27/11/2025
Kilka lat temu, na Kongresie Medycyny Estetycznej i Regeneracyjnej w New Delhi, jedna z Wykładowców miała wykład o tym, że służba zdrowia, niestety spotyka się w swojej pracy z agresją. Zarówno słowną jak i fizyczną.
Pamiętam, że ta Lekarka podawała dane, że w USA aż 12% CHIRURGÓW PLASTYCZNYCH minimum raz w życiu... ZOSTAŁA POBITA PRZEZ SWOJEGO PACJENTA... O Boże...
Ja mam to szczęście, że mam Was i nikt mnie nie bije 😉😀 Ogrom rzeczy, które od Was dostałam przez te wszystkie lata, "chyba" oznaczają, że mnie "raczej" lubicie 🥰❤️
Otrzymałam od Was ogrom kwiatów, słodyczy ale też... pieczecie dla mnie chleby (oj sporo było tych chlebów 🙃 Przepyszne!). Dostaję od Was słoiki (z miodem z Waszych pasiek, Wasze powidła i marmolady...), owoce (pigwy, truskawki, jabłka, gruszki, borówki). Jedna Pacjentka nawet uszyła dla mnie kosmetyczkę (mam ją do dzisiaj 😊) i zimowe skarpety 😍 Pieczecie ciasta, pierniki, drożdżówki, wyrabiacie ręcznie mydła, maski do włosów, świece... Kiedyś (2x), dostałam ręcznie zrobiony wianek na święta. Mam też ręcznie zrobioną torbę na zakupy, dynię, koszyczki do gabinetu, A NAWET LEGOWISKO DLA MOJEGO KOCIAMBRA 😍
Dostałam od Was kubki, filiżanki, książki, aniołka by mnie chronił, a nawet małą, żywą choinkę z lampkami.
Już nawet nie wiem co mam jeszcze wyliczać a nie chciałabym kogoś pominąć. Tyle tego było ❤️❤️❤️ Bardzo dziękuję 🙏❤️
Bardzo lubię spotkania z Wami i myślę, że część z Was ze mną też. Często mój gabinet lekarski, to nie tylko zabiegi z zakresu medycyny estetycznej ale również zwierzacie mi się z Waszych trosk, osiągnięć, smutku, radości ❤️
Jesteście niesamowici 🥰 Tym bardziej, że nigdy nie oczekiwałam, byście mi cokolwiek dawali!!! Bardzo Wam za wszystko dziękuję i bardzo dziękuję, że jesteście. Cieszę się, że mogłam Was poznać.
Bądźcie szczęśliwi ❤️😊😘