, innych i własną tożsamość. Rozmowa o tym, co noszą i dlaczego lubią ubierać się tak, a nie inaczej, odsłania zaskakująco wiele: ambicje, lęki, wrażliwość.
Skąd moda na sztukę słuchania prezentowaną przez prawnuczkę Zygmunta Freuda? Beata Chomątowska portretuje Bellę Freud 🔗 https://tinyurl.com/yayhp8na